I ty możesz uratować konie z Morskiego Oka!

/ 19 odpowiedzi / 3 zdjęć

  • konto usunięte

Ty też możesz im pomóc . Wyraź swój sprzeciw! Nie bądź obojętny .
Uświadamiaj innych!
Co możesz zrobić
1.Podpisz petycje w sprawie zakazu transportu konnego na trasie do morskiego Oka
http://petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=9465
2 .WYSYŁAMY  POCZTÓWKI Z WIZERUNKIEM KONI DO MINISTRA ŚRODOWISKA!
NA ADRES:

Maciej H. Grabowski
Minister Środowiska
ul. Wawelska 52/54
00-922 Warszawa
(z dopiskiem: DO RĄK WŁASNYCH)
z żądaniem natychmiastowego zaprzestania znęcania się nad zwierzętami na trasie do Morskiego Oka!
3. Po więcej informacji odwiedź stronę http://ratujkonie.pl/2013/07/ratujmy_konie_z_morskiego_oka/

Konie pracowały z ludżmi przez tysiąclecia, a teraz jacyś popaprańcy doszli że są zbędne, i  w ten sposób wyginą jak woły.

(2014/11/10 15:21)
Banda leni szuka łatwego chleba.Dostana kasę i przestaną krzyczeć.Podobnie jak ekolodzy.

(2014/11/10 16:47)

(2014/11/10 17:00)
Jak można traktować tak zwierzęta...te konie są całe mokre,aż parują ....wiozą więcej ludzi niż powinny ...
A po jaką cholere się jedzie w góry ?! -zapewne spacerować ,nie rozumiem ludzi którzy jadą powozem na morskie oko ? co to za przyjemność... Ale jak by można było to i na Giewont   by wjechali  !!! 

(2014/11/11 00:31)
No tak, lemingi jadą w Tatry połazić po Krupówkach, wjechać na Kasprowy i pojechać konno nad Morskie Oko. Ale wyobraż sobie że normalny turysta chce wejść na Rysy. Po przejściu z oporządzeniem 9km i tyle samo z powrotem ma dośc-no chyba że jest młody i silny. Te konie pozwalają zaoszczędzić dużo sił i czasu. Wiadomo że trzeba znależć złoty środek. Jak wywalą górali to wejdzie zagraniczna firma, i pewnie o to chodzi.

(2014/11/11 11:41)

 Myślę, że złoty środek coraz bliżej - słyszałam w tv , że wozy mają mieć silniki elektryczne wspomagające pracę koni


(2014/11/11 13:45)

(2014/11/13 13:43)

(2014/11/13 13:45)

(2014/11/13 13:47)

(2014/11/13 13:52)
Ale wyobraż sobie że normalny turysta chce wejść na Rysy. Po przejściu z oporządzeniem 9km i tyle samo z powrotem ma dośc-no chyba że jest młody i silny. Te konie pozwalają zaoszczędzić dużo sił i czasu.


Wejście na Rysy z Palenicy Białczańskiej i z powrotem to są 24,5 km z czego 1851 m podejścia i tyle samo zejścia. Trasa na jakieś 10-12 godzin. Ja nie muszę sobie tego wyobrażać, bo ją znam. Byłem na Rysach kilka razy w tym wchodząc ze Słowacji schodząc do Polski i odwrotnie a także  wchodząc i schodząc z Polski czy Słowacji. Młody nie jestem a szedłem ostatnio we wrześniu. Na trasie mijałem dużo starszych ode mnie ludzi. Oni nie wsiadali na fasiągi. Ci co jadą z fiakrami to w 90% ci co jadą nad Morskie Oko, ewentualnie zahaczą o Czarny staw pod Rysami w przypływie chęci zobaczenia czegoś więcej lub co najmniej przejdą się wokół MOKa. Co to za przyjemność zdobyć Rysy pół trasy przebywając wozem? Żadna. Tyle razy tamtędy szedłem, że już nienawidzę tej drogi. Zwłaszcza schodząc. Gdyby był inny transport to bym podjechał już teraz, ale z tym będzie ciężko, bo tam rządzi jedna klika górali, którzy trzepią pieniądze znęcając się nad końmi opowiadając wszem i wobec jak to oni traktują swoje konie jak rodzinę. Po dwu sezonach tyrania w górę i w dół konie trafiają do rzeźni. TPN nic nie robi a starosta to ta sama klika,więc zaczęły się blokady i będzie ich więcej i w końcu zginie ta "tradycja" trwająca zaledwie 25 lat.

(2014/11/15 00:02)

Tyle lat konie ciągnęły  te wozy i nikomu to nie przeszkadzało. Cóż,trzeba góralom wcisnąć elektryczne wózki , płatność rozłożyć na raty i zapewnić im dostęp do części zamiennych i wyspecjalizowanego serwisu.

 

Dlaczego ci pseudo obrońcy nie zajmą się np.

pracownikami magazynowymi. Ręcznymi paleciakami ludzie muszą ciągnąć ,a sobą palety wazace nawet do 500 kg. Ktoś kto był na picking'u wie ze paleta soków tyle waży. Są paleciaki elektryczne ale nie w ilościach odpowiadających ilości  pracowników.

 

Dla mnie cala ta sprawa z końmi to jest tylko część czyjegoś biznesu z wózkami elektrycznymi.

 

(2014/11/15 11:46)
Ktoś załatwi przy tym swój interes wysługując się pseudo obrońcami zwierząt i sprawa ucichnie ,jak zawsze.Przy okazji znudzeni młodzieńcy bez pomysłu na życie wyszaleją się.

(2014/11/15 12:04)
Dlaczego fundacje pro zwierzęce takie jak np. Viva, Tara, Basta, Otwarte Klatki, Empatia i inne nie zajmują się ludźmi pracującymi przy ciężkich paleciakach? No bardzo dobre pytanie. Aż nie wiem co powiedzieć, naprawdę. Pewnie z tego samego powodu co Amnesty Internetional nie zajmuje się schroniskiem w Korabiewicach czy zagładą pszczół, która ostatnio ma niestety miejsce.

Nikomu tyle lat nie przeszkadzało mówisz? A może przeszkadzało tylko się o tym po prostu nie mówiło co? Dopiero po tym jak na trasie zmarł kolejny koń zaczęto się tym interesować i o tym mówić głośno. Skoro co roku przynajmniej umiera jeden koń to chyba jednak ta praca taka lekka nie jest. Jeden umiera z wycieńczenia drugiemu pęka aorta, inny mimo stwierdzonej arytmii serca wozi dupska leniwych turystów 6 km w górę i 6 w dół kilka razy dziennie.
Kiedyś to wyglądało zupełnie inaczej. Kiedyś były to dwuosobowe bryczki ciągnięte przez 2 konie a do MOKa jeszcze do 1989 roku można było dojechać autokarami. Były też rowery. Dopiero po likwidacji tych środoków transportu tradycja zmieniła się na wieloosobowe fasiągi.

Dla mnie osobiście może tam nie być żadnego transportu. Najwyżej dalej chcąc iść na Rysy, Szpiglasowy i inne szczyty w tamtym rejonie będę szedł piechotą do MOKa.
Jakoś na Słowacji nie ma żadnego transportu ze stacji Popradskie Pleso czy ze Strbskiego Plesa do samego Jeziora idąc np. na Rysy a droga jest tylko 2 km krótsza. Można? Można. Nawet jeśli jednak z Palenicy Białczańskiej do MOKa miałby być transport wózków elektrycznych i ktoś miałby na tym krocie zarobić to mało mnie to tak naprawdę obchodzi. Zarobi sprzedając swój wyrób a nie wykorzystując i znęcając się nad zwierzęciem, które po dwu czy maks trzech sezonach i tak odda, nazywając go wcześniej swoim przyjacielem i członkiem rodziny do rzeźni, bo po co mu on skoro dutków mu już nie przyniesie.

Piszecie tu o interesie innych a nikt z Was nie zwraca uwagi na interes tej kliki, która tam ewidentnie obecnie rządzi. Wcale się nie dziwie, że trzęsą dupami, bo zarabiają grube tysiące na wykorzystywaniu tych koni.

(2014/11/15 13:55)

No uwielbiam pseudo obrońców.

Tyle krzyczą, a w domu schabowy na talerzu, szynka na kanapce, jajka używane do wyrobów cukierniczych, piekarskich itp.

 

Przecież te zwierzęta również są wykorzystywane do zaspokajania potrzeb ludzi i również są zabijane.

Hipokryzja.

(2014/11/15 14:23)


Nie zmienia to wszystko faktu, że Konie z MOKa umierają a winni są za to górale je wykorzystujący i ich klienci, którzy wmawiają sobie, że to bardzo daleko i sami nie dadzą rady a jak widać w mediach i sam wiem z własnego doświadczenia, że można tam dojechać nawet wózkiem inwalidzkim a także dojść z dzieckiem 2, 3 letnim.

(2014/11/17 11:29)
Tak się wszyscy kłócą o konie, górali i meleksy, a rozwiązanie jest proste i ktoś gdzieś je już wspomniał. Nie wiem czy na forum czy gdzieś na portalach ogólnopolskich.

Zaprzęgi konne ze wpomaganiem elektrycznym.
Koń mniej się męczy ponieważ silnik daje dodatkową moc.
W drodze powrotnej odzysk energii kinetycznej.
Silnik elektryczny jest bezgłośny i bezspalinowy.

"tradycja" i klimat zachowane i konie mają lżej.

(2014/11/17 11:39)

(2014/11/19 12:46)