Kurski

/ 49 odpowiedzi
W poniedzialek w Wyborczej czytalem wywiad z Jackiem Kurskim. Jawi mi sie on jako bardzo inteligentna i skuteczna, jesli chodzi o kampanie, postac.

Dlatego nie moglem uwierzyc, ze popelnil on tak szkolny blad ("dziadek Tuska"), za co zostal usuniety ze sztabu wyborczego i PISu. Dzisiaj jednak przeczytalem, ze atak trwa dalej - "Jacek Kurski: trzeba mówi? o niemieckich korzeniach Tuska".

I teraz wydaje mi sie, ze to jest misterny plan sztabu wyborczego PIS. Odcieli sie od swojego bulteriera, ktory teraz moze ujadac do woli a sam Kaczynski bedzie teraz rozkladal rece i mowil, ze to nie jego piesek.

A trzymajac sie terminologii, czy wsciekle psy nie sa usypiane?
Proszę nię łączyć Pana Jacka Kurskiego ze szlachetnymi zwierzętami, jakimi są psy:-)

(2005/10/14 19:33)
Jakos nie dziwi mnie Twoja reakcja Andrzeju;-)

A zeby byc sprawiedliwym, to niekoniecznie musi byc spisek sztabu wyborczego Kaczynskiego. Byc moze to ludzie Tuska przekupili Kurskiego i teraz on ma za zadanie pograzyc Kaczynskiego.

A podsumowujac, nie wierze, zeby w calym tym dzialaniu byl choc jeden blad, falszywy ruch. Gra ma zbyt wysoka stawke.

(2005/10/15 11:16)
Jednak to Kurski mówił prawdę, a Tusk kłamał nie wierzę, że nie wiedział o tym, że jego własny dziadek słuzył w faszystowskiej armii. Ponoć Tusk jest historykiem, cóz to za historyk, który nie zna historii własnej rodziny? Jaki z niego byłyby zatem prezydent?
Ja wiem co robił mój dziadek. A pan kandydat nie ma pojęcia o przeszłości swojego.Bzudar!

(2005/10/15 11:25)
Wiesz, jarek, wiele wskazywałoby, że masz rację. Ale mina Kurskiego zdradzała jednak prawdziwy smutek. On nie jest takim dobrym aktorem, jak się o nim mówi. To co napisano w "Wyborczej" to kolejny prasowy pomniczek. Już mnie rozwalił ten Kaczmarski na półeczce. Sam słucham Kaczmarskiego od jakiegość czasu tak na poważnie, ale Jacek Kurski, w w szczeólności jego postepowanie mają się tak do wysyconych etycznie utworów Kaczmarskiego, jak ja mam się do występów w Teatrze "Bolszoj" w Rosji.
Myślę, że jednak gościa poniosło. Podsumowując moje myśli, chcę tylko dodać, że wierzę, iż szczęsliwy może być jedynie człowiek dobry. Kurski natomiast to obraz nieszczęścia, rozpaczy i kompleksów. Obawiam się, że z profesjonalizmem ma to niewiele wspólnego, choć czasami może się tak wydawać.

(2005/10/15 11:29)
Przepraszam, za małą literę w słowie "jarek". Poprawiam się:-) - Jarek!!!

(2005/10/15 11:30)
Przepraszam, ale troche dziwię się Waszej naiwności. Przeciez to jasne, że ta cała sprawa z Kurskim to sprytny chwyt sztabu Kaczyńskiego. Dokładnie to było przemyślane i od poczatku do końca wyreżyserowane. No i w tym przypadku sztab Kaczyńskiego trafił, bo poparcie Tuskowi na pewno spadnie. A Kaczyński - jest czysty, przecież bulteriera Kurskiego wywalił prawda? Więc nie ponosi za niego odpowiedzialności. Stary numer, a pół Polski sie na niego nabrało. Pozdrawiam.

(2005/10/15 12:13)
ludmila? hmmm takie imie wystepujace czesto na wschodzie, a moze dziadek byl u Kaminskiego, albo w powstaniu u Dirlewangera. droga paniusiu historyk historykiem, ale czasami tak bywa ze sa sprawy w rodzinie o ktorych sie nie mowi...tak to jest a jezeli chodzi o dziadka to chyba nie jego wybieramy, a tak w ogole to z wiarygodnych zrodel praprapra ktorys tam dziadek Kaczynskiego byl podobno krzyzakiem...Ijeszcze jedno historia Slazakow i Kaszubow byla tak skomplikowana, ze nie mozna oceniac tego pochopnie i krzyczec zdrajca-niech pani sobie poczyta o metodach niemieckich wzgledem ludnosci na terenach uwazanych za rdzennie niemieckie...pozdrawiam i milej lektury.pa

(2005/10/15 13:08)
No i okazało się, że mieli rację, hehe

(2005/10/16 17:16)
Ciekawe z czego Ty sie tak cieszysz?
Mam nadzieje, ze nie z powodu determinacji niektorych sztabow wyborczych, ktora jest tak wielka, ze sa w stanie zaakceptowac szarganie pamieci zmarlego czlowieka i wykorzystywanie jego losow do swoich partykularnych interesow.
Dla mnie jest to wyjatkowo obrzydliwe.
Ciekawe jak to wyborcy ocenia?
Jak myslicie, wroci Kurski do PiS'u?

(2005/10/16 17:53)
To jest śmiech przez łzy. Kultura w swerze życia społecznego sięgnęła dna. Żyjemy w kraju rządzonym przez chamów i kryminalistów. Do niedawna miałem odrobinę zaufania do L.K. i na niego oddałem głos w pierwszej turze. Na drugą niestety nie pójdę.

(2005/10/16 21:29)
Ci, ktorzy chcą coś ugrać na tym, że dziadek Donalda Tuska służył ponoc w Wehrmahcie bazują na tym, że wyborcy nie będą umieli odróżnić różnych wątków, kóre
pojawiaja się w tej sprawie. W dużej mierze im się to udaje, o czym świadczą także niektóre z portalowych wypowiedzi. A spraw jest kilka. W znacznym stopniu mogą być one oceniane oddzielnie. Tak by to w kolejności wyglądało:
1- Czy w kampanii wyborczej można się posługiwac tego typu argumentami?
2- Czy mają one jakikolwiek wpływ na ocenę etyczną kandydata?
3 - Czy dziadek kandydata służył w niemieckiej armii dobrowolnie, czy nie?
4- Czy to, że dobrowolnie wstąpił potem do poslkiego wojska ma znaczenie?
5 - Na ile człowiek może wybierac swobodnie, a na ile podlega przymusowi?
6- Czy kandydat powienien znać faktu z przeszłości swoje rodziny i czy mają one wpływ na jego ocenę?
7 - Czy kandydat powinien owe fakty wyjawiać?

Lista nie jest wyczerpująca. osobnicy pokroju Kurskiego bazują na tym, że wyborcy tych odmiennych kwestii nie będa rozrózniać. Z drugiej strony Nie mam najmniejszego pojęcia, dlaczego Donald Tusk miałby byc zdyskredytowany z tego powodu, że jego dziad (z takich czy innych przyczyn słuzył w niemieckiej armii). To my -wyborcy pozwalamy sobie na to, żeby manipulowano nami w ten sposób.
Nie rozumiem natomiast zupełnie argumentacji, która kandydatowi (jakiemukolwiek) każe znać przeszłość własnej rodziny. Jak mi się wydaje, w każej rodznie to sie układa inaczej. Jedne osobo są skłonne do zwierzeń, inne zamknięte w sobie. Czasami rodzina rpzez lata nie wie nic, o faktach dla czyjegoś życia zasadniczych. Nie widzę również powodu, dlaczego Tusk miałby urywać te fakty.
W chwili obecnje nie interesuje mnie osobiście, czy jacek Kurski swoją akcje konsultował czy nie ze sztabem PiS.
Moja ocena tego osobnika jest zdecydowanie negatywna i szczegóły tego typu nie mają na nią żadnego wpływu.
Zdziwił mnie także wątek przywołany prze Pana Janusza Kubiaka. Liberalizm nie kończy sie i nie zaczyna na jego słownikowej definicji. Problem w tym, ze w Polsce liberałowie od lat nie potrafią wcielać w życie liberalnych postulatów. Nie inaczej będzie tym razem. Wybór PiS czy Platformy to nie jest aż tak znowu wielka różnica jak się niektórym zdaje. Polityka w tym kraju poleaga bowiem na pływaniu, jak daleko i jak długo się da.
Ogólnie to, co się dzieje, może budzić tylko niesmak. Tymczasem tu już chyba nie ma żadnej strony. Myślę, że koniec końców obydwaj kandydaci zaprezentowali się od złej strony. A my, kierując się poczuciem obowiązku i odpowiedzialności za ten kraj, cały czas głosujemy. Nikt nam nie chce dać szansy głosowania na dobro, cały czas pozostaje mniejsze zło. Szkoda gadać...

(2005/10/16 22:07)
Swietnie to ujales Andrzeju. Mi tez sie wydaje, ze jest to wybor mniejszego zla. Po calej sprawie z Kurskim i populistycznych haslach podpartych reklama "znikajacej lodowki" wiem na pewno, ze nie bede glosowal na L.Kaczynskiego. Rowniez wizja 2 braci u steru okretu zwanego Polska - odstrasza.

Do Piwozercy: Kuszace jest nie isc do wyborow, po tym jak faktycznie osiagnelismy dno w polityce. Jednak specjalisci zgodni sa, ze mniejsza frekwencja daje wieksze szanse L.Kaczynskiemu.

(2005/10/17 12:09)
Szanowni Panowie Gąsiorze i Jarku! Czytając Wasze wypowiedzi mam nieodparte wrażenie, że popieracie w tych wyborach Donalda Tuska a nie J. Kaczyńskiego.. Czyżby przyczyną tego stanu rzeczy mógłby być fakt, że Pan Gąsior pracuje w gazecie i radiu, których właścicielem jest członek PO? Jeżeli tak, to tych wypowiedzi nie powinniśmy traktowac jako obiektywnych. Mnie się spodobała pewna wypowiedź Kaczyńskiego, który stwierdził, że przyzwoici ludzie nie powinni się bać rządów PIS i Kaczyńskich. Ponieważ, w swoim własnym mniemaniu mam sie za przyzwoitego - więc się kaczorów nie boję i inni przyzwoici osobnicy, też bać się ich nie powinni. No chyba, że lubią napić sie alkoholiku w parku na oczach dorosłych, kobiet i dzieci.... Na to Kaczyński nie musi pozwalać. Ja nie jestem fanem Kaczyńskich i PISu- tak jak nie jestem fanem PO i liberałów. Ale jeżeli Kaczyńscy zapowiadają, że wezmą za mordy łobuzów, bandytów i aferzystów to im wierzę. Wierzę dlatego, że sami nie dorobili sie majątków w polityce, a to przede wszystkim oznacza , że nie kradli jak większość. Chyba czas uderzyć pięścią w stół, chocby nawet ten stół miał się rozlecieć... A Tusk na walącego w stół jakoś mi nie wygląda.

Ps. Panie Gąsiorze! Niech Pan mojej uwagi o piciu w parku nie bierze za bardzo do serca, ale mimo wszystko trochę złośliwy musiałem być. Pozdrawiam!

(2005/10/17 18:34)
Czasami warto czytac z wiekszym zrozumieniem czyjes wypowiedzi. Prosze nie brac sobie tego do serca, bardziej do rozumu.

Nie pracuje w radiu, gazecie i nie jestem zwiazany z zadna partia. Nie bede jednak upieral sie, ze moja wypowiedz jest obiektywna, bo co to znaczy?

Moge nawet napisac, ze ostryGlina jest bardzo obiektywny, tylko kto w to uwierzy?

A wracajac do tematu. Zaczalem ten watek, bo nadchodzace wybory jawia mi sie dokladnie tak, jak to Andrzej napisal. Wybor mniejszego zla i przez to daleki jestem od przekonywania kogokolwiek do czegokolwiek.

Jesli ktos jest gotow zaryzykowac swoj stol, nawet za cene jedzenia potem z podlogi, to widocznie tak lubi.
Oby przynajmniej bylo co jesc...

(2005/10/17 20:35)
Jarku! Ty nie chcesz, żeby rozgoniono tą bandę złodziei i drani, którzy rozkradają Polskę?

Mam do Ciebie jeszcze jedno pytanie: piszesz o mniejszym źle. tzn. że trzeba wybrac mniejsze zło. Chciałbym wiedzieć, pod warunkiem, że nie wstydzisz sie swoich poglądów politycznych, kto w/g Ciebie byłby nie większym czy mniejszym złem ale DOBREM?

(2005/10/17 20:46)
Kto rozkrada Polskę i co wogóle znaczy to wg Ciebie to lepperowe hasełko?

(2005/10/17 20:53)
Rozkradają Polskę złodzieje, łapówkarze, cwaniacy, kombinatorzy, oszuści, wandale, chuliganie itd. Według Ciebie Poko np. Pęczak nie rozkradał Polski? A ten mercedes z przyciemnianymi szybami to myślisz , że za czyje pieniądze? Za nasze kolego! Myśl sobie co chcesz a ja powtarzam: dość złodziejstwu, korupcji, układom i oszustwom! Jeżeli Poko masz inne zdanie, jeżeli obecny układ Ci nie przeszkadza, a korupcja itd. nie przeraża - to Twoja sprawa. Ja na obecny stan rzeczy sie nie godzę i tyle.

(2005/10/17 21:05)
Patrze na polityke/wladze jak na cos, co uzaleznia i trudno mi tu znalezc miejsca dla jakiegokolwiek 'dobra'.
Jestem gotow jeszcze uwierzyc, ze ktos chce dobrze, przynajmniej na poczatku, bo potem z tym roznie bywa.

Patrzac na to pragmatycznie.
Lech Kaczynski rzadzil Warszawa. Duzo mogl, zrobil niewiele.
Bedac prezydentem, bedzie malo mogl, duzo zrobi?

I na koniec dosc wazna kwestia. Wydaje mi sie, ze w naszej polityce zagranicznej Tusk moze zdzialac wiecej.

Nie wstydze sie juz prawie niczego w zyciu;-)
Odkad siegam pamiecia to zawsze UW i na dodatek podziwiam Leszka Balcerowicza. Janusza Korwina Mikke szanuje za inteligencje. To taki duzy skrot moich preferencji politycznych.

(2005/10/17 21:10)
Z tego co wiem, to właścicielka radia i gazety nie jest członkinią żadnej partii. Ja sam w wyborach do sejmu głosowałem na PiS. Czego zresztą teraz żałuję, bo od lat obiecuję sobie solennie, że w ogóle nie będę chodził na wybory. Łamię się jednak ze ślepą wiarą, że to o Polskę chodzi. W I turze wyborów prezydenckich poparłem Donalda Tuska. Zrobię tak i w drugiej. Bez najmniejszego przekonania zresztą. Przyznam, że łączenie moich poglądów z pracą w "Echu" i "Famie" jest dla mnie niezwykle groteskowe i zabawne. Z wielu względów.
Nie obrażam się na wątek "wódczany". Musze przyznać, że Pańskie wypowiedzi, dodają portalowi dużo kolorytu. A zatem, na zdrowie!
Ukłony:-)

AG

(2005/10/17 21:24)
To że mi to nie przeszkadza to nadinterpretacja.
Sądzę że Pęczak to "menda". Tyle że trzeba leczyć przyczyny a nie skutki. Środkiem zaradczym będzie ustanowienie jasnego, jednoznacznego prawa a nie kolejny urząd do walki z korpcją. Drugi krok to szybkie dokończenie prywatyzacji połączone z rozbiciem monopoli. Trzeci to porządna służba cywilna. PiS nie zmierza w tym kierunku.

(2005/10/17 21:30)
Ciekawy wątek poruszył Poko. Otóż ja sądzę, że nasze prawo wcale nie jest takie złe, tylko jego interpretacja i zastosowanie - fatalne. A poza tym, nasze prawo mogłoby być prostsze, jest chyba jednak zbyt uszczegółowione a przez co mało czytelne.

(2005/10/17 22:16)
prawo powinno być tak napisane, żebyś nie musiał go interpretować - albo wprost przeciwnie - prawo z obowiązującą wszystkich interpretacją

(2005/10/18 06:56)
Trycjo, z całą sympatią. To, co proponujesz, to nie jest prawo, tylko kazuistyka. Historia pokazuje, że im mniej miejsca na interpretację sędziego, tym więcej niesprawiedliwości. Powszechnie uważa się, że przepisy w Polsce są złe. To nie jest do końca prawda. Dobry sędzia zastosuje mądrze najgłupszą ustawę i odwrotnie. Problemem jest poziom umięjętności zawodowych i stopień rozwoju moralnego sędziów i innych prawników.
A także pewna kultura logiczna, której w Polsce nie ma. Istotą dobrego prawa jest interpretacja. W ujeciu, jakie proponujesz sędziego mógłby spokojnie zastapić komputer. Nie muszę chyba roztaczać wizji, ile krzywd mogłoby to wyrządzić poszczególnym jednostkom ludzkim.
Pozdrawiam!

(2005/10/18 07:24)
Pisząc to nie myślałam o sędziach, tylko o chociażby urzędnikach. Pochodź po urzędach i zobacz jak się poszczególne sprawy załatwia w każdym z nich. Żeby dostać pozwolenie na budowę w Łomiankach nie możesz bazować na informacjach i wymaganiach urzędu w Pabianicach. Czemu? Bo inna jest interpretacja przepisów. I nie móiwę tu o złej woli urzędników. Po prostu przepisy nie są ze sobą kompatybilne. Jest tak dużo najróżniejszych aktów prawnych, że zmieniając zapis w jednym nie ma fizycznej możliwości wprowadzić zmian we wszystkich innych odnoszących się do sprawy dokumentach prawnych. I w pewnym momencie powstają sytuacje patowe. Urzędnik sam musi decydować, który przepis jest nadrzędny. I niestety można stwierdzić, że tworzą się sytuacje sprzyjające korupcji. A to mi się już nie podoba.

(2005/10/18 08:23)
Z tego co widzę, to agresywny klimat kampanii wyborczej (zarówno PO jak i PISu) nieźle się wam udzielił... Walczycie z taką zawziętością (byćmoże nie wszycy ale jednak) i za pomoca takich argumentów, że do złudzenia przypomina to złośliwe wypowiedzi Kaczora i Donalda. Niektóży rzucają nawet puste hasełka niczym sam Lepper. A potem się krytykuje to co robią "nasi" politycy.

(2005/10/18 14:55)