Soki jedno-dwudniowe

/ 6 odpowiedzi
Hej czy wiecie w jakim sklepie w Sochaczewie mogę kupić soki jedno-dwudniowe??? marchew ,burak itp.
Witam,

Soki widziałam w cukierni, która znajduje się w kauflandzie zaraz po lewej stronie jak się wchodzi do sklepu.

(2014/12/01 09:46)
Witaj Kredka! 
A może po prostu kupić sobie skowirówkę i robić soki samemu chociaż pewność będzie że świeże...

(2014/12/01 19:02)
Myślałam o sokowirówce ale jest  z nią sporo pracy (chodzi mi o mycie) a zimą też nie mamy wiele składników.Dzieki za rady. 

(2014/12/12 17:15)
Czy myślisz, ze kupne soki zimą są z jakichś wymyślnych składników? Innych niż możesz kupić na targu?Nawet na wsi, mało kto ma jakieś swoje warzywa. Mało kto piecze ciasta. Nieliczni gniotą ciasto na makaron. Prawie nikt sobie nie robi wędlin...Ludzie, co wy robicie? jeść trzeba, więc się zabijacie powoli truciznami ze śmieciowego żarcia, Was mi nie szkoda, głupota musi być ukarana. Ale karmicie świństwami swoje dzieci!!!Z ręką na sercu: kto z Was w markecie czyta etykiety z tymi wszystkimi E...?Bez zbędnej i szkodliwej ideologii, po prostu, zwróćcie uwagę co jecie. 

(2014/12/12 22:42)
Nie każde E jest trucizną. Np E300 to po prostu kwas askorbinowy czyli witamina C albo E162 czyli betanina to nic innego jak barwnik z buraków zupełne przeciwieństwo zmielonych robaków koszenila czyli E 120 kwas karminowy. Jest tego E mnóstwo, ale nie wszystko jest świństwem. Ja zawsze czytam etykiety i nie tylko ze względu na E, syrop glukozowo-fruktozowy czy utwardzony olej palmowy.
Co do soków to dużo zdrowsze jest jedzenie owoców i warzyw niż picie soków z nich zrobionych, ponieważ warzywa i owoce posiadają błonnik, który blokuje wchłanianie cukrów z tychże owoców i warzyw a po zrobieniu z takiego jabłka soku błonnik znika i cały cukier z owoca nasz organizm wchłania

(2014/12/14 15:53)
Owszem, jedno E truje, inne E może nie truć. Chodziło mi o podbicie tematu. Przy okazji soczków... powiedzmy, że zdrowych. Soki 1, 2 dniowe... Świeży sok wytrzyma najwyżej parę godzin jeśli go nie zakonserwujemy. Poza tym, jeśli coś jest E, to nie jest naturalne. Co najwyżej identyczne z naturalnym. Czyli sztucznie wytworzone. Inaczej, chwalą się, że barwione barwnikiem naturalnym. Zgadzam się, że oprócz dodatków typu E, jest wiele innych wypełniaczy, zamienników, emulgatorów. To sprawia, że produkt ma coraz mniej wspólnego z surowcem. Nawet mleko z mlekiem. Suma świństw w niby-jedzeniu potrafi być porażająca. Nawet w niewinnych soczkach.My się temu bardziej, lub mniej świadomie poddajemy. Często, niestety, z biedy. Komuś to musi być na rękę. Na pewno koncernom. Komu jeszcze?

(2014/12/14 20:37)