Dom Kultury w Chodakowie

/ 44 odpowiedzi / 4 zdjęć
Wybrałam się wczoraj po wnuka do kina w MOK w Chodakowie. Seans sie przeciągał, musiałam więc poczekać. Czekało także wiele osób naseanas dla dorosłych.Czekali wszyscy na stojąco, tam nie ma jednego krzesła na holu. Znam ten obiekt od powstania, był budowany na moich  oczach. Od powstania na holu stały stoły-ławy a przy nich wygodne  fotele. Na holu stał bilard,za pare symbolicznych groszy młodzież mogła zagrać. Przy stolikach siedziała młodzież, chłopak z dziewczyną, czy nawet starsze osoby wstąpiły na pogaduszki.Dostępny był cały hol.Zatrudniony dozorca pilnował porządku.Teraz hol przdzielony przepierzeniem na pół, jedna część absolutnie niedostępna, jest otwierana na czwile przejścia na salę kinową, na drugiej na stojąco czekają ludzie. Starsz Pani z którą wczoraj rozmawiałam, przysiadła na schodku dwuszczeblowym do podwieszania czegoś wyżej.Dal  wyżej. Inni tego szczęścia nie mieli. Wiekszość to byli starsi ludzie.Zapytałam Kierowniczki dlaczego tak jest odpowiedziała, ze jest gdzieś na dole kącik malucha, gdzie z maluchem można przysiąść. Żadnej informacji o tym nigdzie nie było, poza tym ja nie maluch, wnuk nie maluch więc nie spełniam kraterium.Pytam więc po co utrzymujemy ten lokal. Po co tam ten bufet, zamkniety na trzy spusty.Prywatny własciciel nie utrzymałby takiego obiektu.trzeba otworzyć obiekty na ludzi.Chce się wołać:komuno wróć. Tak, za komuny był to wspaniały, ozdobiony artystycznymi malowidłami, pełen ludzi obiekt kulturalny. Teraz nawet to zamalowali.
wolnosc demokracja. kazdy moze robic co chce, jak chce, maja w d** czyjes uwagi a my nie musimy z tego korzystac... wiekszosc nie liczy sie z uwagami konsumentow a potem wszyscy zdziwieni ze "biznesu nie da sie w tym miescie robic"

(2014/02/13 08:56)
Moga tak robić, bo wszyscy potulnie stali, nie domagamy sie swoich praw.

(2014/02/13 09:17)
 To tam Kacpersky zależy co kto nazywa biznesem, ale też określa to zasobność portfela na rynku lokalnym. Jezeli ktoś chciałby coś produkować to powinien nastawić się raczej na export, podobnie jak firmy transportowe które pracują dla innych firm które im płacą.  I żeby biznes sie w końcu kręcił to musi zarabiać, sprawa oczywista, a taki Dom Kultury  zawsze były utrzymywany przez kogoś: Chemitex, Miasto itd. Myslę iż są do tego przyzwyczajeni że nie muszą być samofinansują działalnością. A czy potrafili by się przestawić? Jestem za tym że powinni przynajmniej spróbować.

(2014/02/13 09:30)
Miasto łoży na trzy domy kultury duże pieniądze. Wcale nie muszą zarabiać żeby postawić stoliki czy krzesła na holu. Jest to zwykłe wygodnictwo.To dorabianie tymi reklamami na ogrodzeniu też nikomu nie potrzebne, pieniądze z tego żadne a obrzydliwość na to patrzeć. Mam to przed oczami.Dobrze jest posiedzieć w ciepłym pokoiku, po co zajmować sie młodzieżą. Jak będzie na czym to usiądą a jak nie to cisza jak makiem zasiał. Wiem coś o tym, bo  pracowałam tam przez 5 lat.Jak ktoś z pracowników się wychylał i był cieplejszy dla dzieci czy młodzieży musiał odejść.Jeden wernisaż na pół roku, oficjalne otwarcie, obrazy trochę powiszą, a że nikt ich nie ogląda?. Ważne że są zdjęcia z imprezy do gazety. Nie ma pracy z młodzieżą, ale też mieszkańców niewiele to obchodzi.Przed halą sportową zrobione targowisko, kiedyś stały tam chyba dwa stoły do ping ponga, w lato można pograć, teraz trawniki rozjeżdżone samochodami dostawców towarów na rynek.Za halą kawał nieużytku, tam mogłoby być targowisko. Ale lepiej na gotowe, zajać trawnik przed halą sportową.

(2014/02/13 09:50)

iks

Cały czas nie mogę zrozumieć, jak sklepik z popcornem i colą nie zarobił by na siebie. Przecież tutaj chodzą do kina Ci sami ludzie co w Warszawie a tam każdy ma to w ręku. Czy sochaczewscy ludzie są z innej gliny ulepieni? Tu jest inny problem wydaje mi się. Kwestia kto by ten popcorn zamiatał i sprzątał po seansach. Myślę jednak, że sklepik spokojnie by zarabiał na wynagrodzenie osoby sprzątającej i jeszcze by zostało.

A utrzymywanie trzech domów kultury w 40 tys. mieście w dzisiejszych czasach to oczywiście absurd.                          

(2014/02/13 10:22)
zgadza sie. ja zakupy robie w sporzywczaku po drodze. bylby sklepik kupowal bym w sklepiku.. tylko wiecie o co chodzi.. kino inny wlasciciel, sklepik inny,, plac mi tyle za wynajem, prad itd... i przestaje sie oplacac.. jesli sklepik i kino bylo by jednego wlasciciela to wieksze pole manewru.

(2014/02/13 10:55)
 No to może i prawda że nie na sklepiku z popcornem pies pogrzebany, ale przydałby się . Ja bym tutaj widział pole do popisu w ofercie  kulturalno rozrywkowej dla mieszkańców bo przeciętny Sochaczewianin korzysta z tego 0.001 razy w roku tyle ile statystycznie  bywa w Filharmonii.  Czy tak trudno sprowadzić dobre filmy, zorganizować stała dyskotekę dla młodzieży, założyć jakieś kółko teatralne, zorganizować np. przegląd zespołów Sochaczewskich lub regionalnych, organizować spotkania ze znanymi ludźmi, albo taki mam pomysł Castingi w stylu Pokaż co potrafisz/ mam talent/, gdzie  młodzi ludzie choć nie tylko mogli by zaprezentować się jeśli maja jakąś ciekawa propozycję, pomysły , talent, umiejętności którymi chcieli by się pokazać przed publicznością, i lokalnymi mediami,  żeby coś się działo ciekawego to jestem przekonany że ludzie by chętnie chodzili tam. A tak znamy się tylko z widzenia, z pociągu, sklepów wielkopowierzchniowych itp.

(2014/02/13 11:34)
ja też przed seansem biegam do sklepu naprzeciwko (jak zapomnę kupić po drodze). A wolałbym nie wychodzić z budynku.

(2014/02/13 11:35)

masz trochę racji metro, ale nie do końca. By zorganizować coś w MOK to nie potrzebujesz czekać na inicjatywę instytucji. Można samemu coś zainicjować. Przykład: Kobiety FB. Zbierają się babeczki raz w miesiącu i coś tam sobie prezentują i rozmawiają. Nie wiem jak narodził się pomysł, ale nie sądzę by uczestniczył w tym MOK.

Chodzę tam na angielski i widzę, że coś się dzieje, jakieś inicjatywy są wykazywane. Aczkolwiek nigdy nie jest tak dobrze by nie mogło być lepiej.

(2014/02/13 11:42)
Teraz jest okazja przy okazji Wyborów do Europarlamentu potem Samorządowych np. Domy Kultury mogłyby zorganizować Debaty dla potencjanych kandydatów wszystkich ugrupowań, oczywiście  finansowane z Komitetów Wyborczych. Należy tylko wyjść z propozycją. Marketing się kłania kochani, Marketing

(2014/02/13 11:52)

Fajnie, że temat chodakowskiego MOK-u znów zaistniał na portalu.

Wiele już było wypowiedzi mieszkańców na temat żenującego sposobu funkcjonowania ośrodka.

Z jakiś względów Pan Burmistrz nie dostrzega problemu.

Dlaczego tak piszę? A no dlatego, że przez kilka lat magistrat nie zrobił nic aby otworzyć je dla nas (pisząc nas, jak zwykle mam na myśli głównie dzieciaki)

„Domy kultury” jakiś czas temu stały się miejscem prowadzenia komercyjnej działalności gospodarczej przez prywatne osoby.

Ciekaw jestem ilu pracowników zatrudnionych jest w MOK w Chodakowie?

Oto odpowiedź. Żródło: http://mok.sochaczew.pl/www/1043?title=Pracownicy&sochaczew

Anna Sobkowicz - Folle - Kierownik placówki  

............................. - Referent

............................ - Elektro-akustyk

...................... - Instruktor Plastyki

.............................. - Instruktor rysunku, malarstwa i fotografii cyfrowej

.................................. - Instruktor Tańca

...........................- Instruktor Tańca

........................... - Instruktor Muzyczny

................................ - Pracownik Obsługi

................................ - Pracownik Obsługi

................................... - Pracownik Obsługi

 

I teraz pytanie, czy zespół APSTRAKT jest działalnością Domu Kultury czy prywatnym biznesem prowadzonym przez pracowników zatrudnionych pośrednio przez Urząd Miasta, a jeśli DK to czemu zajęcia są takie drogie?

Komu rodzice płacą za to, że ich dzieciaki tańczą, miastu czy prywatnym osobom?

 

Tak, kiedyś były stoły bilardowe na holu głównym, darmowe zajęcia taneczne i kilka innych ciekawych zajęć.

A co mamy teraz w Chodakowie? Ano bidę i cichą „komercjo-prywatyzację” domu kultury!?

Kino bez popcornu i coli na Sali! Powinni jeszcze wprowadzić obowiązkową zmianę obuwia!

 

Jeśli się mylę niech mnie ktoś wyprowadzi z błędu!

(2014/02/13 12:08)
Samo sedno. Tak właśnie to działa.Jesli są zatrudnieni instruktorzy to za co płacą dzieci.Przy ogromnych kosztach utrzymania budynku i wynagrodzeń opłaty dzieci znaczą tyle co nic.Na terenie miasta mieszka wielu utalentowanych ludzi, wykształconych, romumiejących kulturę.Oni musza organizować koncerty w "77", robić próby z opuszczonych halach produkcyjnych.Nie ma patronatu ze strony domu kultury. Wczoraj jakiś pan artysta rozwieszał swoje prace /nie wiem czy to plakaty, czy  takie duże fotografie/. Pies z kulawą nogą tego nie ogląda. Niech instruktorzy pokażą prace naszych dzieci, lepsze czy gorsze.

(2014/02/13 12:31)
 trudno  oceniać, kiedy się nie wie jakie formy tam teraz panują, bo gdyby tę działalność prowadzili na zasadzie ajencji tak jak było kiedyś było by wszystko O.K. Nie mniej jest tam chyba osoba która tym zarządza i powinna dbać aby Dom Kultury funkcjonował jak najlepiej. Ocenę i decyzje w tej sprawie należą do władz miasta a jeśli oceniamy to jako mieszkańcy negatywnie to możemy to tu napisać.

(2014/02/13 15:33)
Nie ma bufetu, bo ma być czysto,a to sa wymagania domu kultury.właściciel kina by chciał,żeby było jak w innych kinach. Niestety nie może, siedzi cicho, bo mu wymówią.

(2014/02/13 17:45)

iks
Mało tego, ale jakiś czas temu był napis na drzwiach przy wejściu na salę: Zakaz wnoszenia jedzenia. Nie wiem czy jest jeszcze. Czyli z własnym popcornem też nie wejdziesz człowieku, dlaczego napisałem w poprzednim poście.

(2014/02/13 18:14)
Dla mnie Chodaków to tylko i wyłącznie opuszczona dzielnica. Nic się nie dzieje. Jest MOK i co z tego? Skoro nic się nie dzieje. Nic dziwnego, że młodzież siedzi tylko na ławkach w placu zabaw, no bo gdzie ma się podziać? Żadnych imprez, spotkań, miejsc niestety nie ma. Kiedyś były ferie w MOKu w Chodakowie, gdzie było pełno dzieciaków.. Dawno temu w każdy dzień działały różne koła zainteresowań. Nikt nie bronił i nie zabraniał dzieciom i młodzieży korzystać i spotykać się w Domu Kultury!Kino! Tyle miesięcy czekaliśmy na otwarcie, sala wyremontowana, nawet filmy pojawiają się prawie w niedużym odstępie czasowym w porównaniu do Warszawy. Za okulary trzeba płacić? No żart! W placówce zatrudniono PONAD 12 osób, a korzystających mieszkańców z miejsca może 3 na jeden dzień! Przykładem może być nowy dyrektor Zespołu Szkół (Chodaków) który zakupił i udostępnia stoły do ping-ponga, nawet nam absolwentom tej szkoły. I nie ma żadnej dewastacji, rakietki i piłeczki które mamy pożyczone oddajemy do następnego razu. Może i w MOKu by w końcu zaczęło się coś dziać! 

(2014/02/13 19:03)
To prawda, nowe filmy pojawiają się bardzo szybko.Właściciel też czuje jak powinna wyglądać jego działalność.Nie może jednak rozwinąć skrzydeł, bo albo przyjmie warunki albo do widzenia.

(2014/02/13 20:10)
Nie chodzę do kina bo śmierdzi popcornem.

(2014/02/13 21:31)

 KOMISJA OŚWIATY

Osoba

Funkcja

Arkadiusz Karaś

Przewodniczący Komisji

Tomasz Obrączka

Zastępca Przewodniczącego

Jakub Wojewoda

Członek Komisji

Paweł Piątkiewicz

Członek Komisji

Sławomir Dorywalski

Członek Komisji


Zadania Komisji

  • Opiniowanie uchwał w sprawach oświaty, w szczególności dotyczących: funkcjonowania placówek oświatowych i opiekuńczych,
  • Przyczynianie się do korelacji zadań wymienionych wyżej podmiotów,
  • Podejmowanie inicjatyw uchwałodawczych wspierających pełną realizację zadań statutowych w/w placówek,
  • Ocena i kontrola realizacji zadań Wydziału Edukacji oraz podległych mu placówek merytorycznie związanych z zakresem działania Komisji.

 

KOMISJA KULTURY, SPORTU I PROMOCJI

Osoba

Funkcja

Sławomir Dorywalski

Przewodniczący Komisji

Marcin Podsędek

Zastępca Przewodniczącego

Jakub Wojewoda

Członek Komisji

Bartosz Otręba

Członek Komisji

Waldemar Kowaluk

Członek Komisji

Bogumił Czubacki

Członek Komisji

Marcin Cichocki

Członek Komisji


Zadania Komisji

  • Opiniowanie uchwał w sprawach kultury i sportu, w szczególności dotyczących: funkcjonowania i wypełniania zadań statutowych przez placówki upowszechniania kultury, funkcjonowania placówek upowszechniających kulturę fizyczną, organizujących turystykę i rekreację,
  • Ocena i kontrola zadań Wydziału Oświaty, Kultury i Sporu oraz podległych mu placówek merytorycznie związanych z zakresem działania Komisji,
  • Ocena i kontrola realizacji zadań Wydziału Promocji i Aktywizacji, a szczególnie przedsięwzięć promujących miasto we współpracy z instytucjami państwowymi, samorządowymi, organizacyjnymi, społecznymi i gospodarczymi.
  • Ocena realizacji zadań Referatu Kultury, Sportu i Organizacji Pozarządowych

(2014/02/14 08:40)
Tyle się dzieje zarówno w oświacie sochaczewskiej jak i kulturze, sporcie i promocji, że trzeba utworzyć dwie super komisie, dopłacić z naszych podatków do diet przewodniczącego, wiceprzewodniczącego i członków komisji.

Który z tych panów jest z Chodakowa?

Zdaje się że Panowie Bogumił Czubacki i Marcin Cichosz
.

Zapraszam Panowie do dyskusji i wypowiedzenia się w sprawie chodakowskiego domu kultury.


Jacy radni taka dzielnica chciałoby się rzec!

(2014/02/14 08:52)
Oczywiście przewodniczącego i jego zastępcę też zapraszam, a żeby poczuli się równie ważni też ich wyminę po raz drugi:

KOMISJA KULTURY, SPORTU I PROMOCJI

Sławomir Dorywalski

Przewodniczący Komisji

Marcin Podsędek

Zastępca Przewodniczącego


(2014/02/14 08:55)
Jak widać nikt z radnych nie zabiera głosu w sprawach ważnych dla mieszkańców. Jeżeli piszą to swoich interesach.Najczęsćiej polemizują z przeciwnikami politycznymi.

(2014/02/14 09:19)
Oj piszą, piszą niektórzy, ale ukrywają się pod ciekawymi nickami.

Który z nich (radnych) zorganizował spotkanie z mieszkańcami, powiedział co zrobił, rozliczył się przed swoimi wyborcami?

Chyba żaden, ja przynajmniej nie słyszałem.

Jedynie Pan Żelichowski ma odwagę otwarcie polemizować na forum.
Czyżby inni (radni) mieli coś do ukrycia? Po co tam poszli?

Chodaków od dawna nie miał radnego który dbałby o nasza dzielnicę.

Jeszcze jedna rzecz, a właściwie pytanie, czy potrzebny jest dyrektor MOK i kierownicy w poszczególnych DK?

Ja bym zrezygnował z funkcji dyrektora MOK i dał więcej autonomii kierownikom i z ich pracy ich rozliczał.

Ośrodek na Boryszewie prowadzony przez Panią Jolantę Kawczyńską mimo, że znacznie uboższy w kadrę dużo lepiej działa niż ten w Chodakowie.

Można? Można, ale trzeba ludzi chętnych do pracy, a nie tylko do brania kasy.

Czekam na odpowiedź UM w sprawie zadanych wcześniej pytań!



(2014/02/14 10:41)
Mamy pomysłowa Panią kierownik! Słyszałam, że nie ma jedzenia w mok-u, bo by przeszły żarciem obrazy (hi,hi)!!!

(2014/02/14 13:36)
Nie chodzę do kina bo śmierdzi popcornem.

Jak może śmierdzić popcornem, jak go nie ma???????????

(2014/02/14 13:49)