Uprzejmość tłumu dla matek z małymi dziećmi.

/ 17 odpowiedzi
Chciała bym poruszyć kwestię uprzejmości ludzi w stosunku do matek z małymi dziećmi w Sochaczewie.
Ponieważ przeniosłam się z większego miasta więc mam obraz w jaki sposób tam się nas "traktuje" w pociągach, kolejkach w sklepie czy autobusach. Dlatego tym bardziej zaskoczona jestem że w sporo mniejszym, spokojniejszym, trochę mniej zapędzonym mieście jest zgoła inaczej. Dlaczego jadąc w zatłoczonym przez młodzież i młodych wracających z pracy panów autobusie z 2 maluchów ściskanych przez tłum nie ma się szansy na ustąpienie miejsca, a panowie mają dobrą zabawę patrząc na całą sytuację A może to tylko ja zaobserwowałam takie zachowanie.
Dlatego chciała bym poznać zdanie innych mam i może zrobić coś co zmieniło by troszkę podejście "tłumu"
W zupełności się z Tobą zgadzam,miałam wiele takich sytuacji.Będąc w ciąży i często podróżując do szpitala mzk prawie zawsze stałam, nikt mnie nie widział...i wszyscy mieli zawsze ciekawe widoki.Ale ostatnio przydarzyła mi się bardzo nie miła i nie przyjemna sytuacja w sklepie mięsnym na ul .Traugutta.Stałam z dzieckiem na ręku(synek miał wtedy ok 2 latek) kolejka prawie przy wejściu i nikt naprawdę nikt nie zareagował.Synek usnął mi na rękach już w kolejce i nadal nic, że może ktoś przepuści.Wszystko to trwało ok 40 minut , znieczulica na maksa.Oczywiście panie ekspedientki tez nic nie widziały ....Dopiero pan który zaczął obsługiwać, zauważył mnie  i poprosił ale już prawie doszło do  mojej kolejki.Rozpłakałam się,puściły mi nerwy i" podziękowałam wszystkim"Jak można być tak obojętnym, czyżby matki zapomniały że kiedyś też miały małe dzieci czy były w ciąży.A może  to wynika z wychowania?Jest to bardzo żałosne i przykre. 

(2014/04/03 20:52)
Rozpłakałam się,puściły mi nerwy i" podziękowałam wszystkim"

ale komu podziękowałaś? tym co stali za tobą? po co...? jak by nie patrzeć byłaś przed nimi...

(2014/04/03 22:41)

W 100% popieram fakt, że kobietę w ciąży lub z małym dzieckiem należy przepuścić w kolejce lub ustąpić miejsca. 

Osobiście spotkałem się kiedyś z następującą sytuacją...

Do kasy ok. 5-6 osób z dość dużymi zakupami, na końcu staje kobieta lat ok 30 z małym dzieckiem na ręku. Dziecko po minucie zaczyna płakać co zwraca uwagę wszystkich w pobliżu. Pan, który akurat miał wykładać swoje zakupy też się odwrócił i widząc płaczące dziecko zaproponował aby kobieta podeszła i zapłaciła za swoje sprawunki. Kobieta na to tonem dość opryskliwym odpowiedziała "Pan nie robi zamieszania, wszyscy czekają to i ja zaczekam" W tym momencie pomyślałem sobie, że czasem nie warto patrzeć na innych bo nie wiadomo na kogo się na swej drodze trafi.

(2014/04/04 10:30)
ja mielem inny przypadek: stoje ja, stoi pani w ciazy w pociagu i podchodze do gosica ze moze by ustapil kobiecie w ciazy.. a pani na to: ja nie jestem w ciazy.. nie wiem kto byl bardziej czerwony ja czy ona :D

(2014/04/04 11:30)
Witam,
Ja również zauważyłam, że pewnych sytuacji obecne społeczeństwo woli nie widzieć. Sama jak byłam w ciąży odczułam to na własnej skórze. Dosłownie dwa razy już w ostatnim miesiącu przepuszczono mnie w kolejce i zrobiły to Panie tak na oko po 50 :) Dużo jeździłam w tym czasie busem do Warszawy i jak nie stanęłam co najmniej pół godziny przed odjazdem w kolejce i nie usiadłam jako jedna z pierwszych, to już mogłam zapomnieć, że ktoś ustąpi.Raz nawet pewien Pan w bardzo zatłoczonym busie zwrócił mi uwagę że się na niego pcham. No to ja bardzo miło ze skruchą odpowiedziałam, że bardzo przepraszam ale kilkumiesięcznej ciąży nie da się wciągnąć ja powietrza :) Panu owszem zrobiło się głupio i przeprosił, ale w rezultacie mimo że było cicho w busie nie znalazł się nikt kto by chciał ustąpić.A już najbardziej irytują mnie "paniusie", które w przychodniach i szpitalach machają przed nosem każdemu legitymacją/kartą itp. że one to mają pierwszeństwo przed wszystkimi....... grrrrrrO pierwszeństwie matki z dzieckiem to wogóle można zapomnieć. Ta zasada już chyba nie funkcjonuje.

Pozdrawiam

(2014/04/04 12:32)
Witam serdecznie :)
Jestem matką dwójki dzieci, już odchowanych ale pamiętam swoje ciąże. Nikt mi nie ustępował miejsca, nie przepuszczał w kolejce, nawet jak byłam z dzieckiem na ręku. 
I wiecie co? Jakoś mi to nie przeszkadzało, przecież ciąża to nie CHOROBA a macierzyństwo to nie KALECTWO !!!!
Kurczę, drogie Panie, czego oczekujecie? Że społeczeństwo będzie Was nosić na rękach i kłaść poduszki pod stopy? Litości!!!
Ciąża to świadomy wybór- wybraliście powiększenie rodziny a reszta świata ma Wam bić za to pokłony?
Ja osobiście mam ogromny szacunek do ludzi starszych, schorowanych, niepełnosprawnych- i drażni mnie kiedy to im właśnie ktoś nie ustąpi miejsca, nie pomoże.... 
No, a teraz możecie spokojnie wylać na mnie wiadro pomyj za tą moją ''niewygodną'' wypowiedź.....

        Z poważaniem -Matka- taka sama jak i Wy....

(2014/04/04 15:02)
bardzo trafnie ujęła to wszystko " dorin'- nie traktujmy  macierzyństwa jako kalectwo, jako przeszkody , zatem matka z dzieckiem powinna unikać kilometrowych kolejek , a dziecko naprawdę nie musi siedzieć  w autobusie ... nie żebym  nie widziała problemu  - problem jest w nowoczesnych rodzicach , którzy chyba za dużo wymagają

(2014/04/04 15:36)
Oczywiście że ciąża to nie choroba i nie uważam że trzeba się użalać. Nie jestem osoba starszą ani chorą więc wypowiedziałam się akurat co zauważyłam będąc ciężarną. Pracowałam prawie do końca 8 miesiąca z własnego wyboru więc i musiałam jeździć różnymi środkami transportu i uważam że ustąpić zarówno ciężarnej/osobie starszej/czy matce z dzieckiem nie powinno się dlatego że im się "należy" tylko dla bezpieczeństwa tych osób. Wystarczy że autobus mocniej zahamuje i o nieszczęście nie trudno. Ale jak widać niektórych bardzo kole to w oczy.

(2014/04/04 21:06)
To ja wam opowiem taką historię.W ósmym miesiącu ciąży poszłam do przychodni ponieważ bardzo zle się poczułam.Była godzina 14.00 stanęłam przy okienku i usłyszałam,że mogę panią zapisać ale uprzedzam,że jest sporo ludzi i może się pani nie dostać.Brzuch jak ogromna dynia ledwo się doczłapałam a pani w recepcji rzuciła takim tekstem.Podniosłam przypadkiem do góry głowę i nad okienkiem zobaczyłam napis "kobiety w ciąży przyjmowane są poza kolejnością" więc mówię pani w okienku o tym napisie a ona do mnie,że jak pani chce to może pani spróbować popytać może ktoś panią przepuści,straszna żenada.Oczywiście wszyscy w przychodni słyszeli wyraznie naszą rozmowę rozejrzałam się dookoła wszyscy odwrócili głowy w drugą stronę.Wreszcie pani z recepcji chyba zrozumiała co zaszło i weszła do lekarza a ten gdy skończył przyjmować pacjenta wyszedł i mnie poprosił do środka.

(2014/04/04 21:07)
Witam,
pierwszeństwie matki z dzieckiem to wogóle można zapomnieć. Ta zasada już chyba nie funkcjonuje.

Pozdrawiam


Tu się nie zgodzę. Ta zasada jest widoczna w wielu miejscach. Dla mnie to jest przykre w drugą stronę, bo jeśli nie jestem w ciąży i nie mam ze sobą dziecka to znaczy, że mam za dużo czasu i za dużo zdrowia? Ja czasem się nie dziwię, że ludzie nie ustępują, bo sytuacje są różne. Ja ostatnio chodziłam do przychodni na zastrzyki. Wiadomo, zdrowa zastrzyków bym nie miała, więc siedzenie w przychodni dla mnie też przyjemnością nie było, bo źle się czułam. Specjalnie przyszłam dużo wcześniej, żeby być pierwsza i szybciej mieć z głowy i co? Punkt ósma zaczęły przychodzić matki z dzieckiem i wchodziły oczywiście bez kolejki. I ja byłam pierwsza w kolejce przez półtorej godziny! Bo jak któraś wyszła, to zdążyła przyjść nowa i ja ciągle byłam pierwsza ale ciągle nie mogłam wejść, bo przecież matka z dzieckiem i kobieta w ciąży ma pierwszeństwo. Empatia powinna być w obydwie strony... Mój zastrzyk trwał minutę, a czekałam półtorej godziny, a z dzieckiem pielęgniarka się dużo dłużej cacka, ale żadnej kobiecie nie chciało się nawet zapytać, tylko z marszu wchodziły. Też to jest przykre dla chorej i długo czekającej osoby. Dlatego ja się nie dziwię, że ludzie różnie patrzą na takie matki, tak jak napisałam - empatia powinna być w obydwie strony. Nie zawsze słusznie matki z dzieckiem zakładają, że każdy nie ustępuje z chamstwa, nigdy nie wiadomo, w jakiej kto jest sytuacji.

(2014/04/05 16:38)
Ja ujmę to tak, przez 18 miesięcy moich ciąż tylko raz się spotkałam z chamstwem w moim kierunku. Stając grzecznie w kolejce do kasy dla ciężarnych w TESCO, kasjerka zwróciła uwagę facetowi, który stał przede mną, że to jest kasa dla "uprzywilejowanych" i powinien mnie przepuścić, on się na nią wydarł, że każdy może se poduszkę włożyć. Przyznam, że trochę mnie to zajeżyło, ale doszłam do wniosku, ze nie będę sie zniżała do jego poziomu i wdawała w dysputę. Poza tym więcej żadnych nieprzyjemności nie doświadczyłam. Możliwe, że dlatego, ze czułam się w pierwszej ciąży super, nic mi nie dolegało. Zawsze czekałam na luzie w kolejkach, zdawałam sobie sprawę, że byli bardziej cierpiący ode mnie, a nie było to u nich tak widoczne jak mój brzuch. Poruszałam się swoim autem, a nie ZKM czy też PKP, PKS - więc miejsce siedzące miałam zapewnione i to w pierwszym rzędzie :) Niestety niektóre, przyszłe matki wykorzystują ciążę, żeby być "pierwszymi". Po co? Dla zasady chyba.

(2014/04/05 20:25)
Jak najbardziej zgodzę się z Tobą że ciąża to nie kalectwo, jednak nie zaprzeczysz że niestety w ciąży po pierwsze boli nas kręgosłup, dużo częściej biegamy do łazienki i tego typu przypadki. Więc może Twoja ciąża przebiegła bez takich "przyjemności" ale prawdą jest że ma je 95% przyszłych mam. 

(2014/05/08 17:20)
Czy mam rozumieć że troska o ściskane torbami 3-latki w zatłoczonym autobusie, gdzie z każdym zakrętem tłum napiera na dzieci to fanaberia czy rozpieszczenie?Nie mówimy tu o sytuacji gdzie jedziemy jeden przystanek a miejsca jest pod dostatkiem, tak więc nie przeciągajmy też i w drugą stronę.

(2014/05/08 17:25)
Zgadzam się, ciąża to nie choroba, same tego chciałyśmy, nikt nie ma obowiązku ustępować miejsca kobiecie w ciąży, nikt nie ma obowiązku ustępować miejsca kobiecie z dzieckiem na ręku ani też osobie starszej..... To jest TYLKO kwestia dobrego wychowania, empatii, współczucia i szacunku. Również szacunku do samego siebie.
Pozdrawiam !!!

(2014/05/09 14:09)
A jeśli chodzi o obsługę sklepów, aptek itp. to jak ja byłam w ciąży panie z piekarni Oskroba zawsze wywoływały mnie z kolejki, to samo panie z apteki Serduszko na Al. 600-lecia. A jeśli chodzi o inne miejsca, to jak się słabo czułam to wcale nie czekałam aż znajdzie się ktoś przyzwoity tylko sama się pytałam czy mogę podejść do lady bo troszkę słabo się czuję. Nie zdarzyło się żeby mi ktoś odmówił.

(2014/05/09 14:15)

mysle ze te zachowania te wynikaja bardziej z czegos co jest polaczeniem obojetnosci i z czyms co przyszlo razem z demokracja: musisz rozpychac sie lokciami - niz z chamstwem.

po prostu ludzie maja na wszystko wyj**e i jesli nie powiesz ze cos chcesz to nikt palcem nie kiwnie ale jak juz powiesz to kazdy ustapi

chamstwo zaczyna sie kiedy powiesz - a ktos dalej bedzie mial to w d...

przyznam sie i nie ma sie czym chwalic ale i mnie to zobojetnienie dotknelo.. a moze i wasze gadanie o rowno uprawnieniu tez mialo na to wplyw :) starszej osobie, kobiecie w ciazy, komus choremu ustapie... ale zdrowej dorodnej pannie.. sorry.. taki mamy klimat :)

(2014/05/09 14:41)
Dokładnie to się zgadza, ale dorodna panna już nie panna coraz częściej może się zdarzyć będzie z wózkiem czy dzieckiem na ręku ,wtedy też by wypadało.

(2014/05/12 13:52)