MotoBus - komfort jazdy

/ 17 odpowiedzi
Heh, a ja mam pytanie do tych, którzy korzystają z MotoBusów relacji Sochaczew - Warszawa. Jak jazda nimi wygląda od środka? Bo z zewnątrz, patrząc na sposób jazdy tych samochodów po trasie, wygląda to zatrważająco. Wyprzedzanie na trzeciego, spychanie innych na pobocze, zajeżdżanie drogi, a o prędkości już nie wspomnę. A kierowca sam przecież nie jedzie, tylko za innych ludzi jeszcze odpowiada...
To zależy, który z kierowców prowadzi...ja jeździłam dość długo i nie było tak źle...jadąc z Sochaczewa do Warszawy, mamy do wyboru pociąg, autobus, bus, itd...nikt nikogo na siłę nie wsadza :)

(2007/09/19 09:31)
Nie zarzucam, że ktoś jeździ, bądź nie. Napisałam ten post na świeżo po spotkaniu na trasie dwu z tych aut i się za głowę złapałam. I ciekawa jestem czy tak jest z założenia i czy jest to akceptowane przez pasażerów. Swoją drogą to, że jest najtaniej i najszybciej, to nie wiem czy stanoei przeciwwagę dla bezpieczniej.

(2007/09/19 11:41)
Ja tam sie boje jezdzic tymi busami, wyprzedzanie na trzeciego, przejezdzanei na czerwonym, i inne ciekwae manewry na drodze :) i o przestrzeganiu jakich kolwiek zanakow ograniczajacych predkosc mozna zapomniec :)

(2007/09/19 11:59)
Zdarza mi się czasem jeździć Motobusem i od środka wygląda to dokładnie tak samo jak z zewnątrz. Tylko, jak ktos słusznie zauważył - coś kosztem czegoś. W porównaniu z autobusami Grodziska to prawdziwe torpedy, co przydaje się w popołudniowych powrotach do domu. Jeśli godzisz się na to, że żołądek kilkakrotnie podejdzie Ci do gardła, ale jesteś sporo szybciej w Sochaczewie, to busiki są OK. No i trzeba przygotować się na stanie w środku, jeśli wsiadasz gdzieś po trasie. Pozdrawiam

(2007/09/19 13:00)
To tam się jeszcze jeździ na stojąco ??? W razie wypadu, albo nawet kolizji, to jest samobójstwo. Tfu, tfu.

(2007/09/19 14:30)
Jak już ktos napisał - na siłe nikt nikogo tam nie wsadza, ludzi cała masa korzysta z ich usług i ....... wolny wybór.

(2007/09/19 14:40)
W sumie racja - nikt nikogo nie zmusza. Tak można też podejść do obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa, wożenia dzieci w fotelikach, jeżdżenia autami z homologacją, z ważnym przeglądem technicznym...

Przypomnijcie sobie komentarze po wypadkach autobusów przewożących ludzi. Naczytać można się było, że za wszystko co się dzieje z autem i pasażerami odpowiada kierowca. Po wypadku bliscy ofiar takich wypadków nie obwiniają swoich bliskich, tylko kierowcę, właściciela busa i wszystkich innych.

To jest zatrważające, że w takich przypadkach mówi się, że "to na własną odpowiedzialność", a dopiero po jakiejś tragedii wszyscy są mądrzy i wiedzą kto co powinien robić.

Po prostu nie chce mi się wierzyć, że kierowcy tych MotoBusów jeżdżą jak szaleni i jednocześnie biorą na siebie odpowiedzialność za wszystkich ludzi, których przewożą. A z drugiej strony dziwię się ludziom, którzy z oszczedności tak ryzykują...

Może za bardzo znam trasę Sochaczew - Warszawa, bo od paru lat nią jeżdżę i widzę różne rzeczy, w tym wraki po karambolach...

Ale może mam paranoje i za bardzo się przejmuję...

(2007/09/19 15:05)
są argumenty za i przeciw- jazdy motobusami,są niewielkie dlatego mogą się poruszać trochę szybciej i zwinniej od autobusów np. Grodziskich,poruszając się autem większym od osobowego jesteśmy przyzwyczajeni do jazdy jakby powolnej,statecznej,a te kurduple motobusy są żwawsze bystrzejsze od 50 osobowych autobusów,kilkakrotnie jeździłem i kilkakrotnie "rywalizowałem" z nimi jadąc swoim autkiem,nie zauważyłem sytuacji zatrważających,ryzykowne manewry zdarzają się każdemu(poza jednym razem,taki tęgi młody furman motobusa,za dużo gadał przez komórę,nie zwróciłem mu uwagi,moja wina)

(2007/09/19 17:20)
jeszcze uwaga,zagrożeniem jest zabieranie pasażerów stojących w nadmiernej ilości,dwa przystanki mozna przejechać ale 7 osób zabranych na stojaka z Socho do Warszawy to przegiecie paly

(2007/09/19 17:23)
Jakie 7 osób na stojąco ? Kiedyś jeździłam tymi busami codziennie w obie strony - rano do pracy na 7.30 jadą tabuny, więc aby zamknąc drzwi ludzie ubijają się jak śledzie - problem ma ten ostatni wsiadający, który tak musi pchnąć towarzystwo, żeby drzwi zamknąć, a potem plecami szyby nie wypchnąć, bo że do uszczelek przyklejony jedzie całą drogę to nic nowego ;( ... Poruszałam kiedyś ten temat, aby to gdzieś zgłosić, ale mnie zabrakło chęci walczyć "z wiatrakami", a skoro inni się na to godzą to niech tak jeżdżą - mąż kiedyś chciał zadzwonić na Policję, więc jak kierowca usłyszał, to zaraz drugiego busa podstawili ... Może to jest jakieś rozwiązanie - szkoda tylko, że wymuszone, a nie oczywiste !!!!, że jeśli rano jest oblężenie to należy podstawić kilka tych busików ..... Ale teraz na szczęście to nie mój problem ... Wykonuję pracę w domu i odpadł problem dojazdów .... Wyrazy współczucia dla właścicieli tej firmy - kulturą to Państwo nie grzeszycie niestety :( !! , bo odzywki do pasażerów nadal komuną trącą, gdy w sklepie mięsnym przeszkodziło się ekspedientce gazetę czytac i musiała coś odpowiedziec .... Panowie kierowcy PODOBNIE !!!! A żeby podstawić busa na przystanek gdy deszcz pada i ludzie czekają - eeee taaammm - po co ? Lepiej popatrzeć na nich z zamkniętej kabiny samochodu i odburknąć niegrzecznie, że otworzy drzwi i łaskawie sprzeda bilet, ale za 10 minut ......... Ojjjjjjj :(

(2007/09/20 11:26)
ciekawe czy jak jezdzicie osobowymi samochodami to tak przestrzegacie predkosici najlepiej dojechac w godzinach szczytu do Warszawy przez45 minut ale jadac 60km/h. Jak ktos nie ma ochoty to moze korzystac i uslug PKP. A kierowca tez czlowiek i chce chwile odpoczac od tlumu ludzi zadajacych tysiace pytan tez jak Wam wszystkim jemu przerwa w pracy sie nalezy chociazby na to by spokojnie zjesc (nie jak kazdy sie gapi z czym ma kanpki) a i jeszcze narzekacie ze zabieraja na scisk i jest duzo ludzi stojacych tylko jak kierowca nie zatrzymalby sie na jakims przystanku bo ma przepelnionego busa to jest tysic telefonow ze jak on mogl ... wiec zastanowcie sie sami czego chcecie bo szkoda ze nikt tak smialo nie mowi na ten temat jak co rano wsiada do busa i jedzie do pracy. Kierowcy maja wytyczone przystanki na ktorych moga sie zatrzymywac wiec nie mniejcie pretensji jak sie nie zatrzyma tam gdzie chcecie. Pozatym nie widzialam jak kierowca pali przy pasazerach w busie, chyba ze ma przerwe a juz w miedzy czasie ludzie pchaja sie do srodka

(2007/09/23 19:50)
Uwierz mi - na trasie Sochaczew - Warszawa (krajówką jadąc), czy jedziesz 60km/h, czy 120km/h (jak dasz radę), to i tak na pierwszych światłach w stolicy się wszyscy spotykają. Nie czepiam się przekraczania prędkości, tylko brawury (czyt. głupoty) niektórych kierowców tych busów, którzy w dodatku wiozą innych ludzi, w tym również stojących, jak się tu dowiaduję.
I jak napisałaś - jak ktoś nie ma ochoty, to może nie korzystać z tych usług, ale ja codziennie się z tymi busami na trasie spotykam...

(2007/09/24 15:20)
Co do przestrzegania przepisów i palenia papierosów PODCZAS JAZDY !!!!!!! - przyobserwuj , jeśli nie czujesz dymu !!!! - starszego pana, siwego, szczupłego, chyba najstarszego jaki tam pracuje, bo jest jeszcze taki tęższy (ale ten woził zwykle ludzi z PKO - bynajmniej rok temu-ten az nie pasuje do reszty, bo uprzejmy !!!!! A co do wpuszczania ludzi do busa - np. podczas deszczu - jasne, że nalezy mu się przerwa i odpoczynek - tyle, że czasem jedzie jakaś starsza osoba, czasem z kulą, bądz matka z dzieckiem i g* ich obchodzi zawartość kanapki kierowcy. Gdyby wykazał odrobinę kultury, to wpuściłby tych ludzi, ale skoro wszystkim odpowiada stanie na deszczu i jeszcze bronią tu szoferów jeżdżących jak szaleńcy, to o czym tu mowa ??? Wg mnie brakuje jeszcze w Sochaczewie drugiej konkurencyjnej firmy, z miłą obsługą, z siedzeniami przystosowanymi do wzrostu przeciętnego Polaka, a nie do wysokości karła, wtedy gdyby nawet bilety były dwa razy droższe, ale zapewnione miejsce siedzące, to zapewne tłumy czekających na MOTOBUS raz dwa by stopniały ... Pomijając tych, którzy lubią dusić się w tłumie, "tulić" z pozostałymi pasażerami podczas jazdy, gdy nawet trzymać się nie ma czego - choć po co się trzymać, jak i tak bus jest tak napchany,że gdyby ktoś zemdlał, to i tak nie upadnie ...

(2007/09/25 12:21)
nie wiem co mam npisac .myslac logicznie nie kazdy potrafi zdac prawo jazdy na kategorie d .czesc z nich z tego co wiem uczeszczalo do szkoly ekstremalnej jazdy.wiem ze to nie daje im prawa do jazdy brawurowej. moze po tych artykulach sie poprawja

(2007/09/25 22:44)
Mdło się robi jak to czytam, często korzystam z Motobussa i nie narzekam. Ludzie sami wybierają środek transportu. Niewiem czemu ciągle winicie kierowców. To nie ich wina, że ludzie pchają się do busa na siłe. ("Bo on musi już jechać") a jak kierowca niechce zabrać to nawyzywa od różnych. Więc się zastanówcie kto tu jest chamski itp. Bo chamscy są pasażerowie którzy ciągle narzekają ( nie dogoci się wszystkim naraz więć troche szacusnku i kultury nalezy okazać), a potem wysiadają w niedozwolonych miejscach. Nawet na czerwonym świetle i jeszcze chamsko zostawią otwarte drzwi - co to ma być!!! Każdy w swojej pracy ma czas na przerwę. A kierowca to ludzi powinien wpuszczać 5 min przed odjazdem, to już nie jego wina że ludzie stoja godzine wcześniej bo chcą usiąść. Zauważyłam wiele hamstwa w busie wobec kierowców i innych pasażerów. Macie do wyboru 4 środku transportu: PKP, PKS, PKS grodzisk i Moto.

(2007/09/25 23:27)
Miejsca "stojące" są na porządku dziennym. Oszczędności doszły więc nawet tam. Ciekawe tylko, dlaczego stojący nie protestują...

(2013/02/21 23:44)
Od jakiegoś czasu zrezygnowałam z PKP i przeniosłam się właśnie na MotoBus. Śmiać mi się chcę, jak czytam te wszystkie skargi i zażalenia, bo jacy ci kierowcy podli, bez kultury itp. Nie przeczę, że warunki jazdy są różne i kierowcy nie zawsze przestrzegają prędkości, a to też zależy który z nich prowadzi. Niestety pasażerowie wcale nie są lepsi, chociaż krzyczą widzę najgłośniej. Jeżdżę codziennie i obserwuję co wyprawiają o dziwo starsze panie, które powinny mieć trochę oleju w głowie. Wielokrotnie pojawia się na porannym kursie sytuacja, że już w dalszej trasie wpychają się, pomimo że nie ma miejsca, a kierowca protestuje, iż nie może zabrać więcej osób. Mimo to, szanowna pasażerka i tak wchodzi, bo "ona musi i koniec". Staje na stopniu na chama i nie wyjdzie, koniec.
Jeszcze gorszy problem pojawił się, kiedy nawalił Speed Bus i Moto Bus zgarniał jego stałych pasażerów, chociaż wcale nie musiał. Komplet wyjechał już z Sochaczewa i kierowca wyraźnie powiedział, że powiadamia kolegę, żeby kolejny bus się podstawił, bo więcej osób nie wejdzie, a po trasie to już w ogóle. W Błoniu wysiadły może ze 3 osoby i kierowca zaznaczył, że zabierze tylko 3, bo w innym przypadku może mieć problem. Jednak głusi na jego argumenty panowie oraz panie i tak zaczęli wchodzić. A jedna pani bezczelnie stwierdziła "Codziennie z panem jeżdżę! To na którą ja dojadę?! Jeszcze jedną osobę może pan zabrać!" I wsiadła zatrzaskując za sobą drzwi.
Identyczna sytuacja, ale już w powrotnej drodze. Na jednym z przystanków czekała kobieta z mężczyzną. Kierowca powiedział, że może zabrać tylko jedną osobę. Pani wsiadła, a mężczyzna za nią przytrzymał drzwi i bez słowa na siłę wszedł do środka. Kierowca zdenerwował się, że nie zamierza płacić przez niego mandatu, a dodatkowo może stracić uprawnienia.  Tamten mężczyzna tylko wzruszył ramionami i odburknął "wszyscy tak jeżdżą". Dodam tylko, że chłopisko ponad 190cm, ledwo stał z podkuloną głową przy suficie.
Dlatego może najpierw sami zastanowimy się nad własnym postępowaniem, zanim zaczniemy zwalać całą winę na kierowców. Wina leży po obu stronach. Osoby, które jeżdżą z Błonia lub do, mogą równie dobrze wybrać PKP lub innego przewoźnika. Droga wolna.

(2015/09/24 10:30)