Sochaczew w upały

/ 9 odpowiedzi / 7 zdjęć
Ciekwa jestem jak czują się sochaczewianie w upalne dnie i noce, w mieście bez drzew. Czy ktoś pomyśli sobie "po co nam to było" ? Jak cudownie byłoby chodzic po ulicach pod koronami drzew.
Już nie jestem ciekawa. Jakiś debil poobcinał konary drzew na podwórku bloku Chopina 168a przy wjeździe do Ogrodowej. Tam juz nie było zieleni. Zniszczono resztki. ja nie wiem czy debilizm to nie zamało, to raczej kretyn mógł to zrobić w ten najbardziej upalny dzień.

(2018/08/09 17:53)
decyzję o wycięciu podjął mieszkaniec domu jednorodzinnego stojącego pod lasem wśród drzew

(2018/08/16 18:03)
Pragnę pokazać Państwu co dzieje się z zielenią w mieście w toupiornie upalne lato.
Zamieszczę kilka zdjęć ul. Topolowej z dnia dzisiejszego. Na pierwszym jest jeszcze nie zniszczona strona ulicy, na pozostałych "krajobraz po bitwie'. Kto na to pozwalił?









(2018/08/22 19:21)
Oto dalsze

(2018/08/22 19:25)
inastępne

(2018/08/22 19:27)
a było tak jeszcze rano

(2018/08/22 19:30)
Gdzie się podziały ptaki zamieszkujęce gałęzie tych drzew? Prawie codzienie chodziłam tą ulicą. Jak pięknie spiewały. Ale w ostatnie trzy dnie ubiegłego tygodnia od rana do wieczora tylko piły warczały, zrzucały wraz z gniazadami i dziuplami ich siedliska. Następnie były mielone w potężnej maszynie do rozdrabniania drzew. jak który nie uciekł, to leż został rozdrobniony. Urzędnicy miejscy uważaja, że gałęzie odrosną za kilka lat, a gdzie maja mieszkać ptaki, czym mamy oddychać? Chyba żaden urzędnik od środowiska nie obejrzał tego co robili drwale.
Za zgodą miasta na skrawkach miejskiego terenu powstają garaże blaszaki, jeden za drugim.Przecież te skrawki zieleni między blokami by się przydały. Piszę, bo boli to zupełnie nikomu niepotrzebne niszczenie zieleni, ale widzę, że niewielu mieszkańców to w ogóle obchodzi.

(2018/08/26 16:25)
Gdzie się podziały ptaki zamieszkujęce gałęzie tych drzew? Prawie codzienie chodziłam tą ulicą. Jak pięknie spiewały. Ale w ostatnie trzy dnie ubiegłego tygodnia od rana do wieczora tylko piły warczały, zrzucały wraz z gniazadami i dziuplami ich siedliska. Następnie były mielone w potężnej maszynie do rozdrabniania drzew. jak który nie uciekł, to leż został rozdrobniony. Urzędnicy miejscy uważaja, że gałęzie odrosną za kilka lat, a gdzie maja mieszkać ptaki, czym mamy oddychać? Chyba żaden urzędnik od środowiska nie obejrzał tego co robili drwale.
Za zgodą miasta na skrawkach miejskiego terenu powstają garaże blaszaki, jeden za drugim.Przecież te skrawki zieleni między blokami by się przydały. Piszę, bo boli to zupełnie nikomu niepotrzebne niszczenie zieleni, ale widzę, że niewielu mieszkańców to w ogóle obchodzi.

(2018/08/26 16:25)
widać, że drzewo usycha niestety

(2018/08/29 08:50)