Potrącono psa - kierowco zatrzymaj się!

/ 49 odpowiedzi
Przecież koło przejścia przy Kauflandzie jest monitoring - więc pewnie jest też nagranie .....

(2013/09/18 09:54)

iks
Monitoring jest żeby to ładnie wyglądało. Natomiast nie jest wykorzystywany dla jakiejkolwiek pomocy mieszkańcom np. przy kradzieży. Ja już przekonałem się o podejściu sochaczewskiej policji do monitoringu i posłuchałem tekstów typu: na pewno nic nie widać, pewnie się to nie nagrało, kamera mogła patrzeć w drugą stronę, nagrania są szybko usuwane więc pewnie już nie istnieje, ta kamera nie nagrywa, wystąpimy z pismem o udostępnienie nagrania itp. więc jeśli by ktoś poszedł zgłosić, że chce zobaczyć kto potrącił psa to już widzę reakcję sochaczewskiej policji. Dla mnie jest to przerażające, wydawane są pieniądze na kamery, z których i tak nikt nie korzysta. Przestępcy są chronieni no bo przecież ktoś by naruszył ich wizerunek publikując nagranie. Nie chce się nawet pisać na ten temat.

(2013/09/18 10:17)

glodny a ty dalej swoje.. kur.... ja pisze o tym ze kierowca uciekl i zostawil potraconego psa i neguje jego zachowanie jak i wasze opinie ze "dobrze zrobil" bo tak z nich wynika a tymi mi kur... ciagle kazesz wybierac czlowieku o co ty walczysz?

jak ma sie jedno do drugiego wez chlodny prysznic i zastanow sie nad tym co piszesz.

(2013/09/18 11:18)

ja mam takie podejscie:

NIE omijam psów, kotów, ptaków siedzących na ulicy, dla mnie najwazniejsze jest bezpieczenstwo moje i mojej rodziny, nie bede zjezdzal do rowu, zeby kundla ominac, to wlasciciel powinien pilnowac zwierzaka, a tak przy okazji,  LUDZIE po siedlu tez prowadzajcie kundle na smyczy, nie kazdy lubi byc obwachiwany przez kundle !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! o sprzataniu GOOWNA nie wspomne nawet

(2013/09/18 12:04)
Kacperskyy, słuchaj, już z powodu braku realnych argumentów i lekkie odejście od tematu zacząłeś licytować się na "rozjechane dzieci" glodny-ego. Teraz już wogóle z powodu braku pomysłów używasz wulgaryzmów. Argumenty forumowiczów będace sprzeczne z Twoimi wygrały. W przedmiotowym temecie pies jest przegrany. Człowiek jest wyżej w hierarchiim istot zywych niż pies i to jest oczywiste. Oczywistym naszym wyborem jest bronienie siebie i naszych bliskich a także innych ludzi. Niemniej jednak w innych sytuacjach niesiemy pomoc kundlom. Koniec i kur...tyzana kropka.

(2013/09/18 12:32)

nastro.. o jakie obronie ty piszesz? co wy z tym wybieraniem i obrona?

jasne ze jak mam uderzyc w drzewo i sie zabic to przejade psa, tak samo jak pijanego rowerzyste lub innego pieszego.. moje zycie jest najwazniejsze. zgadzam sie z wami w calej rozciaglosci... tylko jezeli juz to sie stanie to nie zostawiam potraconego bez pomocy czy to zwierze czy czlowiek. wg was jest to ok i zaslaniacie sie argumentami ze czlowiej jest najwazniejsz, ze jest wyzej w hierarhi itd... zobaczym jak bedzieci skomlec jak kiedy kowliek znajdzie sie cos wyzej w hierarhii ale to juz bardziej fiction niz science

moze ty mi wytlumaczysz jak ma sie argumentacja ze czlowiek jest najwazniejsz do tego ze nie udzielisz pomocy zwierzakowi po potraceniu? ja tego nie rozumiem.. masz prawo to zrobic bo jestes istota myslaca i wyzej w hierarhii? myslalem ze od istot inteligentych wymga sie wiecej ale widac w tym przypadku to nie ma zastosowania.

(2013/09/18 12:58)
a moze wlascicielowi psa wpakowac solidny mandat za stworzenie zagrozenia na drodze?? :-)

(2013/09/18 13:20)
Głodny, Quattropro... na Wasze komentarze mogę odpisać jedno - żal mi Was. Wasze poglądy stwarzają poważne zagrożenie dla normalnie funkcjonującego społeczeństwa.
Rzecz nawet nie w tym, że psiak został potrącony. Przy swojej (moim zdaniem - nadmiernej, w tym miejscu prędkości - środek miasta, sąsiedztwo osiedla, dosłownie przed samym przejściem dla pieszych) zapewne kierowca nie miał szans tego uniknąć. Rzecz w tym, że jesteśmy rozumnymi ludźmi i powinno się od nas wymagać przyzwoitego zachowania. Niejednokrotnie ludzie też wyskakują na jezdnię, bo się śpieszą, bo nie zauważą samochodu, bo wyskoczą prosto zza autobusu, który zasłania drogę.. itd. czy to znaczy, że mamy im nie udzielać pomocy? W końcu stworzyli zagrożenie. Czemu lekceważymy cierpienie tych, którzy są bezradni? Po co puste dyskusje, ważne jest, jak Ty zachowasz się w takiej, czy innej sytuacji.Byłam przekonana, że psiak nie żyje, wypadek wyglądał naprawdę okropnie, to nie było zwykłe "puknięcie", odrzuciło go na chodnik, leżał, a głowa zwisała mu z krawężnika. Zauważyłam dopiero po kilku minutach, że już go nie ma. Cały dzień miałam wyrzuty sumienia, że nie miałam czasu na szukanie go. Tym bardziej cieszę się, że znalazła pieska właściwa osoba.

(2013/09/18 13:46)

Kacperskyy, potrąconemu psu, lisowi, człowiekowi, czupakabrze pomogę i Ty też.

Ale jabym miał zginąc samemu lub zabic innego człowieka chcąc ominąc nagle wyskakujacego psa to wybrałbym rozjechanie pieska (obym nie miał takiej sytuacji na drodze). I tyle w temacie. Myslę, że się zgadzamy.

do anama - zagrożeniem dla społeczeństwa jest część nieodpowiedzalnego społeczeństwa i ich zabawki (czyt. pieski) uzytkowane niezgodnie z przeznaczeniem i bez żadnej odpowiedzialności.

(2013/09/18 14:13)
Mój mąż też widział to zdarzenie stał na przystanku razem z autorką wątku, był wstrząśnięty myślał że piesek zdechł. Bardzo się cieszymy że jest cały i zdrowieje.

(2013/09/18 15:02)
Nastro, nie dorabiaj ideologii, bo jesteś już daleko od tematu. Fakty był taki; samochód straszliwie wjechał w psa i odjechał. Chodziło mi o zwykły ludzki odruch, nie zależało mi na ogólnikach, szukaniu winnych i wymądrzaniu się. Jeśli jesteś pewny, że w tej sytuacji byś pomógł, to super (chociaż, jak pomógłbyś czupakabrze, to może czas odwiedzić specjalistę? :) Pies to nie zabawka.Agato, dziękuję za wpis. Jest nas już trójka świadków. Ja dołączam się do zawiadomienia na policji, Was też do tego namawiam.

(2013/09/18 16:21)
anama skoro widziałaś to czemu nie pomogłaś?

(2013/09/18 16:39)

gaj
Myślę anama, że chupakabrra ma ma na tyle rozwinięty instynkt samozachowawczy, że nie będzie się bezmyślnie pchać pod koła przejeżdżającego samochodu. Jak to się zdarza, niestety, niektórym zwierzakom i ludziom. Myślę, że jeśli by była świadkiem takiego zdarzenia, zatrzymała się i pomogła poszkodowanemu.Myślę też, że humanitarny gest jest obowiązkiem w przypadku każdego nieszczęścia innego stworzenia, którego człowiek jest świadkiem. To oczywiście zasada ogólna. Rozciąga się nie tylko na wypadki drogowe.A pytaniem właściwym w tej konkretnej sytuacji jest nie to co bym zrobił , tylko co zrobiłem.Zdarzenie przecież miało miejsce. Kierowca pojechał dalej. Byli świadkowie. Jeden pomógł...

(2013/09/18 17:10)
Glodny, jakbyś czytał ze zrozumieniem, to wiedziałbyś czemu :) 

(2013/09/18 17:19)
Glodny, jakbyś czytał ze zrozumieniem, to wiedziałbyś czemu :) 

(2013/09/18 17:19)
Niestety (dla Ciebie) potrafię czytać ze zrozumieniem. Oczekiwałem tylko wyjaśnienia twojego postępowania.
To jest blockquote z Twojego postu.
"Byłam przekonana, że psiak nie żyje, wypadek wyglądał naprawdę okropnie, to nie było zwykłe "puknięcie", odrzuciło go na chodnik, leżał, a głowa zwisała mu z krawężnika. Zauważyłam dopiero po kilku minutach, że już go nie ma. Cały dzień miałam wyrzuty sumienia, że nie miałam czasu na szukanie go. Tym bardziej cieszę się, że znalazła pieska właściwa osoba."

1- czemu nie pomogłaś skoro widziałaś całe zdarzenie? założyłaś z góry że zwierzak nie żyje i miałaś go w du....
2- jak zorientowałaś się że zwierzaka nie ma nie miałaś czasu go szukać czyli znowu miałaś go w du....

To czemu masz pretensje do kierowcy? Pewnie też myślał że piesek nie żyje lub nie miał czasu żeby mu pomóc a wyrzuty sumienia ma do dziś.

Takim postępowaniem wszyscy świadkowie którzy nic nie zrobili są tak samo winni jak kierowca.

(2013/09/18 17:43)
Jakoś tak przypuszczałam, że będę najbardziej winna:) Kierowca nie zdążył nawet zauważyć, co się stało z psem. Nie pofatygował się, żeby przyhamować chociaż, żeby zobaczyć. 

(2013/09/18 18:05)
Nie napisałem że jesteś najbardziej winna, chodziło mi o to, że  piętnujecie kierowcę i tylko kierowcę a nie macie żadnych pretensji do właściciela ani do siebie (do siebie - dotyczy tylko świadków).

anama jeszcze mały blockquote - 
"Głodny, Quattropro... na Wasze komentarze mogę odpisać jedno - żal mi Was. Wasze poglądy stwarzają poważne zagrożenie dla normalnie funkcjonującego społeczeństwa."

Anama - poglądy masz niby inne niż moje ale postępujesz całkowicie odwrotnie.

(2013/09/18 18:33)
Glodny, ja nigdy nie napisałam, że się nie obwiniam. To są już Twoje interpretacje i wybacz nie czuję potrzeby wyjaśniania na forum, czemu nie mogłam szukać tego dnia psa po osiedlu i krzakach.Co do właściciela psa, myślę, że niewłaściwie jest go oceniać, bo nie znamy tej części historii. Nie wiem, jak pies znalazł się na ulicy, więc na ten temat się nie wypowiadam.

(2013/09/18 20:31)
tu chodzi o zwykla pomoc... a glodny bedzie dewagowal zadawal coraz to szczegolowsze pytania traca to juz o sens egzystencj... daj spokoj juz dlaczego to dlaczego tsmto sramto... niedlugo bedziesz rzebil dlaczego jak jest monitoring to pan nie przylecial i nke pomogl... ten ch... ktory jechal powinien sie zatrzymac i tyle. a jak juz zapomniales bo zadajesz glupawe pytania dlaczevo ktos z przystanku nie pomogl.. to ci przypomne ze zwierzaka do lecznicy zabrali wlasnie swiadkowie zdarzenia. nie ma co juz dalej z nim dysmutowac na ten temat.

(2013/09/18 21:38)
Anama nikt nie wymaga od Ciebie żebyś tłumaczyła czemu nie mogłaś pomóc - dla mnie liczy się tylko sam fakt bierności. Tym samym podważasz teorię Kacperskyy-ego co do znaku = pomiędzy ludźmi z zwierzątkami. Potrąconemu człowiekowi na pewno byś pomogła (jestem tego pewien). Nieważne jakie sprawy miałaś do załatwienia - każdy normalny człowiek by Cie rozgrzeszył ze spóźnienia. Jednak gdyby to dotyczyło zwierzątka - mógłby być problem. Do czego zmierzam - siebie nie masz zamiaru usprawiedliwiać, właściciela - tu blockquote"Co do właściciela psa, myślę, że niewłaściwie jest go oceniać, bo nie znamy tej części historii. Nie wiem, jak pies znalazł się na ulicy, więc na ten temat się nie wypowiadam."Nie chcesz go oceniać - dlaczego?Są 2 opcje - albo został wyrzucony, albo uciekł.W 1 i 2 przypadku kto za to odpowiada? Ja? Czy kierowca który go potrącił?Wszystkich starasz się usprawiedliwić tylko nie kierowcę. A może miał ważniejsze sprawy niż te które Ciebie powstrzymały od reakcji.Nie chce mi się już pisać na ten temat bo od początku wytykam niektórym hipokryzję ale jak widać to nie dociera.

(2013/09/18 21:50)
Nie ma przymusu uczestniczenia w tym wątku forum. Nie zamierzam wypowiadać się na temat zdarzeń, o których nic nie wiem (tzn. o właścicielu psa), tylko o tym, co widziałam, to dziwne? Swój cel osiągnęłam - świadkowie się odnaleźli.
P.S> potrącony człowiek nie ucieka z miejsca zdarzenia.

(2013/09/18 23:34)
O czym Tu mowa - ludzie nie mają już uczuć. A jakby..., a gdyby..., jakieś beznadziejne porównania, opisy, obrzucanie się błotem. Przecież to niema kompletnie sensu. Zgadza się, że gdyby ludzie byli odpowiedzialni za swoje zwierzęta nie byłoby tylu pogryzień przez psy, czy wypadków drogowych z udziałem zwierząt. Ludzie puszczą psa samopas, a skutki mogą być przez to tragiczne. Ale uważam, że gdy już tak się stanie, my dorośli ludzie, powinniśmy być mądrzejsi, niż te zwierzęta. Zamiast przejść czy przejechać obojętnie, można się czasem pochylić nad problemem. Chcecie pouczać, że pies powinien być zapięty do smyczy, że właściciel ma wiedzieć, gdzie jest jego "kundel" jak to ktoś powiedział, że pies (np. bezdomny) powinien chyba umieć przechodzić po pasach i to na zielonym dla niego świetle, a gdzie w tym wszystkim jest rozum kierowcy, który jedzie z nadmierną prędkością w obszarze zabudowanym i stwarza szereg zagrożeń. A co o zasadzie ograniczonego zaufania na drodze?? Ludzie, czas stanąć na chwilę i pomyśleć, jakimi ludźmi jesteśmy. Każdy ma czucie, nawet taki zwierzak.  

(2013/09/20 12:40)
 Dokładnie,właściciel nie upilnował. Wiadomo, pchlarz głupie źwierzę i lezie pod koła. Ciekawe czy podnosili byscie takie larum jakby potrącił człowieka i uciekł?

(2013/09/20 12:56)