Matka kandydatki w komisji wyborczej! Czy to w porzadku?

/ 18 odpowiedzi

  • konto usunięte

Dowiedziałem się że mama kandydatki do rady miasta Anny Podsędek, Barbara Żuk będzie zasiadała w komisji wyborczej. Nasuwa się pytanie, czy osoba aż tak blisko spokrewniona z osobą kandydująca ma moralne prawo do zasiadania w komisji wyborczej? Moim zdaniem jest to sprzeczne z podstawowymi standardami demokratycznymi... Przecież to jest pierwszy krok do tworzenia przekrętów podczas zliczania głosów, my jako mieszkańcy jawnie powinniśmy sprzeciwić się tego typu procederom. Jak można zaufać radnej która jeszcze przed objęciem mandatu stara się czerpać z niego korzyści majątkowe wysyłając matkę- postronną osobę do komisji wyborczej. Zastanówcie się za nim zagłosujecie na Anne Podsędek.
myślę, że jest to bardzo nie etyczne i nasuwa wątpliwości o czyste intencje ...

(2014/11/11 20:28)
Właśnie przesledziłem skład Komisji Obwodowych i stwierdzam, że wspomniana Pani Barbara Żuk zasiada w Komisji nr 24 tj. obwód zamknięty Dom Kapłana Seniora. W ostatnich wyborach do europarlamentu 100 procent głosów dostało tam Prawo i Sprawiedliwość. Ide o zakład że 16 listopada w tej komisji do Rady Miasta wszystkie głosy otrzyma kandydat Pis Paweł Krasucki, do rady Powiatu wszystkie głosy pójdą na listę Pis, do Sejmiku Łukasz Gołębiowki z Prawa i Sprawiedliwości i oczywiście Piotr Osiecki na burmistrza jako popierany przez tę partię również 100 procent głosów dostanie.Jestem przekonany, że Anna Podsędek w tej Komisji nie dostanie żadnego głosu.17 listopada możemy sprawdzić te wyniki.Natomiast podczas lektury składów osobowych Komisji Obwodowych nasunęły mi sie takie uwagi:- w komisji obwodowej nr 14 zasiada syn kandydata, który startuje w tym okręgu na radnego miejskiego Romualda Kajaka z Sochaczewskiego Forum Samorządowego- Krzysztof Kajak- w komisji obwodowej nr 6 zasiada synowa kandydatki na radną, która startuje w tym okręgu Henryki Cieślak- Ewa Cieślak - nawet jest przewodniczacą- w komisji obwodowej nr 19 zasiada żóna kandydata na radnego z tego okręgu wyborczego Piotra Gaika- Arleta Gaik- w komisji obwodowej nr 2 zasiada siostra rodzona żony Sylwestra Kaczmarka, który startuje w tym okręgu wyborczym na radnego miejskiego z list Prawa i Sprawiedliwości, który to kandydat swoja rodzinę wystawił również w innych komisjach obwodowych, w tym swoja żonę.
Jak wspomniałem wyżej Pani Anna Podsędek w Komisji Nr 24 nie dostanie żadnego głosu z prozaicznego powodu, gdyż nie jest kandydatem Prawa i Sprawiedliwości, natomiast cała reszta wspomnianych kandydatów takie głosy dostanie.

(2014/11/11 20:57)
Przecież nikt nie pisze tu, że nie może. To jest zgodne z prawem. Ale czy moralne? Nie wydaje mi się. Taki członek komisji w mojej subiektywnej ocenie nie jest obiektywny.

Dodam jeszcze, że fałszowanie kart wyborczych poprzez dopisywanie elementów unieważniających głos jest procederem powszechnym, jednakże trudnym do udowodnienia. Przecież ufamy komisji...ba, płacimy jej członkom za tę pracę wcale niemałe pieniądze.

(2014/11/11 22:43)
Może powinnam jeszcze nadmienić, że jestem kandodatką z tegoż okręgu i nie czuję się bezpiecznie w takiej sytuacji, dlatego też ten wątek mnie zainteresował.

(2014/11/11 22:50)

Dla mnie sam nabór to jest przekręt. Nie ma żadnego oficjalnego naboru. Ja zostałem wpisany na listę przez znajomą znajomej, wraz z trzema znajomymi. Później okazało się ze było jakieś losowanie i o dziwo wszyscy odpadliśmy. Mimo że tylko 5 osób było za dużo. Przypadek?


(2014/11/11 23:00)
Chciałem zadać pytanie kandydatce Magdalenie Zborowskiej vel Zbora. Jest Pani studentką studiów dziennych, ma Pani 21 lat. Na co dzień mieszka Pani w Warszawie. W jaki sposób zamiaruje Pani sprawować mandat radnej miejskiej nie mieszkając na co dzień w Sochaczewie?Czy chodzi tylko o pieniadze z diety?Czy jest to moralne w stosunku do wyborcow, którzy na co dzień oczekuja kontaktu z radnym?

(2014/11/11 23:11)
zaskoczony nie bądź taki zaskoczony, reszta radnych pracuje dużo dłużej niż Pani Magda spędza na uczelni

(2014/11/11 23:32)
Szanowny Panie zaskoczony,

mimo studiów dziennych ustaliłam plan tak, aby jak najwięcej czasu spędzać w Sochaczewie. Obecnie na zajęcia uczęszczam w poniedziałki i wtorki. Resztę tygodnia spędzam w Sochaczewie, gdzie się wychowałam, pracuję, mam rodzinę. Pociąg pospieszny Sochaczew - Warszawa jedzie 38 minut i mimo, że nie jest to komfortowe proszę uwierzyć, jako młoda i energiczna osoba daję radę.

Uważam, że merytorycznie jestem odpowiednio przygotowana do funkcji radnej. Studia w Centrum Studiów Samorządu Terytorialnego i Rozwoju Lokalnego umożliwiły mi naukę u najlepszych wykładowców Uniwersytetu. Jestem przekonana, że jestem w stanie pogodzić funkcję radnej ze studiami, szczególnie, że jest to ostatni rok. Dodatkowo nie mam jeszcze rodziny, dzieci - jestem w stanie poświęcić swój czas dla rozwoju miasta, a na tym mi zależy.


(2014/11/11 23:33)
Droga Madziu :)Z wielkim zaskoczeniem i zdumieniem przeczytałam Twój wpis. Jest mi niezmiernie przykro, że będąc wieloletnią sąsiadką moich Rodziców podejrzewasz moją Mamę o nieuczciwość w pracy w Komisji Wyborczej. Osobiscie bardzo Ci kibicuję, ponieważ pamietam Cie jak byłaś jeszcze dzieckiem, jak dorastałaś i cieszę się, że chcesz angażować sie w życie społeczne naszego Miasta. Oczywiście, jeżeli poczułaś się bardzo zagrożona prawo wyborcze daje Ci możliwość wysłania do tejże komisji męża zaufania, który będzie mógł nadzorować pracę komisji. Może to być Twoja Mama (Tata niestety nie bo sam kandyduje w wyborach), Dziadek lub Babcia, która od 30 lat mieszka z moja Mama w tej samej klatce, a prywatnie jest bardzo dobrą koleżanką.Wówczas będzie mogła patrzeć mojej Mamie na ręce, abyś mogła być spokojna.Bardzo mi zależy żebyś czuła sie bezpiecznie.P.S.Gdyby ktoś z Twoich członków Rodziny zasiadał w Komisji w życiu nie przyszłoby mi do głowy, aby czuć się zagrożoną ze względu na wielki szacunek jakim Was darzę.Pozdrawiam i życzę powodzenia. Anna Podsędek

(2014/11/11 23:48)
Droga Pani Aniu,
o ile w Sochaczewie ciężko uniknąć sytuacji, że ktoś z dalszej rodziny jest w komisji, o tyle obecność w komisji osób najbliższych dla kandydata rodzi pewne wątpliwości - i nie ma to żadnego związku z kwestią szacunku czy przyjaźni.

Niezależnie od uczciwości lub nie takich osób, nie wygląda to dobrze i każdy kontrkandydat może poczuć się zagrożony lub po prostu niepewnie.

P.S. W Komisach powinny zasiadać osoby, co do których bezstronności mamy 100% pewności.

Ja także życzę powodzenia

(2014/11/12 00:27)

podam wam taki przyklad.. pewnego razu u mnie w firmie byly wybory przedstawiciela pracownikow w zwiazku z czyms tam... ja bylem jednym z kandydatow a takze zasiadalem w "komisji wyborczej" i wierzcie mi kilkanascie przypadkow bylo takich: idzie ktos zaglosowac.. widzi mnie i "ooo wlasnie ty tez kandydujesz a nie wiedzialem na kogos zaglosowac... a to na ciebie bedzie"

nikt nie posadza osoby w komisji o nie uczciwosc lub oszukiwanie w glosach.. no bo jak? chodzi o inny aspekt tego faktu. moze to byc pewnien rodzaj manipulacji... oczywiscie pod warunkiem jesli rodzina kandydata albo sam kandydat jest w komisji ktora ma wplyw na jego wybor.

 

(2014/11/12 08:17)
Nad czym się pocicie.Dobrze płacą za posiedzenie przy stoliku,pazerność od i cała prawda.KASA,KASA,KASA!!!!!!!!!!a pANI 21 LETNIA niech jeszcze si troch pouczy nim zacznie uczestniczyć w podejmowaniu ważnych decyzji dla lokalnej społeczności.Wiem wiek nie dyskwalifikuje ale potrzebujemy ludzi doświadczonych praktycznie,teoria w trakcie zdobywania to zbyt mało.Choć postawa społeczna do pochwalenia i dalszej kontynuacji.

(2014/11/12 08:18)
Drogi panie,
Gdyby to miało tak działać jak Pan to opisał to wszystko byłoby pięknie, nie byłoby problemu i całej tej sprawy. Niestety, jako osoba postronna muszę stwierdzić że na Mazowszu bardzo często dochodzi do nieprawidłowości czego dowodem jest ta prosta mapa obrazująca ilość głosów nieważnych w poszczególnych okręgach w Polsce-> http://niezalezna.pl/uploads/foto/2011/10/wybory_glosy_niewazne.jpg

Jak nietrudno zauważyć, prawie całe Mazowsze jak i okręgi w których my głosujemy są oznaczone kolorem czerwonym co oznacza że mamy tu do czynienia z największą ilością głosów które po prostu przepadły... 

Niestety, to nie przypadek, osobiście znam historię ludzi którzy pracowali w komisji wyborczej i stwierdzali że dochodziło do nieprawidłowości. Dopisanie krzyżyka na karcie do głosowania jest bardzo prostą i skuteczną metodą walki z konkurencją.

Skoro mamy tu taki problem to nie dziwię się kandydatce Zborowskiej że zasiadanie w komisji matki jej kontrkandydatki może budzić pewne słuszne wątpliwości. Owszem to zgodne z prawem ale czy tak być powinno, tym bardziej w regionie borykającym się z opisanym przeze mnie problemem? Przecież w Sochaczewie jest ponad 20 różnych okręgów, mama osoby kandydującej mogła zasiadać w każdym innym, dlaczego zasiada w okręgu gdzie startuje jej córka?

(2014/11/12 10:23)
Jestem bardzo zniesmaczona dyskusją,którą wywołał "zaskoczony".Trzeba,po pierwsze:zupełnie  nie znać prawa wyborczego,po drugie:być człowiekiem nieetycznym,żeby tak bezpardonowo atakować kontrkandydatkę.Rozwinę najpierw pierwszy aspekt.Przecież pan "zaskoczony"też kandyduje i powinien znać ordynację wyborczą.Co ma do rzeczy fakt,że matka kandydatki jest w komisji wyborczej z innego okręgu,niż jej córka kandyduje? Przecież nie będzie miała (matka) żadnego interesu w tym,żeby ( hipotetycznie)wpływać na wynik głosowania.Ponadto trzeba mieć chyba coś "za uszami",żeby z góry zakładać,że wybory zostaną sfałszowane.Szanowny panie to nie Ukraina! Nie obawia się pan,że taka negatywna kampania może tylko zaszkodzić pańskiej córce?Wszak obserwujemy taki mechanizm na szczeblu polityki tej z najwyższej półki.PIS przegrało sześciokrotnie wybory,w dużej mierze dlatego,że społeczeństwo szło do wyborów po to,żeby zagłosować przeciwko PIS-owi,a nie za Platformą.Drugi aspekt tej sprawy to aspekt etyczny.Pan zarzuca nieetyczne postępowanie Paniom:Annie i Barbarze,a czy pańskie postepowanie jest etyczne?Według mnie to zwyczajnie ,po ludzku, zachował się bardzo nieładnie.Jest pan tak zdeterminowany w walce o pierwsze miejsce swojej córki,że atakuje pan z imienia i nazwiska dwie Panie(matkę i córkę),zupełnie bezzasadnie.Przecież one nic złego nie zrobiły,żeby zaszkodzić pani Magdzie.To wyborcy zdecydują kto,ich zdaniem, jest bardziej kompetentny i ma więcej mocy sprawczych,żeby nam,mieszkańcom Sochaczewa, żyło się lepiej,przyjemniej i bardziej komfortowo.Ja wiem kto będzie tą osobą i doskonale nadaje się do tej roli.Znam obie Panie i obie bardzo lubię,ale tu liczą się kompetencje,a nie sympatia. Pan chyba jednak zaszkodził Pani Magdzie stosując takie nieładne metody walki.

(2014/11/12 16:32)
To nieporozumienie! Mama kandydatki zasiada w komisji z innego okręgu !!!

(2014/11/12 17:06)
Jedno sprostowanie.To  karolinarowińska wywołała temat.Przepraszam Pana "zaskoczony".Jednak post zamieszczony przez, rzekomo, panią Karolinę,został napisany w rodzaju męskim.

(2014/11/12 17:23)