Sochaczewianie odnoszą sukcesy

Wywiad z Anetą Krasińską, wrażliwą obserwatorką świata, zdolną dostrzec historie pisane przez życie. Autorką, która nigdy nie zapomina o Czytelniku, stojącym tuż po drugiej stronie.

Aneta Krasińska autorka „Finezji uczuć”, dowodzi, że odkrywać nieodkryte, można nawet tam gdzie złoża już dawno zdają się wyczerpane. Daleka jest także od stereotypowego myślenia, iż literatura przepełniona uczuciami skierowana jest wyłącznie do pań.


Możemy być pewni, że z czasem do naszych rąk trafią kolejne pozycje autorki, która jako wykształcony filolog zdaje się być, swym najbardziej surowym krytykiem, który zawsze myśli o Czytelniku.


1.      A.J: Jak wiemy jest Pani absolwentką filologii polskiej oraz autorką licznych artykułów naukowych. Czy napisanie powieści było spełnieniem literackich marzeń czy też potrzebą podsycaną odebranym wykształceniem?

 

A.K: Obawiam się, że ani jednym, ani drugim. Nigdy nie widziałam siebie w roli autorki powieści. Wolałam stać po tej drugiej stronie. Od zawsze uwielbiałam czytać, ale sama nie czułam potrzeby tworzenia. Uważałam i wciąż tak twierdzę, że jest to bardzo trudne zadanie. Łatwo narazić się na niezrozumienie i bezwzględną krytykę. Jednak jestem osobą, która lubi wyzwania, dlatego w pewnym momencie, za podszeptem najbliższych, spodobał mi się pomysł zrobienia czegoś innego.

 

2.     A.J: Wiedząc, że jest Pani miłośniczką dobrej literatury oraz wykształconym filologiem, nie można nie zapytać czy wiedza, i książkowe doświadczenie ułatwia tworzenie własnych tekstów?

 

A.K: Świetne pytanie, ale odpowiedź na nie wcale nie jest prosta. Oczywiście wiedza merytoryczna jest bardzo przydana, ale jednocześnie sprawia, że jestem bardziej wymagająca wobec tworzonego przez mnie tekstu. Zawsze mam przed oczami Czytelnika, który musi zrozumieć mój tok myślenia, a środki językowe nie mogą mu w tym przeszkadzać. Redagując tekst, zadaję sobie pytanie, na ile by mnie zainteresował, gdybym to nie ja go napisała.

 

3.     A.J: Uwielbia Pani podróżować, przyglądać się miejscom, i ludziom. Czy tego rodzaju obserwacje stają się natchnieniem pobudzającym wyobraźnie?

 

A.K: Największą inspiracją są dla mnie ludzie. Za każdym z nich stoi jakaś historia i gdy zaczynam się im bliżej przyglądać, okazuje się, że trudno byłoby znaleźć lepszy pomysł na powieść. Oczywiście każdą sytuację można opowiedzieć na milion różnych sposobów, wyeksponować inne wątki, przerysować cechy charakteru czy dodatkowo skomplikować wydarzenia. I w ten sposób temat jest gotowy…

 

4.       A.J: Pani debiutancka powieść „Finezja uczuć” przepełniona jest uczuciami dosłownie po brzegi, i jak wiemy może stać się praktycznym poradnikiem psychologicznym dla nastolatek, które dopiero uczą się budować relacje. Czy tym samym możemy uznać, że jest to lektura skierowana przede wszystkim do przedstawicielek płci pięknej?

 

A.K: Nie wiem, dlaczego wciąż pomstuje stereotyp, że o uczuciach mogą, chcą i potrafią mówić wyłącznie kobiety… Pisząc, nie zastanawiałam się nad konkretnym odbiorcą: kobieta – mężczyzna. Chciałam raczej pokazać, że każdy ma prawo kochać i wyrażać swoje uczucia. A na marginesie kilku mężczyzn, choć się zapierało, że takiej literatury nie czytają, sięgnęło po książkę i nie odłożyli jej, dopóki nie doszli do ostatniej strony.

 

5.      A.J: Czy zdradzi Pani jak narodził się pomysł na „Finezje uczuć”. Tematyka miłości, zdrady, rozstań, trudnych relacji w związku jest ponadczasowa, a poradniki jak chronić swój związek, i czego nigdy nie robić zawsze są w cenie. Dlaczego wybrała Pani właśnie ten obszar tematyczny?

 

A.K: Jeden powie, że wszystko zostało już odkryte, wymyślone i zapisane, a drugi stara się udowodnić, że tak nie jest. Ja należę do tej drugiej grupy. Temat miłości jest obecny w literaturze od lat, ale czy to znaczy, że wciąż czytamy to samo?

 

6.      A.J: Czytelnicy na pewno chcieliby wiedzieć, czy istnieje zamysł kolejnej pozycji?

 

A.K: Nie przypuszczałam, że pisanie tak mnie „wciągnie”, dlatego nie zamierzam poprzestać na jednej powieści. Mam nadzieję, że już wkrótce będę mogła zaprosić Czytelników na spotkanie z bohaterami nowej książki.

 

7.    A.J:  Dziękując za odpowiedzi, pozostaje zapytać czego życzyć debiutującej pisarce?


A.K: Na tym etapie bardzo ważne jest dla mnie wsparcie i życzliwość. Reszta sama przyjdzie…