wakacje, gdzie pojechać?

/ 7 odpowiedzi / 3 zdjęć
...w koncu trwaja;-)
Moze podyskutujmy gdzie warto pojechac, gdzie kto byl?

Ja mialem okazje spedzic 8 dni w Amsterdamie i jestem zachwycony, przede wszystkim ludzmi.
Usmiechniecie, z niesamowitym poczuciem humoru. Miasto to przepiekna kraina rowerow, gdzie rowerzysci sa uprzywilejowani, nie piesi ani samochody;-)
Ida ulica bardzo czesto mozna wyczuc zapach marihuany, ale nie spotkalem sie z widokiem zadnego narkomana, nic w stylu Sodomy i Gomory;-)

Warto zobaczyc to miasto...
Tak, ten zgiły zachód rzeczywiście inaczej pachnie i często przyjaźniej niż moralnie poprawny niedzielny zapach kadzidła. Coż, zanim zalegalizujemy miekkie użwyki (choc sam nie wiem czy jestem za czy przyczeciw) mamy trochę do zrobienia w zakresie naszej wrażliwości na drugiego człowieka - a co za tym idzie wypracowanie w sobie tolerancji na wyższym poziomie, czyli w moim rozumieniu jego akceptację i oddanie mu prawa do wolności (w naszych głowach przede wszystkim - bo wszelkie ograniczenia z niej się biorą).
Można by stwiedzić, że ni z gruchy, ni z pietruchy wbiłem się w temat Jarka, ale już piszę jak to łaczy się z ciekawymi miejscami wartymi naszej uwagi w wakacje.
Zdarzyło mi się spędzic kilka dni w pensjonacie gdzieś w Borach Tucholskich, gdzie na trzytygodniowy pobyt zapisywałem się już w marcu. Klapa.
Drogo jak w cholera, porównywalnie z hotelem w Warszawie, obsługi brak, a dzieci włacicieli uznając obiekt za własny dom wprowadzają własne prawa. Żeby nie to, wpłaciłem zaliczkę zmieniłbym miejsce na drugi dzień, ale rozumiecie - moje skąpstwo i nieprzejednana postawa właściciela zmusiła mnie do mieszkania tam do czasu skonsumowania zaliczki.
Znajomych co mi polecili to miejsce już nie mam ale za to mam nauke by nie jeździć w nieznane miejsca przed sprawdzenie warunków jakie są oferowane.
Głównym tematem w którym nie mogliśmy porozumieć się z właścicielami był sposób parkowania auta i narzucony na gości obowiązek wyrzucania smieci z kosza na własną rękę gdzieś do pojemników gminnych, bo na terenie pensjonatu śmietnika jako takiego nie było.
Znając moja złośliwość ( nabytą nie dziedziczną) łamiac zakaz palenia w pokoju spedziłem ostatnia noc na jaraniu i piciu piwa rzucając puste puszki gdzie popadnie. Worki w których trzymaliśmy śmieci tuż przed opuszczeniiem pokoju w pensjonacie jakoś nam się porwały, więc zostawiliśmy wszystko wewnątrz.
Drugą część urlopu spędzimy gdzieś w Hszpanii lub na południu Francji - jak tylko odreagujemy ten horrorek z Polski rodem. Koszt porównywalny i pogoda wakacyjna.

(2004/07/28 14:27)
W tym tygodniu byłem we Władysławowie. I muszę przyznać, że zmieniłem zdanie na temat wyjazdów wakacyjnych w Polsce. Do tej pory byłem zdania, że nie ma sensu planować wyjazdu w Polsce bo nigdy nie wiadomo na jaką pogodę się trafi a ceny są nie wiele niższe niż za granicą. Tym razem jednak zdecydowałem się na krótki wyjazd nad morze i zostałem miło zaskoczony. Po pierwsze dlatego, że trafiliśmy na bardzo dobrą pogodę a po drugie, że ceny okazały się bardzo przystępne, np. piwo w barach było tańsze niż w Sochaczewie! Pojechalismy ze znajomymi całkowicie w ciemno bez żadnej zamówionej kwatery i znaleźliśmy wolne pokoje w ciągu 20min., w super warunkach, 100m od morza i ze śmietnikiem ;-)
Notomiast 2 lata temu byłem na południu Francji, nad morzem Śródziemnym, niedaleko granicy Hiszpańskiej i szczerze odradzam wyjazdu do tego kraju. Niesamowita drożyzna, chyba jeden z najdroższych krajów w Europie! Dla przykładu: cena małej pzizzy (dla 1 osoby) w barach to od 7 do 10 Euro. Francuzi są z reguły zarozumiałymi, nieuprzejmymi bucami i nie chcą rozmawiać w żadnym języku poza Francuskim. Największy wstręt mają do rozmawiania po angielsku, pomimo że prawie wszyscy go znają. Całe szczęście, że żona mówi po francusku bo inaczej ciężko by było.
Z czystym sumieniem mogę za to polecić Hiszpanię i Włochy. Ceny o wiele niższe i ludzie bardzo sympatyczni. Jadąc do Hiszpanii warto zachaczyć o Andorę. Niezapomniane widoki! ... No i te ceny sprzętu elektornicznego ;-)

(2004/08/01 22:32)
Kochani a polecicie jakieś miejscówki w gorach na ferie?

(2019/11/25 13:00)
No wlaśnie my również sie zastanawiamy gdzie wyrbać się na ferie ale pewnie będziemy musieli podjąc na dniach decyzję bo jeśli się nie zdecydujemy to co ciekawsze noclegi będą już zabukowane ( podejrzewam, ze na sylwestra już wszystko porezerwowane). Mamy na oku dwa miejsca
Bieszczady - chociaż trochę obawiam się jak będzie z dojazdem i czy jest tam coś ciekawego do robienia zimą, byliśmy latem i nam się podobało. Moze ktos odwiedził je zima i napisze jak jest w zimowych miesiacach?
Zakopane - nigde nie byłam , trochę obawiam się cen. Czy rzeczywiście jest tak drogo?
Marzy mi sie wypad do tamtejszych termhttps://www.e-wczasy.pl/blog/termy-w-polsce-top-10-najlepszych-basenow-termalnych/

(2019/11/27 11:59)
kolejny temat odkopany po 15 (!!) latach,jak wy to odkopujecie? w nagrodę "złoty kilof"

(2019/11/27 12:21)
@smerka,specjalnie dla Ciebie

(2019/11/27 12:43)
Zastanawiamy się obecnie nad tym spa Toruń. Miejsce polecili nam znajomi, a my chcieliśmy spędzić kiolka dni w styczniu w jakimś spokojnym miejscu. Poczatkowo zastanawialiśmy sięn nad górami Potem porzuciliśmy ten pomysł bo nie jesteśmy fanami szusowania po stokach.
Tylko czy warto jest jechać do Borów Tucholskich zimą? Czy jest tam coś konkretnego do roboty?

(2019/12/02 13:39)