Szkoła rodzenia - Ginekolog w Sochaczewie

/ 150 odpowiedzi
"Masz rodzić normalnie!!! o tak to slyszalam juz od kilku osob ze taki tekst czesto od tej pani dr pada.

(2011/02/18 22:00)
w środy i piątki, od 16-tej lub 17-tej. czeka się min. 2 tygodnie, niestety ma dużo pacjentek. Ja tez dr Wronisza polecam z pełnym przekonaniem! Prowadził moją ciążę, dziś mój synek ma już roczek :)

(2011/02/21 15:58)
we wtorki na pewno też bo jutro żona ma wizytę :) z tego co pamiętam czasami zaczyna od godziny 15

(2011/02/21 19:53)
"Masz rodzić normalnie!!! o tak to slyszalam juz od kilku osob ze taki tekst czesto od tej pani dr pada.

Rysia możesz  napisać o co chodzi w tym zdaniu tej Pani? 

(2011/02/21 21:04)
Ja to rozumiem tak:
pacjentka: Chcę mieć cesarskie cięcie
p. ze szpitala: Masz rodzić normalnie

(2011/02/22 11:20)
Dzięki za info. A ja myslałam, że każdy człowiek ma prawo decydować o sobie a tu taka niespodzianka -  w szpitalu w Sochaczewie obowiązują inne prawa :/

(2011/02/22 12:25)
Nasza pani ordynator wychodzi z takiego zalożenia , że jesli ona urodziła naturalnie to wszystkie kobiety też muszą.

(2011/02/22 14:10)
A ja myslałam, że każdy człowiek ma prawo decydować o sobie a tu taka niespodzianka - w szpitalu w Sochaczewie obowiązują inne prawa :/


Ja też tak myślałem.
Do dzisiaj.
Dr. Wronisz powiedział, że cesarki nie ma na życzenie. Tylko w szpitalach prywatnych tak jest. We wszystkich innych cesarka jest tylko wtedy kiedy okoliczności tego nakazują lub są jakieś przeciwwskazania do normalnego porodu. No a teraz aktualnie jest taka "moda" na pełną naturę podczas porodu i karmienia itp. dlatego jest preferowany normalny poród.

a wracając do Ginekologa w Sochaczewie to minusem u p. Wronisza jest to, że pacjentki zapisywane są na konkretną godzinę ale znajdą się takie, które przychodzą, o której sobie chcą, albo wcale bez zapisywania się. Przychodzisz na powiedzmy 16:30 a tu przed Tobą 4 osoby jeszcze, które twierdzą, iż nie ma tu "na godziny" tylko kto pierwszy w kolejce. No i pacjentka z 16:30 wchodzi o 18:00. Później już w gabinecie dowiadujesz się, że przepuściłaś dwie pacjentki zapisane na późniejsze godziny.

(2011/02/22 22:12)
JA mialam cesarke i nie polecam wolałabym rodzic naturalnie. Po cesarce bol nie do wytrzymania przez 3 dni

(2011/02/22 22:30)
"Nasza pani ordynator wychodzi z takiego zalożenia , że jesli ona urodziła naturalnie to wszystkie kobiety też muszą."

Bo muszą. Tak jak napisał Szczawiu, jedynie w szczególnych przypadkach dochodzi do ingerencji chirurga. Moja znajoma miała cesarke i kurczaki... akurat dr Papierowska stwierdziła, że nie urodzi o własnych siłach. 


(2011/02/23 08:18)
"Masz rodzić normalnie!!! o tak to slyszalam juz od kilku osob ze taki tekst czesto od tej pani dr pada.


To akurat rozumiem, bo myślę że decydowanie się na cesarkę z własnego wyboru wynika z niewiedzy na temat istoty porodu. Sama wolałabym rodzić naturalnie. Tak czy siak jest to operacja po której dochodzi się do formy znacznie dłużej niż po porodzie naturalnym.

(2011/02/23 23:36)
Czy ja wiem czy po normalnym porodzie dochodzi się tak łatwo, mam znajome, które po cesarce doszły w miarę szybko do "siebie" a te po naturalnym dłuuugo cierpiały. Mi się wydaje, że po jednym i drugim trzeba swoje niestety odcierpieć (różnica taka, że cierpią inne rejony ciała ;) )

(2011/02/24 12:26)
No tak, tylko poród naturalny nie jest operacją jak to ma się w przypadku cięcia.

(2011/02/25 19:40)
Czasami chyba i przy naturalnym się tnie a później zszywa nie?

(2011/02/26 18:26)
Przy porodzie naturalnym się nacina krocze.

A propos p. ordynator, nie liczy się ze zdaniem współpracowników wogóle. Jak rodziłam swoją młodszą córcię, dziewczyna leżała 18 godzin nie mogąc urodzić (podobno jakaś wada w budowie), wszyscy lekarze mówili cesarka od samego początku. Jednak rządzi pani P. i dziewczyna musiała cierpieć tyle godzin. Na szczęście dziecko zdrowe.

Ja osobiście chodziłam do dr. Dałek. Jestem zadowolona. Prowadziła moje 2 ciąże i nie narzekam. Ale nie oszukujmy się, co człowiek to inna opinia.

(2011/02/26 21:45)
Nie mogę tego czytać . Nikt za kobietę dziecka nie urodzi czy to będzie Sochaczew , Warszawa czy inne Bóg wie jakie miasto. Ja urodziłam w Sochaczewie troje dzieci wszystkie naturalnie największy ważył 4,5 kg. Rodziłam w lipcu za nic nie płaciłam a Warszawie jest trochę inaczej poczytajcie na forum.Moja bratowa rodziła teraz w bielanskim szpitalu i też nie była zachwycona. A propo dr. Papierowska nie lubi panikar jeśli współpracujesz jest jak najbardziej ok. Ja polecam sochaczewski szpital. Dr Wronisza Dr Papierowską. Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy .

(2011/03/08 22:43)
Tak to jest. Chyba nie ma szpitala w tym kraju, z którego by 100% pacjentek wyszło maksymalnie zadowolonych. U jednej wszystko będzie dobrze u innej będzie maksymalna lipa.
Co do tego, że pani Piekarska nie lubi panikar to to akurat jest jej prywatna sprawa kogo i czego ona nie lubi. Powinna być dla każdej pacjentki taka sama. Jak któraś panikuje a tak zapewne jest przy większości pierwszych porodów to powinna wspierać a nie być chamską jak wynika z wcześniejszych opisów.

(2011/03/09 12:03)
Nie wszystkie kobiety tak lekko rodzą jak ann09.Nie wszystkie są takie twardzielki tak fizycznie jak i pod względem psychicznym,a każda z nas chce mieć dzieci i nikt za nas nie urodzi,ale po to mamy lekarzy,żeby nam w tym pomogli, bo inaczej po co miałabym do nich chodzić prywatnie,"napychać kieszenie" jak potem w szpitalu spotyka mnie brak szacunku,do którego każdy z nas ma prawo(to gwarantuje nam konstytucja) jak i chamstwo lekarza.To na prawdę nie pomaga.Ja z pełną świadomością nie polecam Papierowskiej,która jest mało delikatna i potrafi przy badaniu sprawiać ból jak również stosunek jej do pacjentki,szczególnie nie swojej tylko "kolegi po fachu"pozostawia wiele do życzenia,a niestety ta pani ma jak na razie najwięcej do powiedzenia w naszym sochaczewskim oddziale położniczym,więc ja po prostu po dobie pobytu i dyżurze Papierowskiej uciekłam do innego szpitala,przyjaznego mamie i dziecku w pełnym tego słowa znaczeniu.

(2011/03/09 15:49)
...ja po prostu po dobie pobytu i dyżurze Papierowskiej uciekłam do innego szpitala,przyjaznego mamie i dziecku w pełnym tego słowa znaczeniu.


czyli do którego, jeśli można wiedzieć?

(2011/03/09 22:39)
Lekki poród ,a co to takiego. Czy ja gdzieś napisałam że miałam lekki poród.Uważam że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Wiem że jeśli rodzi się pierwsze dziecko to się kobiety boją ale jak się rodzi następne to już wiadomo co je czeka i boją sie jeszcze bardziej.A to że ludzie powinni się szanować to chyba normalne. Niestety mam przyjemność obcować z dr. różnej specjalności i jest niestety różnie. Ale na sochaczewskich ginekologów oprócz pani dr z tipsami nie narzekam.

(2011/03/09 22:58)



Ojej ...to chyba lekarz jest dla pacjentów a nie pacjenci dla lekarza...Czasy świetności pani P. na szczęście juz dawno minęły...warto aby zauważyła to również dyrekcja szpitala i wyciagneła wnioski z ilosci  pacjentek na oddziale ginekologicznym....

(2011/03/10 08:54)

Skoro już sam poród jest ogromnym stresem dla kobiety to po co jeszcze lekarz ma jej "dokładać" problemów i stresów złym traktowaniem. Urodzić musi sama to fakt, ale w jaki sposóba ma jej pomóc traktowanie "z góry" i opryskliwość lekarza???

(2011/03/10 11:54)

EVE
Jeżeli mnie ktoś zapyta o panią Papierowską to mówię NIE, NIE i jeszcze raz NIE. To co ja przeszłam, to nie życzę nawet najgorszemu wrogowi. Trafiłam na oddział niespodziewanie w 6 miesiącu ciąży z powodu odpływających wód płodowych. Na moje pytanie co z dzieckiem, usłyszałam, że urodzi się martwe... Przeleżałam 3 dni (w trakcie których było ustalone, ze dziecko po porodzie trafi na oddział wcześniaków do Płocka). Gdy zaczęła się akcja porodowa najpierw musiałam czekać (prawie godzinę) na lekarza, który przeprowadziłby cesarskie cięcie. Następnie okazało się, że pani ordynator nie wezwała karetki, bo myślała, że maleństwo nie przeżyje...
Jak można z góry stwierdzić, które dziecko będzie żyło a które nie? To, że jest wcześniakiem nie oznacza od razu, że nie przeżyje.

Rozmawiałam z wieloma kobietami, które miały problemy w trakcie trwania ciąży i od żadnej z nich nie usłyszałam dobrego zdania na temat pani P.

Ja osobiście na pewno mogę polecić dr Wronisza - to człowiek z sercem na dłoni.

(2011/03/10 13:40)
Przepraszam za słowa ale ta BABA jest na odstrzał ze swojego stanowiska a najlepiej dla wszystkich pacjentek z uprawnień wykonywania zawodu.Jeśli dyrekcja szpitala jest głucha i ślepa,bo tak lepiej,to może my potencjalne pacjentki coś z tym zrobimy chociażby dla dobra naszego szpitala,oddziału położniczego i innych osób tam pracujących,które są pielęgniarkami,położnymi i lekarzami z powołania,z sercem na dłoni jak napisała poprzedniczka,tylko szkoda,ze te osoby tak na prawdę nie mają nic do powiedzenia w szpitalu.Jeśli już opisujemy przeżycia jakie funduje Papierowska to pomijając moje (pisałam już na początku tego wątku),to moja bratowa,która nie z własnego wyboru miała cięcie trafiła "szczęśliwie" na Papierowską,która ściągała jej szew po zabiegu.Bratowa,nie żadna panikara,wręcz twarda i odważna dziewczyna zaczęła z bólem zwracać uwagę,że coś jest nie tak,oczywiście Papierowska  z chamskim tekstem "czego jęczysz,nie udawaj,to nic nie boli" no i.... dziewczynie szarpnęła i rozerwała ranę po szyciu,narażając na kolejne cierpienia.Szok!!!Znam jeszcze jedną szokującą historię z Papierowską w roli głównej ale czytając poprzednie posty,pisząc do Was,mam po prostu ciary.Brak jest cenzuralnych słów,którymi można takie przypadki opisywać.

(2011/03/10 15:53)


Ja osobiście na pewno mogę polecić dr Wronisza - to człowiek z sercem na dłoni.

Niestety ale doświadczyłam że dr.Wronisz inaczej "obsługuje"pacjentkę na wizycie prywatnej a inaczej w szpitalu-gdy nie płacę kasy bezpośrednio do portfela...

(2011/03/10 22:28)