owczarek niemiecki - Znaleziony Owczarek Niemiecki na ul. Topolowej

/ 48 odpowiedzi / 6 zdjęć
Od tygodnia piszemy i mówimy, kontakty ze schroniskiem nic nie dają a pies leży na środku chodnika , przy przystanku autobusowym obok ronda w Chodakowie a miejskie schronisko ŚPI.Pies kuleje i jest głodny, osobiście go nakarmiłam , prosił o więcej. Jeżeli się zarządza schroniskiem to trzeba  nieść pomoc i liczyć się z konsekwencjami co do ilości zwierząt a może musi się coś wydarzyć złego, żeby się dobrze skończyło. W tym miejscu kolizja w każdej chwili jest możliwa.

(2013/10/10 19:42)
A może ktoś adoptuje tego pieska. Jest bardzo miły. Ja nie mogę, bo w małym mieszkanku mam już kotkę i nie wiadomo czy by się polubiły.

(2013/10/10 21:51)
No właśnie - może ktoś go przygarnie. Wśród forumowiczów są ludzie mający znajomych a ci znajomi maja znajomych - wspólnie może nam sie sie uda. Proszę pmóżcie.

(2013/10/11 09:43)
Może ktoś przygarnie, może ktoś adoptuje.... może .... wszystkie pieski, bo jeśli tak dalej wyglądać będą schroniskowe sprawy, to niedługo, jak dawnymi czasy zaczną się one tułać po ulicach. Zreszta już jest ich tam coraz więcej. Do schroniska dodzwonić się - to cud! - jeśli już to usłyszymy, że przepełnione. Strony internetowej nie ma od chwili przejęcia schroniska, będzie .... tylko kiedy, będzie? Do zwierząt dostać się nie sposób, widać tak prężnie działa nowy wolontariat, że ludzie, którzy dawniej pracowali i pomagali w schronisku, nie zasługują nawet na odpowiedź, czy mogą tam nadal przyjeżdżać. Bo i po co, może za dużo zobaczą? Na zmianach ucierpiały jedynie zwierzęta, ale jak widać - to tylko zwierzęta - towar, na którym, jak na wszystkim trzeba zarobić. Chory, biedny niech leży na ulicy, z raną na szyi, niech biega na terenie Chemitexu -  czy nowych opiekunów zwierząt to aż tak interesuje? Wciąż zastanawiam się, czemu służyły te zmiany?  Może ktoś mi w końcu odpowie?

(2013/10/11 20:37)
Od wielu osób słyszałam, że najwięcej empatii dla zwierząt miał Pan Andrzej Nagłowski. Komuś jednak zależało, żeby go wyrzucić. No i mamy cvo may w schronisku.

(2013/10/11 21:20)
Wystawiłam na noc trochę jedzenia koło blokowego śmietnika, ale czy tu zajrzy to nie wiem.Jak nie on to inny skorzysta.

(2013/10/11 21:22)
a ja szukam pomocy dla psów, które powinny być szczęśliwe bo nie sa bezdomne, ale czy to jest w ich przypadku szczęście?
Interwencja - skrajnie wychudzone psy

(2013/10/12 00:45)
Szacunek i czapki z głów w kierunku fundacji NERO,widać jak się starają ,szukają domów setki kilometrów przejechane,masę wątków na forach internetowych ,bezinteresowna pomoc  ,tylko zastanawia mnie teraz czemu nasze towarzystwo opieki nad zwierzętami koło Sochaczew nie pokazuje się i nie czyta się o ich dokonaniach ,co ono tak naprawdę robi ,masę psów na mieście a schronisko nic,idzie zima ,a w słuchawce słychać tylko że miejsca brak ,ale jak nie można znaleźć ani strony internetowej ,telefony łaskawie pojawiły się i to nie we wszystkich mediach po kilkunastu dniach,bo oczywiście stare numery nie aktywne,to sam już nie wiem czy oni pomagają tym zwierzakom ,czy komu tak naprawdę.Rozpisuje się tu może już do znudzenia ,ale jestem wrażliwy na psi los i mnie wnerwia to co się dzieje do okoła nas.

(2013/10/12 10:00)
osobiście polecam kilkanaście stron internetowych schronisk w Polsce ,można zobaczyć jak pięknie i obrazowo wszystko wygląda.

(2013/10/12 10:00)
Fundacja NERO robi wspaniałą robotę. Jeśli jesteśmy wrażliwi na los zwierząt w naszej okolicy przekażmy im 1 proc.dochodu. Ja oddawałam 1 proc. z każdego sporządzonego przeze mnie, po koleżeńsku,  PITu moich bliskich i znajomych.Jesli ktoś będzie chętny przekazać na fundcję NERO 1 pro. swoich dochodów, mogę gratis sporządzć mu PIT w przyszłym roku.

(2013/10/12 12:56)
zgadzam się z dragonem36 i metasekwoja,Nero znam od kilku lat i wiem że oddaje serce zwierzakom,nie poznałem jak dotąd tak oddanej osoby dla zwierząt,co do spraw schroniska i strony to tworzy się nowa strona i mam nadzieję ze niebawem będzie dostępna do wglądu internautów,dragon pisze o telefonach ,tak są nowe ,czemu nie wiem ,mogły pozostać stare znane ludziom i oczywiście mediom,wszyscy wiemy co się dzieje i nie przeskoczymy tego dopóki nie powstanie jakaś prawdziwa ustawa większe kary za znęcanie,porzucanie itp. ,a już sama sterylizacja czy kastracja, już nie wspomnę o obowiązkowym czipowaniu.

(2013/10/12 14:38)
Strasznie miło się słucha jak tak dobrze o nas mówią, ale błagam - pomóżcie znaleźć jakieś domy dla tych 12 psów. Są piękne, średniej wielkości i młode ( to ok roczne psiaki). Fundacja je zaszczepi, odrobaczy, odpchli. Założymy książeczki. Suczki wysterylizujemy - tyko domy potrzebne. Oczywiście żadnych łańcuchów i maleńkich kojców.Pytajcie znajomych, rodzinę - może ktoś przygarnie psiaka.

(2013/10/12 15:13)
Strasznie miło się słucha jak tak dobrze o nas mówią, ale błagam - pomóżcie znaleźć jakieś domy dla tych 12 psów. Są piękne, średniej wielkości i młode ( to ok roczne psiaki). Fundacja je zaszczepi, odrobaczy, odpchli. Założymy książeczki. Suczki wysterylizujemy - tyko domy potrzebne. Oczywiście żadnych łańcuchów i maleńkich kojców.Pytajcie znajomych, rodzinę - może ktoś przygarnie psiaka.
tu jest więcej zdjęć Psie szkielety przywiązane do drzew

(2013/10/12 15:13)
BO TO SCHRONISKO TO POWINNO PRZEJĄĆ W DRODZE PRZETARGU JAKI SIĘ ODBYŁ WŁASNIE FUNDACJA NERO ,WTEDY NIE BYŁO BY TEGO CAŁEGO GALIMATIASU,A TAK TO JEST JAKAŚ PARTYZANTKA I MASA PROBLEMÓW.TO JEST TAK JAKBY KIEROWCE TIRA WSADZIŁ DO SAMOLOTU I KAZAŁ MU LECIEĆ .TO SAMO Z NOWĄ OBSŁUGĄ SCHRONISKA.POZDRAWIAM PRZY OKAZJI PANIĄ JADWIGĘ.

(2013/10/12 15:20)
zgadzam się z tym co napisał router

(2013/10/12 18:45)
Podajcie konto Fundacji Nero, bo nie chce mi się szukac PITu.Czy te suczki są nieduże , bo mam małemiesz kieszkanie i kotkę do tego . nie wiem czy by nie gryzły kotki.

(2013/10/12 21:38)
To schronisko powinna przejąc fundacja Nero.

(2013/10/12 21:39)
Fundacja Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt „NERO”
Ul. Kochanowskiego 37/12 96-500 Sochaczew 
KRS: 0000317840 
Nr. Konta: 67 1020 1185 0000 4802 0174 4093

(2013/10/13 07:57)
Ha, ha - Fundacja NERO powinna przejąć schronisko? Na niezłego konia chcecie  nas wsadzić. Każde schronisko to trudny temat.To że pies chodzi po ulicy to nie wina schroniska. Ja też mam na swoim podwórku kilka (? ) psów i na prawdę gdy ktoś mówi o bezpańskim psie pazurami bronię się przed przyjęciem go do siebie. Nie dlatego, że go nie lubię czy z lenistwa - dlatego, że prócz jedzenia i picie, trzeba zwierzakowi zapewnić bezpieczeństwo. A więc trzeba mieć miejsce w którym będzie bezpieczny przed innymi psami. Moje fundacyjne psy biegają razem po podwórku, jest ich sporo, ale muszę przez cały czas sterować stadem inaczej słabsze psy zostałyby zabite przez te młodsze, silniejsze.Wprowadzenie nowego psa do stada to jakby przestawianie mebli w domu - cała struktura przebudowuje się i nim "nowy" się wtopi w stado jest narażony na ogromne niebezpieczeństwo.Wyobraźcie sobie wprowadzenie psa do schoniska gdy pozostałe nie byłyby zamknięte. Nie wiem czy zostałaby z niego smycz.Po co to piszę? - żeby wytłumaczyć co znaczy kartka na brami i zdanie "nie ma miejsca". Przychodzi taki moment, że czajnika sie nie otwiera bo może tam siedzieć pies. ( Tak jest u mnie w domu). Tak więc czy schronisko będzie pod opieką TOZu czy NERO czy innej osoby - miejsc jest tyle ile jest. To na prawdę nie jest tak, że "macie dwa to trzecie się zmieści". Jest gdzieś granica. Spróbójcie wsadzić nogę do buta o numer zamałego. Przecież to tylko 1cm.Byłam w schronisku wcześniej, przed zmianami administracyjnymi, byłam po zmianach - wierzcie mi, ludzie tam pracujący - tyrają. To na prawdę bardzo ciężka praca tak fizycznie jak i psychicznie. A to nie zmiena faktu, że od tego miejsca nie przybędzie.Mnie sen z oczy spędza moment kiedy wygaśnie umowa dzierżawy na teren na którym jest schronisko. To nie jest tak odległy moment, to już tylko 1,5 roku - co wtedy? Co stanie sie wtedy z psami? Te 150 psów nie uda się wyadoptować. I wątpię by wszystkie zostały przyjęte przez inne schroniska bo już teraz we wszystkich schroniskach wiszą kartki "nie ma miejsca".

(2013/10/13 08:10)
Dołączam się do tego co pisze Nero,cały ten wpis obrazuje mniej więcej jak to wszystko wygląda ze zwierzętami,i dobrze napisała że kto by nie prowadził to zawsze będzie problem z miejscami ,schronisko i tak jest na dużo mniejszą ilość psów a przebywa teraz ze 150 ,i weź tu bądź mądry i przyjmij jeszcze ze 20 jak nie masz gdzie wsadzić,oczywiście można upychać i co i za chwile jechać z taczką i zbierać zagryzione trupy,mam nadzieję że obecni gospodarze zrobią coś w tym kierunku by rozbudować obiekt czy na nowym miejscu wybudować nową ochronkę bo jak wszyscy wiemy w obecnym miejscu nie ma przyszłości dla tego schroniska.Drugą sprawą jest może duże słowo ale głupota ludzka ,nieodpowiednia opieka ,traktowanie psa jak rzecz doprowadza do tego że większość ląduje na ulicach ,przede wszystkim powinna być obowiązkowa akcja czipowania,ewentualnie sterylizacja,no to może by w przyszłości zapobiegło temu co się dzieje,wreszcie by  schroniska odetchnęły od nadmiaru tak kiedyś kochanych lecz później pozbywanych się zwierząt.Sam się boję tego co będzie dalej,tak jak napisała Pani Nero ,że jeszcze tylko 1,5 roku dzierżawy,i co dalej .A problem dotyka już praktycznie całą polskie nie tylko Sochaczew,ten problem to BRAK MIEJSC. 

(2013/10/13 08:30)
Tak, faktycznie miałam mętne pojęcie problemach schronisk.Przekazałam zatem wczoraj  parę groszy na konto fundacji NERO.

(2013/10/13 09:29)
Tak, faktycznie miałam mętne pojęcie problemach schronisk.Przekazałam zatem wczoraj  parę groszy na konto fundacji NERO.
Bardzo dziękuję - niestety nie daje sie wszystkiego załatwić miłością i może to brzydko, ale pieniążki są strasznie potrzebne. Jeszcze raz proszę o pomoc dla tych psów:
Psie szkielety przywiązane do drzew

i dla tychhttps://www.facebook.com/events/520488144698477/

(2013/10/13 09:56)

Witam,

Zaginął młodziutki prawie roczny owczarek  niemiecki w okolicy Teresin-Gaj , łagodny, ma szeroka ciemno-brązową obrożę z kolcami!!!!Bardzo proszę o kontak pod ne tel 506-284-559

(2013/10/14 23:00)