Nieprawdziwie o śmieciach

/ 354 odpowiedzi / 38 zdjęć

dalej sam z sobą gada i się wspiera jastrząb bez jaj

(2016/07/02 10:28)

Kolejna informacja ze strony internetowej UM Sochaczew:

"Gmina Teresin, która w imieniu sześciu samorządów ziemi sochaczewskiej ogłosiła przetarg na prowadzenie jednego, wspólnego dla wszystkich Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych, wyłoniła firmę świadczącą tę usługę. To spółka Zebra Recykling. PSZOK będzie działał w tym samym miejscu, co dotychczas, czyli przy ul. Chemicznej 8 (teren dawnego Chemitexu). Mieszkańcy figurujący w rejestrze płacących za śmieci, własnym transportem mogą zawieźć do Punktu gruz budowlany, odpady zielone, zepsutą pralkę czy telewizor, baterie, akumulator, opony, starą kanapę, przeterminowane leki. Za ich odbiór PSZOK nie pobiera żadnych opłat".

Mieszkańcy 6 gmin mogą przywieźć śmieci segregowane do Chodakowa. Dlaczego zgodnie z ustawą każda gmina nie ma takiego PSZOKa u siebie. Są jeszcze obecnie dostępne pieniądze unijne dla gmin na pobudowanie własnych PSZOKów. Panie burmistrzu Osiecki, czy to było Pańskie hasło wyborcze? "Stop dla śmieci w Chodakowie".

NFOŚiGW ogłosił nabór wniosków na budowę PSZOKów przez gminy z 85% dofinansowaniem!!! Nabór trwa do 31 lipca br.

http://poiis.nfosigw.gov.pl/skorzystaj-z-programu/zobacz-ogloszenia-i-wyniki-naborow-wnioskow/punkty-selektywnego-zbierania-odpadow-komunalnych/art,2,ii-nabor-dla-dzialania-2-2-poiis-2014-2020-punkty-selektywnego-zbierania-odpadow-komunalnych.html

 

(2016/07/02 10:46)

wszystko bajki,mostdla karwowa ,stop dla smieci,cegielnia etc,etc........ale chyba do bajcowania mozna sie przyzwyczaić ,tylko czy zaczniemy kiedys wreszcie rozsądnie wybierac........................

(2016/07/02 11:06)

@dragon36

Panie dragon36, dla przypomnienia coś na potwierdzenie Pańskich słów:

"Burmistrz niespełnionych obietnic"

22-04-2014 08:34

"O Piotrze Osieckim można śmiało stwierdzić, że jest burmistrzem niespełnionych obietnic. Nikt nie obiecał tyle, co on w kampanii wyborczej 2010 roku. Zobowiązaniami, jakie podjął wobec mieszkańców Sochaczewa, można by obdzielić co najmniej 10 kandydatów na burmistrza. Co spełnił w czasie swoje kadencji? 

Kiedyś był blisko związany ze stowarzyszeniem Zgoda, skupiającym byłych działaczy SLD i PZPR. Potem został kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na burmistrza i radnego powiatowego. Jego kandydatura poróżniła ówczesnych liderów powiatowych struktur PiS. Burmistrzem wówczas nie został, ale dzięki mandatowi radnego – i poparciu kilku innych ugrupowań - trafił na stołek wicestarosty. Wtedy szybko opuścił szeregi PiS. Stał się działaczem Prawicy Rzeczpospolitej Marka Jurka. Do wyborów w 2010 roku przystąpił z własnym komitetem Sochaczewskie Forum Samorządowe. 
Piotr Osiecki - przed wyborami samorządowymi w 2010 roku – uruchomił potężną machinę propagandową. Za pomocą której, starał się omamić mieszkańców wizją bajkowego Sochaczewa. Niestety wiele osób dało się nabrać na te agitacyjne mrzonki. 
Dziś mało kto pamięta wyborczą gazetkę Osieckiego i zawarte w niej deklaracje ówczesnego kandydata na burmistrza. W sieci nie ma już śladu po stronie www.piotrosiecki.pl - zniknęła niebawem po wyborach a wraz z nią zapis obietnic złożonych mieszkańcom Sochaczewa. Od kilku lat pojawia się tam komunikat „Już wkrótce ...strona w budowie”. Ta strona, to prawdziwa wizytówka Osieckiego. Wygląda tak, jak jego rzeczywiste dokonania. Wszystko jest w sferze marzeń - „już wkrótce” i od czterech lat ciągle „w budowie”. 

Gruszki na wierzbie 

„Czyste i równe drogi, porządne szkoły, dobry szpital, niezawodny transport, fajna praca, bezpieczeństwo, rozrywka, sport i kultura na wysokim poziomie” – to ogólne deklaracje ze wstępniaka w wyborczej gazetce Piotra Osieckiego. Na kolejnych stronach Osiecki popuścił maksymalnie wodze fantazji. 
Przypomnijmy, jego główne obietnice wyborcze: 
· Przyciągnięcie do miasta nowych firm i inwestorów, to będzie jeden z podstawowych priorytetów tej kadencji. 
· Ulica Warszawska (między Staszica i Żeromskiego) i Aleja Duplickiego, sochaczewskimi deptakami. 
· Budowa parkingu w okolicach dworca PKP. 
· Lepsze połączenia kolejowe z Warszawą. 
· Aktywny program rewitalizacji Sochaczewa dotyczący głównych ulic, terenów pofabrycznych (np. Chemitex). 
· Stworzenie wspólnie z gminami i Powiatem Parku Inwestycyjnego. 
· Bezprzewodowy, darmowy, szerokopasmowy Internet w kilku centralnych punktach miasta. 
· Rozpoczęcie budowy trasy północ – południe. 
· Budowa mieszkań komunalnych i socjalnych. 
· Budowa ścieżek rowerowych. 
· Modernizacja stadionów MKS Orkan i KS Bzura. 
· Budowa mostu na Bzurze. 
Którą z tych obietnic wyborczych udało się Osieckiemu zrealizować, nasi czytelnicy wiedzą najlepiej. Według nas żadnej. Co może wskazywać, że obecny burmistrz zmarnował cztery lata swojej kadencji. 
Jedno, co Piotrowi Osieckiemu na pewno się udało, to zapewnienie „fajnej pracy” członkom swojego komitetu wyborczego oraz koalicjantom z Prawa i Sprawiedliwości. Niektóre decyzje kadrowe – o których pisaliśmy wielokrotnie – szokują nawet zwolenników obecnego burmistrza. 

Obiecał krainę marzeń 

W przedwyborczych materiałach Piotra Osieckiego Sochaczew - za jego przyszłych rządów - miał się jawić, niczym kraina wiecznej szczęśliwości. 
„Dziś nasze miasto ma mniej mieszkańców niż jeszcze kilka lat temu. Rodowici Sochaczewianie wyjeżdżają „za chlebem” do stolicy. Ba szukają pracy w okolicznych gminach. Tam kupują mieszkania, tam kształcą dzieci, tam płacą podatki. Jeśli mamy być sypialnią Warszawy, bądźmy nią z wyboru, a nie z konieczności. Ale przede wszystkim bądźmy miastem, w którym ludzie chcą mieszkać, chcą do niego wracać, chcą się do niego przeprowadzać!" - snuł Osiecki w 2010 roku. 
Minęły cztery lata i miasto ma coraz mniej mieszkańców. Za to jeszcze więcej sochaczewian jeździ „za chlebem" do stolicy, a kto może, przeprowadza się do okolicznych gmin. Bowiem życie w mieście - choćby ze względu na astronomiczne ceny wody i ścieków - jest coraz droższe. Zaś Sochaczew stał się mniej przyjazny dla mieszkańców. Dzieje się tak mimo przedwyborczych deklaracji: „Sochaczew musi być czysty, zadbany i przyjazny swym mieszkańcom. W Sochaczewie najważniejszy musi być mieszkaniec. Ładne drogi, proste chodniki, przystrzyżona trawa. Katastrofalne braki w infrastrukturze komunikacyjnej, brak parkingów, mała liczba atrakcyjnych miejsc pracy. Nasz program wyborczy jest kompleksową ofertą dla Sochaczewa. Wiele z jego punktów mieszkańcy znają od lat. Bo od lat miasto ma same problemy. Brak perspektyw dla młodzieży, edukacja wciąż niedostatecznie doinwestowana. Wszyscy o tym mówią, ale nikt nie potrafi rozwiązać tych problemów". - pisał Piotr Osiecki w 2010 roku. Jednak do dziś nie rozwiązał żadnego z tych problemów. Co najwyżej przysporzył miastu i mieszkańcom dodatkowych kłopotów. Dzieje się tak, mimo iż kilka lat temu Osiecki przedstawiał się sam niczym mąż opatrzności: „Burmistrz musi mieć charyzmę. Musi chcieć i potrafić być liderem. Musi być gospodarzem. Nie może być tak, że za jego plecami czają się doradcy i szare eminencje. Powtórzę się, ale to ważne – musi umieć rozmawiać z ludźmi. Nie bać się ich. Nie bać się konsultować swych decyzji z mieszkańcami. Jeśli postawicie Państwo na mnie i kandydatów z Sochaczewskiego Forum Samorządowego, daję Wam słowo, że tak właśnie będzie” – agitował kilka lat temu człowiek, który dziś boi się kontaktów z mieszkańcami, a dziennikarzy unika niczym dżumy. 

To ostatnia kadencja 

Rozczarowanie wyborców rządami Osieckiego przyszło bardzo szybko. 27 grudnia 2011 roku, na portalu sochaczewianin.pl Stokrotka napisała: „Panie burmistrzu Piotrze Osiecki, ja i cała moja rodzina w ostatnich wyborach głosowała, aby Pan wygrał te wybory. I tak się stało, z powodu tego zwycięstwa moja rodzina świętowała, a dzieci zobowiązały się przynosić same 5 i tak się też stało. Po roku Pana rządów uważam, że źle zrobiłam, Pan zapomniał o hasłach wyborczych, a ja dzisiaj zapominam o Panu. Nigdy więcej Pana nie poprę, a i nikt z moich znajomych tego nie uczyni, choć wcześniej to zrobił. Jest Pan najgorszym burmistrzem tego miasta od 12 lat. Przykro mi , że Pan mnie tak oszukał”. 
Takich głosów było i jest wiele. Tak, jak wiele osób dało się zwieść pustym przedwyborczym obietnicom, z których praktycznie żadna nie została spełniona. Obecnemu burmistrzowi natomiast lekko przychodzi kopiowanie cudzych pomysłów (Sportowiec Roku, Budżet Obywatelski). Wyraźnie widać, że nie ma wizji rozwoju miasta i skupiony jest na bieżącej polityce i propagandzie. 
W styczniu 2011 roku zapytaliśmy o to Piotra Piotrowskiego - najwybitniejszego polskiego astrologa, specjalizującego się w astrologii wydarzeniowej i horoskopach polityków. Piotrowski stwierdził m.in., że druga kadencja Osieckiemu nie jest pisana. 
I to jest dobra wiadomość dla Sochaczewa i jego mieszkańców". 

Janusz Szostak

(2016/07/02 12:37)

a szkoda słów,mam nadzieję ze jeszcze doczekam kogos kto mnie starego więcej nie oszuka.

(2016/07/02 13:58)

Ndburmistrz tu wypowiadający się podniósł na "niespotykany poziom" Socho a teraz robi to samo z Płońskiem. Mam dla Pana niedobra wiadomość w Płońsku mieszkańcy mają Pana dość radze zwijać manatki i równiez stamtąd spie.....

(2016/07/02 14:34)

adam 11111   Wypisujesz głupoty , argumentów zero . Stajesz się jak naczelny talib RP . Ludzi niespełna ... 

na dość . Pisz te swoje wypociny stronie burmistrza tj. twoja strona , oby już niedługo .

(2016/07/02 15:54)

jerzyk2205, bardzo się cieszę, że Pan wspomniał o tych obietnicach. Szkoda tylko, że to wąski kanał przekazu informacji a zdało by się przybliżyć te obietnice na szerszym forum i myślę, że będzie ku temu okazja już niedługo.

(2016/07/03 14:21)

Zanim odniosę się do tekstu red. Jerzego Szostaka na temat ostatniego przetargu na odbiór i zagospodarowanie śmieci w mieście, zamieszczam jego treść:

"Ugotowani przez marszałka"

30-06-2016 11:08

"Nie tak dawno informowaliśmy, że od 1 lipca tego roku opłaty za wywóz odpadów Sochaczewie mogą ulec obniżeniu. Taką nadzieję dawała decyzja zarządu województwa mazowieckiego, który pozytywnie rozpatrzył wniosek burmistrza Piotra Osieckiego o przeniesieniu Sochaczewa z zachodniego do centralnego regionu śmieciowego. 
Przy tej okazji zapewniono także władze miasta, że decyzja ta zostanie wpisana do Wojewódzkiego Planu Gospodarki Odpadami na lata 2016 – 2021. Natomiast sam plan miano uchwalić na początku czerwca. 
Dałoby to miejskiemu samorządowi możliwość ogłoszenia kolejnego - już drugiego przetargu - na wyłonienie firmy mającej odbierać od mieszkańców śmieci, w którym uwzględniono by już położenie Sochaczewie regionie centralnym. Gdzie istnieje pięć Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych. Co z kolei wpłynęłoby na niższą wysokość opłat za wywóz śmieci. Należy również pamiętać o tym, że na terenie regionu warszawskiego istnieje dużo więcej firm śmieciowych, które mogłyby stanąć do ogłoszonego przez urząd przetargu. 
Nic jednak z tego nie wyszło. Sejmik Mazowsza do tej pory nie zatwierdził Wojewódzkiego Planu Gospodarki Odpadami na lata 2016 – 2021. 
Co z kolei spowodowało, że Urząd Miejski musiał ogłosić następny przetarg w oparciu o stary plan. W takim przypadku jego specyfikacja musiała uwzględniać jedyne działające i mogące odbierać odpady składowisko, jakie znajduje się w Płońsku. Przypomnijmy, że na pierwszy przetarg, także uwzględniający RIPOK w Płońsku, zakończył się fiaskiem. Podobnie jak i teraz umowa na wywóz odpadów miała opiewać na okres od 1 lipca 2016 roku do 30 kwietnia 2017 roku. Powodem unieważnienia przetargu była zbyt wysoka cena, jaką zaoferowała jedyna firma, która złożyła swoją ofertę. Było nią - podobnie jak i w ubiegłych latach - konsorcjum firm Zebra i Remondis. Dodajmy, że zaproponowana cena była zbliżona do tej z ubiegłego roku. A na to, władze miasta nie mogły się zgodzić z wielu powodów. Chociażby z tego, że w wyniku zmiany przepisów, śmieci przed trafieniem do Płońska mogą być przeładowywane i sortowane w sortowni Zebry, co znacznie zmniejsza masę odpadów trafiających na składowisko. 
Jak było do przewidzenia, do kolejnego przetargu zgłosił się tylko jeden zainteresowany, którym było konsorcjum złożone z firm Zebra oraz Remondis. Cena, jaką zaoferowano za wywóz nieczystości z terenu miasta w ciągu najbliższych 10 miesięcy to - 4 957 988 zł. 
I wszystko wskazuje na to, że władze miasta - z powodu zwlekania przez marszałka województwa mazowieckiego z uchwaleniem planu - będą musiały ową cenę zaakceptować. Po prostu nie ma czasu na ogłoszenie nowego przetargu, ponieważ trwałby on kilka tygodni i do momentu jego rozstrzygnięcia nie byłoby komu opróżniać śmietników. Ponadto trzeba byłoby w nim znów uwzględnić Płońsk. A to z kolei powoduje, że do przetargu stanęłaby tylko Zebra i Remondis, które zaoferowałyby podobną cenę. 
Należy mieć nadzieję, że radni sejmiku województwa w ciągu najbliższych dziesięciu miesięcy uchwalą plan z przyjętymi przez zarząd Mazowsza poprawkami i Sochaczew będzie w końcu mógł się uwolnić od monopolu jednej firmy śmieciowej. Co może skutkować tak długo oczekiwaną obniżką cen za wywóz odpadów. 
Jedno jest jednak pewne. Otóż, jak zapewnili nas pracownicy Urzędu Miejskiego, choć zaproponowana cena za wóz odpadów przez Zebrę i Remondis jest bardzo wysoka, to mieszkańcy mogą spać spokojnie, ponieważ miejski samorząd nie planuje podniesienia stawek za wywóz śmieci i pozostaną one na dotychczasowym, niezmienionym poziomie".
 
Jerzy Szostak

1. Czy Marszałek jest winny, co sugeruje tytuł?

Nie! Wojewódzkie Plany Gospodarowania Odpadami miały być uchwalone do końca czerwca br. w oparciu o przyjęty wcześniej przez Radę Ministrów Krajowy Plan Gospodarki Odpadami (KPGO). Mazowsze jako jedno z pierwszych województw konsultowało swój plan od początku roku, ale do dzisiaj brak planu krajowego mimo, że wyznaczono w marcu br. krótki (7 dniowy) termin na jego konsultację.

2. Czy specyfikacja przetargowa musiała uwzględniać jedyne działające i mogące odbierać odpady składowisko, jakie znajduje się w Płońsku?

Nie! Nie musiała i nie uwzględniała. Wzmiankowała ogólnie bez wskazania RIPOKi, które znajdują się w regionie płockim (są 3 RIPOKi - Płock, Płońsk i Sierpc). Poza tym sochaczewscy dziennikarze wiedzą, że śmieci z pow. sochaczewskiego tylko w niewielkiej części trafiały do RIPOK w Płońsku. Wpływ Płońska na cenę śmieci w Sochaczewie jest więc tylko miejską urojoną wymówką.

3. Czy mieszkańcy mogą spać spokojnie, ponieważ miejski samorząd nie planuje podniesienia stawek za wywóz śmieci i pozostaną one na dotychczasowym, niezmienionym poziomie?

Nie! Dlaczego? Bo teraz płacą tyle samo, ale za dużo mniejszą ilość odbieranych odpadów. W poprzednim przetargu szacowano odbiór ok.11 tys. ton odpadów zmieszanych rocznie, za stawki 12,80 zł i 22,00 zł. Teraz na podstawie kart przekazania odpadów oszacowano znacznie mniejszą ilość odbieranych odpadów zmieszanych, bo ok.7 tys. ton rocznie, za niezmienione stawki. Innymi słowy przy 11 tys. ton mieszkaniec miasta wytwarzał per capita ok.305 kg śmieci zmieszanych rocznie, a przy 7 tys. ton znacznie mniej, bo ok.195 kg rocznie. Wytwarzamy mniej, a płacimy tyle samo. Panie redaktorze czy mamy spać spokojnie?

(2016/07/04 20:08)

Jak nie region łódzki, to warszawski. Byle nie zachodni. Czy mrzonki o związku międzygminnym z poprzedniej kadencji (2010-2014) to już tylko historia? Raczej tak, bo teraz prawdopodobnie powiat sochaczewski zostanie podzielony pomiędzy 2, a może 3 regiony. To jest przykład współpracy międzygminnej w zakresie gospodarki odpadami komunalnymi. "Każdy sobie rzepkę skrobie". Burmistrz wierzy, że w regionie warszawskim odbiór i zagospodarowanie śmieci będzie tańsze, niż w planowanym przez marszałka regionie zachodnim. Czas pokaże, czy to myślenie nie jest obarczone błędem.

Tymczasem mamy dzisiaj 4 lipca, a od 1 lipca miała obowiązywać nowa umowa na odbiór i zagospodarowanie śmieci z nieruchomości zamieszkałych miasta przez następne 10 miesięcy. Niestety na stronie Biuletynu Informacji Publicznej (BIP) Urzędu Miejskiego brak informacji, czy przetarg został rozstrzygnięty, czy przedłużono dotychczasową umowę z firmą!!! Jest tylko nieaktualne już ogłoszenie o przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów. Przecież to jest taka nieistotna informacja za ok.5 mln zł!!!

(2016/07/05 18:48)

Minęła połowa lipca, a informacji o rozstrzygnięciu przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów z miasta nadal brak. Widocznie nie ma się czym chwalić!

Wiadomo już, że Zarząd Województwa Mazowieckiego przychylił się do prośby burmistrza o włączenie Sochaczewa do regionu centralnego w przyjętym Wojewódzkim Planie Gospodarowania Odpadami (WPGO). W regionie warszawskim będą jeszcze Brochów, Teresin i Gmina Sochaczew. Nowa Sucha zostaje w regionie łódzkim, a Iłów, Młodzieszyn i Rybno będą w regionie zachodnim. To się nazywa powiatowa integracja. Ale niech gminy z regionu zachodniego nie żałują, bo w planie inwestycyjnym WPGO gminy regionu centralnego są zobowiązane do budowy nowego składowiska odpadów dla tego regionu, jeśli nie powstanie składowisko w Zielonce. A raczej nie powstanie, bo protesty mieszkańców Zielonki są bardzo silne. Nowe składowisko to milionowe koszty.

W planie inwestycyjnym WPGO wymienione są składowiska do rekultywacji. Niestety wśród 51 składowisk na Mazowszu do rekultywacji nie ma składowiska na Kuznocinie. Dlaczego? Finansowe wsparcie mogą otrzymać tylko te inwestycje, które są w zatwierdzonym planie inwestycyjnym!!! Dlaczego burmistrz konsekwentnie próbuje sprzedać działkę (mimo, że radni chcą ją rekultywować) i szuka naiwnego kupca, który zrekultywuje wysypisko na własny koszt? 

(2016/07/16 23:52)

Panie burmistrzu, Państwo radni!

Dzisiaj pojawiła się wreszcie w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) na stronie internetowej Urzędu Miejskiego oficjalna informacja o rostrzygnięciu przetargu na odbiór i zagospodarowanie śmieci z nieruchomości zamieszkałych. BIP jest ustawowo wskazanym głównym miejscem zamieszczania informacji publicznej, nie miejski biuletyn wydawany co dwa tygodnie. Zastanawiam się więc, czy burmistrz ma tego świadomość.

Cena jedynej oferty brutto w ogłoszeniu opiewała na kwotę 4 957 988,76 zł. W związku z powyższym Wykonawca pozyskał zamówienie.

Umowa dotyczy 10 miesięcy, a więc miesięcznie odbiór i zagospodarowanie śmieci z nieruchomości zamieszkałych w mieście kosztuje ok. 500 tys.zł. W specyfikacji przetargowej wyszacowano, że w tym okresie zostanie zebranych ok. 5 tys.100 ton odpadów zmieszanych. A jeszcze kilka miesięcy temu rzecznik burmistrza informował media, że do Płońska jedzie z naszego miasta ok.11 tys. ton śmieci zmieszanych rocznie i tym uzasadniał opłaty w wysokości 12,80 zł i 22,00 zł. W podobnym tonie wypowiadał się w komentarzach na początku tego wątku. Jeśli wszystkie ok. 5,1 tys. ton zostaną zawiezione do RIPOKa w Płońsku, to przy cenie 324 zł brutto za tonę śmieci zmieszanych, będzie to kwota ok. 1 652 400,00 zł. Jeśli doliczylibyśmy ok. 150 tys. zł za transport, to razem byłoby ok. 1 800 000,00 zł.

4 957 988,76 zł - 1 800 000,00 zł = 3 157 988,76 zł!!!

Panie burmistrzu, Państwo radni, jaką usługę, co konkretnie finansujecie za tę pozostałą kwotę przez 10 miesięcy? Bardzo proszę o przedstawienie rzetelnej kalkulacji.

W świetle dotychczasowych argumentów magistratu obciążających RIPOK w Płońsku za wysokość kosztów sochaczewskiego systemu odpadowego, powyższe wyliczenia rujnują filozofię burmistrza uzasadniającą ucieczkę Sochaczewa z regionu zachodniego do regionu centralnego obejmującego Warszawę i okoliczne powiaty, gdzie rzekomo ma być taniej.

(2016/07/20 20:58)

Brawo P. jerzyk 2205 , aby patrzeć jak odezwie się naczelny demagog z 11111 i jemu podobni , ale prawda się zawsze obroni . 

Gdzie jest prokuratur powiatowa w Sochaczewie , przecież to trzeba zbadać , bo ktoś tu mówi nie prawdę , w imię mieszkańców 

proszę o zbadanie . 

(2016/07/20 21:51)

I się odezwał w trosce o Pana Jerzyka bo coś złego dzieje się z tym człowiekiem bo sam z soba od jakiegoś czasu gada. Szkoda geniusza samorzadowego oj szkoda.....

(2016/07/21 09:19)

czy wiadomo ilu mieszkańców miasta ma podpisane deklaracje śmieciowe? ile posesji od czasu reformy smieciowej nie placi za wywóz śmieci,czy ktos sie tym zajmie ,czy wreszcie żęrujący na ustawie smieciowej zaczną płacic jak reszta uczciwych mieszkańcow.Może się tym ktoś zajmie wszak miasto na tym traci nie małe pieniądze,

(2016/07/26 13:43)

@dragon36

Zadaje Pan celne pytania dotyczące problemu, który istnieje w mniejszej lub większej skali w każdej gminie, zależnie od stopnia zorganizowania systemu gospodarki odpadami.

Ustawowo system gospodarki odpadami powinien się samofinansować. Czyli urząd miejski po zebraniu pieniędzy od mieszkańców na podstawie złożonych deklaracji, dysponuje pieniędzmi "znaczonymi", które nie mogą być wydatkowane na żaden inny cel, jak tylko na obsługę tego systemu. Na ilośc zebranych pieniędzy mają wpływ: ilość złożonych gminie deklaracji. wysokości stawek przyjętych uchwałą przez radnych, ilość i wysokość stosowanych ulg, ilość mieszkańców niepłacących za śmieci. Jeżeli zgromadzona przez gminę kwota z opłat nie wystarcza na sfinansowanie wydatków związanych z funkcjonowaniem systemu (głównie koszty firmy odbierającej i zagospodarowującej odpady, koszty pracowników urzędu zajmujących się zorganizowaniem usługi odbioru śmieci, koszty edukacji mieszkańców, koszty funkcjonowania Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych - PSZOK) pozostają wówczas dwie możliwości. Pierwsza - dolegliwa dla kieszeni mieszkańców - podwyżka wysokości opłat za śmieci. Druga obciąża budżet miejski - dopłata (ok.1 mln zł). Na nią też złożyli się mieszkańcy, ale w opłacanych do miasta podatkach, które w pierwszej kolejności powinny pójść na rozwój infrastruktury miejskiej. Nasze miasto równolegle stosuje obydwie możliwości, chcąc uniknąć gniewu mieszkańców. Niestety mamy w Sochaczewie od początku reformy śmieciowej kiepski system gospodarki odpadami i ucieczka do regionu warszawskiego niewiele pomoże. Co wówczas zrobi miejska propaganda?

Co do unikania opłaty śmieciowej gmina ma instrument dyscyplinujący. Zidentyfikowani mieszkańcy, którzy nie płacą za śmieci podlegają procedurze windykacyjnej realizowanej przez urzędy skarbowe na wniosek gminy. Miasto odzyskuje pieniądze  po pewnym czasie.

(2016/07/26 19:10)

Tym razem trochę polemiki do zacytowanej niżej części artykułu p. Jerzego Szostaka pt. "Spór o popiół w workach" sprzed dwóch dni.

 Cytuję:                                                                                                                                                                                                                 "Dla dobra mieszkańców 
Innego zdania na temat zakazu wrzucania popiołu do pojemników są pracownicy Urzędu Miejskiego. Według nich na sprawę trzeba spojrzeć z całkiem innego punktu. Otóż odpady z pojemników, czyli nieposegregowane, trafiają bezpośrednio z Sochaczewa na składowisko w Płońsku. A składowisko, a o czym zapominają mieszkańcy, pobiera opłaty za ilość, czyli wagę dostarczonych odpadów, w których jest także popiół. Wysokość takiej opłaty jest znacznie wyższa niż w przypadku odpadów posegregowanych, które jest w stanie zagospodarować firma Zebra. Z kolei wysokie ceny odbioru na składowisko w Płońsku wpływają na koszty, jakie miasto a tym samym mieszkańcy, musi ponosić w związku z nowymi zasadami gospodarki śmieciami.
Tym samym, przy olbrzymiej ilości opalanych węglem budynków na terenie Sochaczewa, i wrzucaniu popiołu do worków, zmniejszy się ilość odpadów nieposegregowanych. Co z kolei pozwoli miejskiemu samorządowi utrzymanie cen za wywóz odpadów na dotychczasowym niezmienionym poziomie. 
Dodajmy, że za wywóz odpadów przez najbliższe miesiące będzie musiało zapłacić konsorcjum firm Zebra i Remondis - 4 957 988 zł. Jak już informowaliśmy, decyzja burmistrza zaakceptowania tej sumy wynika z faktu zwlekania przez marszałka województwa mazowieckiego z uchwaleniem nowego Wojewódzkiego Planu Gospodarki Odpadami na lata 2016 – 2021. To w nim Sochaczew miał zostać przeniesiony z dotychczasowego zachodniego regionu śmieciowego do regionu centralnego. Co z kolei wpłynęłoby na niższą wysokość opłat za wywóz odpadów". 
Jerzy Szostak 

Kilka stwierdzeń w powyższym fragmencie tekstu jest nieprawdziwych. Szkoda, że p.Jerzy Szostak nie mógł uczestniczyć w zorganizowanym przeze mnie wyjeżdzie studyjnym dla sochaczewskich dziennikarzy do Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK) w Płońsku.  Znam instalację w Płońsku, przedstawię więc jak jest.

1. Nieposegregowane odpady w RIPOK nie trafiają bezpośrednio na składowisko, a do sortowni, gdzie dochodzi do wydzielenia różnych odpadów, m.in. popiołu. Ten proces ze względu na technologiczne zaawansowanie linii sortowniczej musi kosztować więcej niż bezpośrednie składowanie niektórych odpadów na składowisku. Popiół zebrany do worków i wywieziony bezpośrednio na wysypisko może być ok. 2x tańszy za tonę.

2. Czy mieszkańcy na tym coś zyskują? Nie! Stawki nie drgnęły nawet o grosz. Za te same pieniądze mieszkańcy oddawali odpady zmieszane razem z popiołem. Teraz za takie same stawki mają gromadzić popiól w workach. Czy zyskał sochaczewski system? Niewiele. W Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia - SIWZ przetargu założono, że w ciagu 10 miesięcy trwania umowy do odbioru będzie ok. 500 ton popiołu. Gdyby pojechał on do RIPOK razem z odpadami zmieszanymi jak było dotychczas, to firmę kosztowałoby to ok. 162 tys. zł więcej. Jeśli popiół pojedzie osobno na składowisko to przy cenie ok. 150 zł za tonę, ta sama jego ilość będzie firmę kosztowała ok. 75 tys. zł. Różnica więc przy tej ilości popiołu wynosi ok. 87 tys.zł. We wcześniejszych komentarzach pokazałem, że zasłanianie się przez władze miasta kosztami za 1 tonę odpadów zmieszanych w RIPOK w Płońsku jest bezsensowne. A miasto zapłaciło firmie znowu ok. 5 mln zł!!!  Czyżby rzeczywiście te niewielkie zaoszczędzone pieniądze za popiół pozwoliły miejskiemu samorządowi na utrzymanie cen za wywóz odpadów na dotychczasowym niezmienionym poziomie? Czy burmistrz wie, że 1 tona wstępnie wysegregowanych tzw. zmieszanych odpadów opakowaniowych na bramie RIPOK w Płońsku kosztuje 1 zł (słownie jeden złoty ) !!! Firma ma swoje koszty, jej sprawa, ale miasto powinno znać realne koszty swojego systemu. Obawiam się, że z tym jest problem, skoro obwinia się marszałka lub RIPOK w Płońsku.

3. W świetle powyższych faktów ucieczka Sochaczewa do regionu centralnego (warszawskiego), który już dzisiaj ma duże problemy z odpadami w moim przekonaiu jest błędem. Natomiast inwestycja Spółki PGK polegająca na wybudowaniu sortowni w Płońsku jest już spłacona w ponad 60% i możliwe, że w najbliższej perspektywie koszty jej funkcjonowania będą niższe. Gdyby władze Sochaczewa w ciągu trzech lat od wprowadzenia reformy śmieciowej odwiedziły RIPOK w Płońsku miałyby niezbędną wiedzę i lepszy obraz w kreowaniu sochaczewskiego systemu odbioru i zagospodarowania odpadów na lata 2016 - 2021.

(2016/07/27 21:07)

Panie jerzyk chyba zamiast klepać wkoło to samo idziemy na piwo,i tak nic sie nie dzieje ,smieci nadal laują po lasach i koszach ulicznych a miasto śpi,a propo śpi właśnie w nocy widzialem jak z jednego lokalu gier panienka stos śmiecia wyniosła włożyła do kosza ,dalej nastepny karton ,ale co tam ktoś za to zaplaci, ja ,Pan etc..........................

(2016/07/29 08:57)

WIERZĘ ŻE PAN SZOSTAK W NAJBLIŻSZYM NUMERZE EXPRESSU PRZEDSTAWI  "SUKCESY" NADBURMISTRZA NIEJAKIEGO JEŻYKA JAK RÓWNIEŻ JEGO POPARCIE W POWIECIE W LATACH 2010 -2014 WŁDZY, KTORA POŁOŻYŁA OGRODNIK PRZEZ PSEUDOZATRUDNIENIA,  TO CO DZIAŁO9 SIE W DOMU POMOCY SPOŁECZNEJ, POPARCIE JEDENASTYM GŁOSEM ZATRUDNUIENIE ETATOWEGO CZŁONKA ZARZĄDU OBECNIE SKAZANEGO W PIERSZEJ INSTANCJI SĄDU, ZADŁUŻENIE POWIATU ITD ITP......LICZĘ NA PANA PANIE SZOSTAK, BO NIE MOŻNA JUŻ CZYTAĆ TYCH BREDNI TEGO"WYBITNEGO" SAMORZĄDOWCA.

(2016/07/29 19:17)

tj. ODPOWIEDZ SŁUGUSA , KTÓRA GRANICZY Z DEBILIZMEM , FACET CZY TY MASZ ODROBINĘ ZDROWEGO ROZSĄDKU .

DLA MNIE KAŻDA WŁADZA JEST TYLKO DLA SWOICH ...  I NIE MAM KOGO BRONIĆ , BO ANI POPRZDNICY , ANI TYM BARDZEJ OBECNA NIE 

SPEŁNIA POKŁADANYCH NADZIEJ . WYSTARCZY POCZYTAĆ OBIETNICE PRZEDWYBORCZE .

(2016/07/30 00:13)

Premier Beata Szydło w dniu 28 lipca podpisała Uchwałę Rady Ministrów w sprawie Krajowego planu gospodarki odpadami 2022. Ogłoszenie tego aktu prawnego nastąpi najpóźniej do 26 sierpnia. Teraz czas na WPGO uchwalane przez Sejmiki.

http://portalkomunalny.pl/kpgo-2022-podpisane-334343/

(2016/08/02 15:21)

Jak juz pisałem trzeba było nie rozwalac własnej miejskiej firmy smieciowej to może by było inaczej i nie trzeba było teraz tyle wkoło pisać.

(2016/08/02 15:49)

Panie dragon36, moje pisanie w przeciwieństwie do Pańskiej "czkawki" nie ma nic wspólnego z historią. Mnie interesuje czas od wprowadzenia reformy śmieciowej i dotyczy marnych działań obecnych decydentów miejskich w tym zakresie. Ponieważ wcześniej gospodarka komunalna nie była w sferze moich kompetencji, a od 3 lat jestem w gospodarkę odpadami bardzo zaangażowany, przekazuję przydatne informacje. Pan i inni "moi sympatycy" nie musicie ich czytać, tym bardziej komentować jeśli nie macie nic konstruktywnego do powiedzenia.

(2016/08/02 17:42)

moja czkawka to historia fakt,ale pisanie wkoło tego samego nic nie zmieni,zapewne ja i wielu innych nie czyta tego co Pan pisze,ludzi nie interesuje co tam ktos gdzies uchwali itd,ważne by nie płacic kosmicznych sum i tyle,teraz jak widac ma Pan wiele do powiedzenia w przeciwieństwie przebywania w ratuszu.Szczerze proponuje w najbliższych wyborach kandydowac na burmistrza glos Pan mój ma na pewno i sprawić by to co czytamy urealniło się i stawka śmieciowa była niższa.

(2016/08/02 18:00)

W najbliższą środę 28 września odbędzie się czwarta płońska konferencja poświęcona gospodarce odpadami. Zaproszone zostały m.in. miasto i wszystkie samorządy gminne z powiatu sochaczewskiego. Nie odbierają poczty elektronicznej, bo oddźwięk na razie żaden? Zgłoszeń z regionu zachodniego i warszawskiego jest już ponad 80. Będą też goście z Norwegii. Głównym tematem konferencji będzie gospodarka o obiegu zamkniętym, która będzie wyzwaniem dla gmin w kolejnych latach w zakresie zagospodarowania odpadów komunalnych.

(2016/09/24 22:54)