PILNE Znaleziono psa

/ 20 odpowiedzi / 5 zdjęć
09.09.2008, w Kozłowie Biskupim znaleziono psa. Pies obecnie znajduje się w gabinecie weterynaryjnym na ul. Warszawskiej ( koło Policji). Jeśli ktoś ropoznaje psiaka, wie czyj to pies, lub ropoznaje swojego zwierzaka - proszony jest o PILNY kontakt: 502 156 186 lub fundacjanero@gmai.com

Bardzo pilnie poszukuję własciciela tego psa. Jesli nie znajdzie się włściciel "stary" albo nowy - pies wróci do lasu. 
W Sochaczewie jest tak śmiesznie, że do schroniska zabierane sa tylko psy, które potrafią udowodnić ze są psami z miasta
Zwierzak, który uległ wypadkowi musi leżeć na jezdni i czekac na przyjazd weterynarza, który ma podpisana umowę z UM. Nie wolno go zabierac z drogi, a już szczególnie zawozić go do innego weta.
Psiaki bezpańskie należy zgłaszać do UM. Urząd Miasta decyduje o zabraniu psa z ulicy do schroniska. Dlatego psy mogą się gubić tylko do 16,00 bo do tej godziny pracuje Urzad Miasta. W trochę przykrej sytuacji są zwierzaki, którym przytrafi sie zaginięcie w piątek po 16,00 - muszą czekać do poniedziałku

(2014/09/10 17:26)
fajne rzeczy tu Pani pisze ,to po cholerę jest to schronisko?kto tam  rządzi,same problemy dodzwonić się nie można,miejsca stale nie ma,w gazetach to mile piszą i się wychwalają a jak coś się stanie nie ma nikogo ,pamiętam czasy  jak była tam Pani Zyta ,nie było problemow po nocach jeździli i pomagali jak zaszła potrzeba.Dobrze że Nero jest bo nie wiem co to by było.

(2014/09/10 21:35)
Dragon, to że w schronisku nie ma miejsca to wiadomo było jeszcze za czasów dawnej obsługi. To się nie zmieni dokąd będzie takie parawo, a nie inne. Nie będę sią nad tym rozwodzić, bo ci co o tych błędach wiedzą - to już to znają, a ci co nie wiedzą - to pewnie się tym nie interesują. Faktem jest, że gdyby ten pies podczas szczepienia został zaczipowany dziś nie byłoby sprawy.Jedno jest pewne - nie ma litości dla zwierząt w Sochaczewie. Schronisko, bezdomne psy i koty to tylko sposób na zarobienie kasy. Dlaczego? schronisko nie przyjmuje psa jeśli ten nie zostanie zgłoszony do Urzędu Miasta, a UM nie poleci go zabrać. - za takiego psa schronisko ma płacone. Pies, który uległ wypadkowi  i został zawieziony do weterynarza, nie zostanie przyjęty przez weta jako pies bezpański. Psa trzeba zgłosić do UM, ten zaś zgłasza go do weterynarza. Tylko w ten sposób psu zostanie udzielona pomoc. - Usłyszałam to kiedy zawiozłam rannego psa, leżącego pół dnia  koło "Merkurego" do gabinetu weterynaryjnego, który ma podpisana umowę z UM. Zwierzak ma czekać na weta w miejscu, w którym uległ wypadkowi. Szczęście ma takie zwierze, którego rozjadą przed 16,00 w ciągu tygodnia. Pechowcy, którym coś się przytrafi w piątek po 16,00 - czekaja do poniedziałku. No cóż, najważniejsze jest kto zapłaci - gdzie w tym jest pies? niestety, to tylko pies. A tak w nawiązaniu do artykułu o działaniu naszego schroniska - pisanie, że schronisko zostało przejęte przez TOZ, które ma wieloletnie doswiadczenie w opiece nad zwierzętami , to tak jakby przyjąć, ze wszyscy mieszkający nad morzem - są doskonałymi pływakami. 

(2014/09/11 00:45)
super,wszystko się kręci wkoło kasy ,z tego jeden prosty wniosek,a jaki to już wiemy ,kasa ,kasa ,do dupy z takim schroniskiem i rządami tym się powinien ktoś zająć.

(2014/09/11 07:22)
jeszcze o tych psach dwa slowa,to wychodzi na to że schronisko bije kasę pije śmietankę a Pani spija pomyje i nic jeszcze nie ma za to a jak widać to wszędzie jest pełno fundacji NERO ,ogłoszenia ,fotki itp,jeśli chodzi o pieniądze to miasto powinno Pani dawać za to co robicie jako fundacja na terenie miasta,bo sama Pani wie ile zwierząt z miasta zwiozła i ilu pomogła.

(2014/09/11 08:13)
Wiele w tym prawdy, lecz inaczej jest i nikt tego już  nie zmieni. To czysta polityka a nie miłość do zwierząt.

(2014/09/11 22:25)

Od 11.09.2014 r. godz.9 - zgłoszenie do schroniska bezdomnych kociaków z ul. Słowackiego. Istny   koszmar.Ktoś przyjmuje tel. lecz nie odpowiada czy przyjął zgłoszenie. Trzeba dzwonić ponownie by dowiedzieć się czy zgłoszenie zostało przyjęte. Słyszymy że tak. Mijają trzy dni a tu ani widu ani słychu,odzewu brak. Jeden z maluchów odszedł za TM pomocy się nie doczekał, będzie już mniej do wykarmienia, jeżeli w ogóle zostaną zabrane.


Postaram się  dotrzeć w tej sprawie do Pana Burmistrza Miasta może da się coś załatwić, i kociaki zostaną zabrane. W przeciwnym wypadku pozostaje Fundacja Nero, która pomimo problemów jest tam gdzie zwierzęta jej potrzebują i zawsze mogą liczyć na jej pomoc. Nigdy nie umierają samotnie jak ten maluch który nie poznał innego kociego życia, nawet i w schronisku tak wspaniale prowadzonym.

(2014/09/13 14:24)
teraz na tapecie wybory ,inne sprawy na głowie.

(2014/09/13 14:57)
historia psa zakończyła się dobrze - znaleźli się ludzie, którzy się nim zaopiekowali. Ale ile takich przypadków jest zgłaszanych do Fundacji - tylko ja wiem. Nie wszystkim jestem w stanie pomóc.  Umierają w śmietnikach, pod krzakami , na drogach. Niestety ludzie nie mają szacunku dla życia. Ostatnio słyszałam o wyrzuconych do kontenera kociakach.Na szczęście znalazła się kobieta, która je usłyszała - wyciagała je z tego syfu nie zwarzając na smród i bród.Kociaki o których pisze perełka, też ktoś zostawił. Jeśli im nikt nie pomoże - umrą. 

(2014/09/14 00:07)
Kociaki nadal są , ludzie zbulwersowani a szczególnie dzieciaki które prosiły o pomoc w zabraniu ich do schroniska. No cóż trzeba było ich nakarmić i na tym moja misja dziś się kończy. Zobaczymy co jutro pokarze dzień. Kociaki potrzebują od zaraz pomocy, ale czy to takie ważne. W schronisku miejsca ful dla tych maluchów a może za mało pracowników i nie mogą sobie poradzić z ilością interwencji, kto to wie ?. Co do psiaków to puste boksy które czekają na ich przybycie tylko dlaczego ich nie przyjmują również nie wiemy. 

(2014/09/14 08:22)
a może po zmianie operatora schronisko ma ustawowe dwa tygodnie na zabranie zwierzaka,hihihiihhihihi.

(2014/09/14 12:58)
Dzisiaj w lesie w Kozłowie Biskupim znaleźliśmy pięknego psa  a właściwie sunię , w typie owczarka niemieckiego.Piesek leży w środku kupy śmieci wywalonych koło leśnej dróżki , która zagrodzona jest przy wjeździe czymś w rodzaju małego szlabanu.Jest to boczna odnoga przy asfaltowej drodze , nazywa się ta uliczka Leśna , po drodze mija się leśniczówkę.
Sunia najwyraźniej czeka na swojego pana, jest wychudzona i ma straszną tęsknotę w oczach.
Została nakarmiona i napojona , niestety mamy już dwa przygarnięte pieski i nie możemy jej zapewnić domu.

(2014/09/14 18:15)
Rozpaczliwie szukam domu

(2014/09/14 18:17)
Proszę, niech ktoś da jej dom tymczsowy - pokryję koszty utrzymania !!!!!!!!!!!1 

(2014/09/14 23:10)
Sunia została zabrana z lasu. Ma dom tymczasowy - bardzo dziękuję za pomoc. Państwo byli dziś z suczką u weterynarza. Sunia jest młodą zdrową, troche wychudzoną psiną.

(2014/09/16 01:01)
Znów Fundacja górą ,  jest w stanie uporać się ze wszystkimi pozostawionymi i podrzuconymi. Chylę głowę.

(2014/09/16 16:55)
Szpak, nie przeceniaj NERO, co raz częściej odmawiam pomocy, tu sunia miała szczęście. Byłam ja dzis odwiedzić, zrobiłam parę zdjęć. Sunia jest po "przeglądzie". Nie wykazuje objawów żeby była chora. Na wszelki wypadek, ponieważ miała na sobie kleszcze, dostała leki. Jest młoda - może 2 letnią - psiną i niesamowicie słodką. Szukamy nowego, super domu.Dziękuję Państwu, którzy udzielili Suni pomocy.

(2014/09/16 20:46)

(2014/09/18 10:54)
super NERO pani powinna dostać nominacje SOCHACZEWIANINA ROKU za to co robi .

(2014/09/18 15:51)
PKP SOCHACZEW ,DZIŚ OD RANA BŁĄKA SIĘ PO STACJI,MOŻE SIĘ ZGUBIŁ LUB PORZUCONY,WŁAŚCICIEL LUB KTOŚ KTO PRZYGARNIE POSZUKIWANY. .

(2014/09/25 08:57)