konsumenci....

/ 6 odpowiedzi
Właśnie mam pyszny obiadek i życzę wszystkim smacznego!
Tak na marginesie: nowa formuła tego forum wcale mi się nie podoba jest mało czytelna. Czy to tak zostanie?
smacznego :)
ja wlasnie zjadlam ceviche wlasnej roboty :)

(2007/09/24 15:27)

zen
Projekt przebudowy forum przyjmuję z dużą nadzieją. Na tym etapie rozwojowym forum e-Soch chodzi o deko poważniejsze rzeczy niż dzielenie się z innymi informacją co jedliśmy na obiad. Może teraz W WIĘKSZYM STOPNIU BĘDZIE SZANSA na jakiś pożytek, a przynajmniej jakoś sensownie ukierunkowaną wymianę informacji i opinii.

Od dłuższego czasu nie brałem udziału w forumowych dyskusjach, gdyż cokolwiek było poruszane w wielu przypadkach przeradzało się w końcowy efekt metabolicznego przetwarzania... mimo, że (wracając do terminologii „obiadowej”) nierzadko zaczynało się dobrego dania...

Mam nadzieję że sprawy konsumenckie na terenie naszego miasta i powiatu znajdą tu dobra miejsce do prezentacji.

Zapraszam do przypomnienia sobie mojego głosu w tym temacie: Rok rzecznika

(2007/09/24 23:25)
Drogi zen bardzo dziękuję za wyjaśnienie tych bardzo skoplikowanych zmian zachodzących na waszej stronie.
W pełni popieram wszelki rozwój w każdej dziedzinie i chyba moja wypowiedź zbiegła się z kształtowaniem tej strony.
Podczas wspomnianego pysznego obiadku nie było jeszcze podziełów na działy tematyczne, stąd moja ocena.
Pragnę jednak zauważyć, iż Pana poczucie humoru jest małe, żeby nie powiedzieć żadne.
Kąśliwe uwagi proszę zachować dla wybredniejszych użytkowników.
Pozdrawiam Karol

(2007/09/25 21:14)

zen
Przykro mi Panie Karolu, że moje uwagi odczytał Pan personalnie jako adresowane do siebie. Absolutnie nie to było moim zamiarem.

Wszelkie Pana wypowiedzi na forum, które w większości są merytoryczne czytam z przyjemnością i liczę na dalszą Pana aktywność.

Moja krytyka dotyczyła nie konkretnych osób, ale dotychczasowej organizacji forum, która raczej pozwalała na samowolę i agresję, a w mniejszym stopniu pożyteczne rzeczy dla naszej społecznosci. Wielkrotnie spotykałem się z opiniami Sochaczewian, że nie biorą udziału w dyskusjach na e-sochaczew ze wspomnianych wyżej względów.

Podaję Panu do wiadomosci, że nie jestem autorem projektu przebudowy forum portalu i nie miałem na to żadnego wpływu.

Pozdrawiam serdecznie
na obiad wczoraj jadłem żołądki w sosie cebulkowym i było super-smaczne

(2007/09/26 01:51)
Jak zrozumiałem, z wymiany Panów pogladów, zen twierdzisz, że forma okiełzna język i agresję.
Byłby to rzeczywiście sukces i tego życzę, ale jestem pełen obaw co do wyniku, zarówno myslenia o tym w ten sposób, jak wprowadzenia takiej formy.
Z drugiej strony zastanawia mnie, i nie wiem czy się ze mna zgodzisz, ale całkowity brak agresji nie koniecznie daje dobre efekty w projektach takich jak ten. Oczywiście można ją minimalizować, ale nie za cenę niezadowolenia użytkowników.
Agresja jest wynikiem frustracji i dotyczy wszystkich ( Ciebie i mnie również) jej poziom natomiast uzależniony jest o chwilowej mozliwości zapanowania nad nią i wtołecznia jej w sztywne ramy kultury ,a w tym wypadku kultury wypowiedzi w necie.
Pytam więc, czy forma zmniejszy nasze frustracje?

(2007/09/27 10:37)

zen
Oczywiście że forma może wpłynąć istotnie na język i agresję. Forma może rozkręcać albo nieco wygaszać te instynkty, a przynajmniej czynić je mniej szkodliwymi dla innych… Np. dużo bardziej mi się podoba obecna „forma” naszego Parku Garbolewskich: obecne solidne oświetlenie, przecięcie drzew i krzewów wpłynęło na to, że grupa docelowa jego użytkowników w porze wieczornej znacznie się poszerzyła. I grupki zwolenników tanich trunków nagle przestały samotnie walczyć z ciężką rzeczywistością….

Poprzednia organizacja forum nawet mnie – człowieka chronicznie prospołecznego odrzuciła w końcu od udzielania się na forum. Straciłem sam argumenty do uczestnictwa w nim, choć sam wielu ludziom się przedtem dziwiłem, że nie chcą tego robić, kiedy ich namawiałem do przedstawiania tutaj problemów lokalnych, które uważali za ważne…

A teraz mam przyjemność rozmawiać spokojnie i na temat wymieniać poglądy z jednymi z większych faiterów formowych.

Oczywiście nie chodzi również o sztuczne wyplenienie z nas instynktów, bo przecież one są częścią naszej natury…

Sukcesem dla MNIE BĘDZIE ŚWIADOMOŚĆ Sochaczewian, że mają miejsce gdzie mogą przedstawić swoje problemy i w ten sposób zwiększyć możliwość ich rozwiązania. Chodzi o to by przekonać jak największą liczbę ludzi do tego, by to było prawdziwe forum, pożyteczne dla wielu, a nie tylko seminarium akademickie lub zgromadzenie w stylu spod budki z piwem (z całym szacunkiem dla piwoszy – też czasami odwiedzam ten przybytek…), gdzie można sobie naużywać ile wlezie, a czasami ręcznie „udowodnić” swoją rację…

pozdrawiam dzięki za twój głos - może teraz napiszesz coś o sprawach konsumenckich....

(2007/09/27 21:52)