Mityczny inwestor

/ 20 odpowiedzi
Mam pytanie. Czy ktoś widział przypadkiem owego wspaniałego inwestora który miał zainwestować w teren dawnej cegielni na Boryszewie. Wyborcy burmistrza Osieckiego czekają z chlebem i solą na tą mityczną postać.
do tej pory nie wiem jak osiecki mogl podajac decyzje oddania za bezcen kawalka ziemi w takiej lokalizacji za obietnice bez pokrycia! - kazdy przecietny czlowiek potrafiacy kojarzyc fakty oraz z przecietna umiejetnoscia poruszania sie po internecie, mogl sprawdzic wiarygodnosc tego "inwestora"
mysle ze osiecki doskonale sobie zdawal sprawe z lipy tego przedsiewziecia ale wazniejsze byla szopka medialna (podobnie jak z walka o kolej - z ktorej tez gowno wyszlo) niz interes miasta. za kilka lat ten kawalek ziemi sprzedany za bezcen bedzie wart 20x tyle i zapewnie miasto bedzie musialo go odkupic od "inwestora" pod zabudowe "czegos tam" a jesli nie to znajdzie sie inny chetny a gosciu obłowi sie po pachy... generalnie burminio osiagnal cel... gowno go obchodzi co sie z tym stanie i ile miasto straci ale szoł medialny byl i o to chodzilo.

(2015/02/13 08:19)
Sprawowanie władzy przez obecną ekipę opiera się tylko na dbaniu o wizerunek medialny burmistrza.Główny cel to być gdzie się tylko da i chwalić swoje działania ,wielokrotnie te same,równie często wypominając uchybienia i błędy swoich oponentów politycznych.Taki bidonizm -dużo krzyczeć o niczym.Konkretnych działań brak.(zaraz odpali zigru)

(2015/02/13 08:41)
Cóż, po czterech latach rządów obecnych władz, trudno będzie zasłaniać się poprzednikami.
Cztery lata, aż nadto, żeby niedociągnięcia poprzedniej władzy wyprostować, więc mówienie, że tamci to czy tamo w obecnej chwili nie będzie miało już miejsca, a przynajmniej nie powinno.
Co do oponentów to ja bym ich "politycznymi" nie nazwał. Przecież wielu z nas w kwestii polityki może mieć podobne zdanie...

Przypomnijmy, jeden fakt, inwestor o którym mowa, nie obiecał nic konkretnego....prócz ogrodzenia terenu, nic więcej...z tego co pamiętam.
Medialne halo polegało jedynie na prezentacji tego pana, jego dotychczasowych dokonań i planów na bliżej nieokreśloną przyszłość.
Jedynie wydźwięk tych publikacji kreowany przez władzę miasta miał sugerować wielki rozwój tych terenów, ale faktycznie ktoś mógł się na to złapać.
Tak naprawdę jedynym powiedzmy "sukcesem" związanym z tą sprzedażą miejskiego mienia jest to, że podobno ktoś za ten teren podatki płaci, ale czy płaci faktycznie? ... tego to już nie wiemy... ;)

(2015/02/13 10:51)
 Przestań bredzić jeden z drugim jak żeś niedouk i  nie wiesz nawet o czym piszesz.  Wy dwaj to tak jak w tym kawale dlaczego Policjanci chodzą parami? Bo jeden umie czytać a drugi pisać. To jest inwestycja długofalowa,  to nie jest wsadził, wyjął bułka paryska. Kacpersky jak zwykle snuje swoje teorie spiskowe, zelówa a plastek przyklaskuje  jak podeszwa w myśl powiedzenia" Nieważne czy w tej orkiestrze się przyda i czy umie na czymś grać, ale będzie nas więcej"

Poniżej tekst rozmowy z inwestorem






Właściciel cegielni: inwestycja rozpocznie się w 2015 roku

Teren cegielni jest interesujący, ponieważ leży na peryferiach Sochaczewa, a jednocześnie blisko dróg pozwalających połączyć się z autostradami. Nasze plany na zagospodarowanie tego miejsca przewidują użytkowanie jego części pod biura i mieszkania, części pod stworzenie centrum logistycznego (...)

 

Z Sofianem Rachedi, właścicielem terenu po dawnej cegielni w Boryszewie, rozmawia Jolanta Sosnowska (Ziemia Sochaczewska).

 

Długo zabiegaliśmy o rozmowę z Panem. Jest Pan niezwykle zajętym człowiekiem, a mieszkańców Sochaczewa mocno intryguje sprawa inwestora na terenie byłej cegielni. Czy mógłby Pan w kilku zdaniach przedstawić nam siebie i swoją firmę?

Jestem Francuzem i kieruję wieloma firmami w branży usługowej, elektronicznej, finansów i logistyki, zlokalizowanymi we Francji, Polsce i Chinach. Jestem m.in. prezesem YHF, firmy która zarządza transportem kolejowym między Chengdu w Chinach, a Łodzią. Dyrektorem Zarządzającym Compal Europe (Poland) Sp. z o.o., filią Compal Electronic Inc. Group, jednego z największych producentów elektroniki na świecie. CEP zajmuje się w Polsce m.in. usługami serwisowymi, przepakowywaniem i produkcją produktów elektronicznych.

Kiedy i w jakich okolicznościach znalazł się Pan w Polsce i jak ocenia Pan możliwości prowadzenia działalności gospodarczej w naszym kraju?

Kraje Europy Środkowo-Wschodniej są nowym motorem Europy. Produkcja przenosi się tu nie tylko dlatego, że w ciągu ostatnich lat obserwowaliśmy znaczny wzrost konsumpcji w Krajach Europy Środkowo-Wschodniej, w Rosji i w krajach byłej Wspólnoty Niepodległych Państw, ale także dlatego, że wzmocniła się w nich infrastruktura logistyczna.  Polska jest przez swoje położenie pomiędzy  Europą Zachodnią, a krajami Wspólnoty Niepodległych Państw – bramą wjazdową z i do Rosji. Rynek chiński znajduje się z kolei na pierwszej fali tych nowych przepływów ekonomicznych i logistycznych. Z tego powodu wybór Polski jako miejsca usytuowania głównego terminala dla pociągów towarowych łączących Europę z Chinami i miejsca do zainstalowania moich firm był dla mnie oczywisty.

Jak to się stało, że Pańska firma znalazła się w Sochaczewie?

Znaleźliśmy się w Sochaczewie, ponieważ ekipa burmistrza nas do tego przekonała. Było wiele spotkań nim podjęliśmy decyzję o inwestycji w waszym mieście. Podczas tych spotkań mieliśmy okazję poznać Sochaczew, jego potencjał. Podobała nam się motywacja i wola rozwijania miasta, jakie cechują burmistrza i jego ekipę. Sochaczew jest usytuowany w strategicznym centrum Polski, ale jest sporo takich miast na Mazowszu. Dla nas ważne jest wsparcie, jakie otrzymaliśmy od pracowników Urzędu Miasta.

Jaki ma Pan pomysł na teren po byłej cegielni?

Teren cegielni jest interesujący, ponieważ leży na peryferiach Sochaczewa, a jednocześnie blisko dróg pozwalających połączyć się z autostradami. Nasze plany na zagospodarowanie tego miejsca przewidują użytkowanie jego części pod biura i mieszkania, części pod stworzenie centrum logistycznego służącego w szczególności magazynowaniu i redystrybucji towarów (hale i magazyny) oraz naprawie i produkcji sprzętu, a kolejnej części pod działalność rekreacyjną i sportową, ponieważ okolica i zalew są bardzo urokliwe.

Początkowo planowali Państwo rozpoczęcie prac na tym terenie już w 2013 r. Dlaczego opóźnia się rozpoczęcie inwestycji?

Nabyliśmy teren po cegielni w rzeczywistości pod koniec 2012 r., później kupiliśmy jeszcze jeden teren do niego przylegający. Na początku chcieliśmy zachować część zabudowy starej cegielni i kilku architektów pracowało nad tymi planami. Niestety, budynki są w tak złym stanie, że zdecydowana większość będzie musiała zostać zrównana z ziemią ze względów bezpieczeństwa. To w znaczny sposób zmieniło nasze plany co do wizji, jak ma wyglądać ten teren. Jesteśmy jednak nadal zdeterminowani, aby otworzyć i rozszerzać naszą działalność w Sochaczewie.
 

Docelowo ile i jakiego typu miejsca pracy mogą powstać na terenie dawnej cegielni?

Zawsze trudno jest przewidzieć, ile miejsc pracy dokładnie uda nam się stworzyć. Na podstawie projektów i opinii firm zaangażowanych w ten projekt, możemy podać jako przykład to, co udało nam się zdziałać w Łodzi. Pomiędzy 2010 r., a dniem dzisiejszym przeszliśmy z 30 do ponad 300 pracowników, z poważnymi planami dalszego zwiększenia zatrudnienia na przełomie 2014 i 2015 r., a rozpoczynamy dopiero projekty na większą skalę. Te nowe projekty planujemy rozpocząć, kiedy tylko budowa obiektów w Sochaczewie będzie realizowana.

Kiedy możemy się spodziewać rozpoczęcia prac budowlanych na tym terenie?

Mamy nadzieję, że jak najszybciej. Wydaje mi się, że realnym terminem jest połowa roku 2015. Na razie rozpoczęliśmy prace porządkowe. Wkrótce powinien stanąć płot.
 

Wspominał Pan o projekcie realizowanym przez inną spółkę, którą Pan zarządza, a mianowicie o bezpośrednim połączeniu kolejowym centrum Polski z chińskim miastem Czengdu. Wiemy,  że w 2012 r. pana firma badała możliwości takiego transportu na teren byłej cegielni, otrzymała nawet zgodę spółki Boryszew S.A. na tranzyt kolejowy z wykorzystaniem jej bocznicy i przez teren tej firmy. Jak dziś wygląda sprawa pociągu i czy Sochaczew nadal jest brany pod uwagę w tym projekcie?

Po roku działalności, YHF jest dziś liderem w rozwijaniu transportu kolejowego cargo pomiędzy Chinami, Rosją i Europą. Sukces tego projektu przerósł nasze oczekiwania. Ten rynek kwitnie.  Na dzień dzisiejszy transportujemy w dwóch kierunkach produkty informatyczne, samochodowe, dobra konsumpcyjne, a szczególnie żywność. Wielkość tego przepływu rośnie i początkowo planujemy wykorzystać teren w  Sochaczewie  do składowania kontenerów. Później, po okresie przystosowania terenu, chcielibyśmy uczynić z Sochaczewa jedno z naszych centrów logistycznych, aby następnie redystrybuować z niego towary.

Czy Sochaczew stanie się Pana miejscem na ziemi?

Przyznaję, że jestem wraz z moimi wspólnikami pod urokiem waszego miasta i jego mieszkańców. Zostaliśmy tu bardzo dobrze przyjęci. Mam nadzieję, że już niebawem będę mógł mówić swoim partnerom biznesowym: do zobaczenia w Sochaczewie.

 Nie oczekujcie też tysięcy miejsc pracy bo z tego co tu czytam ma być najwyżej kilkaset ale dobre i to. Będą potrzebowali auta i inne rzeczy  żeby dojeżdżać do pracy czyli  dobrze rokuje dla  mojej firmy i nie tylko.

 Kacpersky i plastek(tubylcy) przecież wy jesteście PO stronie żeby w Polsce nie było miejsc pracy , żeby była bieda i żeby Polaków wygonić z Polski   a raptem niby  tak się martwicie o miejsca pracy w Sochaczewie? Niebywałe!

(2015/02/13 11:18)
Deluxe...
...dzięki za przytoczenie pełnego tekstu. Ktoś, mógłby powiedzieć,że bredzę, a tak chyba nikt rozumiejący to co czyta, teraz nie możne mieć wątpliwości... ;)

Jeśli ktoś za chwilę będzie twierdził, że ironizuję...nie wierz... ;)

(2015/02/13 11:38)
Olaf dla twojej firmy, najlepiej by rokowało, gdyby ceny złomu poszły w górę, to może byś w końcu pozbył się tego złomowiska z trawnika. Nie wiem czy tekst pisany przez gazetę zależną od UM, jest obiektywny, ja oczywiście trzymam kciuki za tą inwestycję, jeżeli faktycznie powstanie to brawa dla burmistrza i osób w to zaangażowanych, jeżeli nie powstanie to słabo i powinno się odpowiedzialnych rozliczyć. Nie wydawajmy wyroków zbyt pochopnie :)

(2015/02/13 12:02)
No @Deluxe jak coś przyłomocze to aż radość :))))Chcąc wykazać "oszołomstwo" innym, nie dość że dostarczył argumentów potwierdzających racje przez jego oponentów przedstawione, to jeszcze sam wyszedł na ignoranta.
I za to go kochamy :))))) Run @Deluxe, run .....

(2015/02/13 12:06)
@bartosz9"Inwestycje" tego inwestora już się skończły. Kupił teren, aby go korzystnie w odpowiedniej chwili odsprzedać. Kiedy to nastąpi? Za 2, 5 może 15 lat - kiedy będzie okazja. Straszyło i straszyć będzie. Nikt od niego nie wymaga nawet aby uporządkował ten teren. W końcu prywatna własność, więc co mu zrobisz. Na tym kończy się tajemnica "inwestycji' w tereny pocegielniane.
Jeśli najbliższy rok pokaże, że się mylę, to stawiam flaszkę na gruzach cegielni.

(2015/02/13 12:17)
Widzę, że prawda o oczy kole Olafie :)

(2015/02/13 12:54)