Żeby ludzie byli ludźmi

/ 17 odpowiedzi

Od dawna dochodzą do mnie niepokojące informacje o tym jak traktuje sie koty na osiedlach. Teraz chodzi mi konkretnie o osiedle przy ul. Grunwaldzkiej. Mieszkańcy tego osiedla majacy psy zabawiają się szczując nimi koty mieszkające na osiedlu.

Były wypadki zagryzień, były przypadki okaleczeń. Nie wiem jaką można mieć satysfakcję z tego, że mój pies rozszarpie kota. Satysfakcja z patrzenia na zabijane zwierzaka, które ginie bo jest słabsze?

Ludzie, pomyślcie, zastanówcie się. A tak w ogóle to jest ustawa i warto jeśli nie po ludzku to zgodnie z prawem zacząć żyć.

 Koty wolno żyjące to zwierzęta dzikie, które w myśl art. 21 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2003, Nr 106, poz. 1002 z późn. zm.) stanowią dobro ogólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki rozwoju i swobodnego bytu. Stanowią one stały element ekosystemu miejskiego, a ich obecność w budynkach w zdecydowany i naturalny sposób zapobiega obecności i rozmnażaniu się gryzoni (myszy i szczurów), które mogą być potencjalnym źródłem niebezpiecznych chorób. Koty wolno żyjące nie są zwierzętami bezdomnymi, w związku z tym, nie wolno ich wyłapywać, wywozić, ani utrudniać im bytowania w danym miejscu. Utrudnianie, czy zamykanie dostępu do ich naturalnych schronień w terenie zabudowanym, jakim są przede wszystkim piwnice, czynienie im krzywdy np. szczując psami, jest niehumanitarne. Dlatego też powyższa ustawa daje możliwości wszczęcia postępowania wobec osób, które znęcają się nad zwierzętami poprzez świadome działanie  skazujące je na śmierć.

 

niektórzy ludzie mają zioło zamiast mózgu ... Idiotów powinno się kastrować, żeby patologia się nie szerzyła.  

(2016/04/06 07:40)

niektórzy ludzie mają zioło zamiast mózgu ... Idiotów powinno się kastrować, żeby patologia się nie szerzyła.  


Proszę nie mieszać tu zioła.

 

(2016/04/06 08:33)

o czym tu mowa ,jak nie ktorzy to tylko kasa ,stanowisko,a pies to tylko pies kot siersćiuch,inny człowiek to padalec albo pijak i  łagus,normalnie dzicz sie robi.Zero wychowania szacunku.

(2016/04/06 09:27)

Tak Dragon - chciałoby sie powiedzieć "człowiek człowiekowi Myszką Miki". Ludzie są bardzo agresywni, nie widzą nic poza swój czubek nosa. Kiedyś gdy wiosna przychodziła, brali grabie, szpadle, siali, sadzili koło swoich bloków - teraz biora psa na spacer i dla wyładowania swoich niewyrzytych ambicji, szczują koty.

Mówią, że kochaja swoje gołębie, a gdy złapią kota wypruwają mu flaki, wydłubują oczy i rzucaja biedne zwierze - niech zdycha. I zdycha, bo jest potencjalnym pożeraczem gołebia. 

Ech, ......................... 

(2016/04/06 09:54)

Jak mawia klasyk - człowiek psom, kotom i dżewom czupakabrom est. ;-) 

(2016/04/06 10:19)

wczoraj w Chodakowie osobiście zdejmowałem psa z ulicy ktorego jakis baran tak skutecznie i z rozpedem,(oczywiscie zostawiajac na środku ulicy )udeżył że zanim go znioslem polozylem na trawniku ,wykonałem telefon do lecznicy pies skonal.Najgorsze było to że próbował się podnosić ale tył łapy nie dawały rady ,chyba tylko jeszcze sece mocne ostatkiem sił biło ale też nie za długo.

(2016/04/06 11:25)

Ogólnie w Chodakowie bezpańskie psy to duży problem. Często widzę tam samotnie biegające psy. A samochody też zapindalają...

(2016/04/06 12:08)

Zaobserwowałam  na ogródkach działkowych takie   oto widoki. Drzewa  maja poobcinane konary, żeby ptaszki nie zrobiły sobie gniazda i na takim drzewie, bez konarów i gałęzi wiesz  się  jedna budke dla szpaka, żeby dziecku pokazać ptaka. To jest kakies szaleństwo.

Wieczorami w chodakowskim parczku ktoś strzela, żeby wypłoszyć ptactwo. Wtedy kiedy ptaki już na noc usadowiły się w gniazdach, strzałami sie je płoszy.

A  na placu zabaw w Chodakowie pojawiły się słupy, w czterech  narożnikach piskownicy, a na nich rozpieta ozstała płachta, która ma chronić dzieci przed porażeniem słonecznym. Przypominam, że niedawno pisaliśmy o wycince okazałych drzew na tym placu. Zastanawiam się, ile słupów i płacht trzeba jeszcze postawić, żeby osłonić te dzieci na zjeżdżalchach, huśtawkach i innym sprzęcie?

Przepraszam, że  odeszłam od tematu kotów. Temat nie jest mi obcy. Na Grunwaldzkiej pomaga im Pani Danusia i nie doścć, że nie ma pomocy to musi  znosić nieprzychylność  ludzi. 

(2016/04/06 13:28)

Ostatnio Pani Danusia została obsypana wyzwiskami kiedy wstawiła się za swoimi podopiecznymi. Osoba nadwymiar dobra i przychylna ludziom, musi znosić wyzwiska i prostackie przycinki. Wstyd.

 

(2016/04/06 14:26)

To prawda, kto pomaga zwierzętom, musi mieć bardzo twardą skórę. Nawet sprzątacze  bez zmróżenia oka sprzątają, kubki, puszki, butelki po pijakach, natomiast tackę po jedzeniu kota, którą wrzuciłam do kosza, wyciągnęli z tego kosza i nie chcieli zabrać z innymi śmieciami.

Trudno zrozumieć, że zwięrzata mają takie samo prawo mieszkać na Ziemi jak ludzie. 

 

 

(2016/04/06 14:41)

Publikować dane identyfikujące deliwentów, albo zdjęcia z delikatnym paseczkiem, zostaną społecznie napiętnowani.

(2016/04/06 16:37)

Akurat tego robić nie wolno, ale wolno zgłaszać na Policję przypadki znęcania się nad zwierzakiem - a szczucie, zadawanie bólu - fizycznego i psychicznego jest karalne. Z resztą właściciele psów maja w/g prawa pewne obowiązki i powinni się do nich stosować ze względu nie tylko na bezpieczeństwo innych zwierzat ale również ludzi.

(2016/04/06 21:20)

MIARĄ CZŁOWIECZEŃSTWA JEST STOSUNEK DO ZWIERZĄT - W SOCHACZEWIE  Z TYM CZŁOWIECZEŃSTWEM JEST NIESTETY ŻAŁOŚNIE, WIELU WCIĄŻ NIE POTRAFI  '' PO LUDZKU'' TRAKTOWAĆ BRACI MNIEJSZYCH........

 

(2016/04/09 17:16)

 

tak dla przypomnienia to pieski z Warszawskiej pojawily sie ponownie na ulicy ,są przeważnie pożną noca i biegną przez Senatorką ,Żeromskiego ,Pokoju ,dalej nie mialem czsu sledzić ale o podejściu do ęki nie ma mowy mimo podania jadła.

(2016/04/09 17:31)

Śledzę te psy. Maja miejsce - budę przy schronisku, dostają tam jedzenie, jednak są nadal wolne. Każdego dnia dostaję informację gdzie były widziane. 

(2016/04/09 22:27)

Teraz już szczucie kotów to za mało - polują na sarny. 

(2016/04/13 23:32)

bestialstwo ukarane

(2016/04/15 20:44)