Biały w łatki piesek lub suczka błąka się

/ 14 odpowiedzi / 2 zdjęć
W okolicach osiedla przy ul. Warszawskiej za budynkiem PZU błąka się mały biały piesek z czarnymi i brązowymi łatkami. Jest to kundelek, pyszczek ma podobny trochę do sznaucera. Ma na sobie czarną lub ciemno brązową obrożę, więc na pewno ma właściciela. Jest łagodny i ufny.Poniżej zdjęcia jakie udało mi się zrobić.

(2014/01/02 23:11)

(2014/01/02 23:12)
To nasza sunia. Wczoraj rano wyskoczyła przez furtkę którą ktoś otworzył. Sunia jest bardzo łagodna i reaguje na "sunia". Jest u nas od dwóch dni. Bardzo proszę o pomoc w złapaniu. Jeśli ktoś ja złapie można pozostawić u Pani Kasi - weterynarz na Warszawskiej. ODBIORĘ JĄ.BARDZO PROSZĘ O POMOC.

(2014/01/03 08:21)
tELEFON DO fUNDACJI: 502 156 186.

(2014/01/03 08:22)
Dostała wczoraj jeść. Wyszłam jeszcze w nocy, bo chciałam ja zabrać na noc do domu albo na klatce położyć jej coś do spania. Ok. 24 w nocy już jej nie było. Jeśli tylko pojawi się, to zabiorę ją do domu i zadzwonię lub odstawię do Pani Kasi na Warszawską.

(2014/01/03 10:05)
BARDZO DZIĘKUJĘ ZA CHĘĆ POMOCY. Sunia już wróciła do domu. Została przywieziona przez Panią Zytę i jej koleżankę. Bardzo dziękuję.
Szukamy domy dla czarnego pieska, który wczoraj został potrącony przez samochód.Szukamy włascicieli malutkiedo burego pieska, który zagubił sie i czeka na swoich ludzi

(2014/01/03 10:50)
Dziękuję za informację.Szukałam jej przed godziną i miałam napisać, ze nigdzie jej nie ma w mojej okolicy. Dobrze, że sunia jest już w domu. :)))

(2014/01/03 12:21)
Jeszcze raz dziękuję za pomoc.Sunia jest przeznaczona do adopcji - szukam dla niej domu stałego.

(2014/01/03 12:41)
  w okolicach nowego szpitala ,biegał dziś dosyć wystraszony husky ,biało rudy .około południa 

(2014/01/03 14:13)
Pani Zyta oddana całym życiem zwierzętom ,znam ją ze schroniska mimo że tam już nie pracuje lecz widzę nie spoczęła na laurach nadal działa,ukłony w jej stronę.

(2014/01/03 14:13)
Nie ma za co dziękować, to zwyczajny ludzki odruch. Nie mogę pozwolić sobie na posiadanie zwierzątka :( Często wyjeżdżam i to na długi okres czasu. Miałam kiedyś dwa wspaniałe psy i z wielkim bólem serca musiałam znaleźć im drugi dobry dom, nowych właścicieli. Minęło kilka  lat, a na samą myśl i wspomnienie łza w oku się kręci. Pies to członek rodziny, konieczność oddania to jak strata kogoś bliskiego. A co do Pani Zyty, to wspaniała, bezinteresowna kobieta o wielkim sercu.

(2014/01/03 14:39)
Pani Renato ,podziękowanie to za mało nawet Pani nie wie ile radości sprawia odnalezienie zagubionego psa,dużo by tu można było  pisać, sam wiem coś na ten temat. Dziękuję.

(2014/01/03 14:45)
To, że dawni pracownicy schroniska nadal pomagają zwierzakom - to tylko dowód na to, że ich praca w schronisku nie była tylko ROBOTĄ. Dlatego dziwi mnie, że z taka niechęcią obecny operator ( co za dziwne określenie) podchodzi do ich obecności. Słyszałam, że nie są wpuszczani na schronisko - może ktoś się obawia by czasem nie buntowali psy. Dlaczego schronisko nie chce ich pomocy?  

(2014/01/03 17:41)
Fundacja Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt „NERO”
Ul.Młynarska 43  96-500 Sochaczew 
KRS: 0000317840 
Nr. Konta: 67 1020 1185 0000 4802 0174 4093     JEST  TO NOWY OFICJALNY ADRES FUNDACJI I DANE DO WPŁAT.-DZIĘKUJEMY-     PAMIETAJMY ROBIĄC NASZE ROZLICZENIA DLA NAS TO NIC A DLA NICH SKARB.

(2014/01/03 19:23)