O co chodzi z tymi wiatrakami?

/ 26 odpowiedzi

  • konto usunięte

Iłów
 Od pewnego czasu pojawiają się na terenie Powiatu wiatraki energetyczne wytwarzające energię z siły Wiatru. Słyszałem że wiatraki, turbiny trochę hałasują ale czy od działywują jeszcze w jakiś inny sposób? Bo nasila się w Polsce  Akcja Protestacyjne przeciwko budowaniu Wiatraków na terenie Polski.
 Starostwo zamiast prowadzić jakąś Kampanię Informacyjna w związku z tym tematem, pierniczy tu na forum kocopoły w związku z tegorocznymi Wyborami.

 tia: I precz  z wiatrakami bo pewnie tam diabeł siedzi i nimi porusza, niech wrócą na drogi Powiatu Furmanki.

 Zwracam się do Starostwa o  wyjaśnienia o co chodzi z tymi Wiatrakami i dlaczego te jełopy protestują, jeżeli to od działywują negatywnie to w jaki sposób, słyszałem coś o pszczołach , o uprawach. Proszę o więcej informacji na ten temat
Jeszcze są:
- poronienia
- samobójstwa
- gradobicia
- koklusz
- alergie
- rak

ciemnogród i tyle
Do starostwa nie ma co apelować bo w iłowie już zakazali stawiania wiatraków.

(2014/01/21 19:16)

Elektrownie wiatrowe produkują najdroższą energię elektryczną i oznacza to, że ceny prądu będą rosnąć. Potrzebują wysokich dotacji unijnych, gdyż energia produkowana jest tylko wtedy, gdy wieje wiatr, i to o określonej prędkości. Ponadto wymagają zabezpieczenia w postaci równolegle pracujących elektrowni konwencjonalnych. Prąd z wiatraków płynie nie do lokalnych odbiorców, lecz do głównego dystrybutora i jest sprzedawany po cenie ustalonej przez niego.

Obecnie w Europie Zachodniej odchodzi się od elektrowni wiatrowych z uwagi na dużą szkodliwość zdrowotną i niską opłacalność (duże dotacje i wysokie ceny prądu), koncentrując się natomiast na innych źródłach energii odnawialnej, takich jak biomasa czy elektrownie wodne.

Elektrownie wiatrowe są bardzo szkodliwe dla zdrowia ludzi i zwierząt. Potwierdzają to wyniki międzynarodowych badań naukowych, opublikowanych przez polskich naukowców prof. dr hab. n. med. Marię Podolak-Dawidziak, członka PAN, prof. dr. hab. inż. Adama Janiaka, członka PAN, dr. inż. Mateusza Gorczycę, dr. inż. Andrzeja Kozika, mgr inż. Rafała Januszkiewicza i mgr inż. Bartosza Tomeczko, w lutym 2010 r., pod tytułem „Elektrownie wiatrowe a zdrowie”.

Z treści publikacji wynika, że hałas turbin wiatrowych prowadzi do trwałego uszkodzenia słuchu. Ponadto oddziaływanie na organizmy ludzkie niesłyszalnych dźwięków niskich częstotliwości, w szczególności infradźwięków generowanych przez turbiny wiatrowe oraz błyski światła słonecznego odbijające się od łopat wiatraków w dzień i migające nocą światła ostrzegawcze, powodują bardzo poważną chorobę – patologię ogólnoustrojową, określaną w medycynie jako choroba wibroakustyczna lub syndrom turbin wiatrowych.

Gęsi nad Żydowem (woj. wielkopolskie)

Gęsi nad Żydowem (woj. wielkopolskie). Teren planowanych inwestycji wiatrakowych. Fot. z archiwum autora

Początkowe objawy to migreny, bóle głowy, depresja, zaburzenia nastroju, agresywność, zaburzenia równowagi, uporczywe infekcje narządów oddechowych, bezsenność, senność, wymioty. Następnie dochodzi do uszkodzenia organów wewnętrznych, takich jak serce, płuca, wątroba, nerki, śledziona. Pojawiają się choroby układu krążenia (zaburzenia rytmu i inne), układu nerwowego (rozległe uszkodzenie mózgowia, padaczka) i zaburzenia psychiczne. Może nastąpić zatrzymanie pracy rozrusznika serca.

Przyczyną tych wszystkich chorób są zmiany na poziomie molekularnym w komórkach, wywołane przez infradźwięki i dźwięki niskiej częstotliwości.

Minimalna odległość zabudowań ludzkich i zwierzęcych od farm wiatrowych powinna wynosić od 3000 do 5000 m. Jednak stwierdzono, że ludzie mieszkający nawet do 10 km od farmy są zagrożeni, jeżeli chodzi o dźwięki niskiej częstotliwości, w tym infradźwięki.

zresztą wgogluj sobie "szkodliwość elektrowni wiatrowych a będziesz miał czytania na całą noc,w USA rząd dopłacał do budowy i już przestał,kompletna klapa

(2014/01/21 19:17)
do Grzech-poczytaj i odpowiedz,dlaczego decydenci stawiają wiatraki daaaaaleeeko od swoich domów ?jak przejeżdżałeś przez Niemcy to śmigła obracają się w szczerym polu a u nas chcą stawiać 200-300 m od zabudowań (jak wspomniałem -nie swoich?)

(2014/01/21 19:26)
ależ się rozpisałem,wątek z publikacji o el.wiatrowych w USA

Farmy wiatrowe powstawały głównie w latach 70. i 80., gdy nastąpił boom na prąd pozyskiwany dzięki energii wiatru. Wpłynęło na to kilka czynników: rząd obawiał się o suwerenność państwa, kraje OPEC toczyły między sobą wojny, które czyniły ropę trudno dostępną bądź drogą (w 1973 roku arabscy członkowie OPEC zadecydowali wstrzymać handel ropą naftową z krajami popierającymi Izrael w wojnie z Egiptem – tzn. USA i krajami Europy Zachodniej). W czasach niestabilności dostaw energii w USA, Kongres uchwalił w 1978 r. tzw. Public Utility Regulatory Policy Act, który to wprowadzał nowe regulacje, mające na celu promowanie racjonalnego korzystania z energii elektrycznej, rozwój alternatywnych źródeł energii oraz redukcję konsumpcji ropy i gazu.

„W latach 1981-1985 federalne subsydia podatkowe były tak duże, że inwestorzy mogli uzyskać aż 50 procent dofinansowania do energii wiatrowej. Pojawiła się pokusa szybkiego wzbogacenia się . Pod koniec 1986 roku wykonawcy mieli zainstalowanych prawie 15 tysięcy nowych, aczkolwiek niesprawdzonych turbin wiatrowych. Już w 1996 roku maszyny te generowały moc 1200 MW.” – napisał w lutym 1999 roku Paul Gipe w artykule opublikowanym na łamach New Energy.

Z czasem jednak wiele firm, które zainwestowały w turbiny nie było w stanie utrzymać się na rynku. W ten sposób Stan Kalifornia stał się mieszanką aktywnych i od dawna unieruchomionych turbin.

Kiedy przestał kręcić się ten interes?

W 1985 roku ceny ropy naftowej i gazu zaczęły spadać. Produkcja energii ze źródeł odnawialnych przestała być opłacalna – wstrzymywano budowę nowych elektrowni. Ponieważ poprzednie umowy zaczęły wygasać, w efekcie wielu kalifornijskich deweloperów zwinęło swój interes, porzucając część turbin wiatrowych. 

Opinia publiczna i inwestorzy zdali sobie sprawę, że energia z wiatru była tylko podatkowym przekrętem. Takiego zdania jest Ben Lieberman, starszy analityk polityki energii i ochrony środowiska w Heritage Foundation, który dziwi się dlaczego energia z wiatru jest tak wysoko dotowana. „Była to bańka mydlana, która pękła wraz z końcem rządowych dotacji” – skomentował sprawę. „To nie wiatr napędza turbiny wiatrowe, ale dotacje. Turbiny staną, gdy zabraknie pieniędzy” – zauważył Don Surber felietonista  „Charleston Daily Mail”.

(2014/01/21 19:32)
...a jednemu sołtysu to żona zaciążyła przez wiatrak...i to z sąsiadem (sąsiadem wiatraka, nie sołtysa) a krowy muczały miiiiiiaaaauuuuuu :-)))

(2014/01/21 20:12)
do Nastro- chłopie,ani formy ani treści !wpisz w google byle co,co Tobie ślina na język przyniesie-szkodliwość-wady i zalety-aspekty ekonomiczne elektrowni wiatrowych i czytaj a nie miauuucz
Hawaje, farma wiatrowa Kamoa, fot. S Carpenter/ Flickr CC

Niektórzy mówią, że farma Kamoa jest nawiedzona. Jednak nie chodzi tutaj o nocne zjawy czy duchy. Tajemnicze dźwięki, czyli tzw. „Na leo o Kamaoa”, wydaje 37 szkieletów turbin wiatrowych poruszanych przez wiatr. Elektrownia wiatrowa Kamaoa Wind Farm została zamknięta w 2006 roku. Od tego czasu 37 białych kikutów wystających z ziemi tworzy swego rodzaju cmentarzysko turbin wiatrowych.

„Duchy Kamaoa” to nie jest odosobniony przypadek. W Stanach Zjednoczonych jest jeszcze kilka opuszczonych farm wiatrowych. Najwięcej takich obiektów można znaleźć w Stanie Kalifornia, który ma de facto największe subwencje do zielonej energii.

„Tysiące porzuconych turbin wiatrowych zaśmieca krajobraz rolniczych terenów Kalifornii” – pisze Andrew Walden. „W miejscach o największym potencjale wiatrowym – w Altamont Pass, Tehachapi, i San Gorgonio – stoi bezuzytecznie ponad 14 tysięcy turbin. Stały się one symbolem postindustrialnych śmieci, które generują zagrożenie dla ptaków i nic więcej.” – skonkludował Walden.

(2014/01/21 20:39)
Dzięki za wszystkie wyjaśnienia,bo nie wiedziałem czy protesty są słuszne i podparte wiedzą naukową czy spowodowane zwykłym zacofaniem i głupotą.

 Najwięcej ich na Pomorzu bo tam najsilniej wieje a poza tym na wysokości 70/80 metrów ponoć wieje zawsze i to wystarczy aby poruszać nim.

   Z pewnych źródeł informacji wiem że to psl tak propaguje i na siłę wdraża tą technologię. U nas w Polsce chyba bardziej zdały by egzamin elektrownie wodne.   Wiadomo że energi w raz z rozwojem przemyłu zacznie nam brakować, potrzebne jest ok 6 elektrowni o mocy 20 MGW, podobnych jak w Kozienicach.Elektrownia w Żarnowcu widziałem przejeżdżałem to skansen, czyli kolejne miliony wyrzucone w błoto przez komunistów w PRLu. Jeśli będziemy kupować energię to też nie będzie taniej, a Włosi już podchwycili temat i przymierzają się do budowy  Elektrowni Atomowej, a może by tak na terenie Chemitexu , przecież to i tak tykająca bomba ekologiczna

(2014/01/21 22:39)

A w krótce okaże się że elektrownie wodne też są szkodliwe bo turbiny wodne krecą w głowach rybą i przez to ryby mają padaczkę he he.........

(2014/01/21 23:04)
 No to wrócimy do Łukasiewicza.

(2014/01/21 23:09)

pierdzielicie o jakis wiatrakach ze sa niezdrowe a kazdy z was ma przy sobie telefon komorkowy? wyjzyjcie przez okno i sprawdzcie ile metrow stoi wasza chata od slupow wysokiego napiecia i ile kV przesylaja albo od stacji bazowej GSM... nie kur** to jest zdrowe a wiatraki nie.. brak podstawowej wiedzy u niektorych mnie przeraza a jeszcze bardziej przeraza to ze tak latwo daje sie wami manipulowac.. ktos komu nie nareke sa wiatraki zasial w ludziach strach a ze nie kumaja co jest grane.

edukacja w tym kraju idzie w dobrym kierunku... za 20 lat bedziecie durną masa jak zombie kierowana przez massmedia.

MYSLCIE - TO NIE BOLI

(2014/01/22 08:33)
albo do " Króla Ćwieczka "

(2014/01/22 08:34)
Jak poinformował „Parkiet”, według nieopublikowanego jeszcze raportu Komisji Europejskiej, różnica w kosztach energii i gazu dla przemysłu między Unią Europejską a jej głównymi partnerami handlowymi jest coraz większa.
Z raportu wynika, że ceny energii dla odbiorców przemysłowych są w Europie około dwa razy większe wyższe niż w USA i o 20 proc. większe niż w Chinach. Za gaz odbiorcy ci płacą w UE 3-4 razy więcej niż w USA i Rosji i o 12 proc. więcej niż w Chinach. Według KE ceny energii elektrycznej w Europie wzrosły w latach 2004–2011 średnio o 65 proc., ceny gazu o 42 proc., podczas gdy inflacja wyniosła w tym czasie 18 proc. - czytamy w „Parkiecie”.
Autorzy raportu, o którym pisze gazeta giełdy wskazują, że rosnąca różnica między cenami energii w UE oraz u jej głównych partnerów handlowych spowodowana jest wieloma czynnikami, na których część unijna polityka nie ma wpływu. Np. niższe koszty energii w USA są efektem wydobywania tam gazu łupkowego. W wielu innych krajach niższe koszty energii są efektem dotacji rządowych dla jej producentów.
 
KE jest zdania, wzrost produkcji energii w OZE spowoduje, że po 2020 r. ceny energii dla przemysłu w Europie ustabilizują się, a nastepnie zaczną stopniowo spadać – podaje „Parkiet”.

Żródło: cire.pl

Ostatnie zdanie jest jasnym przykładem "myślenia" i manipulowania prawdą o OZE przez lobbystów.
To właśnie koszty dotowania OZE w Europie powodują to, że energia jest taka droga. Polski stosunkowo tani węgiel jest solą w oku m.on. Niemiec i zapewne niedługo przestaniemy go wydobywać. PSL chce rezygnacji z budowy polskich atomówek, a jego zaplecze polityczne to najwięksi producenci energii z OZE. Obstrukcje złóż łupkowych widać gołym okiem. Jak byśmy czekali że PE zabroni ich wydobycia.
Przykro mi Kacperskyy, ale w tym temacie nie mogę się z Tobą do końca zgodzić.

Jeszcze jedna uwaga o tle politycznym
Potęgi gospodarcze:

Niemcy - Angela Merkel, CDU, Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna, Partia określa się mianem centroprawicowej nawiązuje do konserwatyzmu i chrześcijaństwa.

Anglia - David William Donald Cameron, Partia Konserwatywna (Torysi powiązani z kościołem).

Jak to skomentować na tle rządów Tuska? Oba te kraje wycofują się z dotacji w OZE.

(2014/01/22 09:16)
Kacpersky no może głupota i przesada że kury przestają się nieść, krowy mniej mleka dają a kabany z wagi pospadali ale ciekawe czy mógłbyś się wyspać do pracy gdyby ci tak napierdzielał całą noc pod domem?

Inna sprawa to niejasna sytuacja co do umów, bo chyba ktoś robi w ciula nieświadomych rolników podczas zawierania umowy na dierżawę takiego gruntu na 99 lat. Właśnie słyszałem o tym że w Iłowie dlatego inwestycję stoją bo jakiś mądrzejszy dopatrzył tam się szwindlu.

(2014/01/22 09:18)
olaf jak zastanawiasz sie czy mozna sie wyspac przy wiatrakach to jedz na czyste i zapytaj sie czy mozna sie wyspac 100m od linii kolejowej. potem policz ile osob mieszka przy wiatrakach ktore.. moze szumia a moze nie... a ile osob mieszka przy liniach kolejowych gdzie 24 godziny na dobe smigaja pociagi.. potem sprawdz wartos halasu w obydwu przypadkach. jestes przodownikiem wsrod osob bezmyslnych, udowadniasz to na kazdym kroku.

(2014/01/22 09:44)
do kacperskyy- tu nie chodzi o hałas który porównujesz do pociągów,w wielu opracowaniach opisano szkodliwość tzw. infradźwięków,dźwięków niesłyszalnych,wiesz dlaczego zwierzęta-psy uciekają kiedy strzela się racami?bo one słyszą coś czego my nie słyszymy,wiesz dlaczego ptaki trafiają w wieże wiatrakowe,ptaki które setkami latają i się nie zderzają tutaj zabijają się o łopaty-infradźwięk je ogłupia,potwierdzono że setki delfinów,wielorybów traci orientację przez sonary łodzi podwodnych i trafia na brzeg,dźwięk o częstotliwości 4 Hz może cię doprowadzić do szaleństwa  a nie słyszysz go,jest zbyt niski --z wikipedii


Infradźwięki to z fizycznego punktu widzenia wszystkie dźwięki poniżej progu słyszalności, tj. 20 Hz. Jest to trochę nieścisłe twierdzenie, gdyż przy dostatecznie wysokich poziomach ciśnienia akustycznego infradźwięki odbierane są przez ucho i układ przedsionkowy. W niektórych opracowaniach za górną granicę infradźwięków przyjęto 16 Hz. Ostatecznie ta rozbieżność została uporządkowana poprzez wprowadzenie odpowiednich norm:

  • według nieaktualnej już polskiej normy PN-86/N-01338:1986 infradźwiękami nazywano dźwięki lub hałas, którego widmo częstotliwościowe zawarte jest w zakresie od 2 Hz do 16 Hz, w nowelizacji PN-Z-01338:2010 określono zakres hałasu infradźwiękowego dla dźwięków z przedziału od 1 Hz do 20 Hz
  • według ISO 7196 infradźwiękami nazywamy dźwięki lub hałas, którego widmo częstotliwościowe zawarte jest w zakresie od 1 Hz do 20 Hz.

Zgodnie z normą PN-86/N-01338, w odniesieniu do infradźwięków sztucznego pochodzenia, wprowadzono pojęcie hałasu infradźwiękowego oraz hałasu niskoczęstotliwościowego.

Charakterystyka

Infradźwięki mają bardzo dużą długość fali – powyżej 17 m, przez to słabo tłumione mogą rozchodzić się na znaczne odległości. Drugim problemem jest ich słabe tłumienie poprzez ekrany akustyczne. Wiadomo, że powodują one u ludzi wrażenia słuchowe i pozasłuchowe. Odbierane są przez narząd słuchu, proprioreceptory i mechanoreceptory. Wiele opracowań wskazuje, że przy narażeniu na wysokie poziomy infradźwięków mogą wystąpić: poczucie ucisku w uszach, dyskomfortu, nadmiernego zmęczenia, senności oraz zaburzenia sprawności psychomotorycznej i funkcji fizjologicznych, a nawet apatii i depresji. Badania prowadzone na zwierzętach wykazały, że infradźwięki o bardzo dużym natężeniu mogą doprowadzić do poważnego uszkodzenia struktur ucha.


(2014/01/22 10:24)
no i tu dochodzimy Panie i Panowie do dylematu...

ważymy zyski ze szkodliwością ( pomijając już aspekt kosztów)

Wszyscy stawiają na ekologię... głośno o tym mówią i nakłaniają, do elektrownie węglowe trują środowisko - ale dają prace praktycznie całemu okręgowi Śląskiemu od wielu pokoleń.

z drugiej strony wiatraki i inne źródła odnawialnej energii - tutaj pojawiają się też przeciwnicy i zwolennicy - przedstawiając dowody funkcjonowanie tych urządzeń....

Tu chyba potrzebna jest debata z badaniami opracowanymi na kilkanaście lat w przód...
dokładna analiza wszystkich kosztów uzyskania energii i jej eksploatacja na długie lata w przód...

Wtedy będzie można podjąć decyzję czy bardziej szkodzi dymiący komin czy bardziej szkodzą ultradźwięki z wiatraka...

Ja osobiście uważam jednak że jeśli mamy iść w kierunku ekologii - to bardzo dobry pomysł - ale w tym wypadku wszystkie instytucje związane z ochroną środowiska powinny ułatwiać człowiekowi przejście na odnawialne źródła energii.

Na przykład:

1. Dofinansowanie do solarów ( ale takie prawdziwe a nie nienapędzające prowizje bankom). Możesz skorzystać z dotacji tylko wtedy gdy weźmiesz kredyt -  jak chcesz za swoje oszczędności - to niestety - nie możesz...

2. Dofinansowanie do wymiany kotłów w spółdzielniach, wspólnotach, domach na ekologiczne ( np, gaz czy ogrzewanie prądem) i wyrównywanie opłat za rachunki w porównywaniu z ogrzewaniem węglem czy ekogroszkiem.... chyba każdy wolałby ustawić temperaturę w pokoju - bez trucia środowiska - ale za cenę ludzką a nie kosmiczną jak to ma miejsce teraz.

3. Dofinansowanie do innowacyjnych rozwiązań jak ogniwa fotwoltaiczne - które ze słońca wytwarzają energię elektryczną....

itd, itd...

niestety u nas nastawieni jesteśmy na ekonomię a nie na ekologię - będziemy dotąd truć środowisko - dopóki tańsze nie będzie inne alternatywne ekologiczne źródło uzyskiwania energii...

Żeby jednak to wszystko zaczęło tak funkcjonować już teraz URZĘDY OCHRONY ŚRODOWISKA powinny działać... a jak działają podam swój przykład :

Jedna z lokalnych firm wykonywała mi prace tynkarskie w moim domu. W umowie mam zapis że pozostałości będą utylizowane i wywożone... natomiast był wykopany dół i zostały zakopane na mojej działce. Byli inspektorzy którzy zrobili dokumentację, ustalili do kogo należą odpady komunalne i poinformowali, że będzie wszczęte postępowanie zarówno z ich strony jak i ze strony władz gminy Sochaczew. Otrzymałem stosowne pisma zarówno z Urzędu Ochrony Środowiska jak i Urzędu Gminy.... Firma tynkarska skończyła swoje "prace" latem 2012 roku -  do chwili obecnej - odpady niszczące środowisko naturalne jak były zakopane tak są.

Jeśli tak to będzie działało - to kwestia wiatraków, i innych alternatywnych źródeł uzyskania energii - oszczędzających środowisko naturalne  - to dla nas bardzo odległa przyszłość...




(2014/01/22 11:19)
Czym jest w ogóle promieniowane?
Promieniowaniem nazywamy zjawisko polegające na wysyłaniu i przekazywaniu energii na odległość. Energia ta może być wysyłana w postaci cząstek, światła, ciepła oraz fal elektromagnetycznych. Ten ostatni rodzaj promieniowania jest przedmiotem naszego szczególnego zainteresowania. Źródłem promieniowania elektromagnetycznego są przeróżne urządzenia coraz powszechniej stosowane w przemyśle i życiu codziennym, a więc: kuchenki mikrofalowe, alarmy mikrofalowe, telefony komórkowe, anteny radionadawcze i telewizyjne, radary, systemy radiokomunikacyjne i komunikacji satelitarnej, komputery, telewizory, lodówki, suszarki do włosów, golarki, łóżka wodne.

Szkodliwy wpływ pola elektromagnetycznego i promieniowania elektromagnetycznego zależy też od odległości, z jakiej pole działa na organizm. Jednostką siły pola elektromagnetycznego jest gaus. Według zestawień Agencji Ochrony Środowiska Stanów Zjednoczonych, przytoczonych w książce Leyitta, mikser emituje w odległości około 15 cm od 30 do 100 miligausów, suszarka do włosów od 1 do 700 miligausów, zaś sufitowy wentylator w odległości około 30 cm od 3 do 50 miligausów.
Niektóre źródła podają, że do zakłócenia biologicznych funkcji człowieka wystarczą nawet 2 miligausy i że maksymalna dawka, jaką może zaabsorbować człowiek, wynosi około 1 miligausa. To właśnie dlatego u ludzi mieszkających w pobliżu linii przesyłowych, wież telefonii komórkowej, generatorów elektryczności
i podobnych urządzeń zakłócających odnotowuje się dużą liczbę schorzeń.

Tabela poniższa przedstawia natężenie pól magnetycznych o częstotliwościach 50 HZ wokół wybranych urządzeń domowych, w zależności od odległości.

Rodzaj sprzętu

Odległość 15cm

Odległość 30cm

Odległość
60cm

Odległość
120cm

mikser

30­600

5­100

10

5

młynek do kawy

30­100

5­20

2

1

kuchenka mikrofalowa

100­300

40­100

10­30

10

lodówka

5­50

2­20

1­4

1­2

suszarka do włosów

300­700

70

10

5

golarka

100­600

20­100

10

2

pralka automatyczna

20­100

7­0

1­6

1

żelazko

6­20

1­3

1

 

odkurzacz

100­700

20­200

4­50

1­10

magnetowid, magnetofon

1­5

1

 

 

telewizor kolorowy

10­20

2­7

1­2

 

komputer

20­50

5­10

2­5

1

wiertarka

100­200

20­40

5­10

1­2

Narażenie na promieniowanie elektromagnetyczne sieciowe jest powszechne i ciągłe, bowiem wytwarza je każde urządzenie zasilane prądem sieciowym lub służące do wytwarzania i przesyłania prądu elektrycznego. Największe natężenia pól elektromagnetycznych występują w pobliżu stacji transformatorowych oraz linii wysokiego napięcia.
Można więc śmiało powiedzieć, że żyjemy w ciągłym “smogu elektromagnetycznym”.

(2014/01/22 11:22)
komputery, routery, telefony, tablety, mikrofalowy itd itd.. a wy czepiliscie sie wiatrakow...

(2014/01/22 11:23)
do-kacperskyy-cytuję-komputery, routery, telefony, tablety, mikrofalowy itd itd.. a wy czepiliscie sie wiatrakow...
po co dorzucać nowe zagrożenia?

(2014/01/22 11:33)
Dziwna sprawa , te wiatraki to jakiś kolejny spisek unijny, mózgi chcą nam wyprać za pomocą infradźwięków :-))

Pamiętam jak dziadek  opowiadał , a mieszkał obok wiatraka - gdzie młyn był , że jak łopaty się obracały , to mu się w pole wyjść do roboty za nic nie chciało !, a o infradźwiękach nikt wtedy nie słyszał.

Babce się rosół w garnku skwasił , a kot wtedy myszy nie łowił !, a co najważniejsze , ochota do figli migli odchodziła !



(2014/01/22 11:56)
do -pisiorek- jak zauważyłeś i Ja I kacperskyy używamy argumentów w postaci artykułów,tabel wyliczeń,a Ty-ble,ble,ble

(2014/01/22 12:32)
olaf jak zastanawiasz sie czy mozna sie wyspac przy wiatrakach to jedz na czyste i zapytaj sie czy mozna sie wyspac 100m od linii kolejowej. potem policz ile osob mieszka przy wiatrakach ktore.. moze szumia a moze nie... a ile osob mieszka przy liniach kolejowych gdzie 24 godziny na dobe smigaja pociagi.. potem sprawdz wartos halasu w obydwu przypadkach. jesteś przodownikiem wsrod osob bezmyslnych, udowadniasz to na kazdym kroku.



 Można się czasem przyzwyczaić, nawet do lotów myśliwców odrzutowych, akurat to znam z autopsji, pociag też przejeżdża od czasu do czasu, a i może też przeszkadzać obwodnica, w nocy jak jest spory ruch to jest i spory hałas, tylko czy byłeś osobiście w okolicach takiego wiatraka i słyszałeś jak to dudni, szumi jednostajnie. Mnie wiatraki nie przeszkadzają ale inni ludzie mają prawo wypowiadać się i protestować. Ja chcę tylko dotrzeć do pełniejszej wiedzy i zasadności tych protestów.

 Kacpersky  ty zacznij myśleć lepiej bo ta energia wcale nikomu się nie opłaci, tylko tym cfaniakom z peeselu którzy robia na tym przekręty. Dobra  niech robią tak dalej a ten wasz żałosny koalicjant nie przekroczy w przyszłym sejmie progu wyborczego.

(2014/01/22 14:21)
Ktoś tu nawet wyjechał  o telefonach komórkowych, oczywiście z bezpodstawną teza że nie szkodzą, nie mniej naukowcy twierdzą inaczej. Najbardziej obawiają się genetycy że to kiedyś  da nam wszystkim po głowie czy to w postaci zmian genetycznych, lub  różnego rodzaju chorób typu: białaczka,padaczka,bezpłodność, uszkodzenia słuchu,psychiczne itd.

 Kacpersky to się dowiedz jeszcze ile mln. komórek mózgowych zabija jednorazowe upicie się do utraty świadomości tzw. urwał mi się film, dowiedz się jak od działywuję pole magnetyczne i elektromagnetyczne na mózg a dopiero będziesz pierdzielił o myśleniu. Najłatwiej nawyzywać komuś od ciemnogrodu, tumanów zacofanych itd. ale ciebie i twoich dzieci sprawa osobiście nie dotyczy, bo  pewnie stał byś po innej stronie.

(2014/01/22 14:30)
A jeszcze co do komórek: Nie powinno się przystawiać do ucha podczas wybierania numeru przez aparat, wtedy jest największe pole i oddziaływanie na organizm. Słynna sprawa facet udowodnił przed sadem iż używanie przez 11 lat bardzo intensywne telefonu doprowadziło go do bezpłodności, heh zazwyczaj nic się nie dzieje bo używamy telefony sporadycznie wg. potrzeb.

(2014/01/22 14:34)
powiedz to handlowcom :P

(2014/01/22 15:27)