Przebudowa kościoła?

/ 8 odpowiedzi
Czy te obrzydliwe wigwamy koło kościoła to kolejne nieubłagane działanie proboszcza?Nie ma pieniędzy na wyrwany z ziemi pomnik, gdzie figura Chrystusa jest w opłakanym stabnie, nie ma pieniędzy na renowację tablicy poległych w latach 1918-20 - kto zezwala na takowe szaleństwo? Gdzie jest architekt miejski?
Może ktoś uzna, że się czepiam... Ale dzisiaj byłem na pogrzebie dyrektora mojej szkoły (Ekonom) i widok pracujących roboli na dachu kościoła któży cały czas gapili się na okazały tłum był dla mnie lekko niesmaczny... Czy remont był aż taki niecierpiący zwłoki, że trzeba było go kontynuować podczas pogrzebu ?? Przynamniej dobrze, że nie pokazywali co na prawdę umieją - pić... Może byli na tyle przyzwoici albo zabrakło im pieniędzy... wolę chyba nie wiedzieć.

(2005/09/06 21:02)

zen
św. Maksymilian K. pilnie potrzebny!!!

Sytuacja na linii nasza parafia i lokalna społeczność Sochaczewa wymaga chyba jakiegoś współczesnego następcy św. Maksymiliana. Potrafił on wykorzystać najnowocześniejsze w środki przekazu w doskonały sposób, by porozumiewać się z ludmi wierzączymi i niewierzącymi. Dziś mamy jeszcze doskonalsze środki komunikowania się, a jakoś wśród ludzi wierzących brak chęci do komunikowania się tą drogą z opinią publiczną.

Rozumiem ale tylko w części, że księża czy sam nasz ksiądz proboszcz mają pewne „opory” przed komunikowaniem się na lokalnym forum. Zupełnie jednak nie znajduje uzasadnienia brak publicznych wypowiedzi ludzi, którzy licznie stawiają się w kościele przynajmniej w każdą niedzielę, a w szczególności chodzi o tych, którzy aktywnie działają przy parafii.

Przez brak takiej aktywności i informowania na forum publicznym, co się dzieje lub planuje w naszej parafii, mogą nawet wybuchać lokalne konflikty, czego przykładem jest sprawa pomnika – a raczej już dwu pomników…Wszak ksiądz proboszcz ogłaszał zamiary związane ze starym i nowym pomnikiem chyba kilka razy. Jednak słyszeli o tym ludzie, którzy akurat wtedy przyszli do naszego kościoła. Nawet człowiekowi wierzącemu zdarza się czasami nie być w każdą niedzielę w kościele z jakichś powodów – nie wszyscy więc wiedzieli, o sprawie pomnika zanim ona się dokonała. Spraw takich różnego kalibru można by poszukać i wyliczać – jednak nic to nie przyniesie, jeżeli nie zastanowimy się co można z tym zrobić.

Ja osobiście toczę już takie rozmowy ze samym sobą, tzn. nie to, że mam schizofrenię – po prostu Zen-ek Sochaczewianin toczy sobie małą dyskusję z Zen-kiem Parafianinem. Dochodzimy do wspólnego wniosku, że musimy się porozumiewać i wymieniać informacjami – może wtedy będzie się nam udawać coś razem zrobić, co będzie dobre dla nasz wszystkich. A jak się nam raz uda, to kto wie…. Może dalej się lepiej potoczy…

(2005/09/06 23:44)
Domaganie się aby ksiądz proboszcz tłumaczył się na jakimkolwiek forum z tego co robi, jest delikatnie mówiąc nonsensem. Po to aby wiedzieć co dzieje się w kościele trzeba tam chodzić. To nie będą ohydne wigwamy, zaręczam Panu, Panie ułanie. Najpierw trzeba by obejrzeć plany aby sie wypwoaidac publciznie. Ale to chyba dla pana za trudne, aby wejść do plebanii i o to poprosić. Poza tym warto czytać nie tylko forum ale także gazety, byly o tym informacje, przynajmniej w jednej z nich.

(2005/09/07 08:36)
To nie jest "domaganie". Zenek napisal po prostu o potrzebie komunikacji, o tym, ze mozna ja usprawnic stosunkowo malym kosztem.

Nie wiem dlaczego dyskredytuje pani lokalne forum. Nie wszyscy chca albo maja mozliwosc kupna sochaczewskich gazet. Jesli pani jeszcze nie zauwazyla to swiat "przenosci" sie do Internetu.

Kosciol nie jest instytucja zamknieta, przynajmniej z zalozenia. Nie zamyka sie podwojach swoich swiatyn, ma raczej troche inne cele.

pozdrawiam

(2005/09/07 11:19)
Pani Ludmiło, nie wszyscy sochaczewianie są parafianami św. Wawrzyńca. Z oczywistcyh względów chadzają do innych kościołów. Tym niemniej, żadna parafia nie powinna oddrywać się od normalnego życia, tym bardziej ta, która znajduje się w centrum miasta. Stąd nasza troska o zegar, pomniki, wygląd Placu Kościuszki, w który wpisuje się świątynia. Co w tym niewłaściwego, że zachęcamy księdza do wypowiedzenia się w internecie? Przy czym nikt nie zamierza ganić go, jeśli tego nie zrobi. To zwykła prośba. Każdego człowieka można o coś poprosić, więc chyba tym bardziej księdza. Wszyscy mamy świadomość, że najwazniejsza część życia parafii rozgrywa się właśnie w kościele. Dlaczego jednak miałoby się to dziać tylko tam? Kościół nie ma obowiązku ustępować za każdym razem i w jakichkolwiek sprawach. Bardzo dobrze, że tak nie postępuje. Tym niemniej poważna dyskusja nie szkodzi chyba nikomu. Dziwi mnie też, że domaga się Pani od Pawła Rożdżestwieńskiego przyjeżdżania na msze święte z Warszawy, gdzie mieszka. Tym niemniej, jako jeden z najbardziej zasłużonych mieszkańców naszego miasta, ma prawo wypowiadać się o problemach go dotyczących.

(2005/09/07 11:34)
Szanowna Pani Ludmiło! Nie jestem ułanem, nie słuzyłem w kawalerii, ale zawsze chciałbym być - więc dziękuję za komplement. Niech mi Pani odpowie - czy gdybym kupił sobie ratusz miejski - to czy mógłbym przerobić go np. na styl bizantyjski, bo mam takowe poczucue estetyki? Kościół w Sochaczewie został zbudowany wg. pewnych założeń architektonicznych, które w żaden sposób nie konweniują z proponowanymi przez ks. proboszcza hełmami. Pani rozumiem jest gorliwą parafianką. Czy mogłaby Pani doprowadzić do sytuacji, ze pomnik Chrystusa odzyska nie tylko odpowiedni wygląd ale i należne mu miejsce? Aktualny stan figury nie wskazuje na to, że wchodzący do kościoła rozumieją czym jest w kościele katolickim postać Jezusa Chrystusa i jak wiele z Jego nauczania przekazywał nam Papież Jan Paweł II. Bo tak się zastanawiam czy to mnie, czy komuś innemu nie mylą sie priorytety i forma z treścią. Z wyrazami szacunku Pani Ludmiło

(2005/09/07 14:49)
Witam pana ułana jeżeli rozchodzisię o to czym jest Chrystus w Kosciele katolickim i w jaki sposób w Nim istnieje radzę powtórzyć sobie katechezy ze szkoły podstawowej a nie pleœc publicznie bzdur podjudzajšc ludzi. Z poazaniem.

(2005/09/08 16:49)
Obawiam się, że Panu, Panie Seal, nie pomoże nawet ponowne i długotrwałe czytanie katechez. Tym niemniej, może faktycznie w Pana przypadku warto do nich powrócić.

(2005/09/08 17:08)