Bezpieczenstwo przede wszystkim



w ten sposob polski rzad troszczy sie o bezpiecznenstwo naszych obywateli. oprocz zmian w przepisach zapomnieli wspomniec o dziesiatkach jak nie setkach nowych fotoradarow, kolejnych patroli strazy wiejskiej z przenosnymi urzadzeniami... i myslicie ze w miastach??? przy szkolach??? nieeeee! tam nie "oplaca sie" pilnowac bezpieczenstwa.. beda czaic sie w nocy na drogach z duzym poboczem i szerokim pasami, przy ustawionych znakach teren zabudowany gdzie dookola szczere pola i w oddali 2 domy..

paradoks A) urzedasy mowia ze zwiekszenie kwoty mandatow poprawi bezpieczenstwo na drogach a jednoczesnie wplywy z mandatow umieszczaja jako jeden z waznieszych wplywow do kasy panstwa, wiec licza sie z tym ze nadal bedziemy jezdzic niebezpiecznie (czytaj: szybko). łupienie ludzi w bialych rekawiczkach. policjanci stali sie zwyklymi zolnierzami mafii jaka jest rzad, ktory wysyla ich po haracze.
paradoks B) skoro poprzednie podwyzki mandatow mialy poprawic bezpieczenstwo to po co kolejne podwyzki?
paradoks C) bezpieczenstwo nasze zapewniaja fotoradary i wysokie mandaty a nie bezpieczne przejazdy kolejowe, 3 pasmowe drogi bez dziur, kladki zamiast przejsc dla pieszych itd...
robia z ludzi wariatow jawnie bez skrupulow wmawiajac nam swoje idiotyzmy dotyczace bezpieczenstwa.