Sochaczewska Przystań Kajakowa

/ 1 odpowiedzi
SOCHACZEWSKA PRZYSTAŃ KAJAKOWA

28 czerwca 1933 roku  uroczyście otwarto nową Przystań nad Bzurą. Łatwo policzyć, że nasza Przystań Kajakowa ma skończone 81 lat. Do dnia dzisiejszego - z tego pięknego obiektu pozostała jedynie nazwa "PRZYSTAŃ KAJAKOWA"

Rozumiem prawa rynku i wynajmowanie obiektu sportowo rekreacyjnego (aby nie niszczał z upływającym czasem) - ale pewne kanony wypadałoby zachować... Jeśli nie dla mieszkańców to przynajmniej z szacunku dla historii tego obiektu....

Powstają piękne inicjatywy "Budżetów"  "Planów"  itd... zgłaszanie inicjatyw ( co z reszta zrobiłem) głosowania, zbieranie poparcia, podpisy, głosowania i sam już nie wiem co jeszcze dla różnych rzeczy potrzebnych mieszkańcom miasta

Wszystkie nasze władze (byłe, obecne i te które planują kandydować w kolejnych wyborach)  powinny wybrać się do Łowicza

http://www.lowiczturystyczny.pl/Przystan-kajakowa-otwarta,13,250

Tam od podstaw miasto wybudowało mieszkańcom Przystań Kajakową. Słowo klucz - OD PODSTAW - u nas to kwestia rozbudowy za dużo mniejsze pieniądze....  Przystań dałaby  pracę młodym ludziom, miejsce wypoczynku dla całych rodzin.....mógłby powstań piękny letni kompleks sportowy Sochaczewa.  Przystań jest idealnie wkomponowana w linię brzegową Bzury i infrastrukturę miasta.... dlaczego nie potrafimy tego wykorzystać? dlaczego ciągle miasto z powiatem przepycha się kto co zrobił a czego nie zrobił? i dlaczego odbywa się to kosztem nas wszystkich?

Czy nasze miasto jest aż tak biedne, że nie znajdzie się pieniędzy na rozbudowę przystani dla kajakarzy? to może być bardzo ciekawy projekt

Jestem zwolennikiem kajakarstwa, pływam z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi Bzurą.... Organizuję spływy dla mieszkańców Sochaczewa i jest mi wstyd....

Jeśli ktoś przyjeżdża z Warszawy, Żyrardowa, Grodziska,  na rodzinny spływ kajakiem do Sochaczewa palę się ze wstydu - przeszło 80 letni budynek Przystani Kajakowej z bogatą historią pełni funkcję spotkań i imprez towarzyskich osób wynajmujących ją. ( oczywiście nie mam do nich pretensji o to ) ale to tak jakby wynająć stadion i zasadzić tam truskawki.... zero sensu i logiki....

Wodujemy się na torze motocrossowym wśród butelek, puszek, i śmieci - które wcześniej sprzątamy żeby można było z kajakiem dość do lustra wody.

Mogę promować turystykę kajakową w Sochaczewie i robię to tylko dzięki Zarządowi KM Szarak Sochaczew, który pozwala mi wodować kajaki w dni wolne od treningu motocyklistów, Stowarzyszeniu "Sochaczew - Daj się Ponieść", czyli Danielowi Janiakowi "Kosmicie" i całej jego ekipie,  Redakcji gazety Express Sochaczewski  i portalu sochaczewianin.pl czyli Januszowi Szostakowi

Wielki ukłon w Wasza stronę -  za nieocenioną pomoc w promowaniu w naszym mieście turystyki kajakowej. Dzięki takim osobom jak Wy - mogę szerzyć pasje kajakarstwa i promować aktywny wypoczynek dla mieszkańców Sochaczewa i okolic


Z tego miejsca chciałbym zaprosić osoby odpowiedzialne za szeroko rozumianą kulturę fizyczną, turystykę czy rekreację z Urzędu Miasta, czy Starostwa Powiatowego - nieodpłatnie udostępnimy Państwu kajaki i z chęcią popłynę z Wami przez tereny naszego powiatu i miasta - może z innej perspektywy problem zaniedbania Bzury wyda się bardziej poważny...


jak Widać Łowicz sobie z tym poradził.... czy My musimy być gorsi?

Zapraszam do komentowania i wypowiadania się na forum


Pozdrawiam,
Przemek

Popieram Twoje inicjatywy i podpisuję się pod nimi obiema rękami, nogami oraz wiosłami :-)

Nasze miasto to zaścianek tego co się dzieje na + w ościennych miastach. Nie mówię, że nic się nie dzieje, ale dzieje się za mało lub niewiele. A jak się dzieje to jest POLITYCZNO - WIZERUNKOWA POMPONADA z uroczymi fociami.

Ps. motocykliści z SZARAKA sprzątają po sobie i po innych na torze motocrossowym ale i tak niewiele to daje.

Pozdro

(2014/07/02 08:12)