Pomóżmy kotom zimą.

/ 2 odpowiedzi

Dziś znalazłam  na o2  takie smutne zdjęcie, przedstawiające kotka przymarzniętego do ziemi. Nie mógł się oderwać i zamarzł.

Znalazłam też http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/56,141635,21044743,krok-1,,1.html  prosty sposób, na zrobienie  budki dla kotów wolno żyjących. Nie trzeba mieć szczególnych zdolności aby zwykłe pudło kartonowe, obłożyć po wierzchu styropianem, okleić taśmą,  i to razem obciągnąć foilią. Zrobić otwór, nie za duży nie za mały, taki żeby tylko kot mógł się tam wcisnąć, trochę wyżej, nie przy samej ziemi. Na resztkach styropianu postawić w zaxisznym miejscu.  Podsuwam pomysł nauczycielom, którzy mogliby w ramach prac technicznych zrobić to z dziećmi.

Zamknęliśmy wszystkie okienka od piwnic, komórek przed tymi zwierzątkami. Zamknięte tez zostały pojemniki na śmieci. Żywnośc ląduje w śmietniku, a one głodne i zziębnięte.

Schronienie dla wolno żyjących kotów jest dobrym pomysłem. Co do zamkniętych śmietników i głodnych kotów z tego powodu, to nie mogę się z tym zgodzić. Koty są stworzeniami łownymi. Osoba, która nie wypuszcza kotów z domu nie ma pojęcia o tym. Nie jednokrotnie kotka przynosiła mi swoje zdobycze do domu pomimo regularnych posiłków. Jak się okociła to przynosiła żywe myszy aby uczyć potomstwo :) Kot na wolności sobie poradzi, gorzej jest z psami. Psy bez człowieka nie dadzą sobie tak dobrze rady, zatraciły instynkt myśliwski na rzecz posłuszeństwa wobec swego żywiciela .

(2016/12/03 16:37)
Koty radziły sobie na wolności same, kiedy miały naturalne środowisko, a więc dostęp do piwnic i komórek, w których gnieździły się myszy. Teraz okienka zamknięte, a na myszy wyłożona jest trutka.Podobnie było na otwartych śmietnikach, tam żyły gryzonie. Latem coś upolują, ale nie zimą. Prawdą jest, że życie kota na wolności to tylko ok. 2 lat. Psy też są biedne zimą. A przecież można by zostawiać resztki z naszych stołów w pobliżu smetników, w nocy by zjadły. Niestety widzę jak ludzie wyrzucają jedzenie do śmietnika.

(2016/12/03 21:15)