Chrzest dziecka rodzice bez ślubu kościelnego

/ 69 odpowiedzi

Do Maestro Bzdura na resorach co piszesz. Jeżeli para chce wziąć ślub kościelny a koszty są dla nich wysokie i nie robią żadnej imprezy typu wesele, ksiądz udzieli ślubu bezpłatnie w każdej parafii ale w inny dzień tygodnia niż sobota- nauki przedmałżeńskie się kłaniają i częste pogadanki księży mszach. Także jeżeli ktoś chce wziąć ślub bo taka jest potrzeba jego ducha nie ma żadnych przeszkód.
 Dobry całkowicie Cie popieram, jest jakaś kolejność ślub ,chrzest. I ja również uważam że po co komu chrzest jak nie ma ślubu ? Będziecie żyć pod jednym dachem i być wzorową rodziną bo dziecko przecież ochrzczone? wow.

 
Trzeba byc idiota zeby tak gadac głupoty !!!!!!!!!!!!!!!!Zycze  ,aby ci sie kiedys swiat zawalił ,obys mial mozliwosc sprobowania załozenia nowej rodziny po rozwodzie i przeszedł probe ochrzczenia swego dziecka .Przeciez jestes katolikiem ????ciekawe co wtedy napiszesz


Nie zycz drugiemu co tobie nie miłe. A niby dlaczego  miałby mi się  w ten sposób świat zawalić? Ja po prostu nie zamierzam z założenia dopuścić do rozpadu mojej rodziny. niema takiej opcji.

 Po pierwsze to nie potraficie rozmawiać z księdzem bo nie macie pokory. Pycha i arogancja bije od was na kilometr , potem się dziwicie że ksiądz was tak potraktował.
 



(2011/09/02 16:35)
Do Maestro Bzdura na resorach co piszesz. Jeżeli para chce wziąć ślub kościelny a koszty są dla nich wysokie i nie robią żadnej imprezy typu wesele, ksiądz udzieli ślubu bezpłatnie w każdej parafii ale w inny dzień tygodnia niż sobota- nauki przedmałżeńskie się kłaniają i częste pogadanki księży mszach. Także jeżeli ktoś chce wziąć ślub bo taka jest potrzeba jego ducha nie ma żadnych przeszkód.





Więc jednak myliłem się.
Do tej pory nie słyszałem o tym.
W tej chwili mogę zwrócić "honor" co niektórym osobą .
 


(2011/09/02 17:02)



 
Trzeba byc idiota zeby tak gadac głupoty !!!!!!!!!!!!!!!!Zycze  ,aby ci sie kiedys swiat zawalił ,obys mial mozliwosc sprobowania załozenia nowej rodziny po rozwodzie i przeszedł probe ochrzczenia swego dziecka .Przeciez jestes katolikiem ????ciekawe co wtedy napiszesz





A ja życzę Tobie abyś nigdy nie stała się idiotką , i aby Ciebie taka sytuacja w życiu nie spotkała.


Dziękuję za serdeczne życzenia.  mam nadzieję że się spełnia :)



 



(2011/09/02 17:04)
Chyba to nie było do mnie .

Ale pomimo tego i tak życzenia bardzo fajne :)


(2011/09/02 17:08)
A kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień... Przemyślcie... 

(2011/09/03 11:10)
Beti4 o małżeństwo trzeba tak dbać żeby o rozwodzie nikt nie musiał myśleć! A życzenie zachowaj dla siebie. Pokazałaś przez nie że  katoliczka nigdy w życiu nie byłaś i z naukami kościoła nie masz nic wspólnego.

Moniko... To czy ktoś jest katolikiem czy też nie jest, nie nam osądzać. Katolik czy nie katolik - każdy popełnia błędy, każdy czasami powie coś czego może nie chciałby powiedzieć a przemyślenia zazwyczaj przychodzą później. I to nie ludzie się dzielą sami jak to napisał Dobry a wy (my) ich dzielimy. 
Poza tym w kwestii określenia słowa KATOLIK - katolikiem nie jest tylko wyznawca religii rzymskokatolickiej. A większość z Was błędnie to interpretuje. 

(2011/09/03 11:21)
Słyszeliście o domu na skale? związek bez sakramentu małżeństwa to zamek na piasku. kocieoczka w kogo mam rzucać kamieniami .nieestety ale z procy już dawno wyrosłem. :)

(2011/09/03 23:08)

Dobry,

Z procy może wyrosłeś, może i urosłeś.

Ale w głowie masz wielką pustke, jesteś tak zakompleksiony i oderwany od rzeczywistości ( jak każdy PIS-iak).

Zwróć uwage, że tzw. "życie" poszło bardzo do przodu, ludzie już nie żyją zgodnie z tym co im ksiądz powie, lub tak jak wypada - bo co ludzie powiedzą.

(2011/09/04 11:31)
 wszystkieryskitocioty Idioto , nie mów o mnie tylko na temat , sam jesteś zakompleksiony. Twoja nienawiść do PISu jest równa twojej głupocie, typowe dla neofaszystowskiej platformy

(2011/09/04 12:36)



 
Trzeba byc idiota zeby tak gadac głupoty !!!!!!!!!!!!!!!!Zycze  ,aby ci sie kiedys swiat zawalił ,obys mial mozliwosc sprobowania załozenia nowej rodziny po rozwodzie i przeszedł probe ochrzczenia swego dziecka .Przeciez jestes katolikiem ????ciekawe co wtedy napiszesz





A ja życzę Tobie abyś nigdy nie stała się idiotką , i aby Ciebie taka sytuacja w życiu nie spotkała.


Dziękuję za serdeczne życzenia.  mam nadzieję że się spełnia :)



 

Jednak jestes palantem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Moje małzenstwo rozwaliło sie dlatego ze mezem był taki połgłowek jak ty!!!!!!!!!

Mnie spotkała bo zachorowałam na raka i nie stanąl na wysokosci zadania ,na jego nieszczescie sie udało !!!!!!!!!i teraz płaci  wysokie alimenty.

Dlaczego ludzie wypowiadaja sie na temty ktore nigdy ich nie spotkały !!!?????????

  Mam z   obecnym mezem córeczke ,i nie chciano mi jej ochrzcic i dac komunii. I co tylko dlatego ze mezem był idiota ,których ielu na tym forum

Bez obrazy



(2011/09/04 17:05)

Dobry,

Czytaj, dużo czytaj i jeszcze więcej czytaj, może to ci pomoże. Wśród rodzajów inteligencji jest tzw. inteligencja wyuczona.

I troche więcej empatii wobec ludzi bez religinych oderwanych od życia formułek.

 

(2011/09/04 17:21)
Swoje uwagi zachowaj dla siebie i mojej inteligencji się nie czepiaj a mianowicie zastanów się nad jej niskim ilorazem u siebie. Sam jesteś oderwany od życia. No ba ,przecież można żyć jak BYDŁO bez potrzeby wiary zaspakajając swoje instynkty i potrzeby.

(2011/09/04 22:16)
Ładnie jak zwykle rozmyliście temat :)))) na szczęście są tu jeszcze tacy, którzy się go trzymają.
Dobry nie omieszkał wspomnieć o Tusku i rządzie jakby to cokolwiek miało wspólnego z ochrzczeniem dziecka :)))) No i jak zwykle padło parę starych dobrych inwektyw typu idiota :)

Co do tematu to ja się zastanawiam w ogóle po co chrzcić dziecko? Po co w ogóle narzucać dziecku wyznanie, którego ono nie rozumie? Czemu nie dać mu wyboru? Czemu samo nie może dojść do tego kiedy zacznie już myśleć i się zastanawiać nad pewnymi rzeczami dotyczącymi wiary? Brzdąc taki nawet nie wie czasem (zależy od wieku, w którym jest ochrzczony) że jest innym ciałem niż jego matka, czasem nie potrafi nawet powiedzieć słowa, jego jelita czasem nie wiedzą co mają zrobić z bąkiem, który w nich siedzi, ale za to rodzice już wiedzą, że ono ma być katolikiem tylko dlatego, że oni są. Dziwi mnie to i nie rozumiem po co?
Jeszcze bardziej dziwnym jest fakt chrzczenia dziecka, bo tradycja, bo większość jest chrzczona, bo co powie mama a czasem co powie sąsiadka albo bo "co powiesz dziecku jak zapyta Tato czemu mnie nie ochrzciłeś?" albo "co powiesz jak inne będą miały komunię a ono nie". Niestety w większości przypadków ten chrzest jest strasznie obłudny. Rodzice do kościoła udają się jedynie jeśli znajomi akurat biorą ślub wyznaniowy albo jest pogrzeb znajomego, który był katolikiem. Katolicy z nich jak z koziej dupy dudy, ale dziecko koniecznie ochrzcić trzeba i przyrzekać przez swoim Bogiem, że będzie się wychowywało je w wyznaniu katolickim co ogranicza się do kupienia mu "Ilustrowanej biblii dla dzieci" i prowadzania go na religię :)
Poniekąd jestem w stanie zrozumieć chrzczenie ze względu na presję społeczną np. w szkole, bo jednak jeszcze w takim mieście jak Sochaczew nieochrzczone dziecko niechodzące na lekcję Religii jest w pewnym sensie dyskryminowane przez swoich rówieśników. Oczywiście nie wszystkich. Na szczęście są już rodzice, którzy potrafią wytłumaczyć swoim pociechom, że są różne wyznania a także ich brak i niezależnie od wiary szacunek należy okazywać każdemu. Są też niestety jeszcze tacy, którzy uważają, że ten nieochrzczony to gorszy i synek czy córcia wynosi to z domu i w szkole wskazuje palcem kolegę, który na religię nie chodzi. Moim zdaniem im więcej takich, którzy uznają, że nawet ze względu na ewentualne zagrożenia dyskryminacji w szkole dziecka chrzcić nie mają zamiaru to tejże dyskryminacji będzie coraz mniej, bo nieochrzczony uczeń powoli stanie się czym normalnym. Teraz na razie jeszcze to ufoludek. Wystarczyłoby tez wyprowadzić religię ze szkół i przedszkoli z powrotem do sal katechetycznych przy kościołach jak było 20 lat temu, ale to już inny temat.
Z tego co czytałem i w prawie kanonicznym i na różnych portalach katolickich, jak i listach do archidiecezji w tej sprawie to ksiądz nie powinien odmawiać ochrzczenia dziecka tylko ewentualnie odroczyć taki chrzest. Jego obowiązkiem jest zrobić coś takiego jak wywiad co do rodziców czy oni są w stanie to dziecko wychować w wyznaniu katolickim czy robią to tylko z "tradycji" itp. bo jak tu już pisano są różne przypadki rodziców którzy nie wzięli ślubu wyznaniowego. Jedni nie chcą mieć z Krk nic wspólnego, inni są np. po rozwodzie, innych nie było stać na ślub wyznaniowy w Krk (byłem kiedyś świadkiem na takim ślubie i wiem jak i ile się komu płaci i jakie potrafi się mieć pretensje, bo się dostało 50zl za mało - żenujące). Jednak jak to już w "naszym" Kościele jest prawo, które powinno obowiązywać niezależnie od lokalizacji czy to w Socho czy w Niepokalanowie, Poznaniu, Paryżu czy Rzymie jest interpretowane przez każdego proboszcza po swojemu. Jeden pan i władca nie ochrzci drugi zrobi to bez problemu.

(2011/09/05 09:00)
Ładnie jak zwykle rozmyliście temat :)))) na szczęście są tu jeszcze tacy, którzy się go trzymają.
Dobry nie omieszkał wspomnieć o Tusku i rządzie jakby to cokolwiek miało wspólnego z ochrzczeniem dziecka :)))) No i jak zwykle padło parę starych dobrych inwektyw typu idiota :)

Co do tematu to ja się zastanawiam w ogóle po co chrzcić dziecko? Po co w ogóle narzucać dziecku wyznanie, którego ono nie rozumie? Czemu nie dać mu wyboru? Czemu samo nie może dojść do tego kiedy zacznie już myśleć i się zastanawiać nad pewnymi rzeczami dotyczącymi wiary? Brzdąc taki nawet nie wie czasem (zależy od wieku, w którym jest ochrzczony) że jest innym ciałem niż jego matka, czasem nie potrafi nawet powiedzieć słowa, jego jelita czasem nie wiedzą co mają zrobić z bąkiem, który w nich siedzi, ale za to rodzice już wiedzą, że ono ma być katolikiem tylko dlatego, że oni są. Dziwi mnie to i nie rozumiem po co?
Jeszcze bardziej dziwnym jest fakt chrzczenia dziecka, bo tradycja, bo większość jest chrzczona, bo co powie mama a czasem co powie sąsiadka albo bo "co powiesz dziecku jak zapyta Tato czemu mnie nie ochrzciłeś?" albo "co powiesz jak inne będą miały komunię a ono nie". Niestety w większości przypadków ten chrzest jest strasznie obłudny. Rodzice do kościoła udają się jedynie jeśli znajomi akurat biorą ślub wyznaniowy albo jest pogrzeb znajomego, który był katolikiem. Katolicy z nich jak z koziej dupy dudy, ale dziecko koniecznie ochrzcić trzeba i przyrzekać przez swoim Bogiem, że będzie się wychowywało je w wyznaniu katolickim co ogranicza się do kupienia mu "Ilustrowanej biblii dla dzieci" i prowadzania go na religię :)
Poniekąd jestem w stanie zrozumieć chrzczenie ze względu na presję społeczną np. w szkole, bo jednak jeszcze w takim mieście jak Sochaczew nieochrzczone dziecko niechodzące na lekcję Religii jest w pewnym sensie dyskryminowane przez swoich rówieśników. Oczywiście nie wszystkich. Na szczęście są już rodzice, którzy potrafią wytłumaczyć swoim pociechom, że są różne wyznania a także ich brak i niezależnie od wiary szacunek należy okazywać każdemu. Są też niestety jeszcze tacy, którzy uważają, że ten nieochrzczony to gorszy i synek czy córcia wynosi to z domu i w szkole wskazuje palcem kolegę, który na religię nie chodzi. Moim zdaniem im więcej takich, którzy uznają, że nawet ze względu na ewentualne zagrożenia dyskryminacji w szkole dziecka chrzcić nie mają zamiaru to tejże dyskryminacji będzie coraz mniej, bo nieochrzczony uczeń powoli stanie się czym normalnym. Teraz na razie jeszcze to ufoludek. Wystarczyłoby tez wyprowadzić religię ze szkół i przedszkoli z powrotem do sal katechetycznych przy kościołach jak było 20 lat temu, ale to już inny temat.
Z tego co czytałem i w prawie kanonicznym i na różnych portalach katolickich, jak i listach do archidiecezji w tej sprawie to ksiądz nie powinien odmawiać ochrzczenia dziecka tylko ewentualnie odroczyć taki chrzest. Jego obowiązkiem jest zrobić coś takiego jak wywiad co do rodziców czy oni są w stanie to dziecko wychować w wyznaniu katolickim czy robią to tylko z "tradycji" itp. bo jak tu już pisano są różne przypadki rodziców którzy nie wzięli ślubu wyznaniowego. Jedni nie chcą mieć z Krk nic wspólnego, inni są np. po rozwodzie, innych nie było stać na ślub wyznaniowy w Krk (byłem kiedyś świadkiem na takim ślubie i wiem jak i ile się komu płaci i jakie potrafi się mieć pretensje, bo się dostało 50zl za mało - żenujące). Jednak jak to już w "naszym" Kościele jest prawo, które powinno obowiązywać niezależnie od lokalizacji czy to w Socho czy w Niepokalanowie, Poznaniu, Paryżu czy Rzymie jest interpretowane przez każdego proboszcza po swojemu. Jeden pan i władca nie ochrzci drugi zrobi to bez problemu.



Widzisz Szczawiu, jednak jest ktoś, kto dziabnął chociażby dla własnej wiedzy PK. Zawsze najwięcej mają do powiedzenia ci, którzy nie sprawdzili. Z resztą już o tym wcześniej pisałam.
Im więcej widzę jak "bardzo" niektórzy są jak to sami określają siebie katolikami, to tym bardziej mnie ów katolicyzm przeraża. Fakt faktem dzieciątko ochrzciliśmy PONIEKĄD ze względu na presję otoczenia, aczkolwiek w związku z tym jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć B i do kościoła zaczęłam chodzić ze względu na Malca. Nie mniej jednak mnie dziwi coś innego. Spora część katolików próbuje być bardziej katolicka od samego księdza, biskupa, papieża etc. Tym bardziej, że jakoś kościół prawosławny i rzymskokatolicki potrafią ze sobą współdziałać, chociażby prowadząc obrzędy w jednej świątyni (znam takie miejsca). Niestety z kolei wierni kościoła rzymskokatolickiego już nie są tak otwarci na inne wyznania jak ich zwierzchnicy. I to jest smutne. To tak odbiegając od tematu. 

(2011/09/05 11:06)
Szczawiu ty jak zwykle nic nie rozumiesz,  zawierając sakrament małżeństwa niejako zobowiązujemy się do wychowania potomstwa w wierze katolickiej. Co do wolności wyboru każdy go  ma po ukończeniu 18 lat . Trudno aby dziecko decydowało samo o sobie . równie dobrze mógłbyś powiedzieć , po co ma ono chodzić do szkoły przecież też jeszcze nie rozumie po co. Daj mu flaszkę i papierosy niech samo zdecyduje czy chce pić i palić hahaha . Dziecku należy wskazać drogę i jeśli rodzice uważają taką za słuszną to taką wskazują.

Zarówno ja i większość katolików tez nie  związała by się z osobami , chodzi o małżeństwo innego wyznania lub osobami niewierzącymi. No i tylko pomyśl w takiej sytuacji rodzice mojej żony gdyby jej kiedyś nie ochrzcili wyrzadzili by tym samym jej wielką krzywdę. A takie dyrdymały o presji społecznwj i takich lakonicznych powodach dla których ludzie chrzczą swoje dzieci to tylko jakieś wydymane stereotypy myślowe z tak zwanej poczty pantoflowej, jeden drugiemu gada i plotki powstają. Nie słuchaj tego i nie powtarzaj bo aż wstyd.

 Szczawiu nie rozumiesz że wiara katolicka  jet dogmatyczna i wymaga pewnych reguł i podporządkowania im się i albo ktoś jest Katolikiem albo nie jest. A ty tak mówisz no niby KRK jest spoko ale to mi się nie podoba i tamto  więc zakładam ze nie wierzysz to twoja sprawa ale nie próbuj reformować kościoła i katolików bo to się nie da pewnych rzeczy pogodzić.

(2011/09/05 11:36)



Widzisz Szczawiu, jednak jest ktoś, kto dziabnął chociażby dla własnej wiedzy PK. Zawsze najwięcej mają do powiedzenia ci, którzy nie sprawdzili. Z resztą już o tym wcześniej pisałam.
Im więcej widzę jak "bardzo" niektórzy są jak to sami określają siebie katolikami, to tym bardziej mnie ów katolicyzm przeraża. Fakt faktem dzieciątko ochrzciliśmy PONIEKĄD ze względu na presję otoczenia, aczkolwiek w związku z tym jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć B i do kościoła zaczęłam chodzić ze względu na Malca. Nie mniej jednak mnie dziwi coś innego. Spora część katolików próbuje być bardziej katolicka od samego księdza, biskupa, papieża etc. Tym bardziej, że jakoś kościół prawosławny i rzymskokatolicki potrafią ze sobą współdziałać, chociażby prowadząc obrzędy w jednej świątyni (znam takie miejsca). Niestety z kolei wierni kościoła rzymskokatolickiego już nie są tak otwarci na inne wyznania jak ich zwierzchnicy. I to jest smutne. To tak odbiegając od tematu. 

kocieoczka a nie uwazasz iz katolicy maja troche zamało informacji na ten temat od swoich pasterzy ? Bo ja np. od ciebie pierwszy raz się o tym dowiaduję. Powinnaś być wyklęta eksomuniką przez Proboszcza bo ryjesz pod wiarą którą sama wyznajesz

(2011/09/05 11:43)
A widzisz Dobry... I tu się mylisz - nigdzie nie napisałam, że jestem katoliczką i że należę do kościoła rzymskokatolickiego. KK nie zabrania chrzcić dziecka jeśli jedno z rodziców jest innego wyznania.

(2011/09/05 11:56)
I jeszcze jedno - jeśli chcesz informacji możesz je poszukać np w bibliotece, jeśli nie masz internetu albo znaleźć 1000 innych źródeł. Tylko trzeba chcieć. Niedoinformowanie to zupełnie inna sprawa. I jak dla mnie jest pewną manipulacją. Wszystko jest naginane i wraz z historią wypaczane. Bo Pismo Święte jest jedno a interpretacja naciągana na przestrzeni wieków. Ekskomunika.... Poczytaj za co można kogoś ukarać ekskomuniką. 

(2011/09/05 12:10)
:))) Dobry rozumiem rozumiem

Zupełnie nie mam zamiaru nikogo reformować a już na pewno nie Kościoła rzymskokatolickiego :)))) Czytałem ten temat, ale gdzieś tam w swoim poscie wspomniałeś o mnie wiec postanowiłem tylko wyrazić swoje zdanie na temat chrzczenia dzieci, które nie są tego świadome. Akurat miałem trochę czasu w pracy :)
Nie ochrzcić wcale nie znaczy nie wychowywać w odpowiedniej wierze.
Jednak bardziej mi się podoba np. podejście do chrztu w Kościele Baptystów Dnia Siódmego niż w Krk.

(2011/09/05 12:56)

Panowie i Panie, czy wszyscy ateiści wychowani przez rodziców w poczuciu odpowiedzialności z zasadami moralnymi to jak wyczytałem muszą być wyklęci? Czy tylko wiara i KrK daje nam poczucie, że jest to prawy człowiek a inni to bandyci, przestępcy ludzie marginesu? Odpowiedzi oczekuję od Dobrego który usilnie wszystkich chce nawracać.

A tak na marginesie...dlaczego księża zabraniają oglądania TV komercyjnych a na kazaniach co niedzielę słyszę w TV pokazywano to czy tamto...:) Czy ksiądz jest tym wybrańcem który ma decydować o tym co jest dobre a co złe dla wiernych owieczek?

Jeśli zaś chodzi o chrzest to uważam, że jeśli jest taka wola rodziców by ochrzcić dziecko mimo iż sami nie są w związku formalnym i nie mają ślubu kościelnego to nikt w tym nie powinien stwarzać im problemów.

Karol

(2011/09/05 14:14)
A widzisz Dobry... I tu się mylisz - nigdzie nie napisałam, że jestem katoliczką i że należę do kościoła rzymskokatolickiego. KK nie zabrania chrzcić dziecka jeśli jedno z rodziców jest innego wyznania.

Bo nie ożeniłbym się z taką mmh

(2011/09/05 14:56)
Nie karol chodzi o coś innego , jak zwykle kłamiesz i przeinaczasz , chodzi o katoliczkę która próbuje niszczyć kościół, która z katoliczki przeszła na druga stronę i  walczy z kościołem Nigdzie tu nie pisałem że ateiści czy innowiercy są niemoralni. . Ona najpierw napisała ze  została katoliczką pod presją społeczna a teraz się wypiera ze nigdy katoliczką nie była. fałsz i obłuda.

(2011/09/05 15:02)
Oj Dobry, Dobry... Czytaj ty dokładnie co się pisze. A gdzie jest napisane, że byłam katoliczką i przeszłam na drugą stronę? I gdzie jest napisane, że pod presją zostałam katoliczką? Pod presją ochrzciłam dziecko a nie zmieniłam wyznanie. Tak jak mówiłam - czytaj, czytaj, czytaj. Życzę Ci więcej pokory i zrozumienia dla innych. 

(2011/09/05 16:35)

Kłamie???? Zadałem kilka prostych pytań na które oczekiwałem merytorycznej odpowiedzi i co??? Przeinaczam??? Dobry przeczytaj jeszcze raz i zastanów się nad poprawną odpowiedzią!

Karol

(2011/09/05 16:48)