Co dalej z sochaczewskim szpitalem?

/ 13 odpowiedzi

Jeżeli ktoś przychodzi do powiatowego szpitala w Sochaczewie to musi liczyć się, że na pewno nie będzie tak traktowany jak w szpitalu w Leśnej Górze. Piękna rejestracja godna XXI wieku i oddział chirurgiczny, który zatrzymał się w XIX wieku. Opinia o sochaczewskim szpitalu nie jest najlepsza. Czy to wina lekarzy chirurgów ? Czy to wina zarządzania szpitalem? Aseptyczne warunki na oddziale chirurgicznym są porażające. Sprawdziłem to i teraz mam poważne komplikacje zdrowotne. Do tego dochodzi dyktatura i lekceważenie pacjenta przez dyrektora, który chorych traktuje statystycznie. Z tego powodu pacjenci mogą mieć poważne problemy zdrowotne. Ja jestem ofiarą decyzji dyrektora o wypisie mnie ze szpitala mimo poważnych dolegliwości (narażenie życia i zdrowia pacjenta). Najprostsza operacja jaka może być (operacja przepukliny), nie zawsze kończy się sukcesem i to z powodów niekoniecznie umiejętności lekarzy. Mam wrażenie, że lekarz prowadzący pacjenta ma niewiele tam do powiedzenia, a personel medyczny wygląda na mobbingowany. Dobrze byłoby gdyby dyrektor zajął się swoimi papierkami i tym co niezbędne. Zamiast wizerunku zewnętrznego (rejestracja przy wejściu) należałoby zwrócić uwagę na to co w szpitalu najistotniejsze np. na natychmiastową modernizacją oddziału chirurgicznego. Ciekawe dlaczego to tolerują służby odpowiedzialne za prawidłowe funkcjonowanie szpitali? Co robi powiat jako organ nadzorczy, przymykając oko na te i być może inne nieprawidłowości.

Nie dałem nikomu łapówki, może dlatego teraz cierpię?


szanowny ''marek69'' oby jak najdalej od tego siedliska chorób wypełnionego zapachem cierpienia ludzkiego i bezduszności NFZ-tu ze wszystkimi jego 6cio miesięcznymi terminami wizyt oraz kolejkami w których króluje zapach osób oszczędzających wodę... Mam jednak świadomość kilku zdarzeń w życiu które są związane z tym miejscem kilkukrotnie uratowałem sobie życie na pogotowiu za co jestem i będę bardzo wdzięczny i co by nie mówić na ten temat uczucie wdzięczności połączone ze strachem przed śmiercią jest na tyle ogromne że ''Dzięki Bogu'':) udało mi się na czas dojechać do tego szpitala... urodziło mi się tam najmłodsze dziecko i mając porównanie ze wcześniejszymi porodami jeszcze w starym szpitalu to całkiem inna bajka... Jedyny epizod związany z tym prawdziwym szpitalem który ewidentnie kojarzy mi się ze szpitalnym zapachem przywołującym nieprzyjemne wspomnienia to Intensywna Terapia taka sala na parterze gdzie po rozległym wylewie zmarła moja Teściowa... na samą myśl tamtych zdarzeń i zapachów szpitala do dziś mam gęsią skórę na karku... 

(2014/09/14 11:25)
życie ,film to fikcja ,może i tak jak na filmie to chyba jest w prywatnych klinikach,nasz szpital może nie jest najlepszy ale nie najgorszy ,byłem raz, mile wspominam ale nie chce powrotu jak każdy chyba z nas.Patrząc na reportaże tv , i czytając gazety nie wypadamy źle z tym co jest w innych miastach.

(2014/09/14 13:02)

umieralnia (jak kiedys nazywano szpital na staszica) przeniesiona za bzure.. nic sie nie zmienilo.. i za to beda kazali ci ginac na wojnie... w obronie tego syfu ktory jest w tym kraju. panstwo nie zapewnia ci nawet podstaw bezpieczenstwa mimo ze place nie male podatki

- policja - gowno nie policja
- opieka medyczna?? jak zaplacisz z prywatnej kieszeni
- wojsko? w przypadku wybuchu konfliktu jesli stawia sie wszyscy ktorzy sa powolani do obrony ojczyzny to co dziesiaty bedzie mial karabin.

w takim panstwie zyjemy.

(2014/09/15 08:53)

Szanowny „tadeuszu”, ja odnoszę się tylko do oddziału chirurgicznego. To dobrze, że mamy dobrą „porodówkę” należy się z tego cieszyć. Jak dla minie ten szpital nie ma „ludzkiej twarzy”, pacjent nie jest tam najważniejszy. Ważniejsze jest to, ile można na nim zarobić. Stąd te przedwczesne wypisy pooperacyjne, nawet wtedy, gdy pacjent uskarża się na silne bóle.

(2014/09/15 11:28)
Szanowny ''marek69'' masz racje że ekonomia w starciu z pacjentem dzięki wytycznym NFZ jest bezduszna i irracjonalna... pacjent obolały po operacyjnie pocięty pozszywany nawet powinien uskarżać się na ból może czuć się przestraszony perspektywą szybkiego opuszczenia szpitala... Medycyna jest taką częścią naszego życia z którą stykamy się kiedy jesteśmy zmuszeni przez nasz organizm... zawsze będzie to przykre a związane z tym wspomnienia będą przywoływały chwile niemiłe... za to jeśli uda się nam przetrwać, przeżyć i wrócić do życia zawsze jest to powód do zadowolenia... Lekarz to taka instytucja której trzeba zaufać... nawet gdy wydaje się nam że wszyscy powinni wokół nas biegać tak jak matka która w dzieciństwie otaczała nas opieką... jestem zdania że lekarz i tak wie lepiej jak z nami postępować... Sam wielokrotnie bezgranicznie oddałem się w ręce naszych ''specjalistów'' mimo ze opinie są różne ja nadal ciesze się zdrowiem... żyję... i co dzień pozdrawiam najgorszego burmistrza jakiego mieliśmy w Sochaczewie !!!

(2014/09/15 12:56)

Szanowny „tadeuszu”, ja nie mogłem poruszyć się na łóżku ze względu na ogromny ból, mimo to dyrektor podjął decyzję wypisaniu mnie w takim stanie ze szpitala. W innych szpitalach z takim bólem pacjenta przyjmuje się na obserwację. Decyzję podjął prawdopodobnie ze względu na kasę, którą zgarnie z NFZ za operację (czym szybciej pacjent jest wypisany, tym więcej kasy zostaje w szpitalu). Teraz z tego powodu mam poważne komplikacje pooperacyjne, a można było w warunkach szpitalnych temu zapobiec. Tu nie chodzi o miłą obsługę tak jak w przytoczonej wcześniej Leśnej Górze, ale o rzetelne i odpowiedzialne podejście do pacjenta.

(2014/09/15 20:34)

Szanowny „Routerze” oczywiście, że wspomniany przeze mnie film to fikcja, ale postawa lekarzy w stosunku do pacjenta niewiele powinna się różnić. Gdy nie będziemy mówić o takich sprawach, to znaczy, że godzimy się z tym co jest i dalej będzie to trwało. Porównywanie się z gorszymi to żadna pociecha i nie prowadzi do postępu. Ja do tej pory po przeprowadzonej prostej operacji mam kłopoty z poruszaniem się i to tylko przez lekceważenie objawów pacjenta i tyle. Nie zajmuję stanowiska co do umiejętności lekarzy, ponieważ nie znam się aż tak bardzo na medycynie.

(2014/09/17 00:10)
Szanowny ''marek69'' samo mówienie musisz bezwzględnie poprzeć ekspertyzą niezależnych lekarzy czyli komisji która przyzna Ci status pokrzywdzonego błędem lekarskim  to z kolei otworzy Ci drogę do środków które umożliwią rehabilitację (są to ogromne środki napisz na priv dam Ci dobry namiar ) jeśli masz zrosty które powstają zazwyczaj u osób z nadwrażliwością na ból powstałych w skutek... jak to ładnie ujął mój lekarz czyli syndromu ''pieszczocha'' nic z tym nie zrobisz... ja sam po wycięciu kawałka wrzodziejącego jelita zostałem wypisany kilka dni po zabiegu gdzie moje wnętrzności wołały o pomstę do nieba... nasz chirurg usiadł przed moim wyjściem i zalecił mi walkę z samym sobą... walkę z bólem po to aby przyszłe zrosty które powstają w skutek operacji nie przeszkodziły mi w dalszym życiu... facet wiedział o czym mówi za co jestem mu bardzo wdzięczny...    

(2014/09/17 01:00)

Tadeuszu, lekarz pogotowia FALK, który przybył do mnie dnia następnego po wypisie, stwierdził krwiak pooperacyjny, dzisiaj odebrałem wyniki dodatkowych badań. Jest też bakteria. Na jednej nodze mam zaawansowane żylaki, przed operacją powinienem mieć zabandażowaną nogę. Nie miałem. Trudno jest mówić, że chirurgia w sochaczewskim szpitalu stoi na wysokim poziomie. JESZCZE DYREKTOR TEJ PLACÓWKI, KTÓRY DECYDUJE O WYPISIE PACJENTA NIEZALEŻNIE OD JEGO STANU ZDROWIA. Potwierdza się zła opinia o chirurgii w tym szpitalu...

(2014/09/18 20:45)

Szanowny Panie,

wcale nie miałem ochoty włączać się w tą polemikę. Sprawy zaszły jednak na tyle daleko, że jako człowiek odpowiedzialny za oddział i pacjentów czuje się zobowiązany zająć stanowisko w tej sprawie, żeby wszystko stało się jasne. Jednocześnie jestem zobowiązany tajemnicą lekarską i niestety w swojej wypowiedzi mogę odnieść się jedynie do poruszanych przez Pana i już przekazanych opinii publicznej faktów. Pamiętam Pana doskonale ponieważ był Pan tego dnia operowany jako jeden z sześciu pacjentów z powodu przepukliny pachwinowej. Operacja przepukliny pachwinowej jest zabiegiem jednodniowym i najczęściej, szczególnie w prywatnych ośrodkach pacjent rano jest przyjmowany, następnie po chwili operowany i tego samego dnia wieczorem opuszcza oddział. Pan, podobnie jak i pozostałych pięciu pacjentów spędziliście w szpitalu noc, żeby łagodniej przejść okres pooperacyjny, bo takie standardy obowiązują w naszym szpitalu. Jeśli przepuklina jest szczególnie rozległa lub pacjent szczególnie obciążony pobyt może wydłużyć się do kilku dni. 

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-pokarmowy/operacja-przepukliny-pachwinowej-co-robic-po-operacji-przepukliny_40008.html

U Pana żadna z tych okoliczności nie miała miejsca. Ból pooperacyjny w różnym stopniu nasilenia towarzyszy każdemu zabiegowi i nie jest w żadnym wypadku powodem do przedłużania hospitalizacji. leki przeciwbólowe są obecnie powszechnie dostępne, skuteczne i mogą być podawane w warunkach domowych. Każde natomiast działanie chirurgiczne niesie za sobą ryzyko powikłań, które w naszym oddziale są monitorowane i raportowane. Zapewniam, że ich ilość nie jest niepokojąca. Zakażenie miejsca operowanego (ZMO) występuje przy operacji przepukliny pachwinowej u ok. 5% operowanych i niestety znalazł się Pan tej grupie. Bardzo mi przykro z tego powodu, ale nie jest to wynikiem ani niestaranności przygotowania do operacji, ani samego zabiegu, ani warunków panujących w oddziale. To jest efekt ryzyka, które ponosimy decydując się na operację, która nie jest obojętna dla organizmu. Każdy z nas jest nosicielem wielu bakterii, które w sytuacji obniżonej odporności spowodowanej zabiegiem mogą się uaktywnić – i tak się stało w Pana przypadku. Przedłużenie pobytu nic by Panu nie pomogło, a nawet mogło zaszkodzić. Nasz Szpital z punktu widzenie mikrobiologicznego jest czystym szpitalem, sprzątanym wg standardów i przy użyciu atestowanych i markowych środków na których nie oszczędzamy przy zakupie. To samo dotyczy oddziału chirurgii ogólnej. Z resztą stan sanitarno-epidemiologiczny jest regularnie oceniany przez sanepid i wewnętrzny komitet ds zakażeń, a ilość zakażeń szpitalnych ogółem w oddziale chirurgicznym mamy znacznie poniżej średniej krajowej. To są wszystko liczone i oceniane parametry, których nie da się oszukać. Co do mojej osoby i sposobu prowadzenia oddziału. Chirurgia jest bardzo trudną i odpowiedzialną dziedziną medycyny. Tu nie ma miejsca na demokrację i konwenanse. Przede wszystkim wraz z podejmowaniem decyzji idzie odpowiedzialność. Podejmując zatem decyzję o wypisaniu Pana z oddziału to ja imiennie jako ordynator oddziału chirurgii ponoszę za nią odpowiedzialność. Nie został Pan po operacji bez pomocy. Miał Pan w karcie informacyjnej zalecenie zgłoszenia się do Poradni Chirurgicznej w celu kontynuacji leczenia. Karetką przyjechali do Pana ratownicy. nie było tam lekarza. To jest nadużycie z Pana strony. Leczy Pana dr Pasiak, który kwalifikował Pana do operacji i który jest członkiem naszego zespołu chirurgicznego. Obecnie zajmuję się on Panem w Poradni chirurgicznej i leczy powikłanie, które wystąpiło. Zasady prowadzenia pacjenta są zachowane. Jeśli natomiast ma Pan wobec mnie jakiekolwiek zastrzeżenia, bardzo proszę podzielić się nimi z Okręgową Izbą Lekarską lub Prokuraturą (pojawił się wątek narażenia na utratę życia lub zdrowia) i wynikami przeprowadzonego postępowania podzielić się z forumowiczami, a nie robić z siebie bohatera telenoweli, który padł ofiarą bezdusznego dyrektora nie liczącego się z ludzkim losem. Ja nie chowam głowy w piasek i nie unikam odpowiedzialności za podjęte decyzje. Trudno jest mi natomiast spełniać zachcianki i widzimisię wszystkich pacjentów.

Z poważaniem

Piotr Szenk

Dyrektor

ordynator oddziału chirurgii ogólnej

Szpitala Powiatowego w Sochaczewie

 

(2014/09/18 21:41)

Szanowny Panie dyrektorze napisał Pan:

Operacja przepukliny pachwinowej jest zabiegiem jednodniowym i najczęściej, szczególnie w prywatnych ośrodkach pacjent rano jest przyjmowany, następnie po chwili operowany i tego samego dnia wieczorem opuszcza oddział.” - Myślę, że nie trzeba być specjalistą, aby odróżnić prywatną klinikę od szpitala w Sochaczewie. Wystarczy wejść do WC i już widać inną epokę (nie chodzi mi o utrzymanie czystości, której nie da się tam należcie utrzymać). Szafki przy łóżkach pacjentów jak na warunki szpitalne pozostawiają wiele na życzenia. Proszę się tym zainteresować. Poza tym operacja, oraz opieka pooperacyjna w prywatnych klinikach prowadzona jest w inny sposób.

Ból pooperacyjny w różnym stopniu nasilenia towarzyszy każdemu zabiegowi i nie jest w żadnym wypadku powodem do przedłużania hospitalizacji” - Ból nie równy jest bólowi i może w skrajnych wypadkach świadczyć o komplikacjach pooperacyjnych (diagnoza bólu się kłania). Potraktował Pan mój przypadek statystycznie i teraz mam zdrowotne kłopoty.

Przedłużenie pobytu nic by Panu nie pomogło, a nawet mogło zaszkodzić.” - Pomoc w warunkach hospitalizacji jest szybsza i skuteczniejsza, oraz powinna być bardziej fachowa niż w warunkach domowych. Czyżby nie wierzył Pan w kwalifikacje swoich pracowników?

Karetką przyjechali do Pana ratownicy. nie było tam lekarza. To jest nadużycie z Pana strony.” - Myli się Pan, w karetce FALCK był lekarz i to dr.n.med. Zenon Truszewski.

Jeśli natomiast ma Pan wobec mnie jakiekolwiek zastrzeżenia, bardzo proszę podzielić się nimi z Okręgową Izbą Lekarską lub Prokuraturą (pojawił się wątek narażenia na utratę życia lub zdrowia) i wynikami przeprowadzonego postępowania podzielić się z forumowiczami, a nie robić z siebie bohatera telenoweli, który padł ofiarą bezdusznego dyrektora nie liczącego się z ludzkim losem.” - Nie jestem bohaterem telenoweli, ale ofiarą przyjętego przez Pana systemu postępowania z pacjentem. Co do pierwszej części Pana wypowiedzi, zastanowię się.

Trudno jest mi natomiast spełniać zachcianki i widzimisię wszystkich pacjentów.” - Ciarki mnie przeszły, to powiedział lekarz?   Boże! - chroń mnie przed tym szpitalem.

Szpital to nie fabryka śrubek, szpital to cierpienia ludzi, to tragedie ludzkie.

Szkoda, że Pan (chirurg z nastoletnim stażem) tego nie postrzega.

Dobrze byłoby zmienić sposób podejścia do pacjenta i zarządzanie tym szpitalem (priorytety).






(2014/09/21 20:23)


„Chirurg Maciej Śmietański wykonuje operacje laparoskopowe u chorych, którzy mają obustronne przepukliny bez konieczności wykonywania podwójnych nacięć, co zmniejsza ryzyko wystąpienia powikłań. - Naszą rolą jako organizacji naukowych jest dostarczanie dowodów naukowych, które z tych implantów są lepsze i chorzy mogą dzięki nim szybciej wrócić do pełnej sprawności lub odczuwają mniejszy ból. Możliwe jest to dzięki zastosowaniu dobrych materiałów, szwów oraz dostosowujemy je do potrzeb chorego uwzględniając jego wiek i masę – wyjaśnił dr Maciej Śmietański.” - blockquote ze strony e-sochaczew


Szanuję talent i zapał dr Śmietańskiego, ale czy ktoś jest w stanie wyjaśnić dlaczego po ponad sześciu tygodniach po operacji przepukliny, w dalszym ciągu mam przeogromny ból, który czasami powoduje kilku sekundowe utraty świadomości. Poza tym mam prawo wiedzieć jako osoba bezpośrednio zainteresowana jaką nowatorska metodą miałem przeprowadzoną operację. Jeżeli byłem królikiem doświadczalnym, to tym bardziej mój przypadek powinien być poddany analizie, żeby uniknąć podobnych niepożądanych efektów pooperacyjnych w przyszłości.




(2014/10/25 00:57)
Żeby w szpitalu było ok wymienić dyrekcje kadrę zarząd zrobić kontrolę finasową

(2014/10/25 10:04)