Wyszło szydło z audi

/ 10 odpowiedzi

""(...) Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów (pojazd premier Beaty Szydło jechał w środku) wyprzedzała fiata seicento. Jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo"

Tyle kombinacji już jest w temacie tego wypadku, że przeciętny obywatel zaczyna tracić poczucie co jest prawdą. To jest podstawowa technika manipulacyjna.

Kolumna wyprzedzała Fiata Seicento..... - nie ma słowa ani o skrzyżowaniu - na którym nawet pojazd uprzywilejowany musi zachować szczególną ostrożność i zwolnić, nie ma mowy o tym, że kierowca Fiata ustawił się przy osi jezdni z zasygnalizowanym zamiarem skrętu w lewo na skrzyżowaniu. Nie ma mowy o tym, że drugi samochód nie miał sygnałów dzwiękowych, nie ma mowy o zbyd dużym odstępie w kolumnie i prędkości tych pojazdów, która mogła wynosić nawet około 80 km/h.

zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu - czy w tym przypadku możemy jasno stwierdzić, że to Fiat uderzył w Audi? Moim zdaniem to Audi uderzyło we Fiata prawidłowo skręcającego na skrzyżowaniu. Kolejna manipulacja i skierowanie winy na kierowce Fiata. To się utrwala w umysłach ludzi... piekny przykład manipulacji w mediach.

Wypadki się zdarzają, nawet z kolumnami uprzywilejowanymi ale fakt, jak to jest załatwiane teraz, rodzi pewne obawy i przypomina troche systemy totalitarne, gdzie obywatel w starciu z władzą nie ma najmniejszych szans, władza manipuluje faktami dla własnej korzyści nie licząc sie z tym, że może zrujnować komuś życie.

Podatnik, osoba utrzymująca cały ten establishment jest dla nich zwykłą dojną krową i w przypadku kiedy coś idzie nie tak to bezlitośnie prowadzona jest do rzezni.

Nikt nie liczy się z jednostką a zarazem sprytnie dzieli społeczeństwo, żeby tylko nie dopuścić do zjednoczenia.

Tak jak powiedziała to pewna kobieta walcząca w Powstaniu Warszawskim: "Bardzo jest jej przykro, że Polacy to taki naród, który potrafi zjednoczyć się tylko w godzinie próby, poza tym traktujemy się gorzej niż obcy"

To są tylko i wyłącznie Twoje domysły i przemyślenia. swoją drogą błędne przemyślenia i to można nazwań manipulacją. Weź kodeks ruchu drogowego i przeczytaj to zrozumiesz wszystko :) Normalnie sprawa wyglądała by tak, że dostałby 500, parę punktów i by się zamknęła, ale że to Premier to musi być troszkę szerzej. Własnie chodzi o to, że nie ważne kto wyprzedzał i gdzie? Ważne, że kierowca Seicento nie zachował ostrożności i nie przepuścił wszystkich tylko Ewidentnie uderzył w auto. Chore, ale tak już jest. Kiedyś jak przywalisz w kogoś (nie życzę) tak skręcając to zobaczysz, że będzie Twoja wina. "Podatnik, osoba utrzymująca cały ten establishment jest dla nich zwykłą dojną krową i w przypadku kiedy coś idzie nie tak to bezlitośnie prowadzona jest do rzeźni. Nikt nie liczy się z jednostką a zarazem sprytnie dzieli społeczeństwo, żeby tylko nie dopuścić do zjednoczenia. Tak jak powiedziała to pewna kobieta walcząca w Powstaniu Warszawskim: "Bardzo jest jej przykro, że Polacy to taki naród, który potrafi zjednoczyć się tylko w godzinie próby, poza tym traktujemy się gorzej niż obcy"" - Tak było, jest i będzie :) P.S. Czy dostał już kierowca Seicento pieniądze, które zbierali na nowe auto dla Niego? Czy ktoś je sobie przytulił?

(2017/03/28 16:05)
Szydło na brak adwokatów nie narzeka. Nie ma co się wysilać. Stroną słabszą z całą pewnością jest chłopak. Samochody rządowe pójdą w koszty. A może Mitutoyo ogłosi zbiórkę na samochody dla rządu.

(2017/03/28 17:39)

gaj
Wiesz Mitutoyo dlaczego w Kodeksie Drogowym umieszczono zapis, że każdy manewr jaki wykonuje się na drodze musi być poprzedzony " szczególną ostrożnością? Ano właśnie dlatego żeby nie dochodziło do takich sytuacji. Pojazdy uprzywilejowane (w nadzwyczajnych sytuacjach) mają pierwszeństwo w ruchu. Ale kierujących nimi nie zwalnia żaden przepis od tego, by po drogach poruszali się bez przewidywania skutków swoich działań. W tym przypadku tylko jeden samochód stał na skrzyżowaniu, sygnalizował skręt w lewo, w normalnej sytuacji miał pierwszeństwo, na prostym odcinku był z dala widoczny. Nie było korka na drodze. Na pewno kierujący pierwszym samochodem w kolumnie widział to. Wydaje się więc że sytuacja nie była "nadzwyczajna" Gdyby zachował tą "szczególną ostrożność", która tak często pojawia się w Kodeksie Drogowym nie doszło by do tej sytuacji. Zwolnić, umożliwić manewr poprzedzającemu pojazdowi, to nic wielkiego. Straty - kilka sekund opóźnienia. A tak - brak wyobraźni ile już uczestników zdarzenia kosztował?

(2017/03/28 19:43)
@gaj, a kto miał zachować do kuźwy nędzy tę szczególną ostrożność??! no kto?!?idioci pędzący nie wiadomo po jakiego hooya sto km/ godz- w terenie zabudowanym i przekraczając podwójną ciągłą czy ten mężczyzna który sygnalizował zamiar skrętu w lewo?? jutro trafisz na podpitego gliniarza albo na taki poyebany konwój debili i bekniesz-BO ONI SĄ PONAD PRAWEM ?piedrolnął borowik i dla niego powinien być koniec kariery,tobie by zabrali prawko i już!

(2017/03/28 21:40)

gaj
Robroy. No przecież napisałem że każdego kto jest w samochodzie i porusza się po drodze, nic nie zwalnia od przewidywania skutków swoich działań. Czy to ja, czy ty, czy "borowik", policjant lub kierowca taksówki. Każdy ma obowiązek tak jeździć, by stanowić jak najmniejsze zagrożenie dla innych. Jeśli już pytasz mnie o zdanie kto w tym konkretnym przypadku powinien zachować tą "szczególną ostrożność". To zgodnie z zasadą wszyscy kierujący. Ale jeśli spytasz, kto wykazał się większym brakiem ostrożności, to jednak kierowca pilota - pierwszego rządowego samochodu. Bo to on najbardziej odpowiada za bezpieczeństwo w kolumnie. I on miał najlepsze warunki do oceny sytuacji na drodze.

(2017/03/28 23:05)
robroy gaj własnie o tym pisze :) dokladnie tak jest gaj. ile razy widze karetke na sygnale czy policje jak dojezdza do skrzyzowania zwalnia do20 moze 30 na godzine a dojezdzajac do samej krzyzówki prawie sie zatrzymuje bo zdaja sobie sprawe ze nawet jak jada na bombach to nikt nagle w miejscu sie dla nich nie zatrzyma. to jest wlasnie zachowanie szczegolnej ostroznosci a nie jak ci goscie w czarnych limuzynach co osiemdziesiątką wpadli na skrzyzowanie nie liczac sie z innymi uczestnikami ruchu. poza tym trafna uwaga gaj. gosc jadący pierwszym autem widzial to sejczento, i widzial pewnie ze stoi na lewym kierunku.. powinien ocenic w tej sytuacji ze jest to potencjalnie niebezpieczna sytuacja.. moim zdaniem w tym konkretnym przypadku zawinila zbyd duza odleglosci miedzy autami i brak sygnałów drugiego i tyle... ale te warchoły zrobią wszystko zeby udupic kierowce sejczento.

(2017/03/29 08:14)
i mamy kolejny crashtest... tym razem samochód MON z wiceministrem obrony.... "Świadkowie twierdzą, że BMW miało włączone sygnały świetlne i dźwiękowe. Według relacji świadka volvo miało zielone światło." co? znów wiechali na pewniaka na czerwonym? poduchy w volvo strzeliły czyli 20 na godzine nie jechali... W rządach PIS, kolumny uprzywilejowane to zagrozenie dla zdrowia i zycia obywateli! tak sie konczy czyszczenie resortow z doswiadczonych ludzi i umieszczanie tam swoich niekompetentnych ziomali.

(2017/03/29 14:39)
ile to juz pis mial tych stluczek/wypadkow - kiladziesiat chyba - ile z tego poszlo na naprway/zakup nowych aut??? kilka mln ... jp

(2017/03/30 08:07)

Ci z pis-u to samochodami nie umią jeżdzić a co mówić o samolotach.

 

(2017/03/30 09:00)

Druga sprawa to zasadność podróży polityków PIS "na bombach". Czy zwykły przejazd do pracy albo na spotkanie przy piwku z kolegą z klubu powinien odbywać się w ten sposób? Stwarza to tylko niepotrzebne zagrożenie na drodze.

OK, p Premier nie chce stać w korku, dobra niech sobie włączy koguty i śmiga ale jeśli na trasie nie ma korków, samochody jadą zgodnie z przepisami to niech tak samo zachowują się kolumny rządowe. Jedzie Pani na spotkanie do Torunia? Niech Pani uwzględni, że zajmie to Pani dwie godziny a nie wyjeżdża godzine przed spotkaniem i stwarzacie niepotrzebne zagrożenie na drodze, co z aktualnymi umiejętnościami wymienionych kierowców BORu nie jest trudne.

(2017/03/30 11:55)