Pamiętajcie o zwierzętach chociaż w te upalne dni.

Zwracam sie do państwa w prośbą o zabdzpieczenie wody  zwierzakom swoim i nie tylko.

Piszę o tym, bo ciągle spotykam się ze  psamio  zamkniętymi w maleńkich kojcach na dużych działkach, ciskającymi pustymi garnkami, w kóre juz dawno nie wdziały wody.  Na działce nikt nie  mieszka, pokaże się raz na tydzień, wleje troche wody, nasypie troche karmy i na tydzień ma spokłój. Taki pies   zawodzi z pragnienie dzień i noc. gdyby piesek biegał, to chociażby przez ogrodzenie obcy ludzie podaliby mu wody. Niestety, psy takie umieszczane są w kojcu na środku działki, żeby nikt ich nie widział.

Wybrałam się osobiście do właścicieli takich dwóch piesków, zamkniętych w dwóch oddzielnych, małych, osłonietych foliką, kojcach na dużej, zarośniętej dziełce. Nie mogąc przesłuchać "płaczu" tych psiaków poprosiłam ich, by tym pieskom pozwolili biegać po tej działce, by były  razem.Oferowałam pomoc.

Do tych piesków zagląda raz w tygodniu syn właścicieli. I to jest cały kontakt psów z człowiekiem.

Niestety wywołałam święte oburzenie. Mam nadzieję, że może przemyślą sprawę po moim wyjściu.

Nie wiem, gdzie można zgłosić takie przypadki złego traktowania zwierząt.