Rusza transmisja TVTRWAM od dzisiaj 24.00 na Multi

/ 190 odpowiedzi / 28 zdjęć
donwiktor - poprzez opętania , egzorcyzmy, stygmaty chciałem choć trochę otworzyć Wam głowę że jednak jest coś na rzeczy. Ale unikacie tego tematu jak ognia. Trzeba mieć otwarty umysł na rzeczy które się wokół nas dzieją bo inaczej jest sie po prostu  - betonem. 

(2014/02/19 07:43)

Jacek to pobaw się w to  razem ze swoimi dziećmi :). Ale Ty tego nie zrobisz bo dobrze wiesz że może to się źle skończyć. Nie wierzysz .........ale tego NIE ZROBISZ :). Strach?

TAK, wyczułeś mnie :) boję się... :) hehehe... myślałem, że poważnie porozmawiamy ale robi się coraz śmieszniej. Jako dziecko bawiłem się w wywoływanie duchów i jakoś nigdy żadnego nie zobaczyłem

"poprzez opętania , egzorcyzmy, stygmaty chciałem choć trochę otworzyć Wam głowę że jednak jest coś na rzeczy"

Ale w jaki sposób chciałeś otworzyć nam oczy? To że na świecie są jacyś wariaci ma być dowodem na istnienie boga?

To samo jeśli chodzi np. o antymaterię czy cząstkę Higgsa. Są to rzeczy, których nauka na obecnym poziomie rozwoju nie potrafi dokładnie zbadać i opisać ale nie są to dowody na istnienie boga. To tak samo jak ze wspomnianym przeze mnie wcześniej zaćmieniem słońca. Dla ludzi którzy wtedy tego nie rozumieli to był dowód kontakty kapłanów z bogami.

glodny110, nadal nie odniosłeś się do mojego pytania czy zastanawiałeś się nad tym, że to w jakiego boga wierzysz zależy od tego gdzie się urodziłeś. Gdybyś urodził się w Indiach modliłbyś się do wielu bogów a nie do tego "jednego wszechmogącego".

"Błogosławieni ci którzy nie widzieli a uwierzyli"... błogosławieni czy naiwni? ;)

(2014/02/19 09:27)
"TAK, wyczułeś mnie :) boję się... :) hehehe... myślałem, że poważnie porozmawiamy ale robi się coraz śmieszniej. Jako dziecko bawiłem się w wywoływanie duchów i jakoś nigdy żadnego nie zobaczyłem"Oj Jacku bardzo śmiesznie sie robi. Jak można cos takiego napisać? ;) "jako dziecko" - dobre. Jak już napisałem wcześniej, jeżeli wg. Ciebie to zabawa, to pobaw sie tak razem ze swoją rodziną. Tylko choć trochę sie do tego przygotuj (w necie znajdziesz materiały dokształcające). Chociaż jestem pewien na 100% że nigdy tego nie zrobisz :)
Opetania, stygmaty - to dla Ciebie -iluzja , wariaci - jak to napisałeś we wcześniejszych postach. To pozostawię bez komentarza. A czy wierzysz w istnienie UFO?
"glodny110, nadal nie odniosłeś się do mojego pytania czy zastanawiałeś się nad tym, że to w jakiego boga wierzysz zależy od tego gdzie się urodziłeś. Gdybyś urodził się w Indiach modliłbyś się do wielu bogów a nie do tego "jednego wszechmogącego"."
Jacek, pewnie by tak było. A nie przyszło Ci do głowy że tak naprawdę na całym świecie ludzie modlą się do tego samego Boga? A różnice wynikają z różnic kulturowych?

(2014/02/19 10:18)

Jacek, pewnie by tak było. A nie przyszło Ci do głowy że tak naprawdę na całym świecie ludzie modlą się do tego samego Boga? A różnice wynikają z różnic kulturowych?

Hmm.
I Bóg każe mordować innych ludzi którzy też się do niego modlą?
No i co z Hinduizmem? Sikhizmem?

(2014/02/19 10:23)
a skąd wiesz że Bóg karze tak robić?

(2014/02/19 10:26)
a skąd wiesz że Bóg karze tak robić?

(2014/02/19 10:26)
To nie Bóg czy tam Allah jak oni go tam nazywają każe im mordować tylko wypaczona interpretacja Koranu . Ponadto Kultura Arabska która nota bene stoi niżej od kultury Europejskiej  przewyższa na pewno kulturę Unijną.
 Dawniej każda zdrowo myśląca kobieta wolałaby być żoną Europejczyka niż trafić do Haremu. Nasze przyszłe córki, wnuczki i prawnuczki będą wolały być czwartą żoną faceta z jajami niż pierwszą żoną fajtłapy z Uniopy. A zadaj sobie podstawowe pytanie: Dlaczego kultura Europejska upada? odpowiedź jest prosta: Bo czerwona hołota niszczy Kulturę Chrześcijańską!!!
 Dlaczego my tzw." Biali" jesteśmy mniejszością, dodatkowo spychaną, wypieraną przez czerwonych?. Jeśli nie wierzysz przeczytaj książkę" Resortowe Dzieci" dostępna w Lidhlu za jedyne 29.90

(2014/02/19 10:37)

mks

A i jeszcze odniosę się do tego niby "dowodu" metra na istnienie boga: "kolejnym dowodem ekumenicznym jest iż wszystkie kościoły, wszystkie odmiany religii mimo  swych różnic, odnosza się do Jednego Boga!"

Tiaaa? Czyżby? A co ze wspomnianym przez mnie wcześniej hinduizmem? Religią wyznawaną przez prawie MILIARD ludzi? To jest religia politeistyczna czyli dopuszczająca istnienie wielu bogów.


Zle trafiłes - hinduizm tez jest religią monoteistyczną - przyjmuje istnienie jednego Boga ale pod kilkoma wcieleniami, ktore zstepują na ziemię , odłamy hinduizmu przyjmują swoje wcielenia i są to np. Sziwa, Kriszna...., ale tu również chodzi o JEDNEGO BOGA.

(2014/02/19 10:41)
Weź jeszcze pod uwagę gęstość zaludnienia w krajach wyznajacych Hinduizm i stopień nieuświadomienia, dostępności, mediów, informacji w tych słabo rozwiniętych krajach gdzie niema praktycznie szkolnictwa i opieki medycznej jako takiej a sekty im to zapewniaja. Poza tym Buddyzm nie jest wiarą tylko filozofią życia. Można by rzec że rodzi się nowa  kultura, nowa cywilizacja, niestety jakże odmienna i drastyczna w stosunku do znanej nam bliżej kultury  naszego świata.

Hinduizm – określenie zbiorcze na grupę wierzeń religijnych, wyznawanych głównie na Półwyspie Indyjskim.

Rozmaite odłamy hinduizmu wyznaje prawie 1 miliard ludzi, z których ok. 910 milionów mieszka w Indiach i Nepalu (łącznie). Inne państwa ze znacznym odsetkiem hinduistów to: Bangladesz, Sri Lanka, Pakistan, Indonezja, Singapur, Gujana, Surinam, Fidżi, Mauritius, Trynidad i Tobago, Republika Południowej Afryki. W związku z tym hinduizm, traktowany zbiorczo, jest trzecią pod względem liczby wyznawców religią świata[1][2].

Istnieje bardzo wiele odłamów hinduistycznych, różniących się zarówno wierzeniami na temat Boga, jak i praktykami. Ich wyznawców łączy przede wszystkim:

  1. Szacunek dla świętych ksiąg – Wed
  2. Wiara w reinkarnację
  3. Wiara w prawo akcji i reakcji (karma)
  4. Dążenie do wyzwolenia, różnie rozumianego przez poszczególne odłamy.

Duże różnice doktrynalne powodują duże trudności ze zdefiniowaniem hinduizmu.


(2014/02/19 10:52)
Panowie i Panie największym nieporozumieniem w całej naszej tutaj dyskusji jest to, że to niewierzący z definicji muszą udowodnić że boga nie ma, a nie odwrotnie, to największa pomyłka. Bertrand Russel ułożył kiedyś taką teorię:Przypuśćmy, że na bardzo bliskiej orbicie słońca krąży czajniczek - taki zwykły herbaciany czajniczek. Czajniczek jest jak wszyscy wiemy przedmiotem bardzo małym w stosunku do naszej gwiazdy a więc nie ma możliwości zobaczyć go przez żaden teleskop, pomijam fakt jasności słońca chociaż też pewnie nie jest bez znaczenia. Nie ma również z oczywistych powodów polecieć i czajniczka zobaczyć ponieważ każdy statek kosmiczny po prostu by się spalił zbliżając się do słońca - no więc czajniczek istnieje(podbno) ale nie można potwierdzić tego faktu. Proszę teraz kolegów wierzących w przekonywujący sposób udowodnić mi, że takowy czajniczek nie istnieje. Rozumiecie aluzję? To nie my jako niewierzący mamy Wam udowadniać braku czajniczka tylko Wy nam jego istnienie. 
A co jeżeli powiedziałbym Wam wierzący że jesteście takimi samymi ateistami jak ja? Jesteście ateistami w stosunku do 99,9% pozostałych religii na tym świecie ja poszedłem tylko o JEDNĄ religię dalej. 

Kiedyś w pracy miałem kolegę świadka jehowy, który na każdej z przerw wyciągał podręczną biblię i coś tam zaznaczał ołówkiem, na wszelkie rozmowy o czymkolwiek on zawsze miał blockquote z biblii a podsuwanie mu czasopism z ciekawymi artykułami zawsze kończyło się tak samo - wracał do tej swojej biblii (może nawet ta osoba to czyta i wie o kim mówię, jeżeli tylko wyciągnął nos ze swojej księgi). O racjonalnej dyskusji z takim człowiekiem można zapomnieć. Przypomniał mi się wtedy blockquote "strzeż się człowieka jednej książki"
 Nie wiem czy to mózg podświadomie sprzeciwia się choćby wzięcie pod uwagę argumentów drugiej strony, może strach, że to sam szatan przez nas niewierzących przemawia - nie wiem. Drodzy forumowicze ja nikogo do niczego nie przekonuje, nawet bym się zasmucił gdyby ktokolwiek uwierzył mi na słowo. Nie wierzcie mi!:) ale nie wierzcie też księdzu, biblii i komukolwiek kto Wam mówi, że coś wie lepiej bo on ma dokładnie takie same informacje jak Wy a jeżeli mówi że wie coś więcej to po prostu kłamie. Pytanie "a skąd masz taką więdzę" da się obronić tylko w jeden sposób: "to kwestia wiary a nie nauki" gówno prawda! zawsze kiedy słyszę coś takiego wiem że rozmówcy brak argumentów lub chce mnie przekonać wyssanymi z palca bajkami a tego się zrobić nie da. Czytajcie książki, zainteresujcie się tematem a gwarantuje, że oświecenie samo przyjdzie. wg mnie wierzący to człowiek który mało o wierze myśli i mało o wierze wie. zacznijcie kwestionować autorytety i nie wierzyć na słowo... 

(2014/02/19 12:19)
Mam pytanie do wszystkich ateistów - w 1 zdaniu określcie się - czy wierzycie w UFO?

(2014/02/19 12:28)
donwiktor przede wszystkim mylisz tu dwie sprawy, wiara nie potrzebuje dowodów namacalnych typu , nie wierze bo nie widziałem Boga, każdy katolik wie dlaczego wierzy i to nie jest tak że jest tępym kretynem któremu ktoś czy dajmy na to ksiądz nagadał a on mu wierzy  tylko dlatego bo jest autorytetem. To przede wszystkim sprawa wolnego wyboru. I ja jestem prawdziwie wolny bo jest to mój osobisty wybór, nic poza tym  Sprawa wiary jest o wiele bardziej złożona i skomplikowana i leży na wszystkich ścieżkach pielgrzymujących katolików. I to nie jest też tak że brak mi argumentów ale nie zamierzam ci udowadniać że mleko jest białe a węgiel czarny, dla mnie to sprawa oczywista, ty możesz twierdzić że jest inaczej ale nie przekonuj mnie ze jestem daltonistą  i że moje oczy kłamią. Ten typowy atak pełen sloganów utwierdza mnie w przekonaniu że nawet tak nie myślisz,to tylko jakiś jełop zmanipulował  twój mózg aby uczynić ciebie narzędziem jego szatańskich intryg służących jego prywatnym interesom typu: polityka, sekta, biznes itp. A skoro tu wchodzisz i dyskutujesz z nami tzn. że szukasz , co prawda negujesz istnienie Boga ale pewności nie masz, i widzisz choćbyś tu podważał w 99% nauką że Bóg nie istnieje bo wyklucza to twoja masońska nauka to zawsze pozostanie ci ten jeden procent dylematu ze : On po prostu Jest. Z punktu widzenia nauki kościoła Katolickiego nie jesteś człowiekiem przegranym, aczkolwiek nigdy nie jest za późno na nawrócenie i  można tylko mieć nadzieję iż dobry Bóg spowoduje że coś się wydarzy lub ktoś czy coś stanie na twojej drodze że przestaniesz kroczyć w ciemnościach i ujrzysz światło jakim jest Łaska Wiary.

(2014/02/19 12:51)
Nie rozumiem celowości tej dyskusji. Każdy ma prawo wierzyć w co (kogo) chce, a ponieważ katolików w Polsce jest bardzo dużo i czują potrzebę takiej stacji to ich sprawa. Od dawna jest kanał z muzyką discopolo, inny z przygłupimi serialami latynoskimi i jakoś nikogo to nie oburza. "Trwam" nie jest jedynym kanałem w telewizorze i do oglądania go nikt nikogo nie przymusza.Dlatego apeluję o więcej tolerancji dla ludzi, przede wszystkim starszych i chorych, bo to oni są głównymi odbiorcami "Trwam". Wy młodzi szydercy do przedszkola już nie pójdziecie, a do Domu Spokojnej Starości bardzo prawdopodobnie.

(2014/02/19 13:57)
 Tak dokładnie jak napisała justynka, tylko że juz nie tylko starsi, schorowani ludzie są odbiorcami tej telewizji. Proszę iść na Pilelgrzymkę jak ktoś nie wierzy lub zjazd Rodziny Radia Maryja na Jasnej Górze który odbywa się co roku i zobaczyć   ogromne rzesze bardzo młodych ludzi. To pewnien rodzaj manipulacji, próba wywierania presji, ukrytej perswazji: jak będziesz ogladał tv trwam i nosił czapkę naciagniętą mocno na uszy i wywiniętą aby było cieplej to nie będziesz cool. A ja wolę być trochę mniej cool i zeby mi było ciepło w głowę.

RCS- Ruch \Czystych Serc coś co szczególnie polecam młodym ludziom

(2014/02/19 14:22)
Mam pytanie do wszystkich ateistów - w 1 zdaniu określcie się - czy wierzycie w UFO?


To nie jest pytanie "czy wierzycie". Raczej czy uważacie że może istnieć życie poza ziemią.
A wiedząc jak powstało życie na ziemi można się domyśleć że powstało też gdzie indziej.
I jeżeli my potrafimy budować statki kosmiczne to zapewne inna cywilizacja także.
W ten sposób dochodzimy do wniosku że istnieje wysokie prawdopodobieństwo że UFO istnieje.

Więc to nie jest kwestia wiary ale rachunku prawdopodobieństwa + nauki.

(2014/02/19 14:27)
GRZECH sam widzisz że na bardzo proste pytanie nie potrafisz odpowiedzieć wprost. :)

(2014/02/19 14:38)

po czesci zgadzam sie z justyn84 - temat rzeka i typ gdzie nikt nikogo nie przekona.. chcecie wierzyc w kosciol wierzcie, dawajcie kase, chcecie wierzyc w ufo wierzcie .... co kolwiek nie robicie ma to tylko i wylacznie znaczenie i wplyw na losy na tym grajdole.. czyli wierzysz w kosciol,, ksieza beda sie robic coraz bardziej wypasieni i wizualnie i w portfelu i tylko tyle... wierzysz w ufo? national geographic bedzie zbijal kase na programach pseudonaukowych oraz hollywood na kolejnym "dniu niepodleglosci" i tyle....

wierze w boga i wierze w to ze jesli jestem dobry dla innych i zyje w miare uczciwie i nikogo nie krzywdze to go nie obchodzi czy wierze ze jest ufo albo czy daje na tace i chodze do kosciola.. bog jest wszedzie... a dorabiacie tylko kabze innym ludziom i tyle.

(2014/02/19 15:01)
A tak może powróćmy do wątku, czyli do prawdziwego życia o którym nie usłyszymy w kfazi mediumie - TRWAM; a o czym warto usłyszeć.

(2014/02/19 15:12)
GRZECH sam widzisz że na bardzo proste pytanie nie potrafisz odpowiedzieć wprost. :)


Bo pytanie jest, źle postawione.

Na pytanie czy wierzę w UFO odpowiadam: NIE
Na pytanie czy uważam że istnieje UFO odpowiadam: TAK

(2014/02/19 15:25)

(2014/02/19 15:33)
GRZECH masz rację, źle sformułowałem pytanie - czy wierzysz w to że ufo istnieje?Chyba łatwiej na nie odpowiedzieć :)

(2014/02/19 15:43)
Nie wierzę w to że ufo ustnieje.
Uważam że istnieje z wysokim prawdopodobieństwem.

Ciągle wciskasz słowo wiara w miejsce gdzie na to nie ma miejsca. Istnienie UFO to kwestia nauki i prawdopodobieństwa. Nie wiary.

(2014/02/19 15:55)
GRZECH uważasz że UFO istnieje i jednocześnie w to nie wierzysz?

(2014/02/19 16:17)
Niech będzie po Twojemu biorąc psychologiczną definicję wiary:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wiara_%28psychologia%29

Wierzę w UFO.

Tylko że biorąc tą samą definicją religię to nie mamy podstaw, aby użyć terminu "wierzę w Boga".
Jest to bardziej przekonanie że bóg istnieje.

(2014/02/19 16:40)

pkp

olafffffku!

wierzę w ciebie bardziej niż .......... 






Piękna Fest Panna

(2014/02/19 18:54)