Czy nadal jesteśmy pustynią kulturalną

/ 23 odpowiedzi
Szanowni Państwo!

Ponieważ przypadł mi zaszczyt prowadzenia na naszym forum działu KULTURA (który swoją drogą uważam za najważniejszy), przyszła taka chwila, że trzeba od czegoś zacząć. Myślę, że dobrym punktem wyjścia byłoby zastanowienie się, czy nasze miasto nadal zasługuje na miano kulturalnej pustyni. Ja sam moge mnożyć przykłady, przeczące tej tezie, ale ciekaw jestem Waszego zdania i ciekaw jestem, co uważacie za najważniejsze i najlepsze w sochaczewskiej kulturze.

Pozdrawiam wszystkich żywo zainteresowanych tym tematem.

AG


W naszym mieście coraz lepiej się w tej materii dzieje... A co najbardziej mi się podoba? Chyba ten kameralny klimat większości imprez i prawdziwy kontakt z artystami. Kiedy jadę na koncert do Warszawy nie mam nawet co liczyć na rozmowę z artystą a po kilku Sochaczewskich koncertach (np. TSA albo Zefir) można było sobie z nimi bezproblemowo porozmawiać :)

(2007/09/27 21:57)
Tak, Andrzeju,
Sochaczew jest Saharą kultury z jednym na jej środku barem. Barem 77!!!

(2007/09/28 13:10)
Znakomita metafora. Choć znalazłbym kilka elementów poza pubem. Patrz niezwykle konsekwentnie działający Sochaczewski Klub Filmowy, czy pewiem ruch, który się wytworzył wokół MOK Filia Boryszew.

(2007/09/28 13:59)
Tak się zastanawiam, co Cię te siódemki tak gryzą? Już któryś raz wspominasz o nich w taki sposób.

(2007/09/28 14:41)
77 nie są złe... a jak ktoś chce jakiś "mocniejszy" koncert to często są takie w również bardzo "kulturalnym" lokalu - Malibu :)

(2007/09/28 16:17)
No, ja właśnie jestem "za". Więcej plusów tam widzę, niż minusów. A jak 77 zamknięte, albo jakiś koncert jest, to do "Malibu" się udaję.

(2007/09/28 16:39)
Jakieś źródełko wyschło i brakuje tych koncertów organizowanych na słynnym placu z wytryskiem.

Jak widzi Pan teraz, była to tylko kiełbasa wyborcza dobrze przemyślana.

Pozdrawiam Karol

(2007/09/28 23:41)
Moim zdaniem to czy sie coś dzieje w sferze kultury w Sochaczewie czy nie zależy przede wszystkim od nas samych, również i powinno wynikać od tych co chcą działać Nie raz sie słyszy " w tym Sochaczewie to nic sie nie dzieje jest nudno etc. a to nie prawda . Nasuwa się od razu pytanie Dla kogo tak naprawdę sie to dzieje( dobrze)odpowiedz brzmi dla mieszkańców Sochaczewa.Tylko nie raz poziom tych wydarzeń jest taki sobie, to wynika że są robione tylko aby odbębnić sprawę i sie rozejść do domu Po czym się stwierdza o mało ludzi przyszło na to wydarzenie. Można po pierwsze działac społecznie (nie wszystkim to odpowiada i nie każdy tak chce) przede wszystkim z pożytkiem dla ogółu. Po drugie to Wszystko zależy od tego czy komuś sie chce robić dobre rzeczy kulturalne , przemyślane czy nie Brakuje nie raz motywacji do działania Brakuje lidera z jajami Brakuje nie raz środków Brakuje radości w tym wszystkim Brakuje szczerości Brakuje bezinteresowności Brakuje przyjażni i otwartości Dziękuję Andrzeju że podjąłeś ten arcy trudny dla mas temat:) Pozdrawiam Marcin Hugo-Bader

(2007/09/29 09:02)
Jest w tym co mówisz, sporo racji, Marcinie. Ale z drugiej strony myślę, że może zbyt poważnie się do tej kultury podchodzi. Jak do czegoś, co musi być. Może trzeba inaczej myśleć.

(2007/10/01 00:02)
Trycjo,
uważasza, że moja wypowiedź była nieprzychylną dla 77?

(2007/10/01 11:00)
Jakoś tak z całokształtu Twoich wypowiedzi wywnioskowałam, choć nie śledziłam ich pod kątem Twojej przychylności (bądź nie) siódemkom.

(2007/10/01 11:21)

zen
Bardzo mi leży na sercu rozwój życia kulturalno - koncertowego w naszym mieście.

Trochę się martwię jak do wielu działań w tej dziedzinie niektórzy przykładają jakieś intencje polityczne. Moim zdaniem lepiej kiedy coś ciekawego się dzieje bez względu na "ukryte i niecne intencje" sponsora.

A kiedy np. samorząd miejski finansował koncerty na Placu Kościuszki to bardzo mnie to cieszyło. Ale równie mnie będzie cieszyło jeśli w bliższej czy dalszej przyszłości będzie takie koncerty organizował następca obecnego burmistrza, którym będzie być może ktoś z innej strony politycznej.

Bardzo mnie kiedyś ucieszył koncert Andrzeja Rosiewicza przy okazji jakiegoś festynu "o zgrozo" nie przez burmistrza, czy miejski samorząd... Uważam, że to był i póki co jest jedna z nalepszych polskich artystów estradowych

Inne przykłady ciekawych i bardzo wartościowych imprez to: Majówka Folkowa, Zjazd czy też Rajd Motocykli Zabytkowych, koncerty w klubie Malibu, koncerty w Domu Kultury na Boryszewie, Itd. Na szczególne wyróżnienie i uwagę oprócz walorów kulturalnych tych wydarzeń zasługuje fakt, że - jak słyszałem - odbywały się one przy stosunkowo niedużych lub bardzo niskich budżetach!!!

Moje koncepcje na lokalną kulturę różnią się dość mocno np. od niektórych poglądów przeszłych i obecnych władz lokalnych. W szczególności nie akceptuję jednorazowych ogromnych wydatków na Dni Sochaczewa, a bardzo wątłych czy żadnych wydatków na imprezy tańsze, ale dużo częstsze. Te ostanie mogłyby wyrobić w mieszkańcach nawyk uczestniczenia w kulturze, dać poznać różnorodność jej przejawów i dorobku oraz zwyczajnie częściej pozwolić uczestniczyć w czymś ciekawym. Zaczynem takich wydarzeń były właśnie koncerty na Palcu Kościuszki i szkoda że nie są kontynuowane. Takim czymś jest również cykl koncertów w Pubie77.

W myśleniu władz miejskich zaczyna być widoczny ciekawy kierunek, o czym np. świadczy dofinansowanie Sochaczewskich Warsztatów Muzycznych, które były zwieńczeniem aktywności w organizowaniu pierwszych koncertów w Pubie77.

(2007/10/03 22:05)
Chylę czola przed wszystkimi, którym nie tylko się chce, ale pracują, tworzą. Tak naprawdę o wartości kultury sochaczewskiej stanowią pojedyńczy ludzie, grupki zapaleńców, stowarzyszenia. To oni ratują nas przed spustoszeniem kulturalnym i intelektualnym.
Dziękuję bardzo.

(2007/10/10 20:29)
Bardzo ciekawy głos. Miałbym w związku z tym pytanie, czy rzeczywista, twórcza działność kulturalna jest możliwa w ramch miejskich instytucji. Czy może stanowią one jedynie formę zabicia czasu, przede wszystkim dla dzieci i młodzieży?
Przyznam, że sam nie mam zdania.

(2007/10/11 10:41)

Kultura Młodych niech rośnie nam wkoło to będzie wszysykim wesoło

(2007/10/11 11:43)
Drogi Gąsiorze. Sądzę, że miejskie (samorządowe) instytucje kultury powinny niejako dawać standart kulturowego wychowania (obcowania także) dzieci i młodzieży. Tylko,że czasy się zmieniają, a mi wydaję się, że za tymi zmianami nie nadąrzają sochaczewscy "kulturoznawcy". Można realizować dwie koncepcje wychowania kulturowego (jak w sporcie). Robimy coś masowego lub stawiamy na kształcenie talentów. Można niejako to połaczyć, chyba. Są programy szkolne, są zajęcia plastyczne (kiedyś takie były), muzyka. Czy to wystarcza? Chyba nie. Jednakze wiem, jak duzo zalezy od nauczyciela. Bo życiem kulturalnym trzeba zarażać od sczęniaczka. Tylko,że właśnie w socho nie bardzo jest, co wstrzyknąc dzieciakom w krwiobieg. Nie ma ni szertoko pojętego miejskiego projektu dla mas, ani kuźni wydobywania i szlifowania talentów.
Cieszę się, że są takie inicjatywy , jak Pana. Warsztaty filozficzne. To jest poważny element własnie w kształtowaniu wrazlwości na sztukę. Czasem zapał to za mało. Potrzebne są to tego środki. Ale miasto woli co roku nagradzać te same postaci i idee i niemal beższczelnie pomija znaczące wydarzenia (była kiedyś o tym dyskusja na forum).
Podsumowując, marna ta nasza instytucjonalna kulturka. Cieszy natomiast, że są ludzie i projekty, które naprawdę dobrze świadczą o nas, o mieszkańcach.
pozdrawiam

(2007/10/13 20:26)
wspomnien czar:)

(2013/09/03 22:40)
Jest parę osób w naszym mieście, którzy próbują coś robić całkowicie nie zależnie od miasta. Koncerty na przystani, w Piekarni lub wyrasta nam następne miejsce pub Pełna Qlturka. Są to osoby, które całkowicie bez pomocy miasta coś robią. I to się chwali, i wynika z tego że można. Frekwencja jest coraz lepsza ale średnio te 80 osób jest, czyli całkiem nie źle.

(2013/09/04 10:40)
Witam!Uwielbiam tą sochaczewską demagogię i akademicką dyskusję na temat rozwoju kulturalnego miasta...Parafrazując Piłsudzkiego, "miasto wspaniałe, tylko ludzie...". O czym rozmawiacie? Tu nic się nie zmieni, przez nastepne pokolenie. Byłam(-em) ostatnio na koncercie w "PQ", gdzie wystepował, obok innych zespołów, Leszek Cichoński. Koncert był bardzo udany, a jam session - fenomenalny.Było może 50 osób.  Ci, którzy rzeczywiście żyją, lub żyli kulturą i którym się CHCIAŁO!Ktoś powie: nie rozreklamowane, jak należy...skoro byli ludzie z "Detonatora BN", był "Ramirez" (Niemira Robert), był Tomek Ertman, (który jest na większości imprez kulturalnych w mieście), byli przedstawiciele sochaczewskiego środowiska rockowego i nie tylko - to oznacza, że jeśli ktoś chciał usłyszeć o koncercie - to usłyszał...Przypuszczam, że właściciele "dołożyli" do imprezy, więc "miasto" może się cieszyć, bo pewnie jeszcze spróbują, raz czy dwa, a potem odpuszczą...i znowu będzie można narzekać na "sochaczewską Saharę kulturalną, w której oazą są tylko "siódemki"! ;)Żałosne, drodzy forumowicze jest to, że jedyna subkultura, na której się człowiek nie zawiedzie, to tzw. "Discopolowcy". Myślę,że gdyby, zamiast Cichońskiego, występował Akcent, czy Classic, to lokal byłbyby "pękał w szwach".Warto rozmawiać, choć zdecydowanie bardziej warto ruszyć "siedzenie"Pozdrawiam

(2013/09/05 10:04)
Dokładnie i w 100% zgadzam się z przedmówcą kładąc nacisk na zdanie z którego wynika iż wiele zależy od nas samych.
 
Nie mniej o inny rodzaj kultury bym się tu martwił a raczej  brak kultury kierowców. Tak też nie raz widziałem kiedy jakiś uprzejmy kierowca przepuszcza pieszych to jakiś baran za nim trąbi i gestykuluje że jest zażenowany bo gość spowalnia ruch, w świetle przepisów prawa to jest wykroczenie ale i tak poza tym chamstwo. Najlepiej kolesiowi pokazać facka a jak się będzie puszył to  powinien dostać w zęby albo wezwiemy Policję, wszak prawo jest po naszej stronie, kultura raczej też!

(2013/09/05 10:49)
panie, panowie.. nic innego nie pozostaje mi zrobic w watku o kulturze jak tylko przeprosic za olafa.

(2013/09/05 13:26)

 Ja się cieszę na otwarcie w nowym miejscu biblioteki i liczę , że to ona będzie w większym stopniu animatorką kulturalnych spotkań. Nie będą mogli tłumaczyć się trudnościami lokalowymi


(2013/09/05 15:34)
 Kacpersky i kto to mówi, najbardziej agresywny człowiek na forum? Przeproś za swoja obecność tutaj!

(2013/09/05 16:09)