Rowerzyści - zmora naszych ulic i chodników.

/ 25 odpowiedzi
Jak co roku, na drogi wracają rowerzyści...
Nie mam nic przeciwko ale...
1. Nauczcie się zasad ruchu drogowego !!!!!!!!!!
2. Zadbajcie o to byście byli widoczni na drodze.
3. Nie jesteście jedynymi uczestnikami ruchu.
4. Nie roztrącajcie pieszych na chodnikach.
Cas na to, by tak jak kiedyś powróciły uprawnienia do kierowania rowerem. Powinno to być egzekwowane przez policję, która udaje, że nie widzi problemu.
Najważniejsze - obowiązkowe ubezpieczenia dla kierujących rowerami !!!!!!!!
Grace, uważaj, zaraz Cie zasypią komentarzami w rodzaju "następna histeryczka" itp.
Ja tego wysłuchuję (a raczej wyczytuję) za każdym razem, kiedy się poskarże, ze kolejny idiota we mnie wjechał.

No, ale burmistrzunio-harcerzyk im przyklaskuje - połowa drzew w mieście powycinana, bo "budujemy ścieżki". Na ch... komu ścieżki, jak ci idioci nie chcą z nich korzystać? Wracałam w niedzielę ze spaceru. Traugutta, akurat tym odcinkiem wzdłuż którego ścieżka jest. Po co komu ścieżka?! Jedzie kretyn pełną prędkością, oczywiscie środkiem chodnika, co on się tam będzie ścieżką przejmował!

A, ubezpieczenie nic nie da, nawet jak kogoś rozjedzie to:
- nie udowodnią mu tego,
- nijakich kosztów z ubezpieczenia nie poniesie.
Prędzej każą zapłacić pieszemu, ze nieodpowiednio szedł chodnikiem :]

(2018/03/13 09:32)
Rowerzysta powinien mieć obowiązkowe OC. Panienka jadąca po chodniku wjechała mi w samochód (wyjeżdżałem z bocznej ulicy). Urwała mi lusterko. I co? I nic. Nie ma przecież OC a na ciąganie się z nią po sądach nie ma czasu. Jeszcze próbowała mnie straszyć tatusiem i policją. Wymiękła i zwiała jak sięgnąłem po telefon i powiedziałem, że sam zadzwonię.

(2018/03/13 09:55)
nie powiem ze histeryzujecie :) ale... ścieżki to zły argument. nie da sie po nich bezpiecznie jezdzic i nie mam zamiaru tego robic. nie bede sie rozwodził czemu, kto jezdzi ten wie.

natomiast brak oświetlenia, tudzież kamizelek odbralskowych to faktycznie problem, do tego dochodzi wjazd na przejscie bez schodzenia z roweru,

co do jazdy po chodniku. jesli toczy sie ktos 5km/h pal go licho, bez przesady, krzywdy nikomu nie zrobi.

ale panowie i panie kierujący jesli chodzi o powyzsze przewinienia rowerzystow to mozna powiedziec ze sie zdarzają lecz jesli chodzi o wasz jeden jedyny błąd i przewinienie wg przepisów o ruchu drogowym to.... moze inaczej mam dla was lekcje do odrobienia. wytnijcie sobie z tektury czy plastiku łapkę o długości 1,5 metra i przyczepcie ją do prawego boku samochodu :)

(2018/03/13 10:32)
Ja się zgadzam, ze ścieżki w Sochaczewie są wyznaczane i budowane w sposób skandaliczny - ale tak, to nie jest argument. Jakoś nie widuję pieszych, którzy by chodzili środkiem jezdni, bo chodnikiem im niewygodnie.

I, kacperskyy, co prawda nie stosuję prędkościomierza, ale zapewniam Cię, ze to nie są przypadki "toczenia się" 5km/h, to jest niestety ale zapieprzanie pędem.

He he, a takiego delikwenta płci dowolnej, który by zsiadał z roweru przed przejsciem, to jeszcze w życiu nie widziałam :)

(2018/03/13 10:59)
Tak wracają cykliści,motocykliści,wrotkarze,deskorolkowcy, niedzielni kierowcy,podpici piesi,panie poprawiające makijaż na światłach, osimdziesięciolatkowie jadący pod prąd - to jest nasz kraj .
Kraj rowerzystów, ekologów, pedałów,patriotów,transwestytów,transseksualistów,faszystów, kiboli,,żdów,cyganów,murzynów,gnomów,i wszelkiego rodzaju pieniaczy, którym wszystko dookoła przeszkadza. A przecież w tej różnorodności jest piękno :-)

(2018/03/13 11:57)
1. Rowerem nie mozna jezdzic po chodnku.
2. No ale jak burmistrzunio pobudował "zakały rowerowe" zagrazajace zyciu to pretensje do burmistrzunia
3. Piesi chodza srodkiem drogi rowerowej na Traugutta bo nie ma chodnika (budowa Lidla)i jokos w d* maja przejscie druga strona ulicy. Ale to znow geniusz organizacji ruchu.
Kluczowe jest pytanie czemu rowerzysci jezdza po chodnikach..... bo w miescie gdzie nawet królowie umieraja z beznadzei i rozpaczy, obowiazuje krolestwo samochodow a piesi i rowerzysci to zbyteczne fragmenty spoleczenstwa. Takie sa skutki polityki burmistrzunia. Chodniki zęby mozna wybic, drogi rowerowe posmiewisko na cały kraj, komunikacja miejska piekny zabytek. No ale samochodów w powiecie zarejstrowanych jest wiecej niz mieszkancow. Sami sobie zgotowaliscie ten los.....








(2018/03/13 11:59)
w artykule 33 PoRD-u znajdziemytrzy wyjątki:

Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy:

1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem;
I nie chodzi tu o dziecko, które znajduje się w foteliku czy przyczepce. Musi ono jechać na swoim własnym rowerze. I może się nim opiekować jedna osoba, nie cała rodzina :)
2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów;
Wszystkie te warunkimuszą być spełnione jednocześnie, czyli brak infrastruktury rowerowej, dopuszczalna prędkość większa niż 50 km/h i chodnik o szerokości min. 2 metrów – nie wybieramy sobie z tego co nam pasuje.
3) warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła).

(2018/03/13 12:53)
robbo2k oczywiście, że można jeździć po chodniku
Art 33 Prawa o Ruchu Drogowym mówi, że:
...
5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem;
2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów;
3) warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła), z zastrzeżeniem ust. 6.
6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

Z resztą tego co napisałeś się jak najbardziej zgadzam. Dziś rano (7:30) warunki pogodowe były OK a największym zagrożeniem dla mnie jako rowerzysty byli niektórzy kierowcy, którzy twierdzą, że mając większy i szybszy pojazd mogą sobie robić co chcą. Dlatego często wolę jechać chodnikiem. Szybko jadę tylko wtedy kiedy nikogo na długim odcinku nie ma, bo nawet abstrahując od przepisów z doświadczenia wiem, że ludzie chodzą jak chcą i nie wiedzieć czemu nagle odbijają w prawo lub lewo prosto pod koła :)
Przepis mówiący o tym, że nie wolno przejeżdżać przez przejście rowerem powinien być moim zdaniem deko zmodyfikowany. Wracając z dworca PKP rowerem mam kilka przejazdów przez ulicę. Jak bym na każdym musiał schodzić to bym wolniej dojechał do domu niż idąc pieszo. No cóż wiem, że łąmię przepis, ale w tymże chodzi przecież o bezpieczeństwo a ja własnie go przestrzegam. Nie wpadam na przejście rozpędzony tylko zwalniam niemalże do zera przed, sprawdzając czy nie nadjeżdża jakies auto. Wolne, to przejeżdżam. I tu czasem trafi się jakiś mądrala co wjeżdża na przejście i na nim stanie bo on przeciez w aucie siedzi. Kierowcy aut też wyprzedzają rowerzystów nie zachowując przepisowego 1m minimum nie mówiąc juz w ogóle o szczególnej ostrożności. Nie patrząc nawet na to czy jadę sam czy z dzieckiem na foteliku. Dzisiaj wystawiłem rekę do skrętu w lewo to jełop jakiś miast zwolnić bym zjechał do osi jezdni po porstu przyspieszył by mnie wyprzedzić. Dobrze, że zawsze sprawdzam czy sie jakis dureń nie wyrywa i nie jadę na pałę do środka, bo by mnie pewnie zabił lub co najmniej połamał. Za sekundę stał przy rondzie wiec zyskał tyyyyyyyyyle mnie wyprzedzająć :)
Oczywiście sa też porządni kierowcy którzy patrza tez w prawe lusterko i zatrzymując sie na światłach zostawiaja z prawej miejsce by rowerzysta mógł ich wyprzedzić, ominąć. Tak samo jak wsród rowerzystów jest duzo niemyślących tak i wśród kierowców i pieszych. Nie ma co uogólniac i wrzucać ludzi do jednego wora. Co to zatem za tytuł posta? Od razu sugerujący o czym ma byc dyskusja. jako pieszy, rowerzysta i kierowca spokojnie mógłbym powiedzieć, że zmorą ulic i chodników jest każda z wymienionych grup, które czasem reprezentuję.
Kiedyś widziałem w necie jakiś poradnik do którego sie stosuję. Kiedy jadę chodnikiem albo drogą dla pieszych i rowerzystów nie używam dzwonka na ludzi, bo to ja jestem gościem na tej drodze/chodniku. No chyba, że ktoś idzie po ścieżce rowerowej wtedy owszem :) I tak czasem ktoś ma pretensję, że "się za nim czaję" bo jade np. powolutku az się jorgnie i zejdzie tak bym go wyprzedził.

(2018/03/13 12:59)
Szczawiu ale twoje miejsce jest na jezdni nie na chodniku. Ja wiem iz czesto to zabójcy w swoich samochodach powoduja obawy rowerzystów ale nie dajmy sie zwariowac. Globalny problem to niestety "autocentrycznosc" taki małomiasteczkowa zasciankowosc władz ale i czesci mieszkanców powoduje wypychanie slabszych. Mimo niemal codziennych nalotów to na Sienkiewicza zdarza sie widziec buców zastawiajacyh caly chodnik. Czas zwyczajnie przegonic samochody z miasta bo dzisiaj to miasto wyglada jak jeden wielki syf i parking

(2018/03/13 13:05)
Tylko czasem, zwłaszcza zimą kiedy wracam z pracy to na dworze jest już ciemno a ja bez światła raczej ulicą nie pojadę, wtedy spokojnie sobie jadę chodnikiem i jestem pewien, że tylko zawistnik jakiś pod nosem coś powie, bo nikomu nie wadzę na tym chodniku. Teraz jednak kiedy jadę ulicą to się po prostu czasem boję i zjeżdżam na chodnik. Wiem łamie przepis, ale złamanie przepisu nie zawsze równa się stworzenie niebezpieczeństwa dla innych.

(2018/03/13 13:16)
Jasne, "Kiedy jadę chodnikiem albo drogą dla pieszych i rowerzystów nie używam dzwonka na ludzi" bo ludzie idący po chodniku mają oczy zainstalowane na dupie i z daleka widzą, ze jedzie Szczawiu, jest gościem i moze się komuś swobodnie w tę dupę wpierdolić - on przecież ostrzegał nikogo nie bedzie, ze jedzie, powinni go widzieć z daleka!!!!!!

Jak ja Ci facet serdecznie życze, zeby się trafił (nie w tym mieście, na tym zadupiu policji nie ma ), jeden normalny policjant i żeby Ci wlepił taki mandat, zebyś od komornika rok nie wyszedł!

I jeszcze taki wprost pisze, ze w dupie ma przepisy ruchu drogowego, bo jemu jest wygodniej i się spieszy! Bezczelność level master!

"Jak bym na każdym musiał schodzić to bym wolniej dojechał do domu niż idąc pieszo. No cóż wiem, że łąmię przepis, ale w tymże chodzi przecież o bezpieczeństwo a ja własnie go przestrzegam."

(2018/03/13 13:30)
Zarówno wśród rowerzystów, pieszych jak i kierowców występują idioci, ale takie jest społeczeństwo. A ja mam pytanie do wspaniałych, szanujących prawo kierowców samochodów: jaka jest minimalna odległość od wyprzedzanego rowerzysty i jaki mandat grozi za nieprzestrzeganie tego przepisu?

(2018/03/13 16:19)
widzę margot45, że się nabiłaś ogólnie na rowerzystów i wrzuciłaś wszystkich do jednego wora. Czego nie zrozumiałaś w tym zdaniu o niedzwonieniu dzwonkiem na ludzi, bo to, że słowo "gość" u Ciebie w słowniku ma tylko jedną definicję to już wiem :) zapewniam Cię, że w słowniku ma co najmniej ze cztery definicje i pisząc, że jestem na chodniku gościem nie miałem na mysli o kogoś zasługującego na uznanie.
Nie dzwonię, bo to jest chodnik więc ewentualnie powiem "przepraszam" i ktoś mnie przepuści albo jadę sobie powolutku za tą osobą nie wadząc nikomu.

Dla Ciebie widac niewazne że nikomu krzywdy nie robię, wazne że łamie jakis przepis nie? Ty zapewne zawsze zatrzymujesz sie na warunkowej strzałce i nigdy nie jedziesz więcej niż 50 km/h w terenie zabudowanym :D
Przepisy są po to by było bezpiecznie a nie zawsze przejeżdżanie na rowerze przez przejście dla pieszych jest niebezpieczne.

Koliber nie wiem ile wynosi mandat, ale minimalna odległośc to 1 m.

(2018/03/13 16:48)
art. 24 ust. 2 ustawy prawo o ruchu drogowym:
Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania roweru, wózka rowerowego, motoroweru, motocykla lub kolumny pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m.

300zł

(2018/03/13 22:50)
Ciekawe, czy jak wejdę do sklepu i wyjdę z towarem po cichutku, nie płacąc za niego (bo mi się nie chciało stać w kolejce, zeby zapłacić przy kasie) - no przecież to nikomu nie przeszkadza - to też będzie OK?

Masz Szczawiu typowo polskie podejście do przepisów - mnie przeszkadza to złamię, co to komu szkodzi? Problem będzie jak mnie przyłapią, wtedy sie będę martwił. A zresztą, powiem jak ten sędzia "to przez roztargnienie".

I owszem, nie mówię, ze Ty osobiscie, bo nawet jeśli się na Ciebie natknęłam na mieście, to Cię nie znam, ale robią mi (i innym) pieszym krzywdę, wszyscy debile którzy w podobny sposób podchodzą do przepisów ruchu drogowego.

Na tym zadupiu nie sposób się czuć bezpiecznie - policja sobie wywaliła stodołę, zeby grzać dupska w cieple, a nie można spokojnie przejść chodnikem! A wszelkie zgłoszenia i tak mają w dupie!

(2018/03/14 09:35)
Jak wejdziesz do sklepu, weźmiesz towar i za niego nie zapłacisz to kogoś okradniesz, ktoś na tym straci więc to nie jest OK. Ja jadąc rowerem chodnikiem nie czuje się Panem na tymże chodniku tylko jak pisałem gościem. To ja uważam żeby kogoś nie przestraszyć, żeby pieszy idący chodnikiem nie poczuł przeze mnie dyskomfortu dlatego nie pędzę między ludźmi, nie dzwonię na nich dzwonkiem itd. Jadę tak by ktoś zagapiony w telefon lub zamyślony o zbliżającym się wieczorze nawet nie zauważył, że przejechał obok ktoś na rowerze. Nigdy mi się nie zdarzyło nawet ostrzej hamować ze względu na przechodnia. Są owszem, tacy którzy mają to wszystko w nosie by nie powiedzieć w dupie i dla nich ważne by tylko na kogoś nie wpaść, ale mówienie tak ogólnie o rowerzystach nawet tych na chodnikach jest po porstu niesprawiedliwe. Jedne ostre hamowania jakie mnie spotkały to na ulicy, ale nie mówię, że każdy kierowca jest zły, bo nie jeden i nie dwóch wyprzedza mnie zgodnie z przepisami albo czeka kiedy jest okazja.
To nie jest typowo polskie tylko typowo ludzkie podejście do przepisu. Polskie podejście powiedziałbym jest Twoje. Niewazne że nikomu nie wadzi i nie robi krzywdy. łamie przepis to niech dostanie mandat, a niech ma. Ja nie wyznaję zasady "dura lex, sed lex" bo dla mnie złodziej piwa w sklepie nie jest takim samym złodziejem jak ten co ukradł chleb bo był głodny. Przepisy są po to by było bezpiecznie, ale czasem (jak przejeżdżanie po pasach rowerem, czy konieczne zatrzymanie auta na warunkowej zielonej w prawo) nijak się mają do bezpieczeństwa. Skoro podjeżdżam na niemalże zerowej prędkości do przejścia i widzę, że nic nie jedzie to jaki sens ma schodzenie z roweru i przeprowadzanie go? W przepisie chodzi o to by nie wtargnąć na jezdnię pod wjeżdżające auto, którego kierowca nie widzi nadjeżdżającegho roweru.
Dodam tylko, że ja jedynie wracam z pracy a własciwie z dworca chodnikiem kiedy to na chodniku naprawde nie ma juz własciwie ludzi a pora nie pozwala mi jechac ulica ze względu na brak oswietlenia. Nie jeżdżę rowerem po chodniku w sobotnie przedpołudnie w okolicach ulicy Pokoju i po mieście, bo to w ogóle nic przyjemnego z jazdy i sesnu nie widzę w slalomie między ludźmi. Rano nie jadę chodnikiem bo jest jasno i nawet z synem na foteliku drę ulicą do przedszkola.
Co do policji to niestety, ale masz troche racji i tu też nasuwa mi się jedna sprawa dotycząca prawa. Ulica Sienkiewicza i parkujące samochody. Jest bezsensowny zakaz od PKP do Botanicznej. Wystarczyło, że jeden z kierowców ZKM dzwonił i byli codziennie na Sienkiewcza. Wezwanie dostawał każdy kierowca. Zarówno ten który zastawiał chodnik utrudniając przechodzenie ludziom, jak i ten który stał po lewej stronie nie wadzać nikomu. Czy to jest w porzadku, bo obaj złamali przepis? Wg mnie nie.

(2018/03/14 10:29)
Zmorą naszego miasta nie są rowerzyści czy piesi. Zmorą są samochody i cały ten syf które stwarzają.
Kolejną sprawą jest zaściankowość władz oraz części społeczeństwa sochaczewskiego.
W wielkich miastach stawia się na transport rowerowy. A w Sochaczewie walczy z nimi.

(2018/03/14 11:13)
Do autorki tematu:
Ad. 1. Róznież można to podpiąć pod kierowców. (sam jestem kierowcą i rowerzystą).
Jakoś częsciej kierowcy samochodów wymuszają pierwszeństwo przed rowerzystami. Bo jadą większym? Prawa i przepisy obowiązują wszystkich tak samo.
Wyprzedzanie na 30 cm. A i przy okazji kierowcy. Zdajecie sobie sprawę z zakazu omijania na przejściu dla pieszych? Nie raz ja biedny jechałem rowerem, patrze stoi pieszy. To się zatrzymuję. Samochody obok mnie jak nigdy nic.
2. Z tym się zgodzę.
3. No własnie, a dlaczego wy jeździcie tak, jakbyście nimi byli?
4. Po chodnikach jeździmy w złych warunkach albo w obawie o nasze własne życie i zdrowie. Jak jadę ulicą i jakiś debil wyprzedza mnie o włos z prędkościa dużo wyższa niż dopuszczalna to wolę zjechać na chodnik.

Po kolejne pytanie do ZKM. Dlaczeqo w tym dzikim mieście nie można wsiąść z rowerem do autobusu? Bo uszkodzimy Wam wasze 50-letnie Jelcze warte tyle co złom? Czy może macie tak jakąś fobię przed rowerami? Ceny biletów macie jedne z wyższych w naszym kraju a usługi oferujecie wiele poziomów niżej. Nasz Pan Burmistrz chciałby, żeby uczniowe jeździli za darmo ZKM. Ciekawe kto za to zapłaci :) Już teraz kosztuje 2,8 zł. To ile będzie kosztował 5 zł? I Wy jeszcze macie czelnośc zbierać z funduszu obywatelskiego na nowe autobusy. Dajcie lepiej podwyżke Dyrektorowi. Albo nagrodę jakąś :) Za mało zarabia a przecież ZKM tak wspaniale funkcjonuje :) Może akcja 1% podatku dla ZKM? :)

Już starczy bo się rozpisałem,
Pozdrawiam :)

(2018/03/15 01:32)
To teraz ja Wam napiszę, dlaczego jeżdżąc codzinnie z ul. Staszica na stację PKP, nie jeżdżę po ścieżce rowerowej na Traugutta w kierunku PKP.
Dlatego, żedwa razy schodziłem z maski samochodu, bo kierowcy wyjeżdżający raz z ul. Hanki Sawickiej, drugim razem z ul. Słowackiego spojrzeli się tylko w lewo.
I dlatego też, żejakieś 3-4 miesięcy temu, kierowca wyjeżdżający z hotelu Chopin też nie zauważył mnie nadjeżdżającego z prawej strony, przez co musiałem wymieniać przednie koło w rowerze.

Po tym ostatnim raziestwierdziłem, że życie jest mi milsze niż przepisy i w stronę PKP jeżdżę ulicą.

(2018/03/16 13:28)
ooo o o.. dokladnie dlatego! po tych sciezkach to mozesz jechac 5 km/h i to tez zatrzymywac sie przed kazdym skrzyzowaniem. wiec nie wiem dla kogo te sciezki sa zrobione, chyba dla spacerowiczow z pieskami.

(2018/03/16 14:49)
co wy kuźwa nazywacie ścieżkami rowerowymi ?te ogryzki ulic?teraz robią dwustronną ścieżkę na Licealnej? skąd i dokąd?wyznaczane kawałki ulic jako ścieżki rowerowe,mają coś wspólnego z bezpieczeństwem jazdy?rowerami czy samochjodami?

(2018/03/16 15:37)
To, co robią na Licealnej to tylko pretekst do tego, zeby wyciąć drzewa i zostawić goły beton. Cokolwiek zrobią, będzie się nadawało do wszystkiego, tylko nie do jeżdżenia rowerem.

Do chodzenia pieszo pewnie też nie, bo chodnikiem będą jeździli rowerzyści. Co za patafiany się biorą za tę robotę?

(2018/03/16 16:00)
Skąd w ludziach tyle jadu i nienawiści.
margot45 są dwa wyjścia z ctej ałej sytuacji...
albo odstawić dotychczasowe tabletki, albo zmienic na inne... ;)
pozdrawiam

(2018/03/16 23:44)
.

(2018/03/19 06:05)
Mitutoyo, rozumiem, ze Ty się akurat na tym doskonale znasz - farmaceuta czy piszesz z wlasnego doświadczenia?

(2018/03/19 08:53)

Sochaczew wiadomości - TOP5