Teraz Stowarzyszenie Zamek wykończy Motocross w Sochaczewie.

/ 6 odpowiedzi
Pragnę pogratulować pomysłu zamknięcia Toru Motocross-owego a przy okazji najstarszego klubu motocyklowego "Szarak", w Polsce powojennej.Ten Tor zbudowali pasjonaci własnym wysiłkiem bez pomocy władz i dotacji unijnych na których to opierają się inne stowarzyszenia .Uszanujcie to i osiągnięcia dla miasta zdobyte przez SZARAK.TOR ZBUDOWAŁ Kacprzak Józef założyciel JUTEX-u przy udziale innych członków klubu którzy przez 25 lat istnienia toru przewinęli się przez klub.Gratulacje.Co się dzieje w tym mieście ,wyludnione centrum i topione pieniądze w absurdy.
A czemu mają wykończyć tor? W sensie że za blisko zamku i jeździć nie można czy jak? Ja jestem jak najbardziej za tym żeby zagospodarować jakoś ten teren, ale bez niszczenia toru, bo to świetne miejsce do którego ludzie z bardzo daleka się zjeżdżają żeby pojeździć.

(2014/07/02 15:20)
Mam przeczucie, że plastek nie odnosi się do właściwego stowarzyszenia, jednak myślę, że ani Stowarzyszenie Zamek, ani Stowarzyszenie Nasz Zamek, nie przedstawiło nigdy nigdzie "pomysłu zamknięcia Toru Motocross-owego". Jeśli przedstawiło proszę wskazać miejsce, gdzie znajdę informacje na ten temat.

Ponieważ wątek stworzony został zapewne w oparciu o ten tekst: Motocross czy promenada? ? SONDA to polecam spojrzeć na komentarze pod nim, tam są już odpowiedzi na plastkowe absurdy.

(2014/07/02 17:11)
Do właściwego.Aczkolwiek solidarność godna podziwu.

(2014/07/02 18:37)
Niestety - pudło. Stowarzyszenie "Zamek" to nie to samo co Stowarzyszenie "Nasz Zamek". To dwie zupełnie różne organizacje.

Zamek: http://www.krs-online.com.pl/stowarzyszenie-odnowy-sochaczewa-zamek-krs-23514.html

Nasz Zamek: http://www.krs-online.com.pl/stowarzyszenie-na-rzecz-historycznej-krs-265289.html

Ponawiam pytanie: gdzie znajdę informacje na temat "pomysłu zamknięcia Toru Motocross-owego" przedstawionego przez Stowarzyszenie Nasz Zamek?

(2014/07/02 18:54)

No dobrze, to po kolei:

  • do Pana Pawła Masłowskiego - jako organizacja zajmująca się przestrzenią miejską w ujęciu historycznym składaliśmy uwagi do Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego na terenie byłej Mleczarni oraz hurtowni Jutex z przyległym parkingiem. W przypadku Mleczarni część uwag została przyjęta i uchwalona, ale potem Plan został zmieniony i poza jednym punktem wszystkie nasze postulaty zostały odrzucone przez Radę Miasta. W przypadku konsultacji co do Planu na Jutexie również złożyliśmy uwagi. Tym razem wszystkie zostały odrzucone, co jak mniemam zainteresowani sprawą uczestnicy tej dyskusji wiedzą, gdyż wszystko odbywało się oficjalnie na Radzie Miasta. Treść uwag była tam oficjalnie odczytywana i również oficjalnie dostępna. Reasumując: treść uchwalonego Planu została przygotowana przez Urzędników. Nasze uwagi zostały odrzucone.
  • Co do sprawy spichlerza i klasztoru dominikanek to nie jest ona wydumana - na obszarze dzisiejszej hurtowni oraz parkingu (placu św. Dominika) od początku XVII w. do 1939 r. znajdowały się zabudowania klasztoru dominikanek. Niemcy zburzyli obiekt poza wolnostojącym spichlerzem klasztornym, znajdującym się we wschodniej części dziedzińca gospodarczego klasztoru. Budynek ten został włączony w zabudowania hurtowni. Główny budynek klasztorny wraz z kościołem znajdowały się bliżej ul. Warszawskiej - dziś nad ich pozostałościami jest płyta parkingu - placu św. Dominika. To obszar w ścisłym centrum miasta, przy i na zapleczu Rynku, pod ścisłą ochroną konserwatorską. Jak widać sprawa jest jak najbardziej realna i poważna.
  • Od marca ubiegłego roku nie pracuję w e-Sochaczew.pl. Nie ja układałem ankietę, nie ja pisałem tekst, tylko Redakcja portalu.
  • Wydaje mi się, że tor i ścieżka spacerowa nad Bzurą mogą współistnieć. Ścieżka, z tego co zrozumiałem na niedawnych spotkaniach w Urzędzie Miasta, wedle najnowszych planów, przebiegać ma u podnóża Wzgórza Zamkowego i skarpy cmentarnej, w kierunku przystani. Reszta terenu - z racji na permanentne zalewanie - ma pozostać niezagospodarowana poza ewentualną plażą, czy przystanią. Zatem chyba nikt z Włodarzy likwidować toru nie zamierza, choć naturalnie nie czuję się upoważniony do zabierania głosu w tej sprawie w Ich imieniu. Proszę pytać Urzędników.
  • W odniesieniu do niesprzątniętych śmieci po "zlocie rycerskim", czyli 600-leciu Grunwaldu - imprezie, którą organizowaliśmy w 2010 r. m.in. na torze motocrossowym to przykro mi, że tak wyszło. Wynajęta była jedna z sochaczewskich firm, która zainkasowała pieniądze za sprzątanie na i po imprezie. Odebrałem wtedy sygnały od członków "Szaraka", że owszem sprzątnięto, ale nie wszystko. Sprawdziłem i rzeczywiście tak było. Powiadomiłem firmę, która to przeoczyła i śmieci (odchody końskie) zostały sprzątnięte. Nie wiedziałem, że nie zrobiła tego rzeczona firma, tylko członkowie "Szaraka". Wobec tego przepraszam w imieniu Stowarzyszenia "Nasz Zamek" i moim, że tak się stało.
  • do Plastek: odpowiedziałem na pytanie o decybelach już wcześniej. Po zabezpieczeniu i pracach konserwatorskich ruinom Zamku i Wzgórzu nic już nie zagraża - ani decybele, ani zawody motocrossowe. Zastanowiło mnie natomiast określenie tzw. Zamek - czy mógłby Pan rozwinąć tą myśl?
  • do Jutex: z Pana wypowiedzi wnioskuję, że nie zrozumiał Pan naszych uwag do MPZP - jako organizacja branżowa od lat staramy się inspirować w Sochaczewie dyskusję nad zmianami w centrum naszego miasta. Opieramy się przy tym na dokumentacji naukowej - ekspertyzach, studiach i innego rodzaju wytycznych zewnętrznych, czy to charakterze konserwatorskim (w odniesieniu do zabytków), czy architektoniczno-urbanistycznym (w przypadku podjęcia działań rewitalizacyjnych). Dokumenty te istnieją, a przygotowywane były w większości na zlecenie Urzędu Miasta. Uważamy, że aby centrum miasta nie uciekło sochaczewianom na peryferie, należy je poddać szeroko pojętym działaniom rewitalizacyjnym. W miastach niezniszczonych tak mocno jak nasze jest to zbędne. Prestiżowe marki/sklepy lokują wtedy usługi w prestiżowych miejscach takich miasteczek, czyli kamienice przy Starym Rynku i jego zapleczu (tzn. główna ulica, która często jest deptakiem spacerowym - w naszym przypadku ul. Warszawska). W Sochaczewie, aby dojść do tego stanu należy podjąć szereg skoordynowanych działań rewitalizacyjnych, które promujemy od wielu lat, osiągając jak na razie niewielkie sukcesy (przebadanie i uratowanie ruin Zamku, wpis do Rejestru Zabytków kamienicy przy Farnej 13 oraz grobowca mułły) oraz szereg dotkliwych porażek. Jeśli chodzi o teren placu św. Dominika i Jutexu to podstawowym dokumentem opisującym tu sposób postępowania jest "Konserwatorskie Studium Dostępności Inwestycyjnej Terenów Przyzamkowych w Sochaczewie" przygotowane w 2009 r. z woli Konserwatora Zabytków i na zlecenie Urzędu Miasta, przez specjalistów z Politechniki Warszawskiej. Przewiduje ono możliwość uczytelnienia fundamentów, bądź odbudowy zabudowań klasztoru dominikanek na podstawie istniejącej dokumentacji. Ten właśnie zapis chcieliśmy przypomnieć w trakcie uchwalania obecnej wersji MPZP. Jako leit motiv - z pełną świadomością, że dziś to nierealne. Może kiedyś - jeśli centrum Sochaczewa się zmieni, kto wie? Wtedy to będzie miało sens. Poza tym nigdy nie wyobrażaliśmy sobie, by realizować taką inwestycję ze środków publicznych. Istnieje szereg możliwości użycia środków z sektora biznesowego. Nie wiem zatem skąd opinia o marnotrawieniu przez nas publicznego grosza. Pan wybaczy, ale albo Pan nie ma wiedzy o sprawie, albo to czysta demagogia. Zabezpieczenie Wzgórza Zamkowego i konserwacja murów Zamku było wykonane przez Gminę Miasto Sochaczew z maksymalnym dofinansowaniem Unii Europejskiej - 85%. Jedynie 15% z tej kwoty pochodziło z naszych kieszeni (około 500 tys zł.). To gdzie tu marnotrawstwo?
  • Poglądy Pana o chęci zbicia ceny działki i wszelkie ich mutacje muszę niestety włożyć między teorie spiskowe. Oczywiście mogę mówić/pisać jedynie za moją organizację - to nieprawda. Pan niepotrzebnie się martwi tym Miejscowym Planem. Jutex jest Pana własnością. Ta działka jest Pana własnością. Jestem przekonany, że za parę lat Pan może na sprzedaży tej działki nieźle zarobić. Znacznie lepiej niż w efekcie zbycia jej marketowi Netto, który swą bezideową koncepcją architektoniczną zeszpeciłby centrum naszego miasta na lata...
Pozdrawiam
Łukasz Popowski

 

(2014/07/02 19:45)
Reasumując - odnośnie głównego tytułu wątku (bo jak zwykle w mojej pierwotnej wypowiedzi rozpisałem się ponad miarę ;-): nigdy jako Stowarzyszenie "Nasz Zamek" nie byliśmy przeciwnikami toru motocrossowego na Podzamczu (choć naturalnie mieliśmy swoje wątpliwości do momentu zabezpieczenia Wzgórza Zamkowego). Nigdy też nie występowaliśmy przeciw "Szarakowi" oficjalnie czy nieoficjalnie, mimo wielu intratnych propozycji motywacyjnych, które w ciągu wielu lat odrzuciliśmy, a które napływały do nas ze strony różnych grup sochaczewian - przeciwników istnienia toru w tym miejscu. Nie są to zresztą żadne tajemnice dla samych członków "Szaraka", gdyż z kilkoma z Nich znam się osobiście i relacjonowałem Im nasze stanowisko na temat toru wielokrotnie.

Pozdrawiam
Łukasz Popowski

(2014/07/02 21:06)