Przejście dla pieszych

/ 11 odpowiedzi / 3 zdjęć
niech ktoś zrobi porządek z przejściem dla pieszych na 600-lecia przy ulicy Długiej,z jednej strony wycięto drzewo-i bardzo dobrze-a z drugiej strony samochody tak parkują że nikogo z pieszych mnie widać ! niewysokie osoby po prostu pojawiają się znikąd na środku ulicy wychodząc zza samochodów,lawirują pomiędzy autami parkującymi nawet na tych pasach
robroy a co tu robić z przejściem? Wystarczy przestrzegać przepisów ruchu drogowego i zachować szczególną ostrożność na drodze czyli zwolnić zbliżając się do przejścia dla pieszych. Wtedy nie trzeba by było bezsensownie wycinać kolejnych w tym mieście zdrowych drzew a piesi nie musieliby czaić się zza łamiących przepisy aut.

(2015/06/07 15:40)
Szczawiu-tam się jedzie 30 km/h,ostrożnie,inaczej się nie da,ale jak będziesz jechał zauważ natłok samochodów stojących przy krawężniku,jak jeszcze trafisz dużego SUWa to nie zauważysz w porę wychodzących na pasy-porządek z samochodami -priorytet, a uwagi typu-""przestrzegać przepisów...zachować szczególną...-to takie mądralińskie,belferskie-mam kamerkę i mógłbym ci pokazać jak przechodzą na Pokoju z pomiędzy samochodów,jak "rozglądają  się" przy zamiarze wejścia na pasy,z telefonem przy uchu lub w czasie rozmowy (przeważnie kobiety) z przyjaciółką,pieszy ma prawa ALE I OBOWIĄZKI DO JASNEJ QRWY NĘDZY,jeżdżę samochodem,rowerem,chodzę pieszo,z księżyca nie spadłem

(2015/06/07 16:39)

(2015/06/07 17:23)
Zawsze kiedy rano jadę na PKP przed przejściem niemalże się zatrzymuję (teraz  nie muszę bo korki same mnie zatrzymują, ale poza czasem remontów jak najbardziej). Tak samo robiłem z powrotem kiedy były drzewa. Nigdy mi jakoś nie przeszkadzały. Jak ktoś chce to zawsze dostrzeże przechodnia, chyba, że ten jak mówisz wlezie pod koła albo wjedzie na rowerze bo i tacy są. Dobrze o tym wiem. Wczoraj się zatrzymałem przed przejściem bo stały tam dwie panie. Popatrzyły na mnie jak na ufoludka :) One tylko sobie rozmawiały :)
Może i zabrzmiało mądralińsko jak to nazwałeś ale taka jest prawda. Od czegoś przepisy ruchu drogowego są i zbliżając się do przejścia trzeba zwolnić a jak się nie widzi wcale to właściwie prawie się zatrzymać. Samochody stojące po stronie Serduszka łamią przepisy. Co najmniej dwa przed przejściem (10m) i chyba każdy za przejściem (nie ma tu 15 m od przystanku). Gdyby Policja chciała to by wlepiła mandaty i jak ktoś niezorientowany, że taki mandata zza wycieraczki można sobie w buty wsadzić to pójdzie zapłaci i więcej tam nie stanie. Tylko, że u nas już w mieście jest tak, że na oczach Policji można parkować niezgodnie z przepisami i wiadomo, ze nic Ci nie zrobią, bo Policja to obecnie postrach przechodniów niekorzystających z zebry.

Co do demotywatora to nietrafiony :) Skręcający w lewo samochód nie może jechać 50 km/h poza tym ma obowiązek wpuścić pieszych ;-)

(2015/06/07 17:50)
nie może jechać 50 km/h ? a jakby to nasz kozak ze wsi jechał ?

(2015/06/07 18:51)

(2015/06/07 19:02)

(2015/06/07 19:03)
nie może jechać 50 km/h ? a jakby to nasz kozak ze wsi jechał ?


aaaa ten to tak. Ten to nawet i stówką w zakręty wchodzi, bo to jego miasto jest przecież.

(2015/06/07 23:42)

jak obserwuje przejscie przy 80tce przy mnie zaraz to sie zastanawiam kiedy i na kogo padnie... niby wszyscy wiedza ze szkola a jeden drugiego wyprzedza jak wariat.....



Muszę przyznać, że codziennie tamtędy przejeżdżam i nigdy nie zauważyłem, by ktoś tam kogoś wyprzedzał czy w ogóle pędził "jak wariat". Wręcz przeciwnie. Rano kiedy się śpieszę na dworzec kolejowy wszyscy tam wszystkich przepuszczają a uczniowie już chyba przyzwyczajeni wbijają się na przejście nie patrząc czy coś jedzie czy nie :)

Chyba, że mówimy o innym przejściu. Ja mam na myśli to przy skrzyżowaniu Piłsudskiego z Ziemowita.

(2015/06/10 10:55)
Przejście dla pieszych Piłsudskiego - Ziemowita jest z mrugającym żółtym światłem ( podobnie jak w Chodakowie). Pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo na takim przejściu. Należy się zatrzymać i przepuścić pieszego, nawet jeżeli stoi i czeka na przejście.

(2015/06/10 16:04)