NASZ ZAMEK - 'ODBUDOWA'

/ 80 odpowiedzi / 3 zdjęć
Ktoś z urzędu tą fuszerkę odbierał więc się nie wypowiadają a inspektor nadzoru siedzi cicho.

Witam Szczawiu..:)

Karol

(2014/01/03 15:21)
Dla mnie Wolność to umieć w każdej sytuacji powiedzieć Tak lub Nie  w zgodzie ze swoim przekonaniem i sumieniem a nie tańczyć jak im się zagra i ktoś każe, to tak na marginesie do anonimowych klakierów którzy za wszystko co złe obwiniają obecnych włodarzy miasta. A swoją drogą to sami niedawno mówiliście że obecny Burmistrz tylko dokończył te inwestycje które rozpoczął poprzednik, więc kto wyłonił wykonawcę tej inwestycji? No bo ktoś chyba podpisał wcześniej umowę skoro obecny Burmistrz tylko to kończył?

 Tutaj przychylę się do tego co pisał Szczawiu, poczekajmy  bo być może jest tak iż materiał jako spoiwo wymaga dłuższego czasu do wyschnięcia i ew.  ta firma będzie musiała tu wrócić i poprawić to co spartolili.

(2014/01/03 17:57)

z tym długotrwałym wiązaniem trochę popłynęliście :)))

1.z technicznego p-tu widzenia wiązanie betonu i zapraw max do 28 dni ...po tym okresie   

   beton/zaprawa osiąga pełną wytrzymałość na  ściskanie .

2. drugie primo z  prawno-formalnego p-tu widzenia ,  jeżeli dany wyrób  , w tym wypadku beton/zaprawa  nie osiągnie wymaganych parametrów wytrzymałościowych, wówczas obiekt w którym to wbudowano  nie może zostać dopuszczony  do użytkowania .

 

Prawdopodobnie chodzi o tezę,że  mur musi  się "przesezonować"  w warunkach atmosferycznych, czyli  słońce-mróz-deszcz -wiatr-słońce  i  będzie  ok...tak było kiedyś a teraz po to mamy doskonałą chemię żeby było szybciej.

 

nie było mnie tak jak i Was przy realizacji  budowy więc nie wypowiem się co do jakości wykonanych prac i sposobu ich odbioru .

Ale na pewno jest gwarancja min.36 m-cy, a wykonawca w dokumentacji  powykonawczej przedstawił stosowne  dokumenty potwierdzające przydatność do stosowania w budownictwie  na wbudowane materiały (Atesty,aprobaty,deklaracje zgodności, certyfikaty itp )

teraz należy zweryfikować czy faktycznie zastosował  wskazane z dokumentacji materiały (cegła,zaprawa) i w jakich warunkach je wbudowano (wg zapisów w dzienniku budowy)

jeżeli wszystko było zgodnie z literą prawa w procesie wykonawczym , to musi  się wypowiedzieć przedstawiciel techniczny  producenta lub dostawcy   materiałów,  czy  wszystko  z zamówioną partią danego materiału było ok. bywa , że ukryte wady  w materiale uwidaczniają się po pewnym czasie (np. margiel w cegłach) 

oczywiście całe postępowanie sprowadza się do znalezienia przyczyny usterki i winnego . a upolitycznianie sprawy nie ma sensu :)))))

 

(2014/01/04 08:32)

gaj
Dołożę swoją cegiełkę ;)Jakoś nie potrafię zrozumieć sensu stosowania zaprawy murarskiej której czas wiązania rozciągał by się na miesiące. Zwłaszcza że (w tym przypadku) zbliżała się zima. Woda i mróz potrafi zniszczyć każdy mur.

(2014/01/04 12:47)

takie zaprawy nie występują :)))

 

(2014/01/04 13:10)
na Discovery jest wiele programów o odnowie zabytków,i nikt sie nie wypowiadał o jakiś "specjalnych"- HISTORYCZNYCH ZAPRAWACH,podobne do oryginału powinny być np. cegły--kolor,kształt,rozmiar,i jak mi jakiś dupek tłumaczy o wieloletnim wiązaniu zaprawy to nawet ręki się na niego nie chce mi się podnieść,nieszczęśliwych nie wolno bić,rozlatujące się i nierówno ułożone schody-też zgodne z oryginałem?-ciekawi mnie tylko mocowanie barierek,ale żeby nie pisać o czymś czego się nie widziało na własne gały-przejdę się w niedzielę albo w poniedziałek-wpuszczają zwiedzających ?

(2014/01/04 13:20)
 o no robroy, może chodzi aby zabytek był wiarygodny, bo nikt nie uwierzy że  obiekt który ma blisko 800 lat przetrwał w nienagannym super świetnym stanie, miały być ruiny to są ruiny tylko że nowe za 5 mln. zł.  A że nie przetrwają kolejnych 800 lat to już inna sprawa :)

(2014/01/04 17:20)
do Olaf-obaj wiemy o co chodzi,czy winny jest Tusk czy Osiecki,bo przywódca może by dobry albo zły,zły jest wtedy kiedy dobierze sobie hjiuowych doradców,już w momencie ujawnienia fuszerki powinien spaść czyjś łeb,ale są tacy jak "enfield",radny zresztą - który proponuje mi spotkanie .i nie wiem czy mam wziąć pół litra czy rękawice(w rękawicach jestem słabszy),broni facet swoją klatą naprawdę nie wiem czego i kogo ? cytuję
Robroy-wiadomo że nie interesuje Cię żaden zabytek tylko jakakolwiek awantura.Z tego żyjesz. Pozatym dyskusja tutaj nie ma z Tobą sensu, ponieważ masz brzydki,tchórzliwy zwyczaj ubliżania ludziom za pomocą internetu. Chcesz mi poubliżać? Spotkajmy się.
żyję z awantur!,ubliżam--normalnie mnie przejrzał na wskroś,jasnowidz jakiś!!! to spotkamy się "enfiled"-jak w sprawie flachy to OK,jak po mordzie to starszy brat mi pomoże!zaznaczam że bez mojego Yorka Rockiego i chomika Kubusia nigdzie się nie ruszam! sie boj,"enfield!!

(2014/01/04 18:57)
 Niestety naprawdę nie wiem kto może być winnym tej fuszerki a nie zamierzam swojej wiedzy  ani opinii opierać na podstawie wpisów na forum internetowym, z resztą często idiotycznych wpisów.

(2014/01/05 11:45)
Robroy- ja nagród za zamek nie odbierałem,wstęg nie przecinałem. Po obejrzeniu filmu stanąłem jedynie w obronie zamku. Zaznaczyłem że dłubanie w zabytkach dla własnej satysfakcji,przez osoby nieupoważnione nie powinno mieć mieć miejsca. Obawiałem się że za przykładem wandala ze słynnego już filmu, pójdą kolejni, nie pomyliłem się....Po lekturze poniższego artykułu nie będzie trudno wywnioskować że testy wytrzymałości murów były prowadzone przez innych zwiedzających-"fachowców" już nie raz i w niejednym miejscu :(
http://www.ziemia-sochaczewska.pl/spolecznosc/tym-zamkiem/

(2014/01/05 14:11)
rozumiem że przekazujemy sobie znak pokoju? wszystko wyjdzie w praniu,a to że naśladowców (w dłubaniu) będzie wielu to było do przewidzenia-przytoczę ciekawostkę-w pewnym hotelu nad morzem notorycznie wędkarze wybijali szyby (na parterze) zarzucając  wędkami z okien na górze ,manager hotelu polecił pousuwać napisy w pokojach-"łowienie ryb z pokoi hotelowych-zabronione"- i przestali wybijać bo nie kapnęli się że można wędkować w taki sposób-miejmy nadzieję że ludzie zapomną o dłubaninie i część murów ocaleje,pozdrawiam

(2014/01/05 15:31)

m-m
witam

czytam własnie ten temat i rozne mysli przychodza do głowy kto w tej sytuacji zawinil. byc moze ktos z urzedu, moze firma wykonujaca prace, moze inni inspektorzy ale zastanawia mnie to dlaczego w momencie komentowania otwarcia ruin ktore bylo w listopadzie bylo glosno o stowarzyszeniu "nasz zamek" jacy oni sa wspaniali, ze takie zaslugi w remoncie itp a teraz kiedy cos jest nie tak to o nich cisza a winnych szuka sie wszedzie tylko nie w nich.

zeby nie bylo - nie bronie UM bo nie mam w tym celu ale jezeli jakis czas temu chwalilo sie kogos za dobra robote nie wspominajac o tych ktorzy rzeczywiscie przyczynili sie do odnowienia wzgorza to moze nie powinno sie na tych "niezasłuzonych" drzec kotow...

pzdr
m-m

(2014/01/05 22:09)
m-m kolejny który dał się zmanipulować, widzisz chodzi o to że w tym roku sa wybory samorządowe i te wszystkie partyjne głodomory jak sępy rzuciły się do krytyki myśląc że coś ugrają, ta kampania już trwa kilka miesięcy, a  raczej nie chodzi o źle wykonanya inwestycję , bo  raczej jak widać jest wykonana dobrze, ten problem z  zaprawą wiążącą był wcześniej wyjaśniany.

(2014/01/05 22:40)

m-m
Wiem Olaf, sledze wiekszosc tematow ale nie chce sie wciagac w dyskusje. Ale widze jak jest, mam swoje zdanie i zgodze sie co do "polityki" niektorych forumowiczow. Kazdy krytykuje a nikt poza ta krytyka nic nie robi dla naszego miasta. Ale to normalne w naszym wspanialym spoleczenstwie...

(2014/01/05 23:24)
Jeśli zaczyna się o czymś mówić to jest to pierwszy krok aby coś poprawić, ulepszyć lub zmienić byle  by tylko nie wylać dziecka z kąpielą jak to się kolokwialnie mówi.

(2014/01/06 11:49)

do winy się nie poczuwa: wykonała prace zgodnie z dokumentacją i wytycznymi konserwatora, nie może brać odpowiedzialności za to, że zaprawa zalecona przez konserwatora nie sprawdziła się.

 

ale wykonawca powinien brać odpowiedzialność za właściwe wykonanie , wbudowanie i zabezpieczenie przed wpływem  warunków atm.   zaprawy.

Insp. nadzoru  zaaprobował i  wskazał  jaki materiał ma być zastosowany natomiast Wykonawca ma wykonać pod nadzorem  kierownika budowy  robotę .

 inps.nadzoru potwierdza ,że robota została wykonana zgodnie z dokumentacją i specyfikacją ale  nie może wiedzieć ,czy np. na koniec dnia zaprawa mogła być już "przesuszona" i mimo to wykorzystana do  murowania , albo ,że murowali na deszczu ..

To kierownik budowy "kibluje   od pućki do pućki" na budowie i ma tego pilnować .. a insp. nadzoru  odbiera całościowo zakres prac  , i to nie on daje gwarancję  a Wykonawca.

 

(2014/01/06 20:11)
Dołożę swoją cegiełkę ;) Jakoś nie potrafię zrozumieć sensu stosowania zaprawy murarskiej której czas wiązania rozciągał by się na miesiące. Zwłaszcza że (w tym przypadku) zbliżała się zima. Woda i mróz potrafi zniszczyć każdy mur.


dokladnie gaj a poza tym jakby tak bylo to przez pol roku wszedzie wisialy by tabliczki "przez okres wiazania zaprawy prosze nie dotykac pod kara administracyjna" :)

(2014/01/07 15:52)
Wszystko teraz tak robią partacze, asfalt na niedawno remontowanej Traugutta to też obraz nędzy i rozpaczy.
 A to takie retoryczne pytanie: U nas nic się nie da zrobić porządnie? No ba w Sejmie wódę chleją i tak potem ustawy uchwalają, ryba gnije od głowy

(2014/01/07 16:05)

gaj
Teraz już rozumiem :) Zastosowano zaprawę wapienną. Czyli taką jak w starych murach.Myślę że chodziło o to że zaprawa z dodatkiem cementu różniła by się wyglądem. Czas wiązania zaprawy wapiennej kończy się po 2-3 latach. Zanim całkowicie zwiąże ma obniżone parametry techniczne. Pewnie dlatego w dzisiejszych czasach już nikt nie muruje na takiej zaprawie. Chociaż podobno jest "zdrowsza" od zapraw cementowych i gipsowych. Stosuje się ją w pracach konserwatorskich. Nie mnie oceniać czy dobrze zrobiono stosując ją na murach narażonych na czynniki atmosferyczne (nie przykrytych). Jestem ciekaw jaki będzie wynik ekspertyz firmy Skanski. 

(2014/01/07 17:38)
Zacznijmy od tego że każdy sika po majtkach że 5mln wywalone w błoto, mury to ułamek tej kwoty zrobiony tak naprawdę przy okazji wzmacniania wzgórza. Dopóki nie będzie jakiejś konkretnej i rzeczowej ekspertyzy, nie wieszajmy urzędników na drzewach :)

(2014/01/07 19:58)
Jak można przeczytać w artykule Co z tym Zamkiem? Ziemi Sochaczewskiej, gdzie wyłączono komentarze

Skanska wykonała prace zgodnie z otrzymaną specyfikacja techniczną. Informujemy również, że zakończona realizacja została odebrana i zatwierdzona przez zamawiającego. Jak ustaliliśmy, po interwencji służb miejskich Skanska pobrała już próbki zaprawy do badań.

To jest ciekawostka, że firma która wykonała inwestycje dokona badań zaprawy.

Dlaczego służby miejskie nie zleciły wykonania odrębnej niezależnej od wykonawcy analizy?

(2014/01/07 21:48)

(2014/01/07 22:02)
Okazuje się że w  naszym DZIADOGRODZIE pod rządami miłomściwie nam panującego Burmuszcza Osickiego wszystko jest możliwe. Słowem  jak u klasyka tragifarsy "Sprawa się rypła, telewizja przyjechała a gówno pod zamkiem pleśnieje". Może to bardziej sprawa dla CBA, a niżeli dla konserwatora?

(2014/01/07 22:37)
Faktem jest, że ten pan powinien odpowiadać za akt wandalizmu. Druga sprawa-możliwe że konserwator zabytków  nakazał budowę na zaprawie wapiennej a nie cementowej. A różnica jest taka że wiąże ona bardzo powoli. Ale jak to na polaka przystało pan jest pewnie ekspertem od wszystkiego i postanowił iść podłubać i wysnuć teorię o wielkim przekręcie na skalę światową.Do pana od dłubania- pogrzeb sobie ale we własnym pierścieniu jak jesteś taki mądry.

(2014/01/09 09:22)