Jazda "na zderzaku" na trasie warszawskiej

/ 14 odpowiedzi

Ostatnio zauważyłem, że na trasie Sochaczew-Warszawa coraz bardziej popularna jest jazda "zderzak w zderzak". To znaczy jedzie sobie taki mistrz kierownicy, nie ma najmniejszego zamiaru wyprzedzać i utrzymuje dystans 1m-1.5m za poprzedzającym go samochodem. Często można zaobserwować całe kolumny takich delikwentów. A kiedy ktoś wyprzedzając jest zmuszony wcisnąć się przed niego, daje wyraz swojemu ogromnemu oburzeniu trąbiąc i migając długimi światłami.

Nie jestem pewien czy regulują to przepisy ruchu drogowego, ale jeśli nie, to nakazywałby to chociaż zdrowy rozsądek: jeśli jedziemy stałą prędkością i nie mamy zamiaru nikogo wyprzedać - zachowajmy odpowiednią odległość.

Zastanawiam się co takimi kierowcami kieruje? Być może tu na forum znajdą się jacyś preferujący taki styl jazdy "na zderzaku" i mi to wyjaśnią?

Czy:

A) Trenuję refleks i sprawdzam czy zdążę wyhamować kiedy poprzedzający mnie samochód gwałtownie zahamuje?

B) Oszczędzam paliwo i jadę w "tunelu powietrznym" za poprzedzającym mnie samochodem (wielu TIRowców to stosuje)

C) Nie lubię kiedy ktoś mnie wyprzedza. Skoro ja nie wyprzedzam to żaden motłoch mnie też nie będzie wyprzedzał!

chowaja sie przed patrolem lub suszara innego wyjasnienia nie widze. tez zauwazylem pusta droga za mna jeden samochod ja 80 on 80 ja 70 on 70 czasami mysle ze to psy :) jest jeszcze jeden powod.. najczesciej zauwazylem taka tendencje do jazdy noca.. gosc po prostu jedzie slepy jak kret i lepiej mu za kims jechac... ale mam na to sposob.. stopy zaswiecaja mi sie jak tylko musne pedal hamulca :) (nie chamuje a juz mi sie swieca) ... reakcja jest natychmiastowa.. gosc po cheblach daje, zostaje z tylu i juz sie nie zbliza... ale jest jeden minus... lepiej wozic w takiej sytuacji ze soba jakiakas teleskopowke :) w razie czego :)

(2014/01/08 14:12)
No raczej tak,  przepisy też to regulują. Ja mimo wszystko  zazwyczaj ruszam w stronę Wiskitek i na Warszę lecę spokojnie na 6 biegu A2 jką , aczkolwiek tez się zdarzy że jakiś wolnobieżny kierowca jedzie ci 50 na godzinę i tamuje ruch, a że jeżdżę  autem  dokładnie takim samym jak używa nieoznakowana  Policja to nawigacja często pokazuje komunikat nieoznakowany w okolicy, bo widocznie zgłaszają w swoich nawigacjach, taki mały plusik mojego auta, wystarczy mrygnąć długimi a zjeżdząją na pobocze.
 Kacpersky też nie lubię takich kozaków,   Było parę razy  że koleś wyprzedza tak na zakładkę, na zderzak i na światłach pierwszych potem się śmieje z niego bo się spotkaliśmy obok siebie  to tyle mu dało to że tak gonił że spalił tylko więcej paliwa

(2014/01/08 17:03)

oko
Ten kto dużo jeździ wie że takich ped.łów jest pełno, ale jak ktoś jeździ do wawy A2-jką... i tak jak kolega Olaf.... powodzenia - "Ja mimo wszystko  zazwyczaj ruszam w stronę Wiskitek i na Warszę lecę spokojnie na 6 biegu A2 jką , aczkolwiek tez się zdarzy że jakiś wolnobieżny kierowca jedzie ci 50 na godzinę i tamuje ruch, a że jeżdżę  autem  dokładnie takim samym jak używa nieoznakowana  Policja to nawigacja często pokazuje komunikat nieoznakowany w okolicy, bo widocznie zgłaszają w swoich nawigacjach, taki mały plusik mojego auta, wystarczy mrygnąć długimi a zjeżdząją na pobocze" - no comment.     Ja kolego olaf jak włączę D to wyłączę jak dojadę i nikomu nie muszę mrugać...

(2014/01/08 18:55)
Mruganie to już nie istotna sprawa ale A2 masz dużo szybciej i w zasadzie niema tych pedałowców zderzakowych, każdy jedzie  albo prawym wolniejszym albo lewym szybszym pasem i spoko se jedziesz , trzeba korzystać z tych Tuskowych autostrad póki jeszcze bezpłatne tym bardziej.

(2014/01/08 22:28)

Tak jeszcze dla wyjaśnienia. Mi nie chodzi o tamowanie ruchu przez wolno jadących kierowców. A niech sobie jadą nawet 40. Jeśli tak czują się bezpieczniej to wolno im. Chodzi mi o tworzenie konwojów liczących po kilka aut gdzie odległości pomiędzy nimi są na tyle małe żeby ktoś, broń panie boże, nie zmieścił się między nie.

Potem kiedy wyprzedzasz taki konwój i chcesz wrócić na swój pas bo coś nadjeżdża z naprzeciwka to musisz wciskać się na siłę. A w tym momencie duma takiego "konwojenta" przed którego się wepchnąłeś zostaje strasznie urażona i wyżywa się na swoim klaksonie.

"Chowanie się" przed radarami to raczej też nie jest bo wtedy wystarczy jechać ok. 10m za poprzedzającym nas autem i nie trzeba siedzieć komuś na zderzaku. To samo jak ktoś słabo widzi to chyba woli zachować bezpieczny odstęp.

Co do objazdu przez Wiskitki to jak ktoś dojeżdża do Błonia to raczej mu nie pomoże ;)

(2014/01/09 08:02)

oko
Tu na wawe przez Błonie zawsze tak będzie - co chwilę jakaś wioska, skrzyżowanie, stacja paliw, magazyny + wódz na czele w fiacie... A2 to może i lepiej ale jak ktoś dojeżdża do pracy (jak moja żona zajmuje jej od 30 do 45min. - W ZALEŻNOŚCI OD RUCHU bo zaraz mnie objedziecie) już tak kolorowo nie jest. A2 jest dalej o ok 15km w jedną stronę - do wiskitek też się schodzi.

(2014/01/09 08:32)
No właśnie, według moich testów przez Wiskitki do Wa-wy wcale nie jest szybciej a 15km dalej w jedną stronę to sporo, zwłaszcza jeśli ktoś codziennie dojeżdża (to jest 150km tygodniowo więcej). Także kiepski interes.

(2014/01/09 09:31)
Jacku, po pierwsze w Błoniu jest zjazd z autostrady i mowa  tu o pojazdach poruszających się zbyt wolno po autostradzie co jest jednak wykroczeniem drogowym. Co że dalej, lecisz autostradą  130-160 i na pewno jesteś szybciej. Mi jazda do Warszawy zajmuje 40 minut a normalnie przez Błonie dłużej bo co chwila stoi się na światłach, tyle tego nastawiali no i właśnie ta jazda wielu pacanów na zderzak, autostradą nawet  niekoniecznie musisz tak gnać ale sobie jedziesz spoko i jak ma napisane na nartach nasz skoczek Ziobro" Luz w dupie", Druga sprawa jak nie jadę do centrum tylko na Targówek lub gdzieś z drugiej strony Warszawy to z autostrady bezpośrednio wskakuje na S1 i nie przebijam się przez korki w Centrum. Staram się zawsze wytyczyć trasę w zależności od miejsca w Warszawie do którego się udaję,także korzystam z jednej i drugiej możliwości.
 
 No wszystko też zależy kto z której strony miasta wyjeżdża, mieszkańcy Chodakowa na pewno najbliżej mają przez Kampinos

(2014/01/09 10:20)

wiesz gdzie jest mniej wiecej kasprzaka i wiadukt prymasa? z sochaczewa przez blonie i ozarow jade tam 50 min... skonczyly sie czasy kiedy to 25 min w bloniu i 20 min w ozarowie stales ale masz racje... tiry poszly w wiekszosci na A2

a po drugie obwodnica S8/S2 zaczyna sie za ozarowem a nie w centrum wiec nie przebijasz sie przez cale miasto.. do marek tez jade z socho ok 45-50 min... z tym ze nie teraz bo robia pasy zaraz przed mostem i w ch... sie stoi i czeka.

(2014/01/09 10:48)
 No z tej strony jak chcesz na na Kasprzaka to  wjeżdżasz bezpośrednio jak jedziesz Warszawską, w Ożarowie jest najwięcej bo aż 4 razy na światłach ale jak się uda to czasem bez zatrzymania przelecisz

(2014/01/09 12:38)

Jak już tak wylewam swoje żale ;) to opiszę jeszcze jeden typ kierowców, który działa mi na nerwy: królowie środka. To tacy którzy zamiast jechać środkiem swojego pasa jadą środkiem ulicy, tak że ich lewe koła jadą po linii wyznaczającej środek ulicy a czasami po lewym pasie.

Zawsze jak dojeżdżam do takich to myślę, że zaraz coś będzie wyprzedzał także jadę grzecznie za nim... i jedziemy tak, i jedziemy, z naprzeciwka nic nie jedzie a ten dalej tak jedzie. Wyglądam wtedy żeby zorientować się o co chodzi (aby zobaczyć co jest przed nim muszę wyjechać na lewy pas) a tam pusto... po prostu ma taki stajl...

(2014/01/10 08:47)

ta ta, zdarzaja sie :) a kultowe to juz jest wlaczanie kierunku dokladnie w momencie jak rusza kierownica zeby skrecic, zmienic pas itd... w tym momencie drodzy kierowcy to mozecie sobie w dupe ten kierunek wsadzic bo widze ze skrecacie, zmieniacie pas itd.

kierunek sluzy do zasygnalizowania zamiaru wykonania manewru i trzeba to robic wczesniej zeby inni uczestnicy ruchy wiedzieli co zamierzasz zrobic a nie co w danej chwili robisz :)

pozdrowka dla tych kierowcow-kierunkowcow :)

(2014/01/10 11:36)
 Widziałem taka akcję w tv Drogówce, jeszcze koleś się głupio tłumaczył ze ten drugi to cham bo powinien  go wpuścić gdyby posiadał trochę kultury. Ale w przepisach niema nic o kulturze jazdy, wymusił to wymusił, dla Policjanta liczą się tylko przepisy. W lusterko taki nie spojrzy  tylko kierunek i heja zajeżdża ci drogę, bo on zmienia pas. A ty nie chcesz żeby ci pościerał błotnik czy drzwi więc po hamulcach. Ale co zrobić?:" Jakim go Panie boże Stworzyłeś, takiego go masz"

(2014/01/10 22:00)