Oddział położniczy

/ 43 odpowiedzi
W domyśle: stanowisko rzecznika burmistrza to taka super wpływowa fucha? "Jestem rzecznikiem burmistrza i żądam należytego traktowania!!!" "Otwierać! Tu rzecznik burmistrza!!!!"

(2007/03/14 22:46)
Znowu wtracam swoje 5 groszy.
Znam Daniela i wiem ze daleko mu do wykorzystywania stanowiska.
Nick kazdy ma jaki ma. Regulamin ponoc nie pozwala na posiadanie 2 roznych kont przez tego samego uzytownika.
A czlowiek jest czlowiekiem, jesli Daniela zona nie ma nic przeciwko oddz polozniczemu to jest to jak najbardziej opninia kogos takiego jak Wy! Nie ma tu opinni obiektywnych tylko SAME subiektywne, a wrecz w tym temacie nie widze miejsca na obiektywne.
Pozdrawiam,
bezdzietna ale sprawiedliwa.
:)

(2007/03/15 01:07)
Sami sie nakrecacie, to nawet smieszne jakondo.
Poziomko zapewniam Cie Pan Daniel W potrafil podpisywac sie imiennie i teraz zapomnial.Szkoda, ze robicie zbedna nagonke na moja wypowiedz, ale to juz Wasz problem. Bawcie sie dalej zycze milego dnia.
Karol

(2007/03/15 08:01)
Ja jednak nadal uwazam ze przesadzacie. Takimi osadami robicie ludziom krzywde. Moze zapomnial, przeoczyl, a Wy juz z tego robicie problem.
Ja bym byla bardzo ostrozna w osadzaniu innych, a juz tym bardziej jak zna sie kogos tylko z forum.
Pozdrawiam i rowniez zycze milego dnia!

(2007/03/15 08:17)
Ale się narobiło... Pan Karol ma sporo racji, że nick ma się nijak do treści wypowiedzi. Zabrałem głos jako zwykły użytkownik forum, a nie reprezentant ratusza, ale chyba dla wszystkich było to czytelne. Apropos szkoły rodzenia p. Karolu, gdy moja żona była w ciąży za zajęcia w szkole nie ponosiło się żadnych kosztów, finansowała je kasa chorych w ramach ubezpieczenia. Czy tak jest dziś - nie wiem.

(2007/03/15 08:21)
Dziekuje Panie Danielu za zrozumienie.Zal mi natomiast tych mlodych Pan, ktore maja lub mialy problemy na tym odziale.Generalnie to w sluzbie zdrowia nie jest dobrze. Poruszylem nie tak dawno problem dostania sie do lekarzy specjalistow, ale temat nie cieszyl sie takim zainteresowaniem jak odzial polozniczy. Przyznaje, ze troche mam zalu, jednak sadze i mam nadzieje, ze ktos podejmie i zajmie sie tamtym tematem niekoniecznie na forum.
Ps. Poziomko prosze nie podniecaj sie moimi wypowiedziami, Pan Daniel zrozumial, a Ty jeszcze drazysz.

(2007/03/15 09:21)
Ludzie dajcie już spokój temu oddziałowi bo nikt nie zechce tam urodzic zadnego malutkiego sochaczewianina(nki),i bedzie nas coraz mniej....

(2007/03/15 10:38)
:)
Twoje wypowiedzi byly raczej malo podniecajace ale niech Ci bedzie :)
Pozdrawiam :)

(2007/03/15 11:52)
Dzieki, to jakis dzien dobroci dla wszystkich. Miejmy nadzieje, ze tak bedzie czesciej.Buziaki :))))

(2007/03/15 13:44)
Niesty szkoła jest płatna.

(2007/03/15 21:08)

roz
leżalam tam dwa tygodnie po terminie, wszyscy mi się dziwili,że z warszawy przyjechałam do sochaczewa. nie będę opisywać mojego porodu bo strasznie było, musiałam oczywiście mieć tysiąc kompikacji,ale chcę napisać,że ordynator Papierowska,której się bałam i o której słyszałam nienajlepsze opinie uratowała mi zdrowie, które wisiało na włosku i najlepiej ze wszystkich tam pracujących podnosiła mnie potem na duchu. poza tym (z nielicznymi wyjątkami) lekarze i położne byli w porządku a ograniczenia odnosnie odwiedzin są potrzebne,bo naprawdę nie jest fajne leżeć w kiepskim stanie i znosić ciągłe spojrzenia tlumu odwiedzających.

(2007/03/29 14:31)
Ja rodziłam rok temu - Z CAŁEGO SERCA DZIĘKUJĘ P. DANUCIE GAŃKO!! Anioł nie człowiek :)) Dr Papierowska też dla mnie super. No i taki młody lekarz, który odbierał mi poród (w ferworze "walki";) zapomniałam dopytać o nazwisko, ale młody, bynajmniej najmłodszy jakiego tam widziałam;) !!) SUPER, SUPER, SUPER !! Z obsługą medyczną później - ojjjjjjjjjjj różnie :( ... Kilka osób naprawdę z powołaniem, ale .... jedna też "od 20 lat nosi po dwoje dzieci pod pachami" (tak jak paczki), oczywiście niemiła wymiana zdań i Pani zatrzasnęła mi drzwi przed nosem, bo swoje dziecko sama zawiozłam na szczepienie (ale to epizod). ALE CO TO PORÓD RODZINNY TO NIESTETY NIE WIEDZĄ :(( Ogólnie ok, choć wiele pozostaje do życzenia ...

(2007/03/29 21:54)
Czy to oznacza że w Sochaczewie nie można rodzić razem z mężem?

(2007/03/30 09:29)
Jasne ze mozna, nie ma z tym żadnego problemu ja przynajmniej nie miałam.Nie byłam na sali do porodu rodzinnego , tylko na zwykłej porodówce bo nie miałam w planach rodzić z męzem.Kiedy jednak zostałam sama połozna zapytała czy nie chcę zadzwonic po męża bo będzie mi raźniej, co oczywiscie uczyniłam.Młody lekarz to zapewne dr.Wronisz który przyjmował poród(który zakończył sie cesarką).Naprawde świetny lekarz,którego życzę każdej przyszłej mamie podczas porodu.

(2007/03/30 20:14)
co do Wronisza to się zgadzam... nie dość że przystojny to i dobry lekarz, uwielbiam go. ale i tal za najlepszą uważam dr. Jaworską! ona jest niezaprzeczalnie najlepsza! w naszym szpitalu nikt nie słyszał o sali do porodu rodzinnego. jest taka sala, nawet jest tam wanna do porodu w wodzie, ale żadna położna nie umie przyjmować takich porodów! bo to przecież nie jest wygodna pozycja dla przyjmującej poród położnej! mam pytanie do anuli987 co rozumie pod pojęciem poród rodzinny. pytam z ciekawości.

(2007/03/31 21:12)
do Basia860 wpisz na google "poród rodzinny" i czytaj do woli .......... W wielkim skrócie masz na stronie http://www.babyboom.pl/ciaza_i_porod/porod_i_polog/porod_rodzinny.html. Niestety sochaczewska sala jest jedynie "na pokaz" :( - nam ją pokazano, ale ponieważ położna całą noc kazała mi samej "czekać" na "kulminację", a dopiero na "sam poród" zadzwonić po męża, więc o wannie już nawet nie byłam w stanie pomyśleć ... Nieco niezręczna sytuacja dla pozostałych rodzących, gdy przyprowadzono mojego męża na salę gdzie rodziły trzy kobiety (w tym również ja). Widać personel nie widzi w tym problemu ... Kasę oczywiście chętnie przyjmują, ale ....... nie do końca jeszcze potrafią się odnaleźć :(

(2007/04/10 22:24)
Dwa tygodnie temu w sochaczewskim szpitalu urodziłam sliczną córeczkę. Chciałabym ta drogą wyrazić swoją opinię na temat oddziału połozniczego. Otóż uważam, że mamy na prawdę dobrych lekarzy. Wymienie tu chociazby dr. Wronisza, dr. Jalowskiego obecnego przy moim porodzie, dr. Dałek i dr. Jaworską. Sam poród przebiegał sprawnie dzięki położnej Pani Małgosi oraz Pani Salowej, której nazwiska niestety nie pamiętam. Niestety nie wszystko było w porządku. Zastrzeżenia mam przede wszystkim do tzw. personelu pomocniczego na polożnictwie, a przede wszystkim do Pań Pielęgniarek z tego oodziału. Po porodzie nikt do mnie nie zajrzał i nie zapytał czy czegoś mi potrzeba, Panie Pielegniarki na wezwanie przychodziły z wielkiej łaski. Niestety rodząca kobieta jest w sochaczewskim szpitalu pozostawiona sama sobie. Nie ma żadnej pomocy. Wszystkie Panie Pielegniarki mam wrażenie robia ogromną łaskę , że pracują. A może po prostu chodzi o tzw. "danie w łapę"? Ale przecież odrobina życzliwości w stosunku do rodzącej kobiety nic nie kosztuje prawda. Mam tylko nadzieję, że ktoś odpowiedni przeczyta tego posta i sytuacja się zmieni w najbliższym czasie. A Drogim Paniom Pielegniarkom pragne powiedzieć, że na serio nikt nikomu łaski nie robi i nastepnym razem jesli będą walczyły o podwyżki dla siebie, niech najpierw się zastanowią nad tym czy sumiennie wykonuja swoje obowiązki. Bo moim zdaniem ich praca pozostawia wiele do życzenia.

(2007/06/07 19:23)
Nina- po pierwsze GRATULACJE !!! Ja rodziłam rok temu w sochaczewskim szpitalu (mój "budrys" już biega :). A po drugie - kiedyś napisałam dokładnie to samo co Ty, ale miałam wrażenie, że na forum zostałam odebrana jak "francuski piesek" ... Cóż - pani pielęgniarka na zwróconą przeze mnie uwagę odpowiedziała, że w taki sposób pracuje 25 lat i ja się jej czepiam !! (chodziło o to, aby nie brała po dwoje dzieci naraz pod pachy na szczepienie)... Co do lekarzy - zgadzam się w 100 %. Ja jeszcze pod niebiosa wychwalam P. D. Gańko !! Choć zaganiana (czasami miałam wrażenie, że to jedyny człowiek angażujący się w swoją pracę!), to ANIOŁ NIE CZŁOWIEK ! No i ubolewam, że to personel medyczny (położna!!) pyta co rozumiem przez poród rodzinny, bo dla niej fakt,że poprosiłam o obecność męża przy porodzie było czymś kosmicznym. No to skwitowała mnie, że poród rodzinny to wsparcie duchowe w ostatniej fazie porodu i wysłała męża do domu, podczas gdy ja sama zostałam (PO WNIESIENIU OPŁATY ZA PORÓD RODZINNY !!) na całą noc !! Wanna z masażem - tylko na pokaz - przypuszczam, ze zakurzona !! ;) Szkoda, że nikt z decydentów tego nie czyta. Pozdrawiam wszystkie mamuśki :)

(2007/06/08 20:35)