Mija 6 dzień pomoc nie nadchodzi

/ 81 odpowiedzi / 15 zdjęć
Cztery maluchy z mamą zgłoszone do zabrania  w dniu 11.09.2014 r. do schroniska dla zwierząt w dniu 11.09.2014 r. około godz. 9.00. Co ciekawsze musiałam  wykonać dwa tel. aby dowiedzieć się czy zgłoszenie zostało przyjęte. Po dwóch dniach jeden z kociaków odchodzi na tamten świat. Dziwie się ze w tak świetnie prosperującym schronisku prowadzonym przez TOZ Sochaczew w samym centrum miasta zwierzęta zdychają na ulicy a pracownicy robią sobie JAJA. Przecież to profesjonaliści z długim doświadczeniem. Jutro będzie siódmy dzień- czy pomoc nadejdzie trudno powiedzieć. Oni nadal tam są.

(2014/09/16 19:15)

(2014/09/16 19:16)

A to co oni tam robią !

(2014/09/16 19:21)
to tylko za czasów jak opiekę nad schroniskiem sprawował ZGM to pracownicy byli ofiarni temu co robią ,widać to było na portalach gdzie szukali domów ,pomagali bezpańskim zwierzakom,i jeździli na interwencje czasami po godzinach pracy i w nocy,teraz to nie wystarczy wymalować ściany trzeba być na każde zawołanie i pomoc.(artykuł w ZS jak to teraz jest dobrze w AZORKU)

(2014/09/17 08:16)

(2014/09/17 18:07)

Z tego co piszesz malowanie ścian może było wskazane, lecz to dla ludzi a nie zwierząt, zwierzęta kolorów nie odróżniają. Lecz chwała im i za to. Co do opieki to żadna. Zwierząt coraz więcej lecz każdy się boi dzwonić, brak miejsc. Schronisko jest, boksy puste a psów coraz więcej. Sama  mam jednego bezpańskiego z miasta z ul. 1 Maja, szukam domu, może się uda, przeciwnym razie będzie kolejna interwencja.

Co do kociaków, nadal są, jak co dzień nakarmione, lecz ich  mama w najbliższym czasie będzie rodzić. Pojawi się kolejny koci problem tych najmniejszych  maluchów. Noce chłodne, wszystkie zginą nie dożyją 3 miesięcy. Po dzisiejszej rozmowie z Panem Burmistrzem mam cichą  nadzieję że koci problem się w końcu rozwiąże.

(2014/09/17 18:20)
Perełka , jesli kotka da się złapać, moge ja wysterylizować. Jeśli uda się ją dodtarczyć do Pani Kasi do Przychodni Wet. na Warszawskiej - pokryję koszty. Niestety kotka będzie musiała wrócić na śmietnik bo nie mam możliwości zabezpieczyć kolejnego kota.

(2014/09/17 22:38)
Nero to co piszesz to chyba należy do miasta i do schroniska ,znów wyręczasz kogoś kto ma dbać o zwierzęta miejskie i za to ma płacone.Chwała ci za to ale czy tak powinno być ?.

(2014/09/18 08:04)

(2014/09/18 17:18)

(2014/09/18 17:18)

(2014/09/18 17:19)

(2014/09/18 17:19)
Przedstawiam dzisiejsze zdjęcia kociaków z ul. Słowackiego (pora karmienia godz.16.20).  Rano podobno ich nie było i to możliwe, ponieważ śniadanie jest  po godz.7.00. Dziś kocięta odwiedził Pan Łapacz lecz lekko był zdezorientowany w sprawie  kociej rodziny. Szkoda człowieka, taka jego praca, tylko tel. ma nie aktualny. Umówiłam się z nim tel. Jutro zadzwonię  w kociej sprawie i poinformuję co udało mi się załatwić. Łapanka zorganizowana jest na niedzielę, młodzież szkolna z osiedla  jest skłonna do pomocy. I tak już mija  dziewiąty dzień bezpańskich kociaków. 

(2014/09/18 17:38)
Router, może to i należy do miasta choć bardziej jestem skłonna twierdzić, że kazdy powinien zadbac o zwierzaki tyle na ile może. Na osiedlach przbywa bezpańskich kotów nie tylko dlatego że się rozmanażaja ale też dlatego że sa wyrzucane z domów. Kot, który urodzi sie na wolnosci da sobie radę w mieście, musi tylko przetrwac dzieciństwo. Kot mieszkajacy całe życie w domu i nagle wywalony z niego ma małe szanse. Fundacja co roku organizuje akcje sterylizacji kotów na osiedlach. Są Panie, które pomagają je karmić ale przede wszystkim pilnują by koty nie rozmnażały się. To one dowożą koty do weterynarza gdy są chore........ To dzielne kobiety niejednokrotnie narażone na drwiny i wyzwiska. Staram sie dostarczać im karmę. Jednak z tym jest co raz gorzej. W latach ubiegłych było to kilka ton jedzenia w tym roku o wiele mniej. 

(2014/09/19 01:27)
problem bezdomności istnieje na całym niemal świecie ,Polska należy do jednego z bardziej mniej przejmujących się krajów o los zwierząt ,samorządy niby coś robią ale to wszystko mało,stale się przytacza brak pieniędzy,może za dużo idzie na swoje potrzeby stąd ciągły brak na opiekę.Jeżeli mowa o naszym terenie, powinno się podjąć budowę jednego dużego schroniska dla miasta i gmin ,wprowadzić czipowanie czy nawet dotacje do sterylizacji ,zacząć wreszcie coś robić by poprawić ten stan rzeczy.

(2014/09/19 10:28)
Proponował bym nie uogólniać. To nie "Polska" się nie przejmuje losem bezdomnych zwierząt tylko "my Polacy" nie przejmujemy się losem zwierząt. To nie "samorząd" wyrzuca psy do lasu tylko "mój wujek, mój sąsiad, moja koleżanka (niepotrzebne skreślić)" wyrzucili psa do lasu.

Problem nie jest w schroniskach tylko w tym, że ludzie wyrzucają psy. Jeśli będą to nadal robić to żadne schronisko nie będzie wystarczająco wielkie. Ponadto wielkie schronisko to wielki hałas i wielki smród. Nikt by nie chciał mieć takiego schroniska w pobliżu. Więc zamiast smęcić jak to ktoś za Was nie opiekuje się psami to pójdźcie to wujka, sąsiada, koleżanki i zadajcie niewygodne pytania:
"Czemu wyrzuciłeś psa?", "Gdzie jest Twój pies?", "Dlaczego nie wysterylizowałaś swojej suczki?".

A jak chcecie się tak wypłakiwać to proponuję żebyście w zamian tego pojechali do schroniska i zaoferowali, że popracujecie tam po kilka godzin jako wolontariusze. Na pewno chętnie Was przyjmą.

Bo tak naprawdę nie byliście nawet w pobliżu schroniska, prawda?

:-)

(2014/09/20 12:42)
zmalinowski dobrze zauważyłeś że trochę przekoloryzowałem mój wpis fakt nie Polska tylko Polacy,akurat wątek jest taki a nie inny bo z tego co się słyszy to bezdomne zwierzaki trzeba zgłaszać do urzędu i potem schronisko zabiera,a tu widzisz jakoś nie mogą się z tym uporać ,co do odwiedzin w schronisku to osobiście byłem kilka razy czy to w Sochaczewskim czy innym mieście i myślę że jak by tak każdy pojechał zobaczył i jeszcze coś pomógł to by nigdy nie wywalił psa czy kota na ulicę.

(2014/09/21 08:29)
co z kotami ,czy złapane? czy pomoc nadeszła?,bylem ale nie widziałem tam nikogo.

(2014/09/23 11:07)

Gragon  byłeś i nie widziałeś tam nikogo ludzi czy kotów?. Zapraszam o godz.16.20., zobaczysz tam mnie i koty  może wówczas "wspólnie" zrobimy coś dobrego, późniejsze godz. nie wchodzą w grę - zapraszam oprócz soboty.

Co do kociaków jeden jest bardzo chory( brązowy) ma koci katar oczy całe w skorupie, tylko patrzeć jak złapią pozostałe.

Czekam jutro o 16.20.

(2014/09/24 17:18)
super pogratulować działaniom schroniska ,pytam co jest powodem że do tej pory nie zabrali kociaków?,brak czasu,a może kłopot na głowę,ładnie działa TOZ w naszym mieście.

(2014/09/25 08:47)

(2014/09/26 16:42)
Cała niechciana czwórka nadal jest i czeka jak co dzień na jedzenie od sponsorek. To dobrze że są tacy ludzie  którym los bezpańskich kociaków  nie jest  obojętny. Wczoraj karmiła Agnieszka, dziś Marta a kto jutro może w końcu TOZ, na jutro sponsora brak. Sponsor pojawi się w niedzielę bo jutro jest nie osiągalny.

(2014/09/26 17:05)

(2014/09/26 17:16)
jednym słowem schronisko ma te koty w dupie,skoro do tej pory mimo zgłoszenia nie zabrali ich.

(2014/09/26 17:42)
Perełka, jeśli możesz złapac tą chorą kotkę to mogę zasponsorować leczenie. Mogę też dać jedzenie - ale sucha karmę. 

(2014/09/26 19:32)