mała łaciata suczka

/ 23 odpowiedzi
Może komuś zginęła lub jest chętny aby ją przygarnąć w te mroźne zimowe dni?Ja mogę ją przetrzymać do 17 a co potem? Nie wiem czy schronisko przyjmie, może Fundacja Nero pomoże? Ja mam już dwa pieski więc ja nie mogę. Jest milutka i spokojna. 668-366-331

(2014/01/20 10:26)
co dalej z tym pieskiem??? 

(2014/01/20 22:39)
Sunia zwiała ale chociaż się ogrzała i zjadła. Pobiegła ul. Staszica w stronę Trojanowa.

(2014/01/20 23:24)
No własnie - co z suczką? Dopiero weszłąm na forum.Sunia jest śliczna i jesli bedzie troche czasu na szukanie domu - to go znajdziemy. Niestety na ten czas potrzebny jest dom tymczasowy. Może ktoś zaoferuje swoją pomoc? Nasze domy sa wypełnione po brzegi. 18 psów ulokowane sa w hotelach za które płacę. Niestety - konto chyba ma dziurę bo kasa gdzieś znika. Jeszcze raz przypomnę - Fundacja NERO nie ma schroniska, wszystkie psy i koty które sa pod naszą opieka sa w domach tymczasowych i hotelach. Obecny stan psów - 73, kotów - ? są w domach i wolno żyjące - trudno je zliczyć.

(2014/01/20 23:33)
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=690229164350131&set=a.494304907275892.109896.100000891611648&type=1&theater

(2014/01/21 09:39)
nie jetest moja ale moge ja przygarnac! prosze o kontakt731 261 026

(2014/01/21 09:41)
JA JEJ SZUKAM ! jeśli ktoś wie gdzie się znajduje proszę o kontakt 731126026

(2014/01/21 12:54)
731 261 026 * 

(2014/01/21 13:39)
731 261 026 *

(2014/01/21 13:40)
to znaczy że punkt 17.00 wypuścili suczkę na mróz? Nie mogę uwierzyć.

(2014/01/23 11:10)
dokladnie.. ja zauważyłam i zadzwoniłam godzine za późno. niestety.. 

(2014/01/23 12:59)
zaraz,zaraz sunię przetrzymałam dotąd dokąd chciała być,dałam jeść, pić, ogrzała się a potem chciała wyjść już przed godz.16. Dzwoniłam do schroniska ale nie można się dodzwonić. Sunię miałam w pracy więc nie mogłam jej dłużej przetrzymywać a do domu zabrac też nie mogłam bo jak pisałam ma dwa psy, w tym jeden ze schroniska. Widac, że lepiej przejść obojętnie i w ogóle nie zwracać uwagi na błąkające się psy których właściciele nie potrafią dopilnować żeby inni się nie oburzali że wypuszczona na mróz. Gdybym jej nie wzięła na kilka godzin to te godziny spędziła by właśnie na mrozie i wtedy byłoby dobrze.

(2014/01/23 16:20)
A Ci, którzy tak się oburzają, niech przygarną chociaż po pięć psów, których tyle się błąka po naszych ulicach to problem będzie rozwiązany, nie będą marzły, głodowały i były zabijane przez samochody.Łatwo gadać i mieć pretensje do innych a samemu nie robić nic. 

(2014/01/23 16:35)
Jesli telefon w schronisku nie odpowiada radzę dzwonić do Urzedu Miasta - jesli pies jest na terenie miasta lub do Urzedu Gminy - jeśli zwierzę znajduje sie na terenie Gminy. Sprawą zwierzat zajmuje się wydział ochrony środowiska. 

(2014/01/23 17:03)
jak już mowa o schronisku to trzeba powiedzieć że to naprawdę jest obiekt widmo ,dodzwonić się nie można oddać znalezionego zwierzaka tak samo ciężko zostawić,to po co jest taki obiekt na terenie miasta,ma pomagać ograniczać bezdomność czy może inne zamiary.

(2014/01/23 18:01)
Może by o to spytać naszych kochanych włodarzy, to przecież oni postarali się dla dobra wszystkich, by powstało schronisko widmo. No cóż przekazali "ten problem" wspaniałemu oferantowi, który tak mocno kocha wszystkie zwierzęta. O TONZ słychać było przecież  od lat , działało tak skutecznie, że łaskawie Panie zechciały zająć się schroniskiem skansenem. Może to był i skansen, ale był ...

(2014/01/23 20:23)
Ja tam do schroniska nic nie mam. Przejęli schronisko pełne psów i nie wydaje mi się by w ten sposób miejsc przybyło. Mam za to pretensję do władz miasta i gminy. Nie robią nic by problem rozwiązać. Nie zrobiono nic by zwierząt bezpańskich było mniej, nie robią nic by te które mają "dom" żyły lepiej. Mogłabym opisać ostanie trzy dni, ale to nic nie zmieni.Czy tak trudno postanowić, że czipowanie jest obowiązkowe, że nie wolno wypuszczać samopas psów żeby się załatwiły, że zwierzak ma prawo do ciepłej budy i miski z jedzeniem ................................ Puste gadanie. lepiej zwalić wszystko na Fundację

(2014/01/24 10:00)
Potrzebne są przede wszystkim pieniądze na sterylizację. Są ludzie,którzy zawieźliby wolno żyjące kotki czy suczki na zabieg i problem byłby mniejszy. Zabiegi są jednak kosztowne więc się mnożą.

(2014/01/24 10:41)
W zeszłym roku - 2013 Funacja kontynuowała sterylizację dzikich kotów na osiedlach Sochaczewa. Wysterylozowano kilkanaście kotek i kotów na osiedlach w Chodakowie i Sochaczewie. W tym roku, jeśli finanse nam pozwolą będziemy nadal pomagać "karmicielkom", które opiekują sie kotami i nam.

(2014/01/24 11:46)
Chwała fundacji za to, ale równie dobrze byłoby, gdyby można UM ptrzeznaczał jakąś pulę pieniędzy na ten cel, wtedy nie byłoby takiego przepełnienia w schronisku.

(2014/01/24 12:21)
meta ma racje dofinansowanie czy całkowite pokrycie kosztów sterylizacji czy kastracji ,pomogło by i  zarazem zmniejszyło bezdomność na terenie miasta a co idzie za tym mniejsze koszty na utrzymanie schroniska.

(2014/01/25 10:39)
Ja mam, chciałabym jak dawniej móc dostać się z uczniami na teren schroniska, by pomagać, a przy tym uczulić młodzież, że posiadanie psa to odpowiedzialność na całe życie. Chciałabym, pokazać, jaki los może czekać zwierzaka, który im się znudzi. Na całym świecie schroniska korzystają z pomocy wolontariuszy, na całym świecie wolontariusze są mile widziani, tylko nie w Azorku. Skoro od października nie utrzymałam odpowiedzi  na pismo, że będziemy w schronisku mile widziani, bądź nie, to dla mnie coś tu już nie gra. Mam nadzieję, że jednak ktoś kontroluje pracę schroniska i zwierzaki  nie są pozostawione tam samopas, że opieka nad nimi nie ogranicza się tylko do wrzucenia jedzenia do miski. Fundacja Nero zawsze była blisko zwierząt, ale i blisko ludzi, co widać chociażby z aktywności na tym forum.O aktywności nowych pracowników schroniska nie wiem nic, czytam jedynie wpisy tutaj, że kto by nie dzwonił, to telefon w schronisku wciąż milczy. I to już może niepokoić.

(2014/01/25 15:10)
Wolontariusze patrzą na ręce i dlatego nie sa mile widziani.Wolontariusze to są przecież osoby kochające zwierzęta, a prowadzenie schroniska to działalność gospodarcza, sposób na życie.UM powienien zainteresować się tym i zapytać dlaczego nie ma tam wolontariatu ale woląudawać, że tego nie czytają.I tak przychodzi mi na myśl Pan Nagłowski, oddany tym zwierzakom. Komuś jednak przeszkadzał, myślę, że ludziom.

(2014/01/25 15:30)