pytanie filozoficzne

/ 27 odpowiedzi

jak myślicie ?

gdzie wg Ciebie  będziesz przebywać za 100 lat?

 

 

 

do - fraterr--cokolwiek bierzesz-odstaw to

(2014/03/29 20:35)
fratter: Carl Sagan, doskonały astronom i myśliciel, powiedzial kiedys "Jesteśmy wszechświatem, który sam siebie doświadcza"- domyśl się reszty...

(2014/03/29 21:57)
do -donwiktor -nie mogę się domyśleć,oświeć mnie albo nie pisz bzdur

(2014/03/30 09:03)
tak dla równowagi myśl Buddy-
Nie zagłębiaj się w przeszłości, nie śnij o przyszłości, skoncentruj swój umysł na obecnej chwili.

(2014/03/30 09:07)
bzdury? bzdrurne jest pytanie nie odpowiedź - to jakby włos zastanawiał się co z nim będzie gdy go zetną. Jakie to ma znaczenie? Człowiek przekonany (mylnie) o swojej wyjątkowości snuje wizje na temat czegoś co ma naprawde nikłe znaczenie w skali świata. 
Atomy jak każdy wie, są w ruchu, a więc materia z nich się składająca nieustannie zmienia swe położenie.Łopatologicznie - czubek nosa twego psa za kilka chwil będzię cząstką twego łokcia itp. Śmierć niczego nie zaburza - przyroda funkcjonuje nadal a nasza materia zmienia tylko role jaką pełni na tym łez padole ;) oczywiście na poziomie cząsteczkowym nie ma to żadnego znaczenia.Dlatego - przestań płakać, jesteś zbitkiem (bardziej lub mniej przypadkowym) cząstek które zmieniają tylko swe miejsce we wszechświecie. Osobom religijnym mogę więc w tej chwili przyznać rację - jesteśmy nieśmiertelni - oczywiście na poziomie cząsteczkowym ;)

(2014/03/30 10:18)
bzdury? bzdrurne jest pytanie nie odpowiedź - to jakby włos zastanawiał się co z nim będzie gdy go zetną. Jakie to ma znaczenie? Człowiek przekonany (mylnie) o swojej wyjątkowości snuje wizje na temat czegoś co ma naprawde nikłe znaczenie w skali świata. 
Atomy jak każdy wie, są w ruchu, a więc materia z nich się składająca nieustannie zmienia swe położenie.Łopatologicznie - czubek nosa twego psa za kilka chwil będzię cząstką twego łokcia itp. Śmierć niczego nie zaburza - przyroda funkcjonuje nadal a nasza materia zmienia tylko role jaką pełni na tym łez padole ;) oczywiście na poziomie cząsteczkowym nie ma to żadnego znaczenia.Dlatego - przestań płakać, jesteś zbitkiem (bardziej lub mniej przypadkowym) cząstek które zmieniają tylko swe miejsce we wszechświecie. Osobom religijnym mogę więc w tej chwili przyznać rację - jesteśmy nieśmiertelni - oczywiście na poziomie cząsteczkowym ;)

 

 

A co z duszą ? z umysłem ? naszym ego, ciało się przemienia w inną materię, ale gdzie jest miejsce we wszechświecie ....



 

(2014/03/30 17:40)

do - fraterr--cokolwiek bierzesz-odstaw to

 

nic nie biorę ... trzeźwo patrzę na świat  ... i pytam ..

jak nie masz odpowiedzi . nic nie mów

 




(2014/03/30 17:41)

do -donwiktor -nie mogę się domyśleć,oświeć mnie albo nie pisz bzdur

 

zjedz, wyśpij się, wypróżnij, zaspokój fizjologię ....myślenie not for you

 




(2014/03/30 17:43)
Do Donwiktor  - powyższa  odpowiedź  nie dotyczy Ciebie , zwykła pomyłka. cofam wypowiedź

(2014/03/30 18:01)
 do -fraterr -zjedz, wyśpij się, wypróżnij, zaspokój fizjologię ....myślenie not for you  może i myślenie nie jest moją najmocniejszą stroną,ale nie dałeś mi szansy się wykazać tylko dowaliłeś! leżę i liżę rany

(2014/03/30 20:15)
do szanownych administratorów forum-edycja posta możliwa jeżeli nie upłynęło 60 minut-niestety--nie można wejść i poprawić lub dopisać --już po 6 sekundach !!!,naciągnijcie ten czas trochę,dziękuję :-))

(2014/03/30 20:21)
fraterr@ co z duszą i umysłem? ano sam sobie odpowiedziałeś - nie ma dla nich miejsca. Czas przestać szukać lepszego w zaświatach i zacząć robić je tu na ziemi, teraz. Zastanawiałeś się kiedyś po co Ci te zaświaty i nieśmiertelność obiecana z ołtarza? wyobrażasz sobie jaką mordęgą byłoby życie wieczne? ciągły stan aktywności umysłowej - ciągłe myślenie o "czymś" Człowiek nie jest w stanie żyć w pełnej jaźni umysłowej dłużej jak kilkanaście godzin, a co dopiero lata, dziesiątki lat, miliony... śmiem twierdzić, że niebyt jest jedną z lepszych "rzeczy" wypracowanych przez naturę.

Jak na ironie... przypomniał mi się taki tekst z biblii - 1 list do koryntian "Hymn o miłości":

"Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce."

Każdemu radzę to samo. Lepiej jest WIEDZIEĆ aniżeli WIERZYĆ - świat jest wtedy dwa razy piękniejszy.


pozdrawiam




(2014/03/30 21:25)

chyba łatwiej jest Wierzyć ...bo wiedzieć się nie da ..Nikt nie wie co dalej ...po co nam tu żyć  jaki mamy cel , poza przebimbaniem  wieku tu i teraz ...całe życie to dążenie do doskonałości ,  z wiekiem więcej rozumiemy  ale mało wiemy... czy za te 100 Lat jest szansa tę wiedzę wykorzystać.  Co do Wiary  którą większość z Nas wyznaje , na pewno pomaga Tu i teraz , bo tak mało wiemy , więc polegamy na Wierze ...ale czy nie ma wątpliwości?

100 lat życia tu i teraz to za mało żeby zobaczyć świat, przeczytać wszystkie księgi, nauczyć się 10 zawodów i 20 języków obcych... no to może Tam jest to nam dane osiągnąć???

 

więc gdzie będę  i co będę robił za 100 lat?

(2014/03/30 22:24)
bzdury? bzdrurne jest pytanie nie odpowiedź - to jakby włos zastanawiał się co z nim będzie gdy go zetną. Jakie to ma znaczenie? Człowiek przekonany (mylnie) o swojej wyjątkowości snuje wizje na temat czegoś co ma naprawde nikłe znaczenie w skali świata.      Ponoć nie ma bzdurnych pytań ...mogą być tylko głupie odpowiedzi.. gdyby włos miał możliwość myślenia to pewnie tez by się zastanawiał co z nim będzie gdy go zetną...bo to ma znaczenie .. .skoro jest to co ma być ?   i chyba dlatego możemy czuć się wyjątkowi  bo my możemy się pozastanawiać a włos nie ..     Atomy jak każdy wie, są w ruchu, a więc materia z nich się składająca nieustannie zmienia swe położenie.Łopatologicznie - czubek nosa twego psa za kilka chwil będzię cząstką twego łokcia itp. Śmierć niczego nie zaburza - przyroda funkcjonuje nadal a nasza materia zmienia tylko role jaką pełni na tym łez padole ;) oczywiście na poziomie cząsteczkowym nie ma to żadnego znaczenia.   Dlatego - przestań płakać, jesteś zbitkiem (bardziej lub mniej przypadkowym) cząstek które zmieniają tylko swe miejsce we wszechświecie. Osobom religijnym mogę więc w tej chwili przyznać rację - jesteśmy nieśmiertelni - oczywiście na poziomie cząsteczkowym ;)   Cała materia jest zbitkiem cząstek , to się zgadza ..ale naszą wyjątkowością jest ta rzecz niematerialna ...odczuwanie , emocje, myslenie ..nawet będąc w niewoli ciałem mozesz byc wolny umysłem, materia nie mysli nie odczuwa .... więc jeżeli pożegnamy się z materią  co robimy dalej???


(2014/03/31 09:51)

co to za roznica? powiedzmy to jest juz 4 twoje wcielenie ... po wuj sie zastawnawiac jak i tak nic nie pamietasz z poprzednich? kazde jest nowe.. to pierwsza opcja

druga opcja - nie ma nic.. wiec po co sie zastanawiac i myslec/przejmowac sie czyms co jest nieuchronne

trzecia opcja - raj pieklo... nie krzywdz innych i nie masz co sie przejmowac.

(2014/03/31 10:23)

chyba łatwiej jest Wierzyć ...bo wiedzieć się nie da ..Nikt nie wie co dalej ...po co nam tu żyć  jaki mamy cel , poza przebimbaniem  wieku tu i teraz ...całe życie to dążenie do doskonałości ,  z wiekiem więcej rozumiemy  ale mało wiemy... czy za te 100 Lat jest szansa tę wiedzę wykorzystać.  Co do Wiary  którą większość z Nas wyznaje , na pewno pomaga Tu i teraz , bo tak mało wiemy , więc polegamy na Wierze ...ale czy nie ma wątpliwości?

100 lat życia tu i teraz to za mało żeby zobaczyć świat, przeczytać wszystkie księgi, nauczyć się 10 zawodów i 20 języków obcych... no to może Tam jest to nam dane osiągnąć???

 

więc gdzie będę  i co będę robił za 100 lat?



Łatwiej nie znaczy bardziej prawdziwie. Wiem, że są ludzie lubiący się okłamywać bo tak jest łatwiej, ale ja do nich nie należę i każdemu radziłbym raczej przejrzeć na oczy, bo prawda nie ważne jak gorzka jest lepsza. De Mello napisał kiedys (nie chce mi się szukać blockquoteów), że są ludzie którzy śpią całe życie i umierają nigdy się nie budząc, we śnie. Osobiście wolę przeżyć chociaż kilka lat widząc świat jakim jest,a nie takim jakim ktoś mi opisuje, Ty jak wolisz - Twój wybór.
Nikt nie wie co dalej...


I to jest twierdzenie-klucz. Skoro nikt nie wie... to skąd wiedzą księża? Przecież tłuką co niedziela ludziom do głowy co na nich czeka po śmierci. A skąd oni to wiedzą? Wszyscy jak jeden mamy dokładnie takie same wiadomości o tym co się dzieje po śmierci - czyli praktycznie żadne. To jest budowa autorytetu na kłamstwie!
Cała materia jest zbitkiem cząstek , to się zgadza ..ale naszą wyjątkowością jest ta rzecz niematerialna ...odczuwanie , emocje, myslenie ..nawet będąc w niewoli ciałem mozesz byc wolny umysłem, materia nie mysli nie odczuwa .... więc jeżeli pożegnamy się z materią co robimy dalej???


A co jeśli to odczuwanie, emocje itd., to skutek uboczny przerośniętego mózgu, nie mówię, że zły bo uboczny, po prostu ujawniający się w określonej fazie skomplikowania mózgu. Naczelne też mają myśli, psy również odczuwają, mają mary senne. Jeżeli zaczniemy warunkować kto jest wyjątkowy bo myśli, czy inaczej - kto idzie do nieba, bo myśli, odczuwa itd to co z ludzmi o mniejszych umięjętnościach umysłowych, żeby nie powiedzieć głupich? oni nie zasługują na życie wieczne? W takim wypadku umysł uszkodzony (są ludzie po różnych wypadkach) lub nie w pełni rozwinięty też będzie sobie tak lewitował przez eony i kontemplował nam życiem wiecznym? A co z dziećmi, strarcami po chorobach itd. nie chce mi się już nawet wymieniać - czy w takim wypadku niebyt nie wydaje Ci się wynalazkiem doskonałym?

(2014/03/31 10:28)
i jeszcze jedno. Właśnie w "Dzień dobry TVN" pokazywano pszczelarzy którzy narzekali na masowe ginięcie pszczół miodnych. Naukowcy twierdzą, że życie na naszej planecie trwałoby maksymalnie kilka lat po wyginięciu populacji pszczół. Brak pszczół = brak zapylania kwiatów ergo brak roślinności, co się wiąże ze śmiercią opartych o roślinność organizmów, czyli praktycznie wszystkich na naszej planecie. Jak to się ma do naszej wyjątkowości? Nawet kleszcz czy komar pełni w ekosystemie większą rolę niż człowiek. 

(2014/03/31 10:38)

dylemat czy warto wierzyc. zaklad pascala:

Pascal rozpatruje w nim: Bóg istnieje i nagradza za wiarę życiem wiecznym. Bóg nie istnieje i nie istnieje życie wieczne. Wiara w Boga ma równać się tu z przestrzeganiem chrzescijańskich zasad.

i tak:

Jeżeli nie wierzysz w Boga i Bóg nie istnieje – nic nie tracisz.
Jeżeli nie wierzysz w Boga a Bóg istnieje – tracisz wszystko.
Jeżeli wierzysz w Boga a Bóg nie istnieje – nic się nie dzieje.
Jeżeli wierzysz w Boga i Bóg istnieje – zyskujesz wszystko.

 

(2014/03/31 11:07)
ja bym dodał do tego:

Jeżeli wierzysz w boga bo się go boisz - jesteś nic nie wartym tchórzem
Jeżeli wierzysz w boga bo sądzisz, że zyskasz po śmierci - jesteś takim samych, nic nie wartym tchórzem
Jeżeli jesteś nic nie wartym tchórzem - o czym miałby rozmawiać z tobą bóg?
Jeżeli jesteś nic nie wartym tchórzem - nie zasługujesz na życie wieczne.

Pomijając po prostu czystą głupotę i tchórzostwo twierdzeń Pascala, to... gdyby bóg istniał - prędzej wziąłby do nieba wszystkich ateistów niż choćby jednego katolika. Jeżeli jesteś prezesem czy choćby masz jakichś pracowników podległych powiedz: z kim rozmawiasz chętniej? kogo awansujesz?

Człowieka myślącego, mającego choćby odmienne ale Własne zdanie, czy włazidupa, który Cię chwali na każdym kroku? Chodzi za Tobą i twierdzi, że Cie kocha, jesteś nieomylny, doskonały, wspaniały chociaż Cie w życiu swoim nie widział. Co to jest za relacja? czyż nie chora?

A gdzie tu jest miejsce na wolną wolę? Jaka wolna wola, skoro nie wierząc jesteś skazany na wieczne potępienie? Wierzysz, albo cierpisz katusze w piekle przez wieczność. No to zgadnijmy co przeciętny człowiek wybierze - to jest sprawiedliwość i wolna wola boga katolickiego. Powiedziałbym śmieszne, ale to niestety tragiczne - tragiczne bo dotyczy miliardów ludzi.

(2014/03/31 11:46)

jesli jestes wierzacy a zdaje mi sie ze bardzo to ze tak to nazwe po biznesowemu: przekraczasz chyba i to bardzo swoje kompetencje.. nie twoim zadaniem jest ocenianie tego - to nalezy do stworcy,, mysle ze w tym momencie niby z ciebie taki katolik a popelniles najbardziej podstawowy grzech.

(2014/03/31 12:04)

co to za roznica? powiedzmy to jest juz 4 twoje wcielenie ... po wuj sie zastawnawiac jak i tak nic nie pamietasz z poprzednich? kazde jest nowe.. to pierwsza opcja

druga opcja - nie ma nic.. wiec po co sie zastanawiac i myslec/przejmowac sie czyms co jest nieuchronne

trzecia opcja - raj pieklo... nie krzywdz innych i nie masz co sie przejmowac.

 

Raj i piekło to zbytnie uproszczenie, przyjmujesz ,że tak jest i nie gdybasz ....ale gdyby pogdybać , to  nie chodzi o raj i piekło ... taki stan to wizja oczami dziecka ..

wyobrażenie Boga jako postaci z siwą brodą  lub   piekła ze smołą....

Jesteśmy na podobieństwo Boga , Bóg jest w nas a my dążymy do bycia w  NIm...

księża  są pośrednikami , oni też nie wiedzą  , są ludźmi ....

człowiek =niedoskonałość,  człowiek dostał czas na Ziemi  ,żeby dojrzeć , doświadczyć,zrozumieć...   a bywa tak ,że  ten czas jest zmarnowany , nie ma wniosków,  czas się kończy i co dalej....możesz zabrac ze sobą tylko to co niematerialne..

Człowiek planuje na rok, na 10 , czy 20 do przodu  ...ale  co po tym ?  to tylko chwilowe zajęcie na tu i teraz ...

(2014/03/31 12:12)

fraterr@ co z duszą i umysłem? ano sam sobie odpowiedziałeś - nie ma dla nich miejsca. Czas przestać szukać lepszego w zaświatach i zacząć robić je tu na ziemi, teraz. Zastanawiałeś się kiedyś po co Ci te zaświaty i nieśmiertelność obiecana z ołtarza? wyobrażasz sobie jaką mordęgą byłoby życie wieczne? ciągły stan aktywności umysłowej - ciągłe myślenie o "czymś" Człowiek nie jest w stanie żyć w pełnej jaźni umysłowej dłużej jak kilkanaście godzin, a co dopiero lata, dziesiątki lat, miliony... śmiem twierdzić, że niebyt jest jedną z lepszych "rzeczy" wypracowanych przez naturę.

całkiem to możliwe




(2014/03/31 12:44)
ekhm ja wieżący? broń boże! ;) 
kacpersky najgorszym co można zrobić to odłożyć myślenie na później, zaufać stwórcy. Księża katoliccy od lat na tym bazują - na niewiedzy i bojaźni ludzi przed tym co niewiadome, tymczasem sami nie mają ŻADNYCH odpowiedzi! masz zawierzyć panu, a co za tym idzie położyć na tace i nie zadawać więcej pytań - tak to działa już tysiące lat. Czy wiesz jaka awantura była zanim przetłumaczono biblię na nasz język rodzimy? bo głupi lud jeszcze zacznie czytać jakie bzdury tam są wypisane - nie od dziś wiadomo, że najlepszy katolik to ten co najmniej wie, a tymczasem biblii nie przeczytał prawie NIKT :) bo dla wielu łatwiej jest iść klepać zdrowaśki co niedziela, indoktrynować dzieci, ładować ciężką kasę w sakramenty, święcić się "święconą wodą", dawać na tace, bić pokłony czemuś o czym mają gówniane pojęcie niźli... przeczytać ZWYKŁĄ KSIĄŻKĘ! a dlaczego? bo przy pierwszej opcji myśleć nie trzeba samodzielnie.
"Błogosławiony co się boi pana" - kojarzysz tą frazę?
Gdzie byśmy byli gdybyśmy nie wątpili? W jakiejś zupełnej czarnej dupie - cała nauka opiera się na powątpiewaniu, badaniu, teoretyzowaniu, nawet my teraz filozofujemy aby coś zrozumieć. Może Ci się zdaje, że ja piszę po to by przekonać kogoś do swojej racji - nic bardziej mylnego. Przestańcie wierzyć autorytetom bo takowych nie ma! nie wierzcie księdzu, nie wierzcie mi... myślcie sami. 

(2014/03/31 22:07)

(2014/04/01 16:18)
pedałki,ni majecie swojego forum??

(2014/04/01 16:21)