Wyrabianie statystyk mandatów przez Policję z Sochaczewa.

/ 9 odpowiedzi

Witam.

Zauważyłem, że oststnio Sochaczewska Policja upatrzyła sobie miejsce gdzie mogą łupić kierowców, mając głębowko w nosie to co dzieje się w mieście. Sytuacja wydarzyła się ok 2 tygodnie temu.

Przyjechałem do Sochaczewa pozałatwiac kilak spraw rodzinnych, pech chciał że trafiłem do centrum (Staszica) w godzinach szczytu. Potrzebowałem się dostac na osiedle przy szpitalu. Stoję więc na skrzyżowaniu Staszica/Warszawska/Traugutta i czekam, jedna zmiana świateł, druga a ja się nie ruszam bo samochody skręcające z Traugutta i jadące Warszawską solidarnie nie wpuszczają na skrzyżowanie tych chcących skręcić w prawo ze Staszica. Mocno poirytowany myślę sobie pojadę prosto na Boryszew i tam wskocze na obwodnicę. Jak pomyślałem tak zrobiłem, wjeżdżam na obwodnicę a tam również korek, samochody stoją lub tocza się 5km/h, ponieważ trochę mi się śpieszyło, złamałem nakaz jazdy na wprost i skręciłem w prawo na Kuznocin, gdzie natknąłem się na nadjeżdżający Patrol Policji. Niestety tłumaczenia, że centrum jest zakorkowane i że skręcając z obwodnicy nie powodowałem zagrożenia ponieważ nikt nie jechał za mną 90km/h i nie musiał hamować i tak naprawdę skręcając tu rozładowuję przynajmniej trochę korek na nic się nie zdały, poprosiłem o upomnienie lub jakiś symboliczny mandat ponieważ sytuacja jest wyjątkowa. Niestety Pan Policjant mnie jak i osobę która skręciła przede mną ukarał mandatami 250pln i 5pkt. karnych. Następnę samochody już przepuszczał, a co najciekawesze razem ze swoją koleżanką z radiowozu, dojechali do obwodnicy i wszystkich którzy chcialie skręcać aby zmiejszać ten korek, nakazywali im powrót na obwodnicę. jadąc w sobotę obwodnicą widziałem że znów stoi tam radiowóz i kilka zatrzymanych aut (sytuacja identyczna, miasto zakorkowane, obwodnica również) Drodzy Policjanci, okażcie trochę wyrozumiałości dla kierujących i nie nabijajcie sobie ststystyk krzywdą kierowców którzy muszą stać w tych korkach.

Też nie rozumiem, po co smycz tak daleko im się rozwija. Bliżej koło PKP takie piękne, nowe rondo stoi, ze znakami zakazu a ruch na nim jak na Marszałkowskiej :)

(2016/10/10 11:56)

Po co się skarżysz matołku !!! Po co te pretensje !!!

Kolejny książe który musi stać w korku - pretensje do burmistrza zgłoś ?

Złamałeś przepisy, dostałeś mandat, zapłać.

(2016/10/10 13:25)

Ryszard oszczędź sobie epitetów pod moim adresem. To tak na wstępie. Oczywiście złamałem przepisy i nie przecze temu, ale można to było inaczej załatwić. W moim wpisie nie chodziło o wylewnie gorzkich żali, tylko o podejście policjantów, którzy w takiej sytuacji mogli zachować się zdecydowanie inaczej. Oczywiście jak powiedziałem im że bardziej przydali by się w tej chwili na moście do kierowania ruchem to powiedzieli że od tego są służby zajmujące się remontem mostu...

(2016/10/10 14:09)

Z Twoich wpisów wylewa się szerokim strumieniem żal i pretensja - powinienieś mieć tylko i wyłącznie do siebie.

Skąd w ludziach ta chęć dzielenia się wszystkimi problemami :)

(2016/10/10 14:57)

ja wlasnie podzielam zdanie bartosza, policja niestety to ludzie wyuczeni schematow, sytuacja A reakcja B i koniec. tak sa uczeni, ogranicza im sie wlasne myslenie i w sytuacjach gdzie mozna by bylo podejsc po ludzku to niestety nie wytlumaczysz.

z jednej strony to rozumiem, policja nie jest od interpretowania tylko od egzekwowania ale to moze by dzialalo w idealnym swiecie a nie w takim jak jest, gdzie tępi politycy wymyslają nie raz glupie przepisy.

a ograniczenia predkosci? czy wy nadal myslicie ze jest to działanie mające poprawić bezpieczeństwo a nie system siągania haraczu do państwowej skarbonki? wystarcza tylko 3 argumenty zeby powiedziec ze to haracz:
1) nagminne stawianie ograniczen do 50 na wielopasmowych drogach i w innych zupelnie nie zasadnych miejscach
2) czajenie sie policjantow dokladnie w tych miejscach powyzej, gdzie bezpieczenstwo nie jest zagrozone zamiast pilnowac terenu przy szkolach albo w centrach miast gdzie ryzyko przejechania pieszego jest najwieksze (ale tu sie nie zarobi).
3) liczba wypadkow sie nie zmiejsza (tu wspomne tez o swiatlach dziennych - to tez pomysl chybiony).

(2016/10/10 15:30)

Ryszard, niedługo pomyślę że jestes policjantem i bronisz kolegów :) a tak na poważnie to jedna z osób na formum właśnie napisała mi na priv że przy tym zjeździe mieszka policjant któremu przeszkadzał nadmierny ruch i poprosił kolegów żeby tam podjeżdżali i kasowali skręcających kierowców, ile w tym prawdy nie wiem. O ile sam mandat to nie tragedia o tyle ilośc punktów karnych (5) jest nie współmierna do wykroczenia, nie powodując żadnego zagrożenia dostałem prawie tyle ile jest za przejechanie na czerwonym świetle (6) i tu Ci przyznam Ryszardzie rację, o te właśnie punkty mam żal.

(2016/10/10 15:44)

jeszcze jedna sprawa dotyczaca mandatow. ktos kto zarabia 40 000 miesiecznie a ktos kto zarabia 2300.... ktory z nich znow przekroczy predkosc? a no wlasnie.. to jest kolejny argument za tym ze mandaty to zwykle zbieranie haraczu i nie powinno byc takiej formy karania a kara powinna byc rownie dotkliwa dla tego co ma pińcet plus na koncie jak i dla tego co ma 25 tys plus na koncie. wystarcza pkt karne - one bija po rowni kazdego.

poza tym jesli rzad opiera swój budzet na przychdach z policynjych mandatow to jak mozna inaczej nazwac ta instytucje jak nie poborcy haraczu?

(2016/10/11 08:06)

Rok temu popełniłem podobny błąd , skręciłem z obwodnicy w prawo na Kuznocin, widząc przed sobą korek aż do ronda :-)

Świadomie złamałem  przepisy, tam jest zakaz skrętu w prawo , pech chciał że już na prostej zobaczyłem radiowóz.

Wiozłem chorej żonie do szpitala gorący obiad, więc się spieszyłem :-(

Zostałem poproszony do radiowozu, dwóch policjantów , jeden chyba w stopniu aspiranta nieźle się uśmiało z mojego tłumaczenia, ale jak zobaczyli obiad w garnkach , to wykazali się ludzkim podejściem i udzielili mi reprymendy darując mandat !!!!

Wiara w człowieka nie ginie , wszak policjant też człowiek :-)

(2016/10/12 17:08)

Powiem szczerze że jestem zaskoczony tym że dostałeś mandat i nie mówię tego z ironią. Dlaczego, już tłumaczę:

zarówno z ul. Rozlazłowskiej jak i w ul. Rozlazłowską obowiązuje zakaz wjazdu. I jakie to ma znaczenie dla naszej Policji? Żadnego. Panowie kierujący ruchem mają w poważaniu to czy ktoś wyjeżdza (bo z wjeżdzaniem to nie będą lecieć za każdym). Tak przemawia przeze mnie gorycz, zazdrość i złość bo mnie niestać na podjęcie ryzyka otrzymania mandatu... A tak poważnie? U nas w kraju wszyscy mają w d... przepisy, podstawowa zasada to przepisy są po to żeby je łamać a później można się pochwalić że frajerzy jechali a ja nie musiałem no i Policjat widział i nic mi nie zrobił. Sprawa chyba mało aktualna na dziś - w końcu zamkną most wieczorem ale czy naprawdę Policjantów interesuje tylko przekroczenie prędkości a nie bezpieczeństwo o którym opowiadają bez przerwy?

(2016/10/14 14:42)