Brudna kampania wyborcza niszczy samorządność

/ 16 odpowiedzi
Jestem zdegustowany tym co się dzieje w czasie kampanii wyborczej w Sochaczewie. Brudna kampania prowadzona przez jeden z komitetów niszczy to co w idei samorządności najważniejsze, czyli troskę o dobro wspólne. Walka na śmierć i życie z przeciwnikiem politycznym stała się ważniejsza niż merytoryczna dyskusja o tym co zrobić dobrego dla miasta. Zniszczenie wszelkimi możliwymi środkami konkurentów do władzy jest głównym celem. Można nie zgadzać się z pomysłami p.Urszuli Pawlak , p.Bogumiła Czubackiego , p.Tomasza Połcia czy p.Przemysława Gaika , ale prezentują oni jakieś konkretne wizje rozwoju Sochaczewa. Pan burmistrz Piotr Osiecki i jego ludzie nie są w stanie takiego programu dla miasta przedstawić , więc cala ta ekipa postanowiła przenieść się do powiatu. Nawet tak wychwalana pani przewodnicząca Rady Miasta Jolanta Gonta nie chce już być radną miejską. Wydaje mi się że pan burmistrz Piotr Osiecki i jego ludzie nie zrozumieli na czym polega samorządność.
Szanowny Panie
Nieustannie posuwa się Pan do insynuacji. Brudną kampanię rzeczywiście prowadzi pewien komitet i jest to kampania skierowana przeciwko Piotrowi Osieckiemu. Od dwóch lat. 
Przypominam Panu, że Piotr Osiecki kandyduje na stanowisko burmistrza miasta. To co Pan wypisuje to zwykłe bzdury i właśnie brudna kampania. 
Wszyscy kandydaci na stanowisko burmistrza są też kandydatami do Rady Powiatu. Tego już Pan nie zauważa. 
Co do programu to zapewne dostał Pan do domu gazetę Sochaczewskiego Forum Samorządowego. Nasz program można też znaleźć na stronie www.piotrosiecki.pl
Jeśli Pan go porówna z innymi okaże się, że jest najbardziej rozbudowany, najbardziej kompleksowy - jako jedyny zawiera propozycje dla każdej dzielnicy miasta. 
Proszę więc nie prowadzić brudnej kampanii. Bo jeśli Pan jej nie prowadzi, to czemu Pan nie pisze o swoim programie, tylko atakuje burmistrza Osieckiego. 
Robert Małolepszy 
kandydat do Rady Powiatu
PS. nigdzie nie uciekam, chcę tylko i aż uprzątnąć bałagan, który zrobili przez ostatnie cztery lata w powiecie panowie Ciura, Gaik, Żelichowski i inni. 

(2014/11/13 22:28)
A może to Urszula Pawlak steruje prokuraturą? A może Tomasz Połeć O.O Strach się bać.

A może ks. proboszcz Piotr Żądło. Prezes Kaczyński! To na pewno. Przyjechał do Socho pod zasłoną nocy i powiedział: Beata, rozpizgaj mi tu Gaika!

Ludzie... Niezależnie od stanów paranoidalnych i teorii spiskowych, zanim się wypowiecie zbadajcie fakty. Ani burmistrz zna się z prokurator, ani świadkowie w sprawie z burmistrzem. Myślicie, że nie sprawdziłem tego tematu. Sprawdziłem dokładnie. Powiązań brak.

Widzę że każda opcja potrafi w tym kraju wykreować swój Smoleńsk...

(powołuję się w tym poście na prawo blockquoteu i prawo satyry)

(2014/11/13 22:30)
Panie Robercie, poproszę o podanie w którym miejscu znalazł pan insynuację.Czy nie jest prawdą , że pani J.Gonta kandyduje do Rady Powiatu? Proszę odpowiedzieć , bo może się mylę , czy kierownicy MOK i MOSIR nie otrzymali polecenia usuwania banerów kandydatów opozycji z terenu swoich placówek? 

(2014/11/13 22:49)
Mój program i program Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej jest powszechnie dostępny we wszelkich mediach i nie ma pod nim napisu o wyłączeniu możliwości komentowania. Proszę się odnieść do danych prezentowanych w folderze pana Bogumiła Czubackiego oraz na naszej stronie internetowej. Są one powszechnie publikowane na facebooku. To jest merytoryczna kampania a nie insynuacje. Liczę na rzeczową dyskusję.

(2014/11/13 22:59)
Odniosę się krótko do tego co piszecie Państwo w swoich materiałach - banialuki i manipulacje. Jak to zwykle u pana Żelichowskiego, bo wiadomo, że on to pisał. 
Co do wieszania banerów to nikt nie może wieszać banerów na obiektach MOSiR i MOK - ani opozycja, ani koalicja. Wyjątkiem są te miejsca, które instytucje np. MOK na stałe wynajmują firmom świadczącym usługi outdoorowe. Dlatego w Chodakowie stoją trzy billboardy. Na jednym z nich jest zresztą plakat kandydata opozycji. 
A propos - do banerów i reklam wyborcznych. Pański kandydat na burmistrza, piszę to z pełną świadomością, łamie prawo. Postawił kilka reklam na wyjątkowo tandetnych siatkach, zajmując pasy drogowe bez pozwolenia i stosownych opłat. Mowa o reklamach pana Czubackiego m.in przy kościele św. Wawrzyńca, czy na ulicy Pokoju. 
Oświadczam też przy okazji, że wszystkie reklamy burmistrza Osieckiego są ustawione zgodnie z prawem. W miejscach, gdzie tego wymagają przepisy są wniesione stosowne opłaty i są wcześniej złożone wnioski i wydane zgody. Na posesjach prywatnych mamy zgody właścicieli lub najemców powierzchni reklamowych. 
Robert Małolepszy 
kandydat do Rady Powiatu, w której trzeba zrobić porządek po czterech latach rządów całkowicie niewinnego Przemysława G., zupełnie niezwiązanego z osobami zamieszanymi w aferę DPS Janusza Ciurę i popierającego ich we wszystkich działaniach Jerzego Żelichowskiego. 

(2014/11/13 23:35)
Nie złe JAJA, będzie grubo!!!
Niezła afera się szykuje. Post Przemysława Gaika z jego profilu fb:

"Teoretycznie nie mogę Państwu powiedzieć nic na temat śledztwa. Nie mogę się bronić ponieważ zagrożono mi karą dwóch lat więzienia za powiedzenie prawdy na temat całej sytuacji. Oskarżono mnie publicznie a następnie usiłowano odmówić mi obrony, mimo, że mam dowody swojej niewinności. Przed przekazaniem dowodów do prokuratury zdecydowałem się przekazać je wszystkim mediom, które będą tym zainteresowane. Opowiem też Państwu historię tej sparawy w Sochaczewie. Wszelkie wnioski zostawiam Państwu.
Niewiele osób wie, że jeszcze półtora roku temu szpital i starostwo posiadał obsługę brokerską firmy Supra Brokers. Starostwo posiadało również obsługę innego brokera w zakresie ubezpieczeń majątkowych, którego nazwy nie chcę wymieniać gdyż jest mimowolnym bohaterem tej sprawy. Ze strony Supra Brokers osobą współpracującą z dyrektorem szpitala Piotrem Szenkiem był Pan Marcin Foryś. Proszę zapamiętać te dwie osoby, bo to bohaterowie mojego opowiadania.
Cała ta sytuacja z ubezpieczeniem wzbudziła moje zainteresowanie po sytuacji związanej z zalaniem dachów w ZS CKU. W wyniku niewłaściwej likwidacji szkody zalania dachów starostwo nie uzyskało odszkodowania w pełnej wysokości co było przyczyną zlecenia mi przez starostę zajęcia się tą sprawą. Gdy poprosiłem o wszelką dokumentację dotyczącą ubezpieczeń otrzymałem więcej dokumentów aniżeli wynikało to z mojej prośby gdyż oprócz brokera majątkowego otrzymałem też dokumentację brokera przygotowującego programy ubezpieczeniowe dla pracowników. 
Sprawa likwidacji szkody zalania dachów została przeze mnie załatwiona dość szybko poprzez zmianę brokera i przekierowanie roszczeń do właściwego ubezpieczyciela co w efekcie spowodowało odzyskanie bez konieczności sporów sądowych całego odszkodowania. Analizując jednak niniejszą dokumentację zauważyłem, że zakres pełnomocnictwa dla Supra Brokers jest zaskakująco szeroki, co więcej broker, którego zadaniem jest reprezentowanie klienta przed wszystkimi ubezpieczycielami włączył do współpracy podmiot działający na zasadzie agenta (agent reprezentuje jednego ubezpieczyciela przed wszystkimi klientami). To rozwiązanie spowodowało, że w zakresie ubezpieczeń życiowych wszyscy inni ubezpieczyciele poza tym jednym związanym z agentem zostali wyłączeni z możliwości składania ofert. Uznałem to działanie za próbę obejścia przepisów ustawy Prawo Zamówień Publicznych o czym poinformowałem Starostę i zleciłem jednocześnie innemu brokerowi dokonanie analizy rynku w oparciu o oferty renomowanych ubezpieczycieli. Przedmiotowa analiza wykazała, że przy porównywalnych kosztach możemy uzyskać na rynku znacznie lepsze warunki a oferowany przez dotychczasowego brokera program ubezpieczeniowy nie był w mojej ocenie należycie aktualizowany. Skutkiem tego było wypowiedzenie Supra Brokers pełnomocnictw i powierzenie aktualizacji programu ubezpieczeniowego nowemu podmiotowi. Ten fakt spowodował, że jako osoba reprezentująca interes klienta jakim był Powiat Sochaczewski wyrobiłem sobie złą opinię o Supra Brokers gdyż uznałem, że nasz interes nie jest reprezentowany w sposób właściwy o czym poinformowałem Zarząd Powiatu.
W efekcie zmian w Starostwie Powiatowym roczny koszt ubezpieczeń został obniżony z kwoty ponad 120 tyś rocznie, przy prognozie na rok 2013 na kwotę 132 tyś zł do kwoty 67 tyś zł. rocznie.
W miedzy czasie dowiedziałem się, że ten sam podmiot jakim jest Supra Brokers obsługuje również Szpital Powiatowy w Sochaczewie. Ponieważ moje zaufanie do tego podmiotu było bardzo mocno nadwyrężone zwróciłem się do Dyrekcji Szpitala o wgląd w dokumentację dotyczącą współpracy z tym podmiotem. Wizytę w szpitalu w tej sprawie umówiłem z wielodniowym wyprzedzeniem. Od tego momentu Pan Marcin Foryś, którego poznałem jakiś czas wcześniej przypadkowo w gabinecie dyrektora szpitala zaczął namolnie zabiegać o spotkanie ze mną. W tym okresie, któregoś dnia podczas mojego wyjazdu do warszawy w sprawach prywatnych męczony telefonami zgodziłem się z nim spotkać na kawie. Spotkanie było krótkie i sprowadzało się opisu jego działalności w superlatywach oraz do próby ustalenia dlaczego interesuję się sprawą ubezpieczeń. Udzieliłem mojemu rozmówcy informacji, że szukam oszczędności i to jest głównym powodem mojego zainteresowania. Dodatkowo wyraziłem swoje zastrzeżenie co do obsługi Starostwa Powiatowego przez jego firmę. Każdy z nas sam zapłacił za swoją kawę. 
Kilka dni później pojawiłem się umówiony w gabinecie dyrektora szpitala żeby zapoznać się z tą dokumentacją. Dyrektor był uprzedzony o mojej wizycie i wiedział jaki ma cel. Okazało się, że dzień wcześniej rozpisał przetarg na ubezpieczenie w oparciu o dokumentację przygotowaną przez SupraBrokers licząc zapewne, że tego nie zauważę. Powiedziałem wówczas dyrektorowi, że sprawa wygląda dziwnie i nie wiem co mam sobie o tym pomyśleć. Sam dyrektor tłumaczył się, że on się na tym nie zna i, że to jego zastępca dał mu dokumenty do podpisania i on podpisał. Zapytałem go wówczas czy jakbym mu położył na biurku weksel do podpisu to czy też by go podpisał czy najpierw by przeczytał co podpisuje. Po krótkiej rozmowie opuściłem gabinet dyrektora szpitala i dałem jasno do zrozumienia, że mam zamiar o tym fakcie poinformować starostę i nie omieszkam dodać jak oceniam całą tą sytuację i że moja ocena jest negatywna.
Następnego dnia dyrektor szpitala do mnie zadzwonił przyznając, że faktycznie sprawa może wyglądać dziwnie i poprosił żebym przejrzał dokumentację gdyż być może, skoro w starostwie udało się wygenerować takie oszczędności to w szpitalu będzie podobnie. Odmówiłem przyjścia następnego dnia do dyrektora szpitala gdyż uznałem, że nie może być tak, że to dyrektor szpitala dyryguje przedstawicielem organu założycielskiego, który pełni funkcję zbliżoną do nadzoru właścicielskiego. Wyznaczyłem kolejny termin oddalony o kilka dni.
Od tego czasu Pan Marcin Foryś zrobił się wyjątkowo namolny w kwestii spotkania ze mną. Do tego stopnia, że gdy 6 listopada 2013 gdy wybrałem się do nowo otwartej, przez mojego wieloletniego przyjaciela, restauracji Pan Marcin Foryś wprosił się na obiad, który zjadł na mój koszt. Zapłaciłem za obiad własnymi pieniędzmi co wynikało z faktu, że przyjechałem do lokalu otworzonego przez mojego przyjaciela i uregulowanie rachunku własnymi pieniędzmi było dla mnie kwestią honorową. Pisząc, że Pan Foryś „wprosił się” mam na myśli namolne telefony od tego Pana, który był gotów spotkać się w każdym miejscu i w każdym czasie przeze mnie wyznaczonym. Ponieważ wybierając się na ten obiad miałem zamiar napić się wina zabrałem ze sobą osobę towarzyszącą jako kierowcę. Rozmowa telefoniczna z Panem Marcinem Forysiem prowadzona była przeze mnie na zestawie głośnomówiącym więc jej treść słyszał mój kierowca. Zdziwienie i zaskoczenie mojego kierowcy wzbudziły zarówno namolne telefony Pana Marcina Forysia, który koniecznie chciał się spotkać i deklarował gotowość przyjazdu w dowolne miejsce jak i sama treść rozmowy. Wówczas, gdy opisałem swojemu towarzyszowi moją opinię na ten temat, mój kierowca doradził mi dokonanie zapisu tej rozmowy dla własnego bezpieczeństwa. Pomimo, iż nie robię takich rzeczy i uważam takie zachowania za nieetyczne dałem się namówić do dokonania zapisu tej rozmowy. Dzięki temu dziś posiadam dowód tego, że Pań Foryś oskarżając mnie zwyczajnie kłamie.
W toku wspomnianej rozmowy Pan Marcin Foryś wykonał gest, który mogłem odczytać jako próbę zachowania korupcyjnego. W ten sam sposób odczytałem kontekst całej rozmowy. Zignorowałem tego człowieka. (Zapis przedmiotowej rozmowy wraz z stenogramem został przekazany już do mediów lokalnych i ogólnopolskich a następnie do prokuratury rejonowej w Sochaczewie.)
Dwa dni później zadzwonił do mnie dyrektor szpitala wyrażając się w superlatywach o swoim koledze, wówczas powiedziałem dyrektorowi o swoich odczuciach z tej rozmowy i zakomunikowałem mu, że nie chcę więcej tego człowieka widzieć ani w starostwie ani w szpitalu.
Zaproponowałem dyrektorowi rozpisanie przetargu nie na okres trzyletni lecz na okres jednego roku by zobaczyć jak nowy broker sobie poradzi tak by ewentualnie za rok można go było zmienić. Szpital powiatowy uzyskał na tych zmianach znaczące oszczędności. Tym samym sprawę uważałem ze swojej strony za zamkniętą. 
Moje działania spotkały się jednak z niezadowoleniem wielu ludzi. Po co zmieniać coś co funkcjonuje tyle lat? – bo jest drogo a szpital ma wynik ujemny i należy szukać tańszych rozwiązań. Prawda jest taka, że dla wielu ludzi pieniądze publiczne są to pieniądze niczyje więc nie ma potrzeby się nimi przejmować. Natomiast wynik szpitala to przecież też nie jest problem dyrekcji bo i tak samorząd odpowie za ewentualne długi.
Ponad rok po opisanych powyżej wydarzeniach usłyszałem zarzut zażądania bliżej nieokreślonej korzyści od Pana Marcina Forysia. 
Wracając do śledztwa – dziwne jest dla mnie to, że na kilka dni przed wyborami podejmowane są przeciwko mojej osobie tego typu działania. Prokuratura rejonowa jest to niższy szabel prokuratury. Jeżeli, jak twierdzą media związane z burmistrzem Piotrem Osieckim i Prokuratura Rejonowa w Sochaczewie jest to tak „poważna sprawa”, to właściwa rzeczowo powinna być co najmniej Prokuratura Okręgowa w Płocku, choćby ze względu na dobro wymiaru sprawiedliwości, co wykluczyłoby jakiekolwiek wątpliwości co do bezstronności organów. Tym bardziej, że ponoć czynności w tej sprawie w tym operacyjne wykonuje bezpośrednio Komenda Wojewódzka Policji w Radomiu. Zupełnie nieadekwatny do ogłoszonej wagi sprawy jest zastosowany środek zapobiegawczy tylko w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 5 tys. zł, bez dozoru policji, bez zakazu opuszczania kraju, czy nawet tymczasowego aresztowania. To jest tak jakby seryjnemu mordercy zastosować środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. 
Zgodnie z art. 313 paragraf 1 KPK, postanowienie o postawieniu zarzutów ogłasza się niezwłocznie podejrzanemu i przesłuchuje się go, zatem rzeczą skandaliczną i niedopuszczalną w świetle przepisów procedury karnej jest ogłoszenie rzekomej „decyzji” o przedstawieniu zarzutów na stronie internetowej gazety Ziemia Sochaczewska, wydawanej przez burmistrza Piotra Osieckiego, kilka dni przed ogłoszeniem podejrzanemu. Taka „decyzja” w chwili ujawnienia jej mediom nie mogła formalnie istnieć skoro Przemysław Gaik ani się nie ukrywał ani nie był nieobecny w kraju art. 313 par. 1 KPK. Zupełnie czytelne w kontekście motywów działania organów jest ogłoszenie zarzutu cztery dni przed wyborami samorządowymi w sytuacji gdy materiały postępowania co najmniej od kilku miesięcy były niezmienione. 
Mam szansę być pierwszym człowiekiem w tym kraju oskarżonym za uczciwe wykonywanie swojej pracy. Nie jeżdżę z Panią prokurator na wspólne wycieczki do Egiptu, i nie spotykam się regularnie na kawie z komendantem policji. Nie mam też zamiaru zabiegać o takie znajomości. Prawdopodobnie jednym z członków zarządu firmy Supra Broker jest Rafał Holanowski który był kandydatem na posła z list PiS oraz był radnym Prawa i Sprawiedliwości we Wrocławiu. 
Całe szczęście, że przez przypadek zachowałem kluczowy dowód w tej sprawie.
Zainteresuję tą sprawą nie tylko media ogólnopolskie ale także Prokuratora Generalnego, Krajową Radę Prokuratury, Ministra Sprawiedliwości, Rzecznika Praw Obywatelskich i Helsińską Fundację Praw Człowieka. Chciałbym by szczegółowo zbadano kontakty policjantów z osobą, która mnie oskarża oraz z osobami powiązanymi z obecnym burmistrzem Sochaczewa. 
Jestem pewien, ze prędzej czy później ludzie którzy są wmieszani w całą tą sitwę i prowokacje znajdą swoje miejsce w pomieszczeniach do tego przeznaczonych lub przynajmniej zakończą swoje publiczne kariery.
Układ zamknięty – w Sochaczewie życie tworzy drugą część filmu.
Jestem przekonany, że na naszych oczach tworzy się scenariusz drugiej części filmu „Układ zamknięty”. Negatywni bohaterowie będą podobni. To Państwo dopiszecie scenariusz tego filmu, to od Państwa zależy czy sitwa wygra. Prawda jest taka, że nie jestem pierwszą osobą którą próbuje się „unieszkodliwić” w tym mieście poprzez pomówienia. Niestety to jednak mnie zaatakowano najmocniej i mi próbuje się zniszczyć nazwisko i pozbawić honoru. Nie jestem jednak na pewno ostatnią osobą, która może zostać w ten sposób potraktowana. Ci ludzie są naprawdę groźni, nie życzę nikomu by został postawiony w mojej sytuacji. 
Za 4 lata nie będzie w kim wybierać. 
Obecny burmistrz nie będzie miał za chwilę poważnych kontrkandydatów, bo wszyscy będą się bać, że jak ich poparcie będzie za wysokie to przyjdzie do nich policja czy prokurator, postawi zarzuty i zniszczy karierę polityczną a może i życie. Prokuraturą jak każdym z nas można manipulować poprzez złożenie fałszywych zeznań czy rzucanie fałszywych oskarżeń. Cechą charakterystyczną kłamstwa jest to, że kłamstwo musi być wiarygodne a prawda niekoniecznie. Zatem w ocenie faktów każdy musi kierować się swoim rozumem. Jeśli komuś zależy na demokracji powinien o tym pamiętać.
Proszę o wiele.
Zwracam się do Państwa o akt obywatelskiej odwagi, gest zaufania i wsparcia w ciężkich chwilach. Ręczę honorem i nazwiskiem swoich rodziców, że zarzut mi przedstawiony oparty jest na fałszywych zeznaniach. Ciężką pracą, otwartością i pełną przejrzystością odwdzięczę się Państwu za to zaufanie.
Podobno w Polsce nie stosuje się już metod IV RP. Mam jednak wrażenie, że w Sochaczewie mają się one świetnie."

(2014/11/13 23:52)
Panie Robercie jeszcze raz proszę o konkrety.W którym miejscu pan B.Czubacki opowiada banialuki i bzdury. Proszę podać w którym miejscu dane z naszego folderu są nieprawdziwe.Zamiast obrażać zasłużonych dla miasta samorządowców , poproszę o rzeczową polemikę.

(2014/11/14 08:42)

"Co do programu to zapewne dostał Pan do domu gazetę Sochaczewskiego Forum Samorządowego. Nasz program można też znaleźć na stronie www.piotrosiecki.pl"

panie Robercie

 

i ja mam pytanie a w zasadzie dwa: jak długo program będzie dostępny po wyborach na www, tydzień, dwa , miesiąc?

z czego wynikało tak szybkie "wygaszenie" tej strony 4 lata temu?

i drugie: dlaczego nie ma możliwości komentowania newsów z urzędu miasta?

odpowie pan czy uzna te pytania za niewygodne?

(2014/11/14 09:06)
Panie Małolepszy, pisze Pan

  Co do wieszania banerów to nikt nie może wieszać banerów na obiektach MOSiR i MOK - ani opozycja, ani koalicja. Wyjątkiem są te miejsca, które instytucje np. MOK na stałe wynajmują firmom świadczącym usługi outdoorowe. Dlatego w Chodakowie stoją trzy billboardy. Na jednym z nich jest zresztą plakat kandydata opozycji. 
kłamie Pan jak zwykle,w Chodakowie, na ogrodzeniach Moku czyli płot  jest obwieszony banerami Forum Osieckiego , mam zdjęcia . No niech Pan Zaprzeczy. i jeszcze jedno takiej władzy , która więc posługuje się gangsterskimi metodami w Sochaczewie nie było . Wam nie zależy na ludziach wy przed oczami macie tylko koryto , a te Pana spoty wyborcze to można włożyć między bajki . Traktujecie ludzi jak idiotów i nosicie maskę obłudy, tak było przez cztery lata i nie daj boże ,żeby trwało nadal.

(2014/11/14 09:53)
Panie Małolepszy  Banery na szkołach można wieszać?W Chodakowie na płocie szkoły wisi baner waszej kandydatki p. Ozimek i co? Na płocie MOK w Chodakowie też i co?Wiem jednym wolno drugim nie, tylko do szkół rozesłane były pisma, że w szkołach nie wolno robić kampanii, że szkoła ma być apolityczna itd... ale te zarządzenia nie dotyczą Waszych kandydatów przecież macie zaprzyjaźnionego dyrektora który będzie udawał, że nic nie widzi bo również startuje z waszych list SWOICH SIĘ NIE RUSZA 
 to jest Wasza uczciwość i przejrzystość Waszych działań...... brawo!!!!!

(2014/11/14 12:48)
Jeśli to prawda, banery zostaną natychmiast usunięte.
Nikt nie może wieszać banerów na płotach szkół, obiektów MOSiR i MOK. 
Robert Małolepszy 

(2014/11/14 13:13)
Jeśli to prawda, banery zostaną natychmiast usunięte.
Nikt nie może wieszać banerów na płotach szkół, obiektów MOSiR i MOK. 
Robert Małolepszy 


LOL!!!
Oczywiście jak nasi powieszą to przymykamy oko ;)
No chyba że ktoś nas oficjalnie poinformuje to plakaty zostaną zdjęte...  ...   ... na 5 minut ;)

(2014/11/14 13:25)
Panie Robercie Małolepszy proszę o wskazanie w którym miejscu dane podane w folderze pana Bogumiła Czubackiego są zmanipulowane i które z tych danych to bzdury. I proszę spowodować w trybie natychmiastowym zdjęcie wszystkich banerów wyborczych z obiektów oświatowych.

(2014/11/14 15:31)
Jestem w samorządzie lokalnym od 16 lat i obserwuję teraz niespotykaną wcześniej brutalność w nękaniu przeciwników oraz szukaniu na nich haków. Jacy ludzie trafili do samorządu, takie metody stosują.Współtworzyłem sochaczewski samorząd powiatowy od podstaw i z dużym niesmakiem wspominam ciągłe przepychanki i siedmiokrotną zmianę przewodniczącego rady w pierwszej kadencji. Utrudniało to bardzo pracę Zarządowi Powiatu, którego byłem członkiem. W tej kadencji byłem ostatecznie jedynym radnym Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej i nie funkcjonowałem w żadnej koalicji. Popierałem Zarząd Powiatu we wszystkich pozytywnych dla powiatu sprawach. Jako jeden z 21 radnych dostrzegałem mankamenty funkcjonowania starostwa, ale miałem ograniczony wpływ na realizację zadań będących w kompetencji Zarządu Powiatu, czy wydziałów starostwa, np. konsekwentnie sugerowałem likwidację Zespołu Obsługi Szkół i przywrócenie samorządności szkołom powiatowym. Zachowałem niezależność, pracując na co dzień w Urzędzie Miejskim w Płońsku. Miałem więc też możliwość obserwowania i porównywania przebiegu spraw miejskich w Sochaczewie, w które byłem przecież mocno zaangażowany przez okres ośmiu lat. Nie mogłem milczeć widząc, że sprawy nie idą dobrze, a mieszkańcom serwuje się propagandowy pic.W odpowiedzi zamiast merytorycznej polemiki, przedstawiciel magistratu zazwyczaj zarzucał mi manipulacje. Pojawili się też anonimowi osobnicy, klony, serwujący agresję i zacietrzewienie jakich wcześniej w Internecie nie było. Boli mnie, że towarzyszy temu nieumiejętność dyskusji o sprawach publicznych. Blokuje się możliwość polemiki. Zamiast merytorycznych argumentów atakuje się człowieka, jego godność.Klony próbują mnie wikłać w jakieś wymyślone układy. Insynuuje się, że zrobiłem jakiś bałagan w powiecie. Śmieszy mnie, że chce go uprzątać człowiek, który dopiero zaczął się uczyć samorządu, ale o robieniu brudnej kampanii wie więcej, niż wielu innych razem wziętych.

(2014/11/14 18:35)
Jakie on ma pojęcie o samorządzie i zarządzaniu , to widzieliśmy jak pracował na basenie. Boże uchroń przed takimi znawcami.

(2014/11/14 18:47)
Ja tak brudnej i nieetycznej kampanii nie widziałam. Jestem przerażona tym jacy ludzie mogą wygrać. Jaka szkoda dla Sochaczewa, a tak pięknie mi się tutaj żyło. Zmieńmy tych o szemranych i szeptanych interesach. Powodzenia dla Ludzi z Godnością w wyborach. Niech wygra prawda i mieszkańcy Miasta i Powiatu Sochaczewa. Wybierzcie dobrze 16 listopada. Pozdrawiam Beata

(2014/11/14 19:14)