Uciążliwi sąsiedzi

/ 5 odpowiedzi
Jakie macie sposoby na uciążliwych sąsiadów? Ech pod nami mieszkają pewni "państwo", którzy w nosie mają, że istnieją jeszcze ludzie, którzy pracują i chodzą spać ok.22... Ok, w dzień jakoś im wybaczę hałasy ale po północy oooj nie. Dziś skończyło się na moim słownym upomnieniu ale następnym razem od razu wzywam policję (chociaż nie ma pewności, że wpuszczą mundurowych, bo sąsiad wyśmiał mnie kiedy o tym powiedziałam :-/). Jeśli macie jakieś sposoby doradźcie.

Witaj,

mam metodę , która czasami pomaga :)

na "chamstwo i badziewiaków" najlepszą metodą jest kultura i spokój.

proponuję porozmawiać spokojnie z jegomościami i wieczorem zaprosić ich po kolei do siebie żeby na własne uszy usłyszeli jak słychać.

warto podkreślić ,że nie chodzi o policję i wzywanie pomocy włączając osoby trzecie ale o zwykłą sąsiedzką uprzejmość. Powiedz im że bloki są stare i źle wygłuszone i wszystko słychać (nawet puszczanie bąków :) )

Wtedy do ciemniaka może dotrze ....

 

a jak nie poskutkuje .. to interwencja policji... ale za żadną cenę nie dać sie wciągnąć w ich gierki robiebia sobie na złość bo osiągną to , do czego dążą swoimi małymi mózgami.

pzdr

(2011/03/08 13:20)
ano właśnie
ja akurat nie mam problemów z sąsiadami. Moi są jak w porządeczku, ale jak najbardziej popieram słowa fraterra. Nie każdy jełop jest, aż takim jełopem, by nie zrozumieć po dobroci. Metoda jak on mi tak ja jemu powoduje, że nic nie różni jednego delikwenta od drugiego.

(2011/03/08 14:24)
Trochę działa w przypadku moich "kochanych"sąsiadów młotkiem do tłuczenia mięsa uderzanie w podłogę jak puszczają techno.Piszę "trochę" bo te chamy czują się bezkarnie i często uprzykrzają życie, to trwa już bardzo długo. Zgadzam się z opinią aby nie dać się sprowokować.Jest dokładnie tak,że moi sąsiedzi jeszcze głośniej puszczali muzykę gdy wiedzieli,że mi to przeszkadza..eh

(2011/03/09 20:47)
Pamietam czasy moich sąsiadów. Policję wzywałem średnio raz na 2 tygodnie i nie pomagało. Pomogło jak wrzuciłem sąsiada razem z drzwiami do jego mieszkania. Nareszcie był cisza i spokój...

(2011/03/10 21:35)
Dzięki za dobre rady, na szczescie wkrotce wyprowadzamy sie do innego mieszkania, chociaz nigdy nie ma sie pewnosci na kogo trafi sie na nowym miejscu

(2011/04/10 01:23)