Polacy na wakacjach

/ 13 odpowiedzi
Właśnie wróciłem z zagranicznych wojaży i powiem wam, że słusznym twierdzeniem jest że Polacy są strasznymi urlopowiczami, na pokładzie samolotu nie było problemu z Rosjanami tylko z  Polakami którzy pili i nie umieli się zachować i mimo że nawet jeszcze nie wyszli z samolotu to już chcieli pisać skargi, drugą ciekawą kwestią jest fakt że bardziej z grupy Polaków z którymi byłem na Maderze bardziej przekonani do zwiedzania byli ludzie po 40-50 roku życia niż Ci młodzi, którzy spędzali całe dnie przy basenie korzystając z rozwodnionego piwa i ,,prawie'' bezalkoholowych drinków, a już najlepszym tekstem błysnęła dziewczyna z Polski która spędziła 7 dni nie ruszając się z hotelu ale wzięła ze sobą lustrzankę i telefonicznie mówiła mamie że po powrocie pokaże jej 700 (sic!) zdjęć z wyjazdu. Nie wspomnę już o klaskaniu i krzyczeniu na pokładzie samolotu. Uważam się za patriotę ale było mi naprawdę wstyd za rodaków:/

zdarza się tak często  ale większość   rodaków  jest jednak  ok,    dużo  złego można  powiedzieć  o pijanych  Anglikach albo zadufanych Niemcach

(2013/10/23 19:14)
tak, mówię o pojedynczych przypadkach ale dzięki takim właśnie mamy wystawiona laurkę problematycznych wczasowiczów.

(2013/10/23 21:35)
No niestety tak w większości zachowują się nasi rodacy w samolotach. A co do leżenia w hotelach to znam ludzi, którzy są tak zmęczeni całorocznym zapierdzielaniem, że marzą tylko o leżeniu plackiem nad basenem i nicnierobieniu. Po części ich rozumiem.

(2013/10/23 23:25)
 Dokładnie, a jeszcze jak na co dzień przeżywają zgiełk i  harmider to na wakacjach chcą się trochę wyciszyć i relaksują niekoniecznie tam gdzie pełno ludzi.

(2013/10/23 23:56)

potwierdzam. wszystkie zagraniczne wakacje i jedyna banda chamow to grupka polakow i o dziwo nie 20latkow.. 30-pare a do tego 80% zaciagalo po "śluąsku" - banda "panow" ktorzy placa i wymagaja.. zwykle chamstwo.

co do klaskania w samolocie to smiechowe to jest :) psychologicznie - takie odreagowanie stresu.. wetyl bezpieczenstwa.. wyznaje zasade ze jesli nikomu to nie szkodzi a komus pomaga to niech sobie klaszcza :)

(2013/10/24 11:07)
A już najgorsi to ci tzw. polaczki czyli Polacy którzy krytykują innych Polaków za granicą albo już na lotnisku zapominają na  niby języka Polskiego i rzeźbią łamana angielszczyzną udając obcokrajowców!
  To takie szastanie kasa na pokaz to faktycznie groteska ale czasami widzę i w Polsce tego typu zachowania. Czym taki koleś chce zaimponować, zresztą najczęściej to tylko udawanie bo koleś na poziomie który  ma firmę i dużo zarabia nigdy tak się nie zachowuje.
 Prymitywne" Jak jest to szelest, a jak się skończy to przeleż" a kredyty do spłacenia po wakacjach zostaną, heh.
 Zazwyczaj przeszkadza klaskanie starszym paniom odmawiającym różaniec. Pesymiści mogą przed lotem obejrzeć filmy o życiu pozagrobowym.
 Każdy z was miał kiedyś ten pierwszy lot i albo udawał twardziela, macho przed swoją panią, albo miał do czynienia z lotami np. podczas służby wojskowej- skoki spadochronowe z helikoptera itp. i ma to już za sobą. Dziewczyny albo przez godzinę lub dwie  umierają albo muszą odreagować klaszcząc.

(2013/10/24 12:03)

Kiedyś w drodze   z  Dubrovnika na Korculę podczas transferu autokarem z lotniska na wyspę ok. 4 godz. jazdy trafił się taki upierdliwiec  ... caly czas nawijał głośno  jak on to już zna ten teren, dlaczego wybral miejsce przy lewym oknie (bo jechaliśmy na północ więc od zachodu cały czas było wybrzeże i ladniejsze widoki  )  jaką to ma kamerę żeby wszystko nagrać , jakie dobre sa miejscowe smakołyki i trunki ...że ma patent na jeżowce , ....

K...va    cały autokar miał go dość  , dobrze chociaż że miał w przydziale inny hotel  . :)

 

 

(2013/10/24 13:32)
Tak Polak to Polak ale klaskanie w samolocie przy lądowaniu uważam za podziękowanie pilotowi który w różnych warunkach pogodowych musi sobie poradzić. Widzę reakcje stewardes i kapitana którzy z uśmiechem, radością przyjmują te oklaski.

Karol

(2013/10/24 14:53)

 

(2013/10/24 14:55)

dla pilotow klaskanie za kazdym razem po ladowaniu to tak jakbys klaskal kierowcy autobusu ze zatrzymal sie na przystanku :) ale mysle ze sie do tego przyzwyczaili przynajmniej w czarterach :)

nie dziwie sie ze naszemu wronie klaskali.. k** ja bym chyba najglosniej klaskal :D

(2013/10/24 15:11)
Podczas mojego lotu największą siarę robił gość który cały lot pił, a potem sam próbował się obsłużyć przy stanowisku obsługi samolotu, po tym jak obsługa zwróciła mu uwagę to zrobił awanturę że jego dziewczyna musi połknąć leki a niema wody do popicia, pajac o alkohol dla siebie zadbał, ale o wodę dla dziewczyny już nie, po tym jak obsługa wezwała policję do wyprowadzenia go z samolotu jego znajoma która siedziała za mną już na cały autokar wykrzykiwała że piszę skargę na skandaliczne zachowanie personelu pokładowego...i obraziła się na mnie jak zwróciłem jej uwagę żeby mi nad uchem nie krzyczała:) a co do klaskania to mam mieszane uczucia, nie przeszkadza mi to, ale to tak jakby przyklaskiwać policjantowi za wypisywanie mandatu, w końcu to też jego praca:) jednak jeżeli jest tak jak pisze Olaf i pomaga to ludziom się odstresować, to niech sobie klaskają.

(2013/10/24 18:40)
Mój przypadek przebije wszystkich. Na ostatnim urlopie był koleś, który po ostrej libacji pierwszej nocy zwrócił śniadanie do głównego basenu :-P

(2013/10/25 12:21)
Chyba jakiś miejscowy smakołyk mu nie zasmakował :P

(2013/10/25 12:30)