sprawa strychu

Swietnie, przez jakiego "debila" ktory nie zamknal strychu i drugiego ,ktory zapruszyl ogien,ZGM nakazal nam oproznienie strychow.......
Ciekawe gdzie w 35metowym mieszkaniu mam pomiescic sprzet wakacyjny (namioty ,spiwory itp...); ubrania,buty sezonowe; czy rowery....
Niestety piwnice nie nadaja sie na to poniewaz skladujemy tam wegiel i drzewo do palenia w piecach......cholera jasna..........

Dodam ,ze przez wiele lat strych w naszej klatce byl tylko zbiorowiskiem smieci i oblegany przez ta "nieporzadna" mlodziez...

Jakis czas temu nasi mezowie ,posprzatali ten syf , podzielilismy sie miedzy mieszkancami i zamknelismy drzwi na klucz.

Kazdy ma swoja czesc i kazdy pilnuje swojego porzadku.

Ale po drugiej stronie klatki ,ktos nie dopilnowal i zostawil drzwi otwarte,z czego skorzystalo ''TOWARZYSTWO'' i stalo sie...

Ktos zapruszyl ogien....

Wiec teraz reszta nas musi cierpiec i wszystko co trzymamy na strychach musimy zniesc do malych mieszkan...

Czy jest moze sposob,zebysmy nasza czesc strychu mogli spozytkowac tak jak potrzebujemy?? 

Moze to chaotycznie napisane, ale przed chwila dowiedzialam sie ,co postanowil ZGM........masakra!