Sochaczew staje się sławny

/ 36 odpowiedzi
@pierwsza_krew
@kacperskyy

Jest takie powiedzenie: "Jak trwoga, to do Boga".
Są ludzie którzy całe życie plują i szczują na kościół, wiarę, religię, księży/popów/pastorów/rabinów/ itd. Bluźnią i złorzeczą na wszystko co związane z religią i wiarą.
Ale wystarczy choroba lub widmo bliskiej śmierci - i cały ten antyklerykalizm, ateizm, laicyzm pryska jak bańka mydlana. Ci którzy do tej pory jakby mogli to by powsadzali do więzień, ukrzyżowali lub spalili na stosie wszystkich ksieży - nagle stają się gorliwymi wierzącymi. Nie mówię że wszyscy tak robią, ale znam kilka osób które w taki właśnie sposób się "nawróciły".
Czy to nie jest hipokryzja? Skoro przez całe życie Bóg, kapłan i religia nie byli Ci potrzebni - to dlaczego chcesz ich przed śmiercią? Skoro przed śmiercią chcesz się pojednać z Bogiem, to zapewne przez całe życie jednak w niego wierzyłeś. Wiec po co była ta cała szopka z ateizmem?

Wiec ponawiam moje pytanie (w sumie retoryczne):
Ilu z Was, którzy tutaj i teraz opluwają kościół, religię i wszystko z nimi związane pozostanie takimi do końca swojego życia?


@pierwsza_krew
Nie wnikam tutaj kto w co wierzy. Kwestia wiary, religji, wartości i przekonań jest swerą bardzo osobistą. Ktoś wierzy w Boga, inny w Jachwe, Buddę, Machometa, św. krowę, latającego potwora spaghetti itd. To jest każdego indywidualna sprawa.
Ale jeśli wierzysz, to wierz do końca. I odwrotnie.

Ja nie oceniam ludzi nawracających sie na łożu śmierci. Od tego jest kapłan który go spowiada, bo on zna jego grzechy i on ocenia czy można mu je odpuścić czy też nie.
Czy to jest wstyd dla tej osoby? Wg. mnie nie.

@kacperskyy
Chyba mnie nie zrozumiałeś. Ja nie pisałem o tym kto jak żarliwie sie modli i czy ta modlitwa mogłaby mu pomóc czy go uratować.
Ja pisałem o ludziach którzy całe swoje życie są z daleka od wiary i religji, a jak przychodzi ich ostatnia godzina, to nagle zapominają o swoim laicyźmie i nawracają się w jednej sekundzie.

(2019/10/05 07:41)
Powiem ci tak: mój kolega, alkoholik, o słabym charakterze jak się okazało, uznał że to Bóg mu pomógł wyjść z nałogu. A ja uważam że sam nie dał rady, bo ma słabą psychikę. Podam to na swoim przykładzie: sam paliłem kiedyś papierosy- rzuciłem i bóg mi w tym nie pomógł a własna psychika, popijałem kilka lat temu alkohol- rzuciłem, bóg mi w tym nie poógł, tylko moja psychika.
Jesteś słaby, szukasz siły wyższej, do tego później męczysz tym rodzinę, bo nagle poczułeś boski wiatr, a wczesniej 30 lat miałeś na to wy**e. To są te twoje przykłady, ponieważ ludzie w trudnej sytuacji życiowej, próbują szukać czegoś, co najlepeij nie istnieje, jest tajemnicze i nie można dotknąć , wtedy łatwo się do tego odnieść. Pewnie gdyby ktoś nie wymyślił religi, gadali by do drzewa w lesie...a włąsciwie nie do drzewa a jego duchowośći (indianie amerykańscy, aborygeni, etc) ot cała duchowość.

(2019/10/05 09:00)
@ linu ,,ot cała duchowość" dodaj tylko ,że to Twoja interpretacja i wszystko będzie się zgadzało,Twój wybór.

(2019/10/05 09:16)
jak chcesz... ;]

(2019/10/05 09:16)
@pierwsza_krew
@kacperskyy

Jest takie powiedzenie: "Jak trwoga, to do Boga".
Jest takie powiedzenie: z gówna bata nie ukręcisz
Też powienienem uznać to za jakież motto?
pare innych:

- był w kościele, ale na swoich chrzcinach

- dobrego i karczma nie zepsuje, a złego i kościół nie naprawi

- dobrego więzienie nie zepsuje – złego kościół nie naprawi

- gdzie Pan Bóg kościół buduje, tam diabeł kaplicę stawia

- i w kościele grzesznych wiele

- kościół, panna i karczma zawsze są wolne

- kościół zdobi ołtarz, a człowieka miłosierdzie

- kto na kościół łoży tego bieda nie zuboży

- nie zaśpi gruszek w popiele, kto rano bywa w kościele
Jak widzisz na kazdą okoliczność coś mają :-)

(2019/10/05 09:32)
@linu -przestałeś palić,przestałeś pić przestałeś seksować ,będziesz dłużej żył-tylko po co?

(2019/10/05 14:12)
tez sie nad tym zastanawiam :D

(2019/10/05 16:53)
„linu”, „kacperskyy”, „petersi”, „first-one”, któryś z was napisał „…byłem ministrantem w Wawrzyńcu…”, moje pytanie – po co, a może dlaczego? Matka z ojcem kazali. Może było modne wśród kumpli i imponowało laskom ?! Dziś opozycja, a tę stronę reprezentujecie od dawna pochyla się ku ideologii LBGiT, cel tego też jest wiadomy – koryto, a za tym kasa.
Nie byłam fanatyczką, nie jestem i mam nadzieję nigdy nią nie będę, mam też nadzieję ze nigdy nie będę wrogiem ani islamistów, ani LBGiT, ani innych LUDZI !
Na religię chodziłam, bo rodzice mi to zaszczepili, im ich rodzice, a dzidkom ich rodzice, proste. Dziś mam swój własny, myślę w miarę wystarczająco rozwinięty proces myśleniowy i też zastanawia mnie fakt dlaczego kiedyś księża wpajali nam, ze żyjąc tu na ziemi skromnie trafimy do raju i będziemy żyć dostatnio, sami zaś żyją w luksusach i ogromnym przepychu. Jeden ze znajomych jak okazało się , ze hierarchia pozwoliła jeść w wigilię zwierzęce mięso stwierdził – jego słowa „… popatrz na nich, ważą po 150 kg najmarniej, jak myślisz czy kawałek rybki, kilka uszek i pierogów z kapustką i grzybkami ich nasyci? Nie! Ale jak op…ą świński udziec to się nażrą…” W sumie coś w tym jest jak się patrzy na hierarchów tych w wierchuszki. Co do słowa „kościół” to nie pisałabym słów obraźliwych przed ani za tym słowem bo zgodnie z naszą wiarą Kościół to ludzie – ludzkie serca i to co w nich jest ! Budynek to nie kościół a świątynia !
Na koniec zastanawia mnie tylko ta tzw. „solidarność” i „sprawiedliwość”. Słowa te dziś w Polsce znaczą moim zdaniem mniej niż to co człowiek z siebie wydala tylną częścią, są wyświechtane i slużą tylko do walki politycznej. Jaka to solidarność jak wszyscy wiedzą i sporo ludzi pamięta o prześladowaniach w Polsce za czasów komuny, a jak komunistom zabrali wreszcie te wielkie emerytury to nagle opozycja ich – komuchów wspiera występując tym samym przeciw znacznej większości ciężko i uczciwie pracującym wówczas Polkom i Polakom mającym dziś głodowe (1100) emerytury. To jest „solidarność” wg dzisiejszej opozycji?
„Sprawiedliwość” – ktoś pali kukłę żyda i zostaje skazany przez niby polski sąd bezwzględnym wyrokiem więzienia, a za chwilę obraża się uczucia religijne Polek i Polaków np. tęczowym obrazem Matki Bożej, odprawiając prześmiewczo mszę albo jakiś szczeniak niewiadomo jakie płci wyzywa na marszu wyborców PiS od „k…w” – i to wszystko bezkarnie, nikt nie dostaje wyroku do odsiadki! to jest ta „sprawiedliwość”? Kto zasiada w bądź co bądź POLSKICH SĄDACH ? Sędziowie w POLSKICH SĄDACH tak jak kandydaci do parlamentu POLSKIEGO i Euro parlamentu powinni być prześwietlani w sprawie polskości do min 5 – 7 pokoleń wstecz i tylko rodowici POLKI i POLACY !!! tak tylko prawdziwe Polki i prawdziwi Polacy powinni mieć możliwość rządzenia RP, być Sędziami, na reprezentowanie RP za granicą oraz na zasiadanie w instytucjach rządowych i samorządowych reprezentujących interesy RP.

(2019/10/09 10:59)
„linu”, ....., któryś z was napisał „…byłem ministrantem w Wawrzyńcu…”, moje pytanie – po co, a może dlaczego? Matka z ojcem kazali.
oczywiście ze rodzice, a bardziej babcia... ale miałem lata, żeby zmądrzeć

(2019/10/09 14:03)
ja tez bylem ministrantem i tyle samo mialo to wspolnego z wiara co za gowniarza bycie  harcerzem, judoką i karateką :)

(2019/10/10 08:02)
harcerstwo było fajne... to wspominam fajnie..

(2019/10/10 08:17)