Zabieranie praw jazdy a rzeczywistość oznakowania.

/ 10 odpowiedzi
Witam

W lokalnych mediach już pojawiła się informacja o pierwszych zabranych prawach jazdy za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym w Sochaczewie i okolicach.. i chodź moim zdanie jest to dobry przepis bo już się naprawdę uspokoiło z "mistrzami prostej" to jednak oznakowanie pozostawia wiele do życzenia.. bo dlaczego mam włóczyć się po sądach lub płacić za urzędnika który nie dopilnował żeby ten znak stał.. na filmie tylko jeden z przykładów oznakowania.. a raczej jego braku.. 
ps. w odwrotnym kierunku na ul. Rozlazłowskiej stoi piękne ograniczenie 40km/h i znak zwężenie drogi po jakimś łataniu dziur.. w sumie może faktycznie nie opłaca się demontować skoro zaraz i tak będą łatać ;) 
https://youtu.be/hnEk0JmKTk4
wikipedia

Obszar zabudowany – pojęcie z dziedziny prawa o ruchu drogowym, oznaczające w ogólności obszar wzdłuż drogi, gdzie znajduje się zabudowa miejskawiejska lub przemysłowa, w związku z czym panować może tu wzmożony ruch pieszych i pojazdów.

Na drogach przebiegających przez teren zabudowany obowiązują pewne ograniczenia ruchu pojazdów, na ogół podobne (choć nieznacznie odmienne) w różnych krajach. Np. w Polsce na terenie zabudowanym zakazane jest przekraczanie prędkości 50 km/h w godzinach 500-2300, 60 km/h w godzinach 2300-500.

Zgodnie z polską definicją kodeksową początek odcinka drogi przebiegającej przez obszar zabudowany oznaczony być musi znakiem D-42, a koniec takiego odcinka – znakiem D-43. Dawniej obowiązywały przepisy, zgodnie z którymi teren zabudowany zaczynał się w miejscu, gdzie ustawiona była tablica informacyjna z nazwą miejscowości, a kończył tam, gdzie ustawiony był znak końca miejscowości[1]. Jeszcze starsze ustalenia (do lat 70. XX wieku) definiowały obszar zabudowany jako teren, na którym znajdowały się co najmniej trzy zabudowania w odległości nie większej, niż 15 metrów od drogi[2].

Obszar zabudowany nie powinien być mylony ze strefą zamieszkania (oznaczaną znakami D-40 i D-41), na której zgodnie z Kodeksem drogowym obowiązują jeszcze większe obostrzenia w ruchu pojazdów, ani ze strefą ograniczonej prędkości (oznaczaną znakami B-43 i B-44).

jak chcą to dopasują przepisy jak u Barei-"mówi że matka jest w samochodzie...!"

(2015/05/30 20:01)

(2015/06/03 07:30)
robroy nim coś wkleisz zapoznaj się ze stanem faktycznym :) rano pojawiła się informacja o mandatach za przekroczenie nawet o 1km/h dozwolonej szybkości a po południu się już wycofali z tego.
Co do nowych przepisów to uważam je za absurdalne. Miast zabierać prawo jazdy powinien być znacznie wyższy mandat. Jak wiadomo Policja i Straż miejska ma wyznaczone cele i nie jest to przede wszystkim poprawa bezpieczeństwa na drodze tylko złapanie jak największej liczby kierowców i wlepienie im mandatów. Jeśli mnie zatrzyma Policja mówiąc mi ze właśnie zmierzyli mi szybkość ISKRĄ i wg nich jechałem 101 km/h w terenie zabudowanym to mandatu nie przyjmę, bo to urządzenie się nadaje do suszenia włosów a nie mierzenia szybkości samochodu. To samo z videorejestratorem na, który jest bardzo wiele sposobów by szybkość podwyższyć to też nie przyjmę mandatu. Jak nie przyjmę mandatu to sprawa idzie do sądu i jak wygram to nie płacę, jak przegram to płacę. Przy obecnych przepisach zabiorą mi prawko i jeśli np. prawko potrzebne mi jest do pracy to tracę pracę mimo np. wygranej w sądzie. Te przepisy są do dupy. Policja może zabrać prawko kierowcy autobusu, który wziął za dużo pasażerów, bo jest to w przepisie nieuregulowane.
Oczywiście nie bronię durniów, którzy po warszawskiej czy 600-lecia np. koło ogródka jordanowskiego przejadą ponad 100 km/h, ale uważam, że powinni zapłacić np. 2500 zł mandatu albo i więcej miast tracić prawo jazdy. Jak taki dureń będzie się bał zabrania prawka to miast 110 będzie jechał 95 km/h a przy zderzeniu z człowiekiem nie ma to znaczenia.

(2015/06/03 10:14)
drogi kolego -"Szczawiu"- NIE WYCOFALI SIĘ ALE USUNĘLI PROJEKTY  PRZEPISÓW ZE SWEJ STRONY internetowej,a to taka mała różnica

(2015/06/03 20:56)
no może i masz rację robroyu mam nadzieję jednak, że się wycofają, bo to delikatnie mówiąc strasznie głupi pomysł.

(2015/06/03 23:09)
do Szczawiu--ICH nie dotyczy,ONI mogą łamać,przekraczać,nietykalni

(2015/06/04 05:46)
"Przy obecnych przepisach zabiorą mi prawko i jeśli np. prawko potrzebne mi jest do pracy to tracę pracę mimo np. wygranej w sądzie. Te przepisy są do dupy. Policja może zabrać prawko kierowcy autobusu, który wziął za dużo pasażerów, bo jest to w przepisie nieuregulowane."

Mylisz się Szczawiu.. słyszałeś że gdzieś dzwonili ale nie wiesz w którym kościele. 
Art. 135 
1a) zatrzyma prawo jazdy za pokwitowaniem w przypadku ujawnienia czynu polegającego na: a) kierowaniu pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym lubb) przewożeniu osób w liczbie przekraczającej liczbę miejsc określoną w dowodzie rejestracyjnym (pozwoleniu czasowym) lub wynikającą z konstrukcyjnego przeznaczenia pojazdu niepodlegającego rejestracji; przepis nie dotyczy przewozu osób autobusem w publicznym transporcie zbiorowym w gminnych, powiatowych i wojewódzkich przewozach pasażerskich w rozumieniu ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym (Dz. U. z 2011 r. Nr 5, poz. 13, z późn. zm.37) ), o ile w pojeździe przewidziane są miejsca stojące; 

Ale o trolejbusach i tramwajach cisza :)

(2015/06/07 16:34)
Mylisz się Szczawiu.. słyszałeś że gdzieś dzwonili ale nie wiesz w którym kościele.


a widzisz bo ja z kościołami mam na pieńku ;) Przyznaję coś gdzieś przeczytałem, ale nie sprawdziłem, ale to tylko jedno zdanie :D

przepis nie dotyczy przewozu osób autobusem w publicznym transporcie zbiorowym w gminnych, powiatowych i wojewódzkich przewozach pasażerskich


a w miejskich przewozach?

(2015/06/07 23:57)