Pod topór

/ 134 odpowiedzi / 3 zdjęć
No i poszły pod topór wszystkie topole za działkami w Chodakowie. To była piekna zielona ściana, zamieszkała przez różne ptactwo. Jak pieknie śpiewało od wiosny. Gdzie się podzieją te cudne wiewiórki? Miały tam tyle dziupli. A działki to będa juz teraz cały rok pod wodą, przecież takie okazałe drzewa piły wodę. Te karłowate thujki ani wiewiórki nie skryją, ani ptak wiekszy tam sie nie zagnieździ. Barbarzyństwo.
czy w Sochaczewie rządzi jakiś drwal-właściciel tartaku? z prędkością światła wycięto Staszica,drzewa na osiedlu w Chodakowie i teraz jak pisze  metasekwoja drzewa za działkami w Chodakowie,miejmy baczenie na Park Garbolewskich i na park przy muszli-podzamcze

(2014/01/25 17:56)
Nic nie da baczenie, to się odbywa tak błyskawicznie, że nim  ludzie się obudza, już wszystko uprzątnięte. W Chodakowie na Topolowej obcięte są wszystkie gałęzie drzew, zostały same pieńki.To po to, żeby nie gnieździły się ptaki.Rozumiem jeszcze jak jest to jakiś szlak komunikacyjny np. chodnik.Są to jednak miejsca, gdzie spokojnie mogłyby sobie te ptaszki kupkę zrobić,i nawieźć przy okazji trawnik.Na działkach kopią rowy, kładą rury, żeby odprowadzić wiosną wodę, a , takie potężne drzewa w pobliżu są wycinane.Przy Topolowej na miejscu drzew stawiane są blaszaki-garaże.Strasznie to wyglada.Ważniejsze samochody niż zdrowie ludzi. Co za bezmyślność.

(2014/01/25 18:29)
a jak ja chcę wyciąć drzewo na swojej działce to mam problem-pozwolenia,ekspertyzy...trwa i trwa

(2014/01/25 18:35)
A może radny Gaik mógłby nam dać odpowiedź,dlaczego topole zostały wycięte. Prawdopodobnie UM zwracał sie do Starostwa o wydanie pozwolenia na wycinkę. Ciekawe jaka jest wartość drewna pozyskanego z wycinki i ewentualnie na co zostały przeznaczone te pieniądze.Najczęściej słyszy się, że drewno idzie za usługę wycinki. Coś za drogie te usługi.Kto je wykonuje?Czy jest przetarg?Szanowni radni, czekamy na informację.

(2014/01/25 22:38)

iks
Te tłumoki, które na to pozwoliły a nawet temu kibicowały będą zdychać przy pierwszym upale. Mam też nadzieję, że poczują szybko skutki pierwszej dużej ulewy.

(2014/01/26 11:25)
Oj masz iksie rację. Już siedzą w gorące dni po parasolkami. Tak boli serce jak pomyślę, że te ptaszyny będą wracały z ciepłych krajów do nas i po tej długiej męczącej drodze nie znajdą już swojego miejsca.Wielu działkowiczów, żeby nie zagrabiać działki na jesieni też walczyło z tymi drzewami.A pod tymi topolami spacerowało latem sporo ludzi. Już nie ma gdzie się schronić.A zwijają sie jak mrówki, żeby upłynnić drewno. Podejrzewam, że ma ktoś w tym interes.Cóż nikt jednak nie chce się tym zając.

(2014/01/26 11:54)
Teraz spiew ptaków kupuje się na płycie załączonej do waleriany.

(2014/01/26 11:57)
Jak chcesz śpiew ptaków plus gratis ptasi pomiot na kapocie, to idź na plac Armii Ludowej. Tam ptasia kupa niedługo zasłoni (zasra) cały chodnik.

(2014/01/26 18:10)
Tak sobie mysle, że jak by to zależało od ludzi, to zabroniliby wschodzić słońcu i któregoś dnia obudzilibyśmy sie w ciemności.Otóż nie przeszkadza mi gówno na kapocie, upiorę albo wyrzucę.Z przyjemnością posiedzę na tym placu i posłucham ptaków, a jak ktoś boi się o ciuch to niech plac obejdzie, nie jest duży.

(2014/01/26 18:23)
O wycinkę drzew wnioskuje właściciel terenu. Jeśli uznaje on, że z jakiś względów drzewa mu przeszkadzają to chce się ich pozbyć i prawo daje mu taką możliwość. Nie ma w tym nic złego, wręcz przeciwnie. Każdy właściciel ziemi ma prawo do swobodnego nią dysponowania i to jest oczywista oczywistość.

(2014/01/27 09:02)
Od 10 lat nie mieszkam już w Sochaczewie, ale w miarę regularnie zaglądam na stronę, żeby dowiedzieć się, co się dzieje. Sprawa wycinki jest dla mnie bulwersująca. Wystąpiłam do UM z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej na temat wycinek w ostatnich latach (to dobry sposób, można napisać maila i mają obowiązek dopowiedzieć w ciągu 14 dni).Okazało się, że skala wycinek drzew jest ogromna, ale dziwi mnie przede wszystkim tak duży wzrost wycinek. Poniżej przedstawiam dane, które dostałam z UM:

Tabela dotycząca gospodarki drzewostanem na terenie  Gminy Miasto Sochaczew w latach 2010 - 2013

 

L.p.

Lata

Liczba zgód na wycięcie drzew ogółem

Liczba drzew w szt. na które została wydana zgoda

Opłata za usunięcie drzew w zł

Ilość drzew posadzonych  w zamian za usunięte

Ilość kontroli w szt. dotyczących prawidłowości posadzenia drzew, w przypadku decyzji „opłatowych”

1.      

 2010

        131

      891

434994,06

       578

         5

 

2.      

2011

        168

    1607

805097,08

       985

       13

 

3.      

2012

        193

    1728

536352,01

      1028

       11

 

4.      

2013

        219

    1816

836834,46

      1592

       15

 

W Krakowie, gdzie mieszkam, a który jest 12 razy powierzchniowo większy od Sochaczewa wycina się średnio około 12 000 drzew rocznie (czyli proporcjonalnie w Sochaczewie wycina się ok 1,5 raza więcej niż w Krk). Do czego to doprowadziło? Do znacznego pogorszenia jakości powietrza, większej ilości zalań i podtopień (dorosłe drzewo pobiera około 1000 litrów wody dziennie i transmituje ją do atmosfery) i uszkodzeń od wiatru. Oczywiście, należy też brać pod uwagę zalesienie terenu - Kraków jest najmniej zalesionym dużym miastem, nie wiem, jak jest w przypadku Sochaczewa. Jednak ekspansywna polityka wycinania drzew doprowadziła do tego, że obecnie brakuje już terenów zielonych, na których można byłoby sadzić drzewa. Strzeżcie się.

Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody konieczne są i nowe nasadzenia i opłaty. Należy uzyskać zgodę na wycinkę każdego nieowocowego drzewa w wieku powyżej 10 lat. Tak samo z krzewami.  Dziwią mnie tak niskie naliczone opłaty ( średnio 460 zł w ostatnim roku!), prawdopodobnei wielokrotnie odstępowano od naliczenia opłaty. Tutaj rozporządzenie ministra o opłatach: http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WMP20130000835&min=1 Płaci się za każdy centymetr obwodu drzewa! Tak niskie opłaty powodują, że znacznie szybciej wydrzewia się miasto, ponadto to ogromne straty dla budżetu (a można byłoby, za "normalne" stawki zrobić baaaardzo wiele)

Druga kwestia to nierekompensująca ilość nowych nasadzeń, to nie jest nawet 1:1, a potrzeba nawet 1000 drzew żeby zrekompensować jedno stare jeśli chodzi o dostarczanie tlenu.

Pada jeszcze pytanie, gdzie nasadzano nowe drzewa i czy dopełniono tego obowiązku. I kto i ile razy to sprawdził - niestety nie dostałam pełnej odpowiedzi z UM.

Miejcie to na oku, pozyskanie nowych terenów zielonych jest właściwie niemożliwe.


(2014/01/28 11:48)
JUż nawet tu przest ałam zaglądać, aż nagle widzę taki merytoryczny wpis,że serce się raduje.Ale cóż zrobić ajk my tyloko sobie piszemy a nikt nie ponosi za to odpowiedzialności.Osoba, której są wymierzył karę za nielegalną wycinkę drzew i kradzież tego drewna kilka lat temu do  niedawna pracował na tym samym stanowisku.Kary nie zapłacił, bo uzyskał prawdopodobnie pomoc na różne odwołania, że w końcu niby nie wiadomo kto powinien zapłacić.Nie ma odpowiedzi, co sie dzieje z pieniędzmi uzyskanymi za te potężne drzewa.To są wielkie kwoty. Niestety emale pisane do UM kończą się odpowiedzią, że drzewa zagrażają ludziom, a  nie ma rakcji żadnego radnego. Nikt przecież nie odezwał sie na tym forum.Dziękuję Pani Annie za troskę o nasze miasto, o poświęcenie czasu na zbadanie sprawy, jest to szczególnie cenne, że juz Pani nie mieszka w Sochaczewie.Pani  Anno, dane przytoczone przez Pania to tylko legalna wycinka.Jeszcze więcej drzew jest tak okaleczona, tak obcieta, że to są słupy telegraficzne.Zostawia się  kilka cienkich galązek i mówi się, że to było czyszczenie drzewa.Drzewo wg przepisów może mieć wycięte 15-20 proc. gałęzi i musi zachować pokrój taki, żeby nawet bez liści poznać jakie to drzewo.Niestety nikt tego nie kontroluje, a telefon do Wydziału Ochrony Srodowiska nic niedaje, tam na człowieka który chce ratować zieleń w mieście patrzy się jak na wariata.Jeszcze raz Pani dziekuję. Pozdrawiam.

(2014/01/28 19:54)
Dlatego warto pisać oficjalne maile z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej i zapytywać o każde wycinane drzewo. Żałuję, że nie dopytałam o więcej kwestii, np. czy w Sochaczewie jest zrobiona inwentaryzacja zieleni i jeśli tak, to dla jakich obszarów oraz ile wykryto nielegalnych wycinek i jakie opłaty nałożono. Postaram się jeszcze zadziałać w tej sprawie. Nie warto się poddawać, bo chociaż nie ma zbyt wielu "obrońców przyrody", nie da się żyć w mieście bez drzew. Jeśli chodzi o okaleczanie drzew, poprzez nadmierne wycinane korony, należy wówczas zgłosić burmistrzowi taki przypadek, a ten powinien wymierzyć karę administracyjną za utratę żywotności drzewa. Nie oznacza to, że drzewo musi obumrzeć przed wydaniem kary. Wymierza się karę ale odracza jej zapłatę na 3 lata, a jeśli drzewo przeżyje i odrodzi koronę ( która jest integralną częścią drzewa!) karę się umarza. Ze względu na to, że drzewo to i korzenie i pień i korona nie można uszkadzać "pielęgnując" korony czy korzeni i twierdzić, że drzewo się zachowało. Postaram się też znaleźć opinie na ten temat.

(2014/01/28 23:11)
Pisałam także meile do  Burmistrza, przekierowywał do Wydziału Ochrony Środowiska, a stamtąd wracała stara śpiewka, zagrażają blokowi, hali sportowej itp.Wspólnoty nie chca wydawać pieniędzy na grabienie liści więc tną.Ten ostatnio wyciety szpaler topoli nikomu nie przeszkadzał, róśł sobie za rodzinnymi ogródkami działkowymi, oddzielał działki od zakładu produkującego beton. Teren działek jest podmokły, od trzech lat  przez całą wiosnęstoi woda po kolana.Wygniły wszystkie drzewka na działakch. Te olbrzymie drzewa wypijały dużo wody. Strach pomysleć o wiośnie.Poza tym widok był piękny, zielona ściana pełna ptaków, wiewiórek. Teraz jest widok na olbrzymie zbiorniki betonu, na dźwigi i hałdy piachu.Błędem było pozostawienie w gestii samorządów ochrony przyrody. Urzędnicy wolą  nie narażać się wyborcom więc zgadzają się na wszystko.Jesli mogłaby Pani podrążyć temat w UM z sympatii do Sochaczewa, będziemy wdzięczni.

(2014/01/28 23:29)
Bardzo dziękuję, za zainteresowanie tym tematem! Mam wrażenie, ze naszym lokalnym włodarzom chodzi tylko o jakieś wojenki i brutalnie mówiąc - dorwanie się do koryta, pozatrudnianie znajomych, którzy zdalnie popracują, pobawią się w urzędach, a kompletnie nie znają się na swoich obowiązkach. Nie wiem, czy jest ktoś taki jak architekt zieleni miasta, czlowiek odpowiedzialny za miejską zieleń w UM. Jeśli jest, to dlaczego nie odezwie się? A może wszystkowiedzący radny Gaik odpowie, czy może sprawa zbyt małego kalibru? Sochaczew bez drzew, bez obciachu w urzędach - czy to dobre miejsce dla mieszkańców, czy tylko dla znajomych burmistrza i starosty?

(2014/01/28 23:33)
Ja też liczyłam, ze radny Gaik się odezwie, wszak dotyczy to jego terenu.Oni maja swoje interesiki, a zieleń ? Zastanawiam się czy to  też nie interesik.Nie można się dowiedzieć  ile np. UM zarobił na sprzedaży drewna w tych topól, kto wziął pieniądze i ile za drewno z drzew okalających chodakowską piekarnię.W dzieciństwie mieszkałam w pobliżu piekarni. Pamietam, że mieszkańcy pobliskich bloków walczyli, żeby piekarnia była obsadzona zielenią, żeby nie dymiła, żeby drzewa zatrzymywały pył.Faktycznie.teren piekarni został pięknie zagospodarowany. Dużo zieleni, porządek. Teraz drzewa stanowiły oazę zieleni. Nikomu nie wadziły. Kto miał w tym interes?

(2014/01/28 23:49)
Napisałam do UM następujące pismo:

Szanowni państwo,

bardzo dziękuję za udzielone informacje. Działając na mocy ustawy o dostępie do informacji publicznej, proszę o informację:

a) jak wiele wykryto, w ciągu ostatnich 4 lat z podziałem na lata, nielegalnych wycinek drzew?

b) jakie nałożono kary administracyjne za nielegalne wycinanie drzew w ciągu ostatnich 4 lat  z podziałem na lata?

c) ile wykryto przypadków nadmiernie wycinanych koron drzew i innych niewłaściwie przeprowadzanych "zabiegow pielęgnacyjnych? w ciągu ostatnich 4 lat?

d) jakie nałożono kary administracyjne za niewłaściwe przeprowadzanie zabiegów pielęgnacyjnych w ciągu ostatnich 4 lat?

e) czy miasto posiada inwentaryzację zieleni, a jesli tak, to jakich obszarów?

f) co dzieje się z drewnem z wyciętych drzew, z terenów, których właścicielem bądź zarządcą jest miasto bądź spółki publiczne?


Dam znać, co odpowiedzieli. Odnośnie jeszcze kwestii niewłaściwych zabiegów "pielęgnacyjnych" i pozbawiania drzew koron, znalazłam opinię, o której wcześniej wspominałam:

"prof. Wojciecha Radeckiego z Instytutu Nauk Prawnych PAN, w czasopiśmie ZIELEŃ KOMUNALNA 5 (8)/2007, reprezentuje zgodny z pozostałą literaturą przedmiotu pogląd (który podzielam), iż cyt. „kluczowym dla pierwszej i trzeciej postaci deliktu z art. 88 ust. 1 [- ustawy o ochronie przyrody – przyp. wł.] jest pojęcie zniszczenia które stanowi klasyczna kategorie prawa karnego. Przyjmuje się, że zniszczenie jest wyższym stopieniem dewastacji i polega na takim uszkodzeniu, przy którym przywrócenie do stanu poprzedniego nie jest w ogóle możliwe. Ponieważ w art. 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody zarówno w pkt 1 jak i pkt. 3 mamy wyraz zniszczenie, przeto samo „uszkodzenie” drzew lub krzewów nie wyczerpuje znamion deliktu administracyjnego.
W tej sytuacji ciężar interpretacji przepisów tkwi w odróżnieniu zniszczenia od uszkodzenia tak swoistego przedmiotu ochrony prawnej jakim są elementy żywego świata przyrody. Wskazówek interpretacyjnych dostarczają przepisy art. 88 ust 3~5 ustawy o ochronie przyrody, które pozwalają przyjąć dwa kryteria zniszczenia – utrata żywotności oraz niemożliwość odtworzenia korony drzewa. Przy czym w odniesieniu do drzew kryteria te maj charakter alternatywny co oznacza, że drzewo należy uznać za zniszczone mimo zachowania żywotności, jeżeli odwożenie korony drzewa jest już niemożliwe.". 
Nadto zgodnie z wyrokiem Ośrodka Zamiejscowego w Rzeszowie, z dnia 6 listopada 1996 roku, (sygn. akt SA/Rz 1055/95, publikowany: “Samorząd Terytorialny” 1997 r. Nr 12 str. 69) w którym wskazał:
TEZA 1.- Cechą wyróżniającą drzewo wśród innych roślin wieloletnich ( trwałych ) jest posiadanie jednocześnie pnia i korony. Brak więc np. korony pozbawia roślinę wieloletnią przymiotu drzewa, wobec którego zastosowanie mają przepisy..".

(2014/01/28 23:50)
Fajnie, widać że masz o tym pojęcie! Jestem ciekawa, co odpiszą. Ale swoją drogą - szkoda tych drzew, bo szkody nie da się odrobić!

(2014/01/29 00:05)
Szkody nie da sie odrobić. Wyginiemy prawdopodobnie jak dinozaury. Tak jak napisała Mojto, za jedno drzewo trzeba by posadzić 1000, żeby je zastąpić.Topoli bardzo szkoda,w liściach pod drzewami gnieżdziłly się przecież zwierzątka takie jak jeże np..Cóż ważny jest grill i porządek.Ostatnie lata to pogrom drzew w mieście.Dziękujemy jeszcze raz za zajęcie się tą sprawą i oczywiści oczekujemy na dalsze informacje.Pozdrawiam.

(2014/01/29 08:25)
Wcześniej w wątku Wicinka drzew W Chodakowie, zamieściłam przykład takiej wycinki.Na pierwszym planie ściete 4 drzewa na wys. ok. 2m i rozwieszone na nich sznurki na pranie.W dalszym tle ogołocone doszczętnie z gałązek drzewa.Link otwiera się przy trzecim chyba wpisie. Pierwszy był nieudany.Nie było reakcji ze stwony UM na ten wpis.Nie wiem, czy to jest samowolka czy nie.

(2014/01/29 08:50)
Mojto. Podaję swój adres:  stefangasior@o2.pl  w razie potrzeby.

(2014/01/29 10:31)
 BARDZO SŁUSZNA DECYZJA O WYCINANIU SZPETNYCH, BRZYDKICH DRZEW, WRESZCIE KTOŚ POMYŚLAŁ :)

(2014/01/29 15:47)
Tak sobie myślę, że jak to się dzieje, że tam gdzie ty- Olaf, się odezwiesz - ludziom przestaje się chcieć gadać /pisać/. Urąbiesz każdą gadkę. Burmistrz powinien wziąć cię na rzecznika!
Amen.

(2014/01/30 22:10)
Yolka, podobało mi się.Dobra odpowiedź. Faktycznie tak jest.

(2014/01/30 22:14)
 Yoka Burmistrz ma już rzecznika, a to jedyny kraj na świecie i pierwszy raz w Polsce że Stańczyk został Prezydentem :))))
 Ale w koło jest wesoło, drzewo jest drzewo, dobre na opał do kominka, koło mnie powycinali i bardzo się z tego powodu cieszę

(2014/01/31 10:15)