Jakie herbaty polecacie?

/ 8 odpowiedzi
Cześć,
od kiedy jestem na diecie odstawiłem w zupełności napoje i inne płyny które posiadają cukier, w dużym stopniu stawiam na herbatę. Jakie polecacie herbaty? Pije również zioła typu rumianek, melisę wszystko z listy http://bifix.pl/nasze-produkty/bi-fix-herbatki-ziolowe/bi-fix-monoziola/ co polecacie w zamian za kawę ? 
dobra jest  herbatka -grzaniec , hibiskus , dzika róża , a na diecie polecam kawkę zbożowa Kujawiankę .

(2014/11/27 08:16)
W zamian za kawe to polecam białą herbatę.
A tak to zielona z różnymi domieszkami smakowymi. Moja ulubiona zielona earl gray.
Marki sklepowe to dilmah i tekkane.

(2014/11/27 09:26)
tylko liściastą i parzoną w czajniczku,z kaw-Inka z błonnikiem

(2014/11/27 09:53)
całkowicie się zgadzam z GRZECHEM (choć nie przypominam sobie kiedy się ostatnio nie zgadzałem ;) ) Biała herbata. Droga jest jak diabli, ale najzdrowsza i działa jak kawa.

quescik a tak swoją drogą ile reklam jeszcze wrzucisz na forum? Tu chwilówki tu herbatki o co jeszcze zapytasz? ;)

(2014/11/27 10:43)
Herbata zielona szkodzi ciśnieniowcom więc polecam naturalne liściaste oraz z dzikiej róży firmy nie podam...:)

Karol

(2014/11/27 11:17)
quescik to chyba zawodowe konto do reklamy szeptanej.
Założył 5 wątków w których od razu podaje linki do sklepów.

Szczawiu musimy się o coś pożreć na forum. Bo to tak nie po Polsku w zgodzie żyć. ;)

Co do herbat to lubię kupować też mieszanki smakowe w herbaciarniach. Nie wiem tylko czy w socho jest takowa.

(2014/11/27 11:52)
Chłopy, jak gadamy o herbacie to może i o tej z prądem? Będzie bardziej po męsku.Prąd, do uzgodnienia, a do niego wyłącznie herbata liściasta. Żadne mocno rozdrobnione paprochy w saszetkach. Do każdego rodzaju koniecznie parzenie w imbryku. Chodzi wszak o napar. Imbryk zawsze wygrzany. Na szybko może być koszyczek zatapiany we wrzątku. Kiedyś, jak czajnik stał sobie spokojnie na kuchni węglowej, to napar (w imbryku na czajniku) był fantastyczny. Teraz to trudne do osiągnięcia.Ziółka to już inna historia. Co kto lubi.Ja tam herbatę i kawę słodzę. Za to jak ognia wystr

(2014/11/27 22:55)
Jaka by nie była ta herbata, to musi być zrobiona z porządnego naparu. Wyłącznie z imbryka. Od biedy, na szybko, można w koszyczku zatapianym we wrzątku. Wyłącznie z liści, a nie z paprochów niewiadomego pochodzenia, zapakowanych w bibułki. Pochodzenie oczywiście, z grubsza, z krzewu herbacianego, ale czy z wierzchołków? Kiedyś, na kuchniach węglowych, kiedy na nich stał czajnik, a na nim imbryk, doskonały napar był dostępny póki się paliło pod blachą. Teraz to trudniejsze.Ja słodzę i kawę i herbatę. Waga się na mnie nie złości. Ale słodyczy, słodkich napojów wystrzegam się jak ognia. Jak mnie naleci, to domowe ciasto, albo miód. Z tym, że nie wolno sobie słodkiego ciasta ot tak zjeść. Trzeba się nasycić słodyczą, omal do obrzęku. Najwyżej raz w tygodniu. Umyć zęby i koniec. Jeśli sięgnie się następnego dnia bodaj po cukierka, to katastrofa. 

(2014/11/27 23:06)