PSY Warszawska

/ 34 odpowiedzi
Od kilku dni na warszawskiej można spotkać dwa psy ,czarna duża suka i mniejszy mały kremowy kundelek,podobno to są zwierzaki ze schroniska ,co się dzieje,uciekają bo im tak tam  źle ,czy podobno z faktem że schronisko ma być zamknięte w najbliższym czasie same szukają schronienia .
Roboty szukają.

(2015/10/22 12:30)
no jak psy, to uciekły z Warszawskiej 23 - bez urazy :)

(2015/10/22 22:50)
Te pieski to pewnego rodzaju ewenement... od czerwca na przemian na skrzyżowaniu warszawskiej/Piłsudskiego lub okolice McDonald's... zawsze razem ot... taka przyjaźń... przyznam że to w pewnym sensie wzruszające... wygląda jak by czekały na jakiegoś drania który je porzucił... dziś widziałem je od strony Piłsudskiego przy samym skrzyżowaniu... 

(2015/10/22 23:40)
tadeusz te psy przychodzą podobno ze schroniska Azorek,i teraz pytam się czy im tak tam dobrze że wolą spać pod gołym niebem na skwerku przy Warszawskiej np. 22.10.2015 godz. 00.45.

(2015/10/23 09:12)
Te psy faktycznie od wielu lat mieszkały /mieszkają koło schroniska. Czarny pies to PUSIA. Kiedyś mieszkała w schronisku. Była bardzo płochliwa, bała się nawet swoich opiekunów. Pewnej nocy podczas burzy, Pusia zwiała z boksu i ze schroniska. Od tej pory mieszka za ogrodzeniem. Na początku chodziła z małym czarnym pieskiem zwanym SERDUSZKO. Serduszko zginął pod kołami samochodów. Od jakiegoś czasu przyłączył do Pusi mały rudy.Był czas, że próbowałyśmy Pusię zabrać z ulicy do Fundacji, ale nie udało nam się ją złapać. Odbieram każdego dnia kilka telefonów, maili, sms w ich sprawie, ale nie jestem w stanie nic zrobić. Nie wiem co zmusiłoby Pusię do pozostania w jednym miejscu. Pusia nie zniesie zamknięcia w boksie. Ma już swoje lata i przez całe życie była wolna

(2015/10/23 09:33)
proste rozwiązanie kontakt ze schroniskiem ,bo może w natłoku zajęc nie wiedzą nawet ze psy im zwiały tel-Kożuszki Parcel 76 A

Tel. 791 606 109
mail: schronisko.azorek@vp.pl

Czynne cały tydzień od godz. 7.00 – 19.00

(2015/10/23 10:44)
Z tego, co pamiętam, to te psiaki uciekły jeszcze poprzednim pracownikom schroniska... Czyżby nie pamiętali o tym?

(2015/10/23 22:08)
Nie, przepraszam, ten mały dołączył do Puni później. 
Ale czarna sunia Punia biega już od dobrych kilku lat na wolności i z boksu uciekła jeszcze za czasów poprzednich pracowników...

(2015/10/23 22:18)
Dokładnie Jowi252, sunia biega poza murami schroniska od lat. Mało tego ma poza murami schroniska budę i zawsze pełną miskę, ale ludzie ją karmią smakołykami lepszymi niż sucha karma. Dziś też czekała koło banku no i doczekała się - Panie przyszły i choć wcześniej dostała już jedzonko ,nie odmówiła.Niestety na nic moje wyjaśnienia dlaczego Fundacja nie może jej zabrać z drogi. Ludzie myślą, że Fundacja to czarna dziura - wkładasz psa i znika. NIE, nie znika i dlatego mamy tyle zwierząt, że więcej nie zdołamy ogarnąć. Ograniczamy się do zwierząt chorych, rannych - takich, które MUSIMY zaopiekować. Chętnie pomożemy Puni jeśli ktoś ma duży boks na dwa psy - Fundacja zobowiązuje się zapewnić wyżywienie, szczepienie, odpchlenie i opiekę weterynaryjną.Czekam na propozycje.  

(2015/10/24 00:28)
Wszystko wskazuje że pobyt na wolności jest dla tego psa dużo lepszy niż od lat  schroniskowa miska i może to lepsze.Tylko jak dla mnie tłumaczenie że kiedyś uciekła poprzednim pracownikom nie ma się ni jak do tego że obecni miłośnicy nie mogli jej umieścić z powrotem w boksie.

(2015/10/24 08:59)
Rafale, myślę, że dobrze wiesz od naszych wspólnych znajomych, czemu sunia nie została umieszczona teraz, ani czemu nie zrobiono tego kilka lat temu. Osobiście uważam, ze psu, który całe swoje życie spędził na wolności większą krzywdę zrobi się właśnie zamknięciem. Wydawało mi się, że kilka lat temu dawni pracownicy mieli takie samo zdanie, ale widzę, że z czasem to się chyba zmieniło... Przykre. 

(2015/10/25 19:12)
Na początku pragnę podziękować za zainteresowanie się losem piesków ze skwerku przy ulicy Warszawskiej,z racji ze bylem opiekunem zwierząt w schronisku Azorek miałem okazję poznać jednego z bohaterów tego wątku,jest to czarna suczka o imieniu Pusia,piesek był pensjonariuszem schroniska do momentu nocy sylwestrowej po której to wystraszona hukiem fajerwerków zamieszkała pod laskiem otaczającym schronisko.Ma tam budę i miseczki z wodą i karma,jest to raczej typowy pies wędrownik gdyż od kilku już lat spaceruje .Co spowodowało że zadomowiła się w centrum miasta nie wiem,że nie została pochwycona  i umieszczona w boksie do dziś dnia to nie wina pracowników lecz chyba raczej w tym przypadku dobre serce ,jak Jowita napisała większa by była krzywda zamknięcie w porównaniu z czasem spędzonym na wolności.A dodam jeszcze że od czasu gdy Pusia mieszkała w budce pod lasem zmalała ilość przywiązywanych  do płotu zwierząt,a takich przypadków nie brakowało.Oczywiscie że nie jest to wytłumaczenie że pies jest na ulicy a nie w boksie ale czasem życie układa się różnie i w świecie zwierząt.Co do jej towarzysza małego kundelka nie wiem kto to jest i jak się stało że razem biegają .Pozdrawiam wszystkich Rafał D. 

(2015/10/26 12:12)
Psy nadal wędrują po mieście. Powstała inicjatywa kilku wolontariuszek, która ma na celu zebranie środków na zakupienia boksu dla Pusi i Rudego. Chcemy zabezpieczyć psy przed ewentualnym nieszczęśliwym wypadkiem, a następnie szukac im domu. 
Jeśli ktoś chce pomóc psiskom - można wpłacać pieniążki na konto Fundacji Nero.
Nr konta FUNDACJI NERO: 67102011850000480201744093 - tytuł przelewu: na cele statutowe dla psiaków z ul. Warszawskiej.

(2015/11/12 16:35)
Mam do wydania sporą budę. Już zgłaszałam się do Państwa w tej sprawie, ale nie dostałam odpowiedzi. Buda cały czas czeka. Jeżeli chcieliby Państwo ją zabrać proszę o kontakt ppisarek@poczta.fm. Nie jest może idealna czy piękna ale szczelna, z zewnątrz ocieplona. 

(2015/11/17 11:09)
Niestety wszystko rozbija sie o brak transportu.

(2015/11/17 16:11)
Psy nadal na ulicy,a może postawić im tam budę i niech są wizytówką miasta .

(2015/11/18 09:18)
Niestety wszystko rozbija sie o brak transportu.


Postaram się załatwić transport i się z Państwem skontaktuję. A może ktoś z Forum ma możliwość przewiezienia budy?

(2015/11/18 11:40)
proponuje od razu tę budę na Warszawska ,obojętnie na który skwer.Całkiem poważnie to piszę.

(2015/11/18 11:47)
Kojec zmówiony - czekamy na dostawę.  Boks będzie trochę większy niż standardowy bo chcemy aby psy miały trochę miejsca. 

(2015/11/22 08:55)
kojec zamówiony,tylko psy od dwóch dni nie pojawiają się na Warszawskiej.

(2015/11/22 19:21)
Robimy co możemy. Był apel o informacje gdzie psy przebywają w dzień - cisza, nie ma ich? W nocy pojawiają się ale na ruchliwej ulicy, gdy się je łapie uciekają na jezdnię.

(2015/11/24 11:31)
Jej kojarze te pieski, ten mały kremowy piesek pamiętam jak na rogu 600-lecia z Warszawską próbował "przeprowadzić" tego większego psa na skrzyżowaniu na zielonym świetle na pasach.Uwierzcie mi, że tak było skręcałam akurat z Warszawskiej na 600-lecia kiedy ten kremowy piesek przeszedł po pasach na zielonym świetle po czym odwrócił sie do tego psiaka czarnego który został po drugiej stronie ulicy i kilka razy szczeknął na tego bardziej płochliwego czarnego pieska.Bardzo się wzruszyłam kiedy to zobaczyłam. Ciesze się, że nic im nie jest.Człowiek nie zdaję sobie sprawy ile może się nauczyć od naszych mniejszych przyjaciól chociażby pomaganie i wspieranie siebie nawzajem

(2015/11/26 11:05)
jakieś nowe wiadomości w sprawie psów ,coś wiadomo.

(2015/11/28 09:01)
Dzięki wolontariuszom został zakupiony boks. Teraz trzeba złapać psy i to jest niestety najtrudniejsze bo: 1. psy nie mają stałego miejsca "postoju" i trudno czasem je zlokalizować, 2. sa bardzo płochliwe.
Próbowałam rozmawiać z zawodowym łapaczem ale koszty mnie zmroziły. 
Jesli tylko nadarzy się okazja psiaki przywiezione zostaną do Fundacji Nero - postaram się by nie odczuły zbyt wielkiego streu - ale najpierw trzeba je złapać.

(2015/11/30 08:52)
psy zniknęły czyżby złapane?

(2015/12/03 16:19)