Kurtuazyjna wizyta

Chichot don Chichota (wiersz)

gaj

opowieść bez końca (i początku)

i stąd te kropki...

 

 

...a wtenczas powstań cny mścicielu
wdziej żeleźce rdzą pokryte i miałkość
duszną daj w wątpliwość

 

marszem bezcel kierunkiem sztyletu 
archara wbitym w pierś wiatraka
saltem szalonym myśl prastara
zamiata pawim piórem bdźie androny
schowanej pod koszulą zmiany

 

i gdzieś tam smętek dmie rozgłośnie
umęczon nie anielskim pianiem
stojąc nad truchłem nieistnienia
w obłędnej inwokacji rannej

 

aczkolwiek obwolut ud nie dodźga
cwałem Rosy Banda i kopią
w cieniu zanurzoną...


*archar - Demoniczna postać nie wiadomo z jakiej mitologii. Jego sztylet ma moc uśmiercania wiatraków.